pucka69 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Evelin - to ja już nie wiem kogo Ty chcesz Murce przywozić, Szczotkę, Kajtka czy kogo jeszcze - ale weź pod uwagę, że ja chcę z Tobą jechać :multi: Quote
Evelin Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Fajnie,ze z Koką ok... Kiedy dokładnie Koka idzie do domu? Pytam,bo jakkolwiek by nie wyszło,to muszę jakoś transport zorganizować... Pucka, przyjełam do aprobującej wiadomości,że chcesz jechać :) Super. Quote
Reno2001 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Murka napisał(a):Koka już po zabiegu. Wszystko poszło dobrze ;) Szczotka i Kajtek - faktycznie brzydale straszliwe :evil_lol: Jeśli chodzi o ilość psiaków na jedno miejsce, to w wyjątkowych sytuacjach przyjmujemy tzw. "dwupaki" (ostatnio przyjechały Sara i Figa na jedno miejsce), kiedyś nawet był "trzypak" (Cindi i jej dzieci Tola i Lola), ale musimy mieć pewność, że towarzystwo jest zgodne i może zamieszkać w jednym boksie, spać w jednej budzie itp. Evelin, może ty ze Szczotką od razu jej następcę przywieź, bo ona to nawet nie zdąży poznać u nas całego ogrodu :evil_lol: Tez jestem tego zdania :diabloti:. Quote
Evelin Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 No ja to mogę do Murki i słonia i żyrafę dowieźć, aby tylko sobie zażyczyła.. Pucka ew. zmieści się w bagażniku :diabloti: Na razie mam takie plany,że przywieziemy tylko Szczotkę... Ale gdyby ten słoń i żyrafa były potrzebne :evil_lol::evil_lol::evil_lol: to poprosze o wiadomość na PW:eviltong: Quote
Murka Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Dzisiaj dzwoniła p.Ania, przyszła Pańcia Koki i wstępnie umówiliśmy się na piątek na odbiór suni. Mam nadzieję, że Koka będzie się ładnie goić, żeby jej pobyt u nas się nie przedłużał ;) Co do słonia i żyrafy to bardzo chętnie... tylko gdzie ja to pomieszczę :placz: Przyjeżdża sama Szczotka, czyli rozumiem, że drugi szczeniak się odnalazł?? :) Quote
pucka69 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 No wiesz Evelin - to juz sa szczyty - naprawdę! Nie dość, że mi psy do wybrania bezczelnie wtryniasz, nie dość nazwać nawet ich nie mogę , to jeszcze - bagażnik??? no nie ... Super by było gdyby czarnulka tak szybko pojechała ... Quote
Evelin Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Pucka ostatnio na mnie brzydko mówiła przez telefon...coś o wtrynianiu psów,coś o jakimś szantażu,cos o bezczelności...A ja grzecznie-tak,tak Pucuniu,masz rację ..tak,tak Pucuniu :lol: I Pucka krótko tak mówiła,potem zaczęła mówić do sensu:diabloti: Tak szczeniaczki się odnalazły,dziś ida do szczepienia i prawdopodobnie w piatek zawiozę je do Ani.I niech się Koka spokojnie wygaja... Szczotkę będę mogła przywieść za tydzień,jeszce dziś dokładnie napiszę.. Quote
Murka Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Uff, to super, że się znalazła ta mała psinka. Czekamy w takim razie na Szczotkę z niecierpliwością :loveu: Koka na razie ładnie się goi i nic sobie nie majstruje (nie bardzo ma możliwość w kołnierzu :evil_lol:). Quote
Murka Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Koka pojechała dziś do domu!!! Na razie jest nieco zdezorientowana, ale nie mam wątpliwości, że jutro już będzie rozrabiać :eviltong: Quote
eloise Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Ofkors też był zdezorientowany :cool3: ale tylko pierwszego wieczoru :evil_lol: nawet nie wskoczył nam do łóżka. a teraz? wstaje ostatni!!! i naprawdę ciężko go wyciągnąć :evil_lol: Quote
Evelin Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Brawo Koka! Oby wszystkie pieski tak szybko znajdowały sobie domki.. Nawet ogłoszeń nie zdazylismy Jej porobić...:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Szczotka juz czeka na przyjazd u Pipi w stodole :evil_lol: Quote
Pipi Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Jesteście kochane.Dziękuję za Kokę :loveu::loveu::multi::multi::multi: Dziękuję za wszystko. Quote
Murka Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Koka pokochała najbardziej swojego małego 9-letniego Pana (który nauczył ją już robić siad!). Wszyscy mogą wyjść z domu i ogrodu, ale jak wychodzi chłopak, to jest wielki rozpaczliwy płacz i wariactwo. P.Ania boi się, że Koka zrobi sobie coś, jak będzie próbowała wydostać się z ogrodu (ogrodzenie z siatki, a Koka ma jeszcze kołnierz założony). Koka na razie nie bardzo chce wchodzić do domu, więc ma zrobione spanko w pomieszczeniu gospodarczym, który jest częścią domu. Tam wchodzi i sypia spokojnie i chętnie. Jutro dzień próby, bo Koka będzie musiała zostać kilka godzin sama. Poradziłam, aby uwiązać Kokę na lince. P.Ania nie chce zostawiać suni na cały czas ich nieobecności uwiązanej, więc poprosi sąsiadkę, aby odpięła Kokę, jak już (jeśli) "zapomni", że została sama. Mam nadzieję, że sunia szybko zaczai, że nikt jej nie porzuca i że jej rodzinka zawsze wraca do niej :loveu: Quote
Pipi Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Szczęściara,ale należało jej się,po tym ile się na cierpiała.Tak bardzo się cieszę.Dziękuję. Quote
Evelin Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Wspaniałe wieści....dzielna sunia,wywalczyła sobie dom... I wcale się nie dziwię,ze boi się o swój dom...Przyzwyczai się..powolutku... A swoja drogą,jaka fajna rodzinka sie trafiła :loveu: Odpowiedzialna od poczatku .. Myślałam ,że Koka trochę pomieszka u Murki,ale widocznie Koka miała inne plany..chciała szybko do domu:multi: Quote
pucka69 Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Evelin - to kiedy ze Szczotką jedziemy? Tylko nie mów mi że w weekend ... Quote
Evelin Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 w weekend ....... zadzwonię do Ciebie, bo ostatnio to się dzieje Quote
pucka69 Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 hm ... jak w weekend to ja nie wiem czy dam radę. a w którą częśc weekendu? Quote
Murka Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 Koka ma się świetnie. Przekonała się w końcu do domu i zachowuje się tam bardzo grzecznie, nie brudzi. Ale co ciekawe w gości z nią nie można pójść, bo za żadne skarby nie chce wejść do obcego domu :razz: Ma totalnego bzika na punkcie małego Juliana, bawią się razem jak dwa szczeniaki, a jak Julian wyjdzie poza ogród to Koka próbuje się do niego podkopać! Ma też tendencje do ganiania za samochodami, więc na spacery poza ogród na razie wychodzi tylko na smyczy. Żeby nie wpadło jej do głowy coś głupiego podczas codziennej parogodzinnej nieobecności (rodzice do pracy, Julian do szkoły) Koka jest zamykana w domu. Pańcio urywa sie specjalnie z pracy aby wyprowadzić ją na spacer :p Quote
Evelin Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Super domek trafił się Koce..ale miała szczęście :) z pewnoscią jest inteligentną psinką-a po co jej wychodzić w gosci,skoro w domu tak dobrze.. Quote
Ra_dunia Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Pewnie sobie wykombinowała, że mogą ją w tym innym domu zostawić... Quote
Murka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Dzwoniła dzisiaj Pańcia Koki, żeby pochwalić się i podziękować za sunię. Koka zadomowiła się już na dobre i pilnuje się nowej rodzinki także bez smyczy. Jest bardzo mądra i wszystko rozumie, Julian (syn p.Ani) nauczył ją siad, daj łapę, drugą, połóż się, na bok... teraz uczą się turlania :lol: Razem szaleją i są bardzo ze sobą zżyci (słyszałam w tle ich dokazywania i szczekanie Koki ;)). Koka nawet broni Juliana. Koka mieszka już całkowicie w domu (hi, hi), p.Ania się śmieje, że to, że jej budę postawią w ogrodzie to już standardowy dowcip w domu ;) Koka o dziwo nie niszczy nic, zjadła tylko jedne drewniaki Pańci, a poza tym zajmuje się swoimi zabawkami i gryzakami. Niestety nie da się jej sprawić żadnego posłania, miała już rózne rodzaje i wszystkie roznosi w strzępy. Śpi więc na zwyklym miśkowym kocu, ma takie trzy na zmianę, jak się jeden zabrudzi to wędruje do pralki itd. Zawsze jak coś zbroi, to zwija się w kłębek i robi minę wieeelkiego skrzywdzonego niewiniątka. Nie można się na nią gniewać. P.Ania nawet za te buty nie miała do niej wielkiego żalu. Ostatnio Koka dostała zamówiony na allegro identyfikator, taki metalowy z grawerowaniem, bo te zwykłe z karteczkami gubiła średnio raz w tygodniu :razz: Koka ma spory instynkt myśliwski, wystarczy, że zobaczy gdzieś sarnę, zająca lub inne dzikie zwierzę i znika za nim na kilka lub kilkanaście minut. Ale zawsze wraca. Wykańcza zabawami goldena sąsiada :evil_lol: W domu rządzi mąż p.Ani, tzn. jak on jest w domu, to sunia jest grzeczna jak aniołek. A jak wychodzi... to wszyscy robia co chcą :lol: P.Ania obiecała przesłać zdjęcia jak znajdzie chwilkę i nie zapomni. Aha... Julian zapytał czy jest jeszcze u nas Pepe... Bardzo chciałby go dokoptować do Koki... p.Ania też chciałaby żeby był drugi pies... niestety przeszkodę w tych pięknych planach jak zwykle stanowi TZ :mad: który jak p.Ania stwierdził, że "albo on albo drugi pies". Myślą też o kocie, ale na razie chcą poczekać aż Koce troszkę opadnie młodzieńcza energia, potem będę się starali zapoznać ją z kotem siostry i przyzwyczajać powoli :p Quote
Pipi Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 To dobre wieści.Cieszę się bardzo.Koka miała szczęście.Murka,dziękuję bardzo. Quote
eloise Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 u moich znajomych taki żart stanowi stwierdzenie- a chodźcie wywieziemy Jagę do lasu... ;) Kiedy zmarł ich pies, już na drugi dzień pojechali na giełdę i kupili szczeniaka. Ludzie, od których ją brali, dali im swój nr telefonu i poprosili, ze gdyby im się suczka znudziła, to żeby jej nie wywozili do lasu tylko im oddali ;) i stąd ten żart. A Jaga wyrosła na wielkiego futrzaka, jest totalnie rozwydrzona i śpi w łóżku z Pańciostwem :) Quote
Evelin Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Kurcze,co tu zrobic,zeby takie domki sie klonowały...Szczęściara z tej Koki...tam na wsi nie mialby szans, a to sunia z naprawdę fajnym charakterem...Dobrze,że ten TZ chciaż na Kokę się zgodził... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.