Reksiu21 Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Kikou, sa jakies nowe wiesci o dziadku? Jak sie czuje? Quote
kikou Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='Reksiu21']Kikou, sa jakies nowe wiesci o dziadku? Jak sie czuje?[/QUOTE] dawno nie rozmawialam bo pani wyjezdzala i corka sie zajmowala psiakami, zadzwonie po wszystkich swietych..... chociaz za wiele nie mozna sobie obiecywac Quote
kikou Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 ...jejku zapomnialam napisać, że przedwczoraj złapałam telefonicznie Panią naszego dziadzia i nie licząc na wiele.... pytam czy dziadzio w ogóle żyje..... a on jak najbardziej żyje.... chociaż nadal wyje... natomiast Pani uważa że jakby mniej (albo sie przyzwyczaiła;))... w dodatku Pani mówi że on jakby wiecej wyje jak chce siku i wtedy go wypuszcza do ogrodu i on tam sobie biega az mu nie zimno w pupcie... i chociaż nadal jest taki "bezkontaktowy" to jednak na tyle sie komunikuje, że Pani mówi, że już nie pamięta kiedy nasikał w domu.... ...zawsze nie moge uwierzyć jak kurczowo, jak dzielnie sie trzymają życia te biedulki nawet w najgorszyn stanie, jeśli tylko mają ciut motywacji..... Quote
Reksiu21 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Dziekujemy Ci Kikou baaardzo za wiesci o staruszku!!!:loveu::loveu::loveu: To jednak nadal dosc dobre wiadomosci, trzyma sie biedak jednak, mimo ze juz o wiele gorzej wygladalo... Czy ta pani potrzebuje czegos dla dziadka? Zapytaj prosze jak bedziesz nastepnym razem rozmawiac. mOze jedzenia, witamin, koszyczka czy cos innego... Quote
kikou Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='Reksiu21']Dziekujemy Ci Kikou baaardzo za wiesci o staruszku!!!:loveu::loveu::loveu: To jednak nadal dosc dobre wiadomosci, trzyma sie biedak jednak, mimo ze juz o wiele gorzej wygladalo... Czy ta pani potrzebuje czegos dla dziadka? Zapytaj prosze jak bedziesz nastepnym razem rozmawiac. mOze jedzenia, witamin, koszyczka czy cos innego...[/QUOTE] raczej nic nie potrzeba....Wiesz to taki czarodziejski psi domek, psinki tam mają sto razy lepiej niż niektóre dzieci w polsce... Quote
ketunia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='kikou']...jejku zapomnialam napisać, że przedwczoraj złapałam telefonicznie Panią naszego dziadzia i nie licząc na wiele.... pytam czy dziadzio w ogóle żyje..... a on jak najbardziej żyje.... chociaż nadal wyje... natomiast Pani uważa że jakby mniej (albo sie przyzwyczaiła;))... w dodatku Pani mówi że on jakby wiecej wyje jak chce siku i wtedy go wypuszcza do ogrodu i on tam sobie biega az mu nie zimno w pupcie... i chociaż nadal jest taki "bezkontaktowy" to jednak na tyle sie komunikuje, że Pani mówi, że już nie pamięta kiedy nasikał w domu.... ...zawsze nie moge uwierzyć jak kurczowo, jak dzielnie sie trzymają życia te biedulki nawet w najgorszyn stanie, jeśli tylko mają ciut motywacji.....[/QUOTE] Bidulek kochany. Quote
Reksiu21 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Kikou, zapomnialam sie zapytac Ciebie jak chwileczke rozmawialysmy ..masz jakies nowe wiesci o staruszku? Quote
kikou Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 przez te swoje przeprowadzki dawno juz nie rozmawiałam z tą panią od naszego dziadziusia, zadzwonie do Niej w nowym tygodniu Quote
Reksiu21 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Kasiu, tak dlugo cisza tutaj, czy moze wiesz jak sie czuje dziadzio? Quote
Reksiu21 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Oh, przykro mi...:( biedaczek. A tak sam odszedl, czy juz niebylo sensu go trzymac bo sie meczyl? Quote
kikou Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 on miewał takie fazy lepsze i gorsze, już pare razy Pani rozważała czy to może juz "ten" czas ale ostatecznie zasnął sam.... biedny on taki był, bardzo słabo komunikował sie ze światem może nawet wcale odczuł że coś sie zmieniło... :( :( no ale tak czy inaczej przynajmniej miał pełny brzuszek i ciepło i spokój..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.