Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpłata dotarła dziś z rana, pięknie dziękujemy! :loveu: Byliśmy dziś u Buni na badaniu krwi, wyniki będą pewnie w poniedziałek. Czekamy na nie z niecierpliwością. Sarence zawsze włącza się w gabinecie poczwórne ADHD, tyle nowych i interesujących zapachów, trudno się Sarze oprzeć. Kręci się jak szalona po całym gabinecie. Przekazaliśmy dziś Buni kolejną ratę, spłacone jest już 335 zł :)

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Sarenka musiałaby mieć super ekstra najlepszy dom, to złoty pies o niesamowitym charakterze. Uznaliśmy, że skoro ma przed sobą ograniczoną krótką długość życia najlepiej będzie, jeśli nie zmieni już domu. Myślimy tu tylko i wyłącznie o jej dobru, przywiązała się do nas, ma najlepszą opiekę weterynaryjną, a my dbamy o nią, jak najlepiej potrafimy i wydaje mi się, że niczego jej nie brakuje i jest szczęśliwa. Ten 13 letni pies ma w sobie duszę szczeniaka, codziennie musi się wyszaleć z piłką, inaczej nie da nam żyć. Oczywiście jeśli zgłosiłby się super forumowy dom, w którym miałaby lepiej niż u nas, np. kogoś kto jest cały czas w domu, pomyślelibyśmy o oddaniu jej, ale te najlepsze domy są już zapsione. Sara to mała zazdrośnica, a my nie mamy innych psów, zajmujemy się głównie kotami. Na wspaniałe domy czeka się długo, a boję się, że Sara ma za mało czasu, a nikt z poza dogo nie wziąłby psa z takim wyrokiem. Na szczęście póki co wyniki krwi nie pogarszają się, przyplątała się tylko jakaś infekcja, ale nie ma się czemu dziwić skoro ma wyciętą śledzionę, dostała antybiotyk. Wracając do sprawy domy: jeśli jakiś super dom z forum jest chętny to czekamy na propozycje :razz:

Posted

Odebraliśmy dziś zamówioną dla naszego kochanego spanielątka (a raczej diablątka) 10m linkę treningową. Ze względu na głuchotę i brak dostępu do ogrodzonego terenu nie możemy spuścić jej ze smyczy, a to 13-letnie ADHD musi się przecież wyszaleć.na tak długiej lince porządnie się wybiega. Tak więc byliśmy dziś na pierwszym spacerze na tak długiej smyczy, zabraliśmy nową piłkę. Sara oszalała, podskakiwała jak zając, ganiała za mną, a z piłki zostało tyle :evil_lol:

Posted

Czy ktoś wie, czy w Łodzi można kupić drybedy czy jedynie przez internet?
Sarenka zaczęła się moczyć podczas snu, nie zawsze, czasem mniej, czasem bardziej, ale jednak.. Mimo tego na spacerach wciąż roznosi ją energia. Jaki preparat na stawy możecie polecić? Ta wilgotna jesienna pogoda daje naszemu diabełkowi w kość :shake: Za to w końcu ustabilizowało się trawienie - nie pręży się już na każdym spacerze co 5 metrów :)

Posted

Osobiscie nie polecam drybedów, za drogie i za mało wydajne :roll: Lepszy będzie podkład z grubszego, złożonego 2-4 razy polaru, też wchłania, można sobie samemu uszyć ;)

A na stawy najlepszy jest arthroflex.

Posted

Ulvhedinn, dzięki za radę :) W takim razie nie zamówiłam drybedu, zobaczymy, jak będzie sprawdzał się gruby polarowy koc. Arthroflex ma trochę kosmiczną cenę, ale jeśli faktycznie jest skuteczny i pomoże jej, to zamówię go na dniach.Dziś na spacerze Sarenka koniecznie chciała pobawić się z 1,5 roczną sunią, ale niestety wzrok i kondycja już nie te co kiedyś. na szczęście pogoda ducha i serduszko te same :)

  • 1 month later...
Posted

Sarenka jutro lub tuż po świętach jedzie na kolejne badania krwi, póki co wyniki nie pogarszają się, co nas bardzo cieszy :) Dług już w całości spłacony. Łobuz zaokrąglił się, nie ma śladu po zapadniętych boczkach. Umówiliśmy się na 7go stycznia do doświadczonego psiego fryzjera, Sara była strzyżona jakieś 4 miesiące temu, a sierść pod brzuchem, na łapach i uszach jest już za długa, nie chcę, żeby się skołtuniła. Szukałam fryzjera, który ma doświadczenie z takimi psami, Sarenka miała poduszeczki pokaleczone nożyczkami, bo poprzednie opiekunki same wycinały jej sierść, boi się dotykania całych łap, a nożyczki i szczotkę chce zagryźć, jak tylko je widzi. I w końcu chyba takiego znalazłam :) Mogłabym obciąć ją w domu, ale wyglądałaby i przede wszystkim czułaby się jeszcze gorzej niż teraz, a ona uwielbia być w centrum zainteresowania, więc myślę, że taka wizyta ją ucieszy. Po cudownym leku na stawy od Buni Sarenka przestała się moczyć i nie widać już takiej bolesności w stawach biodrowych. Zrobiła się wybredna i wybiera warzywa z jedzenia :P Od kiedy się ochłodziło Sara wychodzi na spacery tylko, żeby się załatwić i czym prędzej ciągnie do domu, nie chce już tak jak wcześniej spacerować w nieskończoność. Sarenka pozdrawia wszystkich dogomaniaków :)

Posted

Cieszę się, że Sarenka nadal cieszy się dobrym zdrowiem. :multi:

Trzeba było pisać, że szukasz fryzjera, poleciłabym Ci znajomą ze spanielowego. ;)
Ale mam nadzieję, że ta fryzjerka, którą znalazłaś też będzie wiedziała co, jak i gdzie się robi u spaniela. :p

Posted

Ktoś podpowiedział mi Psi Salon na Pomorskiej w Łodzi, podobno mają tam duże doświadczenie, często doprowadzają schroniskowce po przejściach do porządku w promocyjnych cenach, strzygą psy agresywne i wszyscy pracownicy są przeszkoleni w behawioryzmie :cool3: nie zależy mi na modnej fryzurze, zresztą zupełnie nie mam o tym pojęcia, kobitka przez telefon coś mi tłumaczyła, że na górze się trymuje, tu to, tam tamto itd ale to nie moja dziedzina i nie wiem, o co jej chodziło. Najważniejsze, żeby Sarze było wygodnie, po to ją strzyżemy. Zresztą za taką cenę, jaką mi podała muszą wszystko zrobić perfekt, bo inaczej własnoręcznie bez użycia nożyczek ostrzygę tę fryzjerkę, jeśli Sarence coś nie będzie odpowiadało :diabloti:

Posted

karoluch napisał(a):
Ktoś podpowiedział mi Psi Salon na Pomorskiej w Łodzi, podobno mają tam duże doświadczenie, często doprowadzają schroniskowce po przejściach do porządku w promocyjnych cenach, strzygą psy agresywne i wszyscy pracownicy są przeszkoleni w behawioryzmie :cool3: nie zależy mi na modnej fryzurze, zresztą zupełnie nie mam o tym pojęcia, kobitka przez telefon coś mi tłumaczyła, że na górze się trymuje, tu to, tam tamto itd ale to nie moja dziedzina i nie wiem, o co jej chodziło. Najważniejsze, żeby Sarze było wygodnie, po to ją strzyżemy. Zresztą za taką cenę, jaką mi podała muszą wszystko zrobić perfekt, bo inaczej własnoręcznie bez użycia nożyczek ostrzygę tę fryzjerkę, jeśli Sarence coś nie będzie odpowiadało :diabloti:

Prawdę mówiąc to chyba najpopularniejszy Salon urody dla psiaków w Polsce. Właścicielką jest Pani Ewa Grabowska, która prowadzi kursy strzyżenia psów, także nie ma raczej możliwości, że coś może być nie tak. ;)
Ale ceny domyślam się, że mają niezłe. ;)

Posted

Ulv napisz coś o tym, że Sarenka już w nowym domu, święta zabrały mi wenę ;) Co do salonu, to chcemy, żeby zajęli się Sarenką super profesjonalnie, żeby to była dla niej przyjemność, a nie stres, bo to nerwus i straszek jest. Zdjęcia oczywiście będą :) oprócz cen, kosmiczne mają też terminy, mamy wizytę dopiero 7go stycznia :crazyeye:

Posted

karoluch napisał(a):
Ulv napisz coś o tym, że Sarenka już w nowym domu, święta zabrały mi wenę ;) Co do salonu, to chcemy, żeby zajęli się Sarenką super profesjonalnie, żeby to była dla niej przyjemność, a nie stres, bo to nerwus i straszek jest. Zdjęcia oczywiście będą :) oprócz cen, kosmiczne mają też terminy, mamy wizytę dopiero 7go stycznia :crazyeye:

Hmmm, co to znaczy, że Sarenka już w nowym domu? :hmmmm:

  • 2 weeks later...
Posted

Zgodnie z obietnicą przedstawiamy relację z wizyty Sarenki u fryzjera. Wszystko odbyło się bezstresowo, fryzjerka stwierdziła, że kluczem w przypadku naszego niedobrzelca jest spokój i niespieszenie się. W ten sposób Sarenka spędziła wczoraj w Salonie 3,5 godziny :-o Strzyżenie miało być praktyczne i sprawdza się super; Sara uwielbia skakać po zaspach śniegu, teraz nie ocieka już błotem po powrocie do domu, a uszy nie nasiąkają całe wodą, gdy pije. Nie wiedziałam, że zrobiła się taka okrąglutka :oops:

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='Asia & Ginger']http://images42.fotosik.pl/157/07c0a0ea81e56776med.jpg
O kurcze, jaka śliczna babulinka. :loveu: :loveu: :loveu:


A jak zdróweczko, jak wyniki badań krwi?

ostatnie wyniki krwi bez większych zmian, nie pogarszało się. Jutro jedziemy na kolejne. dwa dni temu Sarenka miała atak padaczki, długi i wyczerpujący, bardzo ją osłabił. Póki co nie widzi, zdarzają się problemy z koordynacją ruchową, pojawia się kulawizna. Jest wystraszona. Mamy nadzieję, że ta dolegliwości, zwłaszcza utrata wzroku, są tymczasowe, to wszystko za wcześnie, Sarenka jest u nas dopiero szósty miesiąc. Spacer był dziś dla niej męczący psychicznie, musiałam znieść ją ze schodów i wnieść, prowadzić przy nodze, a kroczki stawiała jak dziecko, malutkie - nie widziała przecież gdzie idzie i co ma przed sobą. gdy kot stanął jej przed nosem, kręciła głową na prawo i lewo, szukając go:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...