agata51 Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 (edited) Taka czarna, taka piękna i nikt jej nie chce! Edited November 7, 2013 by agata51 Quote
agusiazet Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Przelałam listopadowa deklarację dla Nadinki, proszę o info, czy moje deklaracje dochodzą i co z tymi wysyłanymi wcześniej na konto osoby prywatnej? Quote
Hope2 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 PRZEKLEJAM Z FB :) [h=5]Fundacja Grey Animals udostępnił(a) swoje zdjęcie. [/h][FONT=lucida grande]Kochani, cuda się dzieją. Ci, którzy trzymają kciuki za Garreta, niech trzymają dalej, mocno. Ale CAŁA RESZTA, równie mocno, trzyma za NADIĘ! Wciąż dość dzika Nadia nigdy nie spodobała się nikomu - mało tego, mało kto ją w ogóle widział z bliska. Pojawiła się osoba, która myśli o jej adopcji, ale przede wszystkim która chce z nią pracować, chce teraz - przed ewentualną adopcją - przyjeżdżać, zabierać Nadię na spacery, oswajać ją ze sobą. Jeśli to się uda, to ja absolutnie i kompletnie wymiękam. Nadia jest u mnie dłużej, niż sama Fundacja [/FONT] [FONT=lucida grande] [/FONT] Quote
Hope2 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 agusiazet napisał(a):Przelałam listopadowa deklarację dla Nadinki, proszę o info, czy moje deklaracje dochodzą i co z tymi wysyłanymi wcześniej na konto osoby prywatnej? Na te pytania może odpowiedzieć jedynie Wiosna-ale chyba już nie wchodzi tutaj...nie wiem nawet, czy jeszcze na dogo wchodzi... Quote
agusiazet Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 [quote name='Hope2']PRZEKLEJAM Z FB :) Fundacja Grey Animals udostępnił(a) swoje zdjęcie. [FONT=lucida grande]Kochani, cuda się dzieją. Ci, którzy trzymają kciuki za Garreta, niech trzymają dalej, mocno. Ale CAŁA RESZTA, równie mocno, trzyma za NADIĘ! Wciąż dość dzika Nadia nigdy nie spodobała się nikomu - mało tego, mało kto ją w ogóle widział z bliska. Pojawiła się osoba, która myśli o jej adopcji, ale przede wszystkim która chce z nią pracować, chce teraz - przed ewentualną adopcją - przyjeżdżać, zabierać Nadię na spacery, oswajać ją ze sobą. Jeśli to się uda, to ja absolutnie i kompletnie wymiękam. Nadia jest u mnie dłużej, niż sama Fundacja [/FONT] [FONT=lucida grande] [/FONT] Piękna jest, wygląda jak moją już nietymczasowa Bira, tylko smutniejsza:( Quote
agusiazet Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Hope2 napisał(a):Na te pytania może odpowiedzieć jedynie Wiosna-ale chyba już nie wchodzi tutaj...nie wiem nawet, czy jeszcze na dogo wchodzi... I właśnie to mi się nie podoba, że od kilku lat płacę, a Wiosna tutaj nie zagląda, ma darczyńców w poważaniu:( Żal mi tylko Nadinki..... Quote
agata51 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 agusiu, wiosna nie ma darczyńców w poważaniu, zapewniam cię. Jest wdzięczna za każdy grosz. Chcesz, żeby się z nami rozliczyła? No to Nadia wyląduje w schronie. Niech ci nie będzie żal Nadii - daj boże każdemu. Quote
agusiazet Posted December 28, 2013 Posted December 28, 2013 W dniu dzisiejszym przelałam moją ostatnią deklarację dla Nadinki. Przepraszam, ale o suni nie ma wiadomości już od bardzo dawna. Jak zaczną się pojawiać - wrócę do wpłacania! Powodzenia Nadinko! Quote
lenka12 Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Witam :) Nie wiedziałam,że Nadia ma swój wątek na dogo. Ja też bardzo polubiłam, Nadię. Zabieraliśmy Ją u Wiosny na spacery, dziewczynka ładnie chodzi na smyczy, ciągle niestety jest nieprzekonana tak na 100%do ludzi,ale robi postępy: daje zapiąć się na smycz, bierze smakołyki z ręki, a puszczona na wybieg hasa jak mały szczeniak. W przyszłym tygodniu być może uda mi się dotrzeć do Fundacji, to przekażę wieści od Nadii:) Quote
agata51 Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 A co z tą osobą, która chciała adoptować Nadię? Przyjeżdża i oswaja? Quote
lenka12 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Niestety osoba, która chciała adoptować Nadię na razie nie przyjeżdża do Niej, była kilka razy, wzięła Nadię na spacer i miała pojawić się jeszcze... może się jeszcze namyśli, czekamy. A Nadia ma się dobrze, na wybiegu rozrabia, lubi pobiegać za piłką i z innymi psiakami. Do ludzi też powoli się przekonuje...agata51 napisał(a):Czekamy na wieści. Quote
agata51 Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 O matko, to znowu nie ten. Nadinko, będę powtarzać bez końca - BLACK IS BEAUTIFUL! Quote
__Lara Posted March 11, 2014 Posted March 11, 2014 lenka12 napisał(a):Witam :) Nie wiedziałam,że Nadia ma swój wątek na dogo. Ja też bardzo polubiłam, Nadię. Zabieraliśmy Ją u Wiosny na spacery, dziewczynka ładnie chodzi na smyczy, ciągle niestety jest nieprzekonana tak na 100%do ludzi,ale robi postępy: daje zapiąć się na smycz, bierze smakołyki z ręki, a puszczona na wybieg hasa jak mały szczeniak. W przyszłym tygodniu być może uda mi się dotrzeć do Fundacji, to przekażę wieści od Nadii:) To i tak bardzo dużo, przecież ona była taka dzikawa. Quote
agata51 Posted March 17, 2014 Posted March 17, 2014 Miło cię widzieć, Lareńko! Dzikawa? Delikatnie powiedziane. Wysłałam deklaracje za I - V. Wciąż mam nadzieję, że Nadia znajdzie dom. Cudna jest! Czarne musi być trochę dzikie. Quote
__Lara Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 agata51 napisał(a):Miło cię widzieć, Lareńko! Dzikawa? Delikatnie powiedziane. Wysłałam deklaracje za I - V. Wciąż mam nadzieję, że Nadia znajdzie dom. Cudna jest! Czarne musi być trochę dzikie. Witam, witam :) No dokładnie, dlatego powala mnie postęp jaki zrobiła, że tak się zsocjalizowała. Quote
agata51 Posted March 27, 2014 Posted March 27, 2014 Ona jest już do wzięcia. Bo do kochania już od dawna była. Quote
wiosna Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Hej! :loveu: Lenka wspomniała ostatnio, że ktoś z Was dopytywał co u małej, a tu widzę spory ruch - myślałam, że wątek umarł dawno dawno i nic się tu już nie dzieje. Agusiazet - cóż mogę powiedzieć - przykro mi, że poczułaś się urażona i masz wrażenie, że mam darczyńców w poważaniu. Fakt faktem - nie należę do tych, którzy siedzą co dzień przy komputerach i spędzają masę czasu na pisaniu, dziękowaniu, foteczkach, komentarzach i pościkach - ale tak jest między innymi dzięki Nadii, i całemu stadu jej podobnych. W miarę na bieżąco pojawiają się jednak informacje na facebooku - w tym oczywiście o Nadii. Są to informacje publiczne i kto chce, może je znaleźć, nawet nie mając konta na facebooku. Do rzeczy jednak - gorąco dziękuję tym z Was, którzy pamiętają o Nadii. Agato - Tobie szczególnie dziękuję za zaufanie, ciepło mi się zrobiło jak przeczytałam Twojego posta. Jak Nadia? Jedzenia jej nie brakuje, nie ma też dnia, żeby została bez opieki. Jest z nami i myślę, że niezależnie od znikających chętnych, ogłoszeń o adopcji, na które swoją drogą ciągle brak odzewu, poszukiwań domu i wszystkiego, co się wokół Nadii dzieje w wielkim świecie, ona sama jest tu po prostu w domu. Jest u nas prawie całe życie, tylko nas się nie boi. Obcy są dla niej straszni, a my nie mamy ludzi, którzy mogliby regularnie przyjeżdżać i pracować z małą, żeby ten lęk odsunąć. Jednak z nami jest spokojna, bezpieczna. Pilnuje swojego podwórka, broni swojego stada. Chodzi pluskać się w swoim bajorku, biega po swoich ścieżkach i łąkach. Ma swoich kumpli, stado, rodzinę. Nie wiem, czy uda nam się znaleźć dom dla Nadii. Nie, żebyśmy przestali szukać - poza okresem kłopotów z drukarką mała ma ciągle odnawiane ogłoszenia, widuje ją sporo ludzi. Coś w tym jest, że czarne psy są mniej chętnie adoptowane - nawet naukowcy zajęli się tym tematem i znaleźli przyczyny. Pani, która kilka razy przyjechała do małej też przestała się odzywać. Dla ludzi zainteresowanych adopcją Nadia jest problemem, dzikim psem, mocno wymagającym obowiązkiem. W najlepszym przypadku może być wyzwaniem. Dla nas jest naszym psem, traktujemy ją tak samo, jak inne nasze psy - zarówno te nasze własne, jak i nasze-fundacyjne czy nasze-hotelowe. Z każdym dniem jest o włos więcej tego, co nas łączy. Tutaj jest album Nadii - niewiele, chyba jeden czy dwa spacery, ale może Wam się spodoba: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.680752665301384.1073741869.175583302484992&type=3 Postaram się tu czasem zajrzeć. Nie wiem, na ile się uda, bo doba nie chce się naciągać, a ja wciąż nie oduczyłam się spać, ale czasem zajrzę. Do znów! :) Quote
agusiazet Posted April 9, 2014 Posted April 9, 2014 Nie proszę ani o podziękowania, ani o częste zaglądanie na wątek Nadinki. Mnie zadowoliłaby jedna fotka i jedna informacja miesięcznie Tylko tyle i aż tyle! Quote
wiosna Posted April 9, 2014 Posted April 9, 2014 Aga, staram się wstawiać info na facebooka. zdjęcia rzadziej, ale też. Dasz radę czasem tam zajrzeć? Quote
__Lara Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 To prawda, coś w tym jest - czarne psy są mniej adopcyjne :/ Quote
Ra_dunia Posted May 12, 2014 Author Posted May 12, 2014 przepraszam, ze tak dlugo mnie nie bylo...sila wyzsza... Ciesza postepy Nadii i kazda jej fotka. Dzieki Wiosno! Mam nadzieje, ze konto macie to samo, bo caly czas gdy tylko moglam cos tam dla Nadii przelewalam - zwrotow nie bylo, wiec chyba ok ;) Quote
agata51 Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Cholera, dwa razy podchodziłam, peany na cześć Nadii i wiosny powypisywałam i wcięło. Może jutro przyjdzie mi ochota, ale przyznaję, że się zniechęciłam. Quote
wiosna Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Agata :loveu: mi też się zawsze odechciewa pisać jak mi wetnie napisan[FONT=arial]y tekst. Powinna[/FONT][FONT=arial] wszędzie b[/FONT][FONT=arial]yć opcja autosave na takie okazje ;) Ra_dunia - dziękuję Ci za te wpłat[/FONT][FONT=arial]y, dochodzą ocz[/FONT][FONT=arial]ywiście wsz[/FONT][FONT=arial]ystkie. Konto to co wted[/FONT][FONT=arial]y [/FONT][FONT=arial]istnieje, choć teraz firma nie jest Patr[/FONT][FONT=arial]yka, nasze ścieżki się rozplotł[/FONT][FONT=arial]y. Jednak w[/FONT][FONT=arial]płat[/FONT][FONT=arial]y które jeszcze "przez zasiedzenie" tam dochodzą Patr[/FONT][FONT=arial]yk przekazuje mi na nowe konto[/FONT][FONT=arial], ale to nie jest żaden problem. Jeśli jednak Tobie nie robi to różnic[/FONT][FONT=arial]y, to podam Ci konto fundac[/FONT][FONT=arial]yjne, bo[/FONT][FONT=arial] Nadia jest podopieczną Gre[/FONT][FONT=arial]y Animals: 54 1050 1504 1000 0023 5398 5498 (konto w ING). Mam znów kilka now[/FONT][FONT=arial]ych fotek, postaram się wrzucić jak t[/FONT][FONT=arial]ylko je obrobim[/FONT][FONT=arial]y. Ostatnio u nas mniej psów, zrobiło się wreszcie trochę luźniej, i Nadia razem z trójką chłopaków mieszka w zasadzie na stałe na w[/FONT][FONT=arial]ybiegu, co ch[/FONT][FONT=arial]yba bardziej jej się podoba niż noce w kojcu. [/FONT][FONT=arial]Ach, ob[/FONT][FONT=arial]y taki stan trwał jak najdłużej, chociaż przecież lada moment zacznie się wakac[/FONT][FONT=arial]yjn[/FONT][FONT=arial]y "w[/FONT][FONT=arial]ys[/FONT][FONT=arial]yp".[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.