Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MyszkaMiki napisał(a):
Madallena jak tylko dowiesz się coś o tym hoteliku to pisz proszę. Nie chcę, żeby sunia trafiła w złe miejsce


Myszko...nie ma takiej opcji,żeby trafiła w złe miejsce!!!
Nadzieńka będzie miała na miejscu osoby,które bedą do niej zaglądały...wesprą ją w wydobywaniu z marazmu.Jeśli to nie bedzie przynosiło widocznych efektów...będziemy dalej szukali wyjścia.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Zmieniłam jej allegro


Kochana,ale sklerotyk i gapiuch ze mnie!:shake:...dziękuję,że nie pogoniłaś mnie za ten poranny wpis na allegro! Dzięki!!!...
zgłosiła sie Pani,bardzo zainteresowana Nadzieją!Powiedziała,że będzie o Nadzię pytać i zaglądać do niej! Jest bardzo poważnie nią zainteresowana,ale w domu są małe dzieci i starszy już bokserek!Musimy więc wiedzieć jak sunia podchodzi do dzieci innych psiaków...ale najpierw trzeba wydobyć ją z marazmu i depresji!

Jaskółeczko...dziękuję bardzo!:loveu:

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Kochana,ale sklerotyk i gapiuch ze mnie!:shake:...dziękuję,że nie pogoniłaś mnie za ten poranny wpis na allegro! Dzięki!!!...
zgłosiła sie Pani,bardzo zainteresowana Nadzieją!Powiedziała,że będzie o Nadzię pytać i zaglądać do niej! Jest bardzo poważnie nią zainteresowana,ale w domu są małe dzieci i starszy już bokserek!Musimy więc wiedzieć jak sunia podchodzi do dzieci innych psiaków...ale najpierw trzeba wydobyć ją z marazmu i depresji!

Jaskółeczko...dziękuję bardzo!:loveu:


Nie martw się i nie przejmuj, nie można wszystkiego spamiętać ;)

Dobrze, że Nadzieja ma jakiegoś zainteresowanego nią człowieka - należy jej się.

Posted

Z Milejowa...jeśli dobrze zapamiętałam-obok Łęcznej!
Bardzo sympatyczna i konkretna Pani.

Niech Nadzia da sobie pomóc!!!Jest młodziutka,piekna i ...jednak wierzę,że szybko uda się jej wrócić do równowagi!!!:loveu:

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Z Milejowa...jeśli dobrze zapamiętałam-obok Łęcznej!
Bardzo sympatyczna i konkretna Pani.

Niech Nadzia da sobie pomóc!!!Jest młodziutka,piekna i ...jednak wierzę,że szybko uda się jej wrócić do równowagi!!!:loveu:

Ale chodziło mi skąd pani wie o Nadziei :evil_lol:

Posted

[quote name='ladySwallow']Poszła ode mnie ostatnia wpłata za bazarek - 21 zł. W sumie na konto Nadziei ode mnie powinno wpłynąć 153 zł

Za moment siadam do rozliczeń...na spokojnie i skrupulatnie...
Dziękuję za wszelkie wpłaty...będą bardzo pomocne!!!

Koszt transportu(paliwo) określony jest na 150zł.Do przelania dzisiaj!
Jak Nadzieja dojedzie do hoteliku,natychmiast musi mieć zakupioną karmę...prawdę powiedziawszy jeszcze nie rozglądałam się po cenach...jeśli nie bedzie innej możliwości kupię ją na allegro i prześlę na adres hoteliku.

No i informacja,która może zaszokować niektórych.
Przed momentem rozmawiałam z MyszkąMiki...Nadzia,ostro broni swojej izolacji,swojego kawałka za budą.Nie daje nikomu tam podejść.A to własnie,że może się schować i zaskorupić w swoim strachu i przerażeniu nie pomaga jej wyjść na zewnątrz i zainteresować się otoczeniem!
Długo nad tym myślałam...jak zrobić,by nie miała szansy się schować,by nie miała możliwości uciec przed wrażeniami z zewnątrz i...poprosiłam pana z hoteliku,żeby wyniósł Nadzi z kojca budę.
Ma zostać pusty kojec...kojec gdzie nie bedzie miała szansy się schować!
Kojec Nadzi jest z trzech stron murowany,ale obok za siatką będzie inny pies...i bardzo dobrze.Pan przemyśli jaki piesek by tam mógł być-najlepiej jakiś spokojny,nieszczególnie szczekliwy.Nadzia przecież miała "w swoim przeszłym życiu"kontakt codzienny z bernardynem i nie było uwag,że była do niego negatywnie nastawiona.Ten psiak może pomóc w socjalizacji sunieczki...dzięki Madallena!To może być pomysł trafiony w dziesiątkę!

Jednym słowem...teraz najważniejsze zataszczyć Nadzinkę do hoteliku...jeśli Myszce nie uda się znaleźć auta z kratką, i nie uda się Nadzi uspokoić na wybiegu, bedzie trzeba przewieźć ją w klatce. Niestety,ale nie będzie wyjścia.
Następne co ważne dla Nadzi,to nie dać się jej znowu schować.

Och suczeńko...ale łamańce nam przygotowujesz!...strategie jak na wojnę!!!:lol:...a tu jedna,panicznie wystraszona sunia.:-(
Trudno,mała,ale nie możemy odpuścić!

Może jeszcze coś podpowiecie...każda sugestia może okazać sie na wagę złota!

Posted

Hej,mam nadzieję że nadziejka szybko wróci do siebie i będzie można ją zabrać do wspaniałego i ciepłego domku!;)
Widziałam zdjęcia i ogłoszenie na allegro i oczywiście kontaktowałam się w sprawie beniusi,mam nadzieję że już niedługo będę mogła dać jej cudowną oazę spokoju i miłości której tak bardzo szuka:roll:
Pozdrawiam wszystkich ,trzymajcie za nas kciuki:multi:

Posted

Martysiek napisał(a):
Hej,mam nadzieję że nadziejka szybko wróci do siebie i będzie można ją zabrać do wspaniałego i ciepłego domku!;)
Widziałam zdjęcia i ogłoszenie na allegro i oczywiście kontaktowałam się w sprawie beniusi,mam nadzieję że już niedługo będę mogła dać jej cudowną oazę spokoju i miłości której tak bardzo szuka:roll:
Pozdrawiam wszystkich ,trzymajcie za nas kciuki:multi:


Witam serdecznie!:loveu:
Bardzo się cieszę...jutro będzie Nadziei potrzebne wiele gorących myśli!
Niech je poczuje i opadnie z niej ten paniczny strach...niech da sobie pomóc!

Posted

Postaram się być w hotelu przy odbiorze suni. Mam nadzieję, że Nadzieja da się wsadzić do samochodu i przewieźć do hotelu. Nadzieja, cyrki to wyczyniaj sobie od pojutrza! Jutro masz być grzeczna!:loveu:

Posted

Niestety nie udało się załatwić auta z kratą więc będzie musiała jechać w klatce :(

Czy może ktoś polecić jakiś tani nocleg dla dwóch osób gdzieś w okolicy? Może być w samej Warszawie. I żeby można było w okolicy coś zjeść

Posted

Myślę o noclegu. coś Wam znajdę (hoteli nie zanm w tamtych rejonach popytam się znajomych)

Wsadzenie jej do klatki wcale nie graniczy z cudem. Moze to i lepiej, nie bedzie ptrzeba jej "unosic" w bezposrednim kontakcie.

Parowki, smakolyki odpadaja sunia jest mocno zastraszona, nic jej nie bedzie interesowalo oczywiscie poza ucieczka (chociaz, moge sie mylic. moze nas zaskoczyc jak sie ja wyjmie na otwarta przestrzen).

Zeby akcja poszla sprawnie i szybko proponuje chwytak, najlepiej dwa. W jakis sposob trzeba bedzie zalozyc jej kaganiec i wtedy juz z gorki!

Generalnie nie jestem zwolennikiem uzywania sily ale w niektorych przypadkach trzeba. Tutaj wydaje mi sie, ze dla jej dobra sila i szybka akcja bedzie niezbedna...

Posted

Znajomy przyjedzie do schroniska o 9. Ja będę już przed 8 i posiedzę z sunią. Pan ze schroniska weźmie ją chwytakiem wyciągnie z boksu i za radą zuzlikowej zaprowadzi ją na wybieg i tam sobie godzinkę z nią posiedzę. Może po tym czasie uda jej się założyć smycz i kaganiec bez używania siły. Wtedy też okaże się czy faktycznie jest konieczność umieszczania jej w klatce. Mała ona nie jest ale psiak jest spory i nie będzie się mogła ruszać a to jednak długa droga

Posted

To ja idę spać. Przed 8 ruszam do suni, mam nadzieję wyjechać ok 9.
Nadziejo, teraz w Tobie cała nadzieja. Nie zawiedź Nas i bądź grzeczna, daj się grzecznie zaprowadzić do auta a będzie już tylko lepiej.

Będę w kontakcie telefonicznym z zuzlikową i ata więc któraś z nim z pewnością napisze jak wszystko przebiegło.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...