Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bemebenek wczoraj znalazł nowy, wspaniały dom (inny niż ten, o którym wspominałam, bowiem cieczka Kasi suni utrudniała adopcję, a niuniek czekał, wspólnie stwierdziliśmy, że tak będzie najlepiej).

Pani zadzwoniła do schroniska wczoraj (akurat z nią rozmawiałam), zapytała, czy mamy boksery i przyjechała.

Okazało się, że w 2006r Pani brała od nas bokserkę, która niestety odeszła. Państwo od 25 lat zawsze mieli boksery... wiedzieliśmy, że to właśnie na nich Bembenek czekał. (Kasiu może tak miało być...).

Po całym adopcyjnym wywiadzie, długich rozmowach - telefon do Kasi, co robimy i klamka zapadła. Bembenek dostał szansę na nowe lepsze życie!

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Cezara-Maksa zdiagnozowano chorobę łap, jest ona spowodowana grzybami typu malessezia.
Chłopak ma łapy smarowane imaverolem, dodatkowo "moczone" w rivanolu, dostaje tylko i wyłącznie suchą karmę...

Ale... jest to choroba, która wymaga dużej cierpliwości ze strony właściciela, na pewno nie da jej się wyleczyć w schronisku, a i ewentualny, przyszły dom musi się liczyć z długotrwałym i nie rzadko nawracającym się leczeniem.

Posted

Nie mam teraz weny, więc kopiuję opis, który pojawi się na stronie ciapkowa.
Na razie powinien wystarczyć...


[FONT=Verdana]CEZAR – MAKS[/FONT]
[FONT=Verdana]Cezar – Maks to ok 7 letni bokser. Do gdyńskiego schroniska trafił, jako znaleziony… jednak prawdy nigdy się nie dowiemy. Jego dwuczłonowe imię wynika stąd, iż osoba, która go znalazła tak na niego wołała i pies na obydwa imiona reaguje. Cezar-Maks początkowo był bardzo nieufny, spięty, zdezorientowany, przerażony, z czasem, dzięki codziennym spacerom zaczął otwierać się na ludzi. Psiak zna podstawowe komendy, uwielbia smakołyki, jest psem pewnym siebie, ale i karnym. Cezar-Maks cierpi na grzybicę łapek, niestety w warunkach schroniskowych jest ona nie do wyleczenia. Czy znajdzie się jakiś miłośnik rasy, który da mu szansę?[/FONT]

  • 3 weeks later...
Posted

byłam dzisiaj u Bembenka,wszystko w jak najlepszym porządku,jest bardzo szczęśliwy,nowi Państwo to cudowni ludzie,do towarzystwa Beniu ma 4 kotki i jednego kocurka,

za to u Maksa nie jest najlepiej,niknie w oczach...

szerzej na stronach FBwP

  • 3 weeks later...
Posted

Cezar od ponad tygodnia przebywał u mnie ma mini-tymczasie,jako rekonwalescent po kastracji,jurto wybiera się do docelowego Domu Tymczasowego w Borach Tucholskich:-),chorobę,którą u niego zdiagnozowano ma na 4 łapach i brodzie...

Posted

Max miał wczoraj atak padaczki,jest pod opieka weta,jutro wraca i badania...
ze stosunkiem do ludzi -różnie,Max musi poznać,żeby zaufać, nie jest agresywny,ale tez nie jest wylewny,najwyżej naburczy,żeby go zostawic w spokoju, tylko do obcej osoby,generalnie lubi męzczyzn,jest bardzo karny,zna komendy na miejsce,siad waruj,daj głos,nie ciagnie na smyczy,u weta wszystko mozna z nim zrobić,dogaduje sie z moja sunią ,kota tez już nie goni,dużych psów-samców nie toleruje,małe nie przeszkadzają
zdjęcia -pewnie,ze mam chyba już cały album,jak sie wyjasni maksowa choroba,to wstawię,teraz nie mam głowy i nawet nie wiem jak

Posted

tak,przed podróżą dostał znowu lekkiego ataku,ale zaaplikowano go tabletkami uspokajającymi,całą drogę przespał,dobrze ,że to już ostatnia podróż,ale za to przez całą Polskę

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...