clo Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 pilnie bardzo pilnie szukamy kogos do wizyty przedadopcyjnej pomozcie prosze:) oraz transportu! Quote
Lionees Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 [quote name='clo']pilnie bardzo pilnie szukamy kogos do wizyty przedadopcyjnej pomozcie prosze:) oraz transportu![/quote] Fizia zmień tytuł,że szukamy kogos z Białegostoku na wizyte ,no i transportu Quote
clo Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 latus bedzie mieszkal w domuku z pania jednak potrzebna pilnie wizyta..bo musze ta pania sprawdzic..jest nim tak zachwycona ,ze az mam obawy;)wiec pilnie bo i pani na czasie zalezy a tak dwoch szczesciarzy by sie do reni kolejnych wyslalao:) Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Zmieniłam tytuł. Znamy kogoś z Białegostoku? Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Napisałam prośbę na wątku zbiorowym Białegostoku - może ktoś będzie mógł pomóc Quote
pędzelopka Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Podajcie namiary to zrobię nalot na Panią. Kiedy trzeba? dzisiaj,jutro? Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Ooo powaznie, to wspaniale!!!!:multi: Już wysyłam numer do pani Quote
pędzelopka Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Fizia opróżnij trochę skrzynkę bo nie mogę wysłać PW :P Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 właśnie widziałam...wybacz, juz opróżniłam Quote
clo Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 i jak kontaktowalas sie z pania?na kiedy wizyta?:)latus szuka transportu! Quote
pędzelopka Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Telefon wyłączony. Wydzwaniam cały czas i za każdym razem szczekaczka każe zostawić wiadomość :roll: Quote
clo Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 kurcze no ja wlasnie tez wczoraj tak mialam..i wyslalam pani smsa..i oddzwonila od razu Quote
pędzelopka Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Clo zrobiłam tak jak poradziłaś i rzeczywiście od razu oddzwonili. Wynik samej rozmowy telefonicznej - Negatywny. Niedoszłych właścicieli oceniam - Negatywnie. W zasadzie należałoby wpisać ich na czarne kwiatki ku przestrodze. Od początku. Dzwoni Pani dość niezrozumiałym dialektem (podlasko - procentowym) rzucając w słuchawkę , że ona chętna do adopcji. Jakoś umówiłyśmy się na wtorek.Proszę , żeby w tym dniu byli wszyscy domownicy na rozmowie. Za chwile słuchawkę porywa p.Dariusz i tym samym dialektem zaczyna wyjaśniać o co mu chodzi. Ma kawalerkę i mieszka sobie z kobitą. Twierdzi , że pies będzie miał wszystko bo kobita jest na zasiłku i dostaje całe 400zł. A on 1 pazdziernika idzie do pracy. Kobita cały dzień w domu więc pies będzie miał spacery.Np. z poprzednim wychodziła dwa razy dziennie , a czasami nawet i 3! (W tle Pani drze się "daj papierocha" - dosłownie) Mieli psa - 4 tygodnie.Od sąsiadki. Sąsiadka po tym czasie zabrała psa z powrotem - bo jak twierdziła pies jest chudy i się rozmyśliła ( nie pytajcie , ja też prawie nic z tego nie zrozumiałam).No i się zaczyna. Pytam czy oglądali pieski w naszym schronisku , gdzie znaleźli ogłoszenie o Łatku - pan twierdzi , że w życiu psa ze schroniska by nie wziął , jak coś to z giełdy - bo przynajmniej z papierem.Pan pyta dlaczego ja chcę oddać tego psa. Tłumaczę , że to nie mój pies , że ze schroniska , spod Warszawy itp. Pan Dariusz z deczka zdziwiony pyta czy rasowy. i czy "jasna rasa czy ciemna" (chyba chodziło o kolor).Tłumaczę , że kundelek. Samiec.Dorosły.Wykastrowany. Pyta jak wygląda , mówię ,że rudo biały - w łatki.W tle gorączkowa dyskusja. Jak to , pytam -czy państwo nie wiedzą którego psa chcą adoptować , jak wygląda , że ze schroniska, że dorosły ? Pani Iwono - mówi p.Dariusz - zrobimy inaczej. My jeszcze pomyślimy. Dobry pomysł , mówię , pomyślcie. Nastęnie grzecznościowe miłego weekendu , dziękuję pani za miła rozmowę. Koniec. Koszmar. Aż się wstydzę , że takie okazy zamieszkują moje miasto. Nigdy przenigdy nie wydałabym im żadnego zwierzęcia - choćbym nie wiem jak była zdesperowana. Przykro mi to mówić , ale szukajcie dalej . Gdyby ktoś chciał porozmawiać ze mną o tym jakże traumatycznym telefonie , lub ma wątpliwości co do mojej nominacji na czarne kwiatki - podam swój numer telefonu na PW i opowiem jeszcze raz ze szczegółami Quote
Lidan Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Pan Bóg ma różnych lokatorów, niestety... :shake: pędzelopka nie przejmuj się (łatwo mówić) Dzięki Tobie Łatek pobędzie dłużej w luksusowych warunkach :happy1: a tak... Lepiej nie myśleć co by się z nim stało. Quote
Lionees Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 :-o:-o:-o:-o:-o:shake::shake::shake: Pędzelopka dzięki Kochana za pomoc:Rose: Ale wiesz co,Tak to śmiesznie opisałaś,że nie mogłam się powstrzymać od śmiechu jak czytałam Twoją relację.Jednak dla Łatusia ani innego zwierzaczka nie byłoby śmieszne tam zamieszkać:shake: A tekst "daj papierocha" i "jaka rasa-jasna czy ciemna",po prostu wymiata:diabloti: Nie no ,Łatuś zostajesz chłopie dalej u mnie i uczymy się nowych rzeczy,bo nie wiem,czy ciotki-klotki raczyły zauważyć:mad:,że wcześniej napisałam,że Łatuś umie już podawać łapkę:loveu: Czyli poszukiwania domku trwają;) Fiziu zmieniaj tytuł na poprzedni:-P Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 O matko....:shake: Pędzelopko - serdeczne dzięki za pomoc, oczywiście Łatek tam nie pojedzie. A że umie podawał łapkę przeczytałam, tylko faktycznie jakoś zapomniałam wyrazić mój zachwyt :) Quote
clo Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 o matko no to ladnie..pedzolopko dziekuje ci w takim razie z apomoc i coz wstyd sie przyznac ale to ja wyszlam na idiotke nie doswiadczona..:(bo mi pani zupelnie co inneo mowila..z zadnym p.darkiem nie rozmawialam:(mowila ze ma dom..ze dzieci w poblizu sa ,ze duzy park itd ze ona by sama wrecz po niego przyjechala ale nie ma jak..ze sie w nim zakochala od pierwszego wejrzenia itd..ehh tyle juz rozmow adopcyjnych przeprowadzilam a tu taka porazka..boze:(wybaczcie ciotki...:(latus obiecuje ci maly ze juz domy dla ciebie to ja tak zmagluje kolejne ,ze hej...eh..czlowiek uczy sie non stop:( latus w takim razie potrzebuje duuuuzzzooo ogloszen....allegro jeszcze ma?przepraszam was raz jeszcze dalam sie zrobic w balona... Quote
dreag Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Uff, Pędzelopka, dobrze, że sprawdziłaś w czas i tak się to skończyło:roll:. Normalnie załamka z co poniektórymi. A takich kwiatków to ci u nas w Białym i okolicach urodzaj:cool1:. Niestety. Powodzenia Łatku! Quote
Lionees Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Na razie jestem uziemiona z robieniem zdjęć.Aparat mi się popsuł:shake: Pieniążki doszły,ale jestem chora i dopiero jak ozdrowieje to pójdę łatusia zaszczepić. Quote
Lidan Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='clo']o matko no to ladnie..pedzolopko dziekuje ci w takim razie z apomoc i coz wstyd sie przyznac ale to ja wyszlam na idiotke nie doswiadczona..:(bo mi pani zupelnie co inneo mowila..z zadnym p.darkiem nie rozmawialam:(mowila ze ma dom..ze dzieci w poblizu sa ,ze duzy park itd ze ona by sama wrecz po niego przyjechala ale nie ma jak..ze sie w nim zakochala od pierwszego wejrzenia itd..ehh tyle juz rozmow adopcyjnych przeprowadzilam a tu taka porazka..boze:(wybaczcie ciotki...:(latus obiecuje ci maly ze juz domy dla ciebie to ja tak zmagluje kolejne ,ze hej...eh..czlowiek uczy sie non stop:( latus w takim razie potrzebuje duuuuzzzooo ogloszen....allegro jeszcze ma?przepraszam was raz jeszcze dalam sie zrobic w balona...[/QUOTE] A nie pomyliły się Wam numry telefonów? Na pewno to te same domki? Dziwne, że ten p. Darek nic nie wiedział, tzn nie wiedział nawet jaka to rasa i kolor psa :hmmmm: Allegro skończyło się dzisiaj. Quote
fizia Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Okropne jest to, że tak nie można ufać ludziom... Tak by się chciało pomóc tym psiakom, a może się okazać, że trafią z deszczu pod rynnę. Ale miejmy nadzieję, że Łatek już niedługo trafi do wspaniałego Domu! Quote
clo Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 latus pieknie prosi o allegro z wszelkimi wyroznieniami ktore oplacimy lidan mozna sie do ciebie usmiechnac?:) Quote
Lidan Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Można, można...Jak dojde do siebie wreszcie to wezmę się do działania :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.