Jump to content
Dogomania

złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 763
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Shilka dzisiaj idzie na ostatni zastrzyk i mamy nadzieje,że będzie już całkiem zdrowa:). Ogólnie ostatnio stała się taka bardziej "żywa", jest skora do zabaw, biegania, uwiebia bawic się z psami(ważne żeby nie był duzo większy od niej). Wreszcie popołudniami chodzimy na prawdziwe spacery. Oczywiście żeby nie było tak różówo,to nasz piesek nadal potrafi się "zaprzeć"i nie iść tam,gdzie ja bym chciała, albo nagle stanąć i odmówić wszelkiej współpracy. Ale ja już się do tego przyzwyczaiłam, więc nie przeszkadza mi to tak bardzo jak na początku:)

Posted

Korenia napisał(a):
Całe szczęście, że wyniki są super :)
Skąd ja znam to zapieranie się... dzisiaj myślałam, że normalnie tą swoją sucz zostawie i pójdę...


Miło przeczytać,że nie tylko moje stworzenie jest jakie uparte:).Ja ją zostawiam i idę sobie dalej, jeśli znajdujemy się na w miarę bezpiecznym terenie(ogrodzone działki, czy jakaś polana), chocaiż i tak zawsze mam przed oczami jakieś straszne widoki, ze ona sie obróci i pójdzie przed siebie a ja bedę ja musiała gonić:). Ale jeśli właśnie ją zostawię i odejdę dość spory kawałek, to ona po jakimś czasie przybiega do mnie i dalej idzie już grzecznie. Gorzej,jeśli stanie się to na ulicy,czy w jakimś innym ruchliwym miejscu-bo wtedy albo musze jej ustapić i pójśc tak gdzie księżniczka sobie życzy, albo pociągnąc ją, gdy np nadjeżdża samochód a ona postowiła zostać i nie ruszać się.

Posted

No my dzisiaj na osiedlu... stoi i stoi, rozgląda się, patrzy tym swoimi oczami i mówi, że dalej nie pójdzie, bo mokro!!
Odcinek, który powinnyśmy przejść w ciągu 10 minut pokonałyśmy chyba w ciągu 30 minut. Większą część drogi musiałam ją ciągnąć... ja już chce wiosne, żeby mokro nie było, bo to moje cielsko w ogóle nie chce chodzić po mokrym...

Posted

A my dzisiaj bylismy w parku i chodziłyśmy po ścietych drzewach (mam zdjecia ale internet tak wolno mi dzisiaj chodzi,że nie dałam rady dodać). Pobiegałyśmy troszke, pobawiłysmy sie i potem były 4 godziny spania w domu:).
Wczoraj bylismy u weterynarza i niestety musimy przyjść jeszcze w poniedziałek na kolejny zastrzyk. Oczy już jej nie ropieją,ale spojówki nadal są zaczerwienione. W poniedziałek weterynarz ma zdecydować, jakie leki będą dalej stosowane.

Posted

...jejku po prostu chce mi sie płakać ze szczęścia jak wspaniale miewa sie, mimo jej problemow zdrowotnych nasza niunia.....
jak sobie przypomne jej wzrok kiedy ci ludzie oddali ją pielęgniarzowi w schronisku...
ale paradoksalnie..... zrobili jej wielką przysługe ;)

Posted

kikou napisał(a):
...jejku po prostu chce mi sie płakać ze szczęścia jak wspaniale miewa sie, mimo jej problemow zdrowotnych nasza niunia.....
jak sobie przypomne jej wzrok kiedy ci ludzie oddali ją pielęgniarzowi w schronisku...
ale paradoksalnie..... zrobili jej wielką przysługe ;)


Cieszę się, że Shila jest szczęśliwa-robimy wszystko by tak było:).
Dzisiaj znowu weterynarz, bo niestety oczy nadal ma zaczerwienione, zobaczymy co powie.

Posted

To zdjęcie oddaje wszystko . Justyna, Shilka lepiej trafić nie mogła. Daliście jej dom pełen miłości, jesteście odpowiedzialnymi ludźmi , nie zniechęcacie się , mimo jej humorów, problemów. Jesteście złoci :) Normalnie wzruszyłam .... no i mam nadzieję, że zdjęcia będą częściej !!!! Bo jak nie to cioteczki Ci żyć nie dadza:)

Posted

No ona do miziania jest pierwsza, także chętnych zapraszamy:) .
Zdjecia oczywiście będą, teraz dzień jest już dłuższy i po pracy mam więcej szans i możliwości by naszą księżniczkę obfotografować:).
Wczoraj byłyśmy na kontroli u weterynarza no i Shilka nie dostaje już antybiotyku,ale ma zmienione krople, bo spojówki nadal zaczerwienione. Następna kontrola w czwartek.
A ja /wam juz pisałam jak moja psica spędza poranki?Otóż prawie całą noc śpi ładnie w swoim posłanku, nad ranem tak ok 4 wślizguje się do mnie do łóżka i cichuteńko się kładzie, tak żebym się czasem nie obudziła i nie kazała jej wrócić na posłanko. Tak sobie śpimy do 5.20 kiedy to dzwoni mój budzik i Shilka zadowolona wchodzi na mnie i mówi"teraz już nie śpisz, wiem bo dzwonił budzik, więc mnie miziaj"i rozkłada się na plecy. No to skoro już nie śpię, to miziam księżniczkę:).Potem ja wstaje o ona oczywiście zostaje w łóżku i śpi tam, póki jej nie zawołam,że wychodzimy na dwór:)

Posted

Dzsiaj Shilka pół nocy spała ze mną w łóżku. Przyszła taka biedna do mnie w środku nocy no i musiałam ją wpuścić. Moze śniło sie jej coś niedobrego?wskoczyła, zajęłą 2 poduszki i 3/4 łóżka no i tak dospałyśmy do rana:).Potem poranny spacerek, jedzonko no i Shila dalej na łóżku, musi przecież dospać:).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...