Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

my już w domu :cool1:

wszystko poszło zgodnie z planem
a co u Was? jak Kofitek? :lol:

zupa była pyszna, TZ mnie męczy o taką samą ;)
ciasto też :D dziękujemy za tak miłe przyjęcie :loveu:

  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kofi była wczoraj na baaardzo długim spacerku - szła dzielnie niezmordowana :)

potem w domku kaprysiła i płakała... dlaczego? chciała jeść :eviltong:
po zjedzeniu padła i spała spała spała :sleep2:

jejku, to jest właśnie to, czego ten psiak potrzebuje :D


będą zdjęcia :cool1:

Posted

Będą zdjęcia będą:lol: Tacy bylismy zaaferowani nasza mała królewna ze ani w głowie nam było siadanie do komputera:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Poszlismy na niedzielny spacerek na górę Morasko-2,5 h chodzenia, wąchania i biegania (to jest szprinter!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Z Usainem Boltem moze i by sonie pobiegała, ale nie z nami;)). Rześkim krokiem dotarła do domku, a potem grymasy! Okazało się, że Kofinka jest zmęczona i głodna i zmęczona i dlatego płakała i chodziła i nie mogła sobie miejsca znaleźć. chyba wdała sie we mnie - tez porykuję sobie jak jestem zmęczona a nie chce mi sie położyć;)))

Potem skok na kanapę i do wieczornego spacerku spała jak kamień w wodę:cool3::cool3::cool3:
Noc minęła spokojnie, zobaczymy co zastanę jak dzisiaj wróce z pracy. Ale wiecie co? Nie mogę się doczekac spacerku - wreszcie mam kogo pieszczotkami obdarzac:loveu::loveu::loveu: i otrzymywać tzw. dog smooches:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Cieszymy sie, że smakowało:) Zupkę Mateusz przyrządził wg przepisu na Puszce Zupa krem z soczewicy z curry i przecierem pomidorowym - puszka.pl
Dużo przepisów wege stąd bierzemy:)

Pozdrawiamy ekipę!!!

Posted

no, idusiek, udało się cudownie naprawdę :D:D:D
lepiej, niż mogłam sobie wymarzyć!


to było z curry? :)

już wydrukowałam :cool1:

ciekawe jak tam Kofi home alone ;)
czy nic nie zniszczyła :roll: a płakała rano jak wychodziliście?

matko, w domu bez niej cicho, smutno... :shake::shake::shake::shake::shake:

Posted

mru napisał(a):
no, idusiek, udało się cudownie naprawdę :D:D:D
lepiej, niż mogłam sobie wymarzyć!


to było z curry? :)

już wydrukowałam :cool1:

ciekawe jak tam Kofi home alone ;)
czy nic nie zniszczyła :roll: a płakała rano jak wychodziliście?

matko, w domu bez niej cicho, smutno... :shake::shake::shake::shake::shake:


moge ci przywieżć malenstwo n a Ursynów - chcesz, takiek wielkosci jak Kofi :evil_lol:

Posted

Patrzę przez okno - moja ogromna plazma:)


Ojoj! Człowiek idzie!:crazyeye:


Cała prawda na mój temat została ujawniona - taki mały piesek, taki wielki duch. Widzicie??!!:cool3::cool3::cool3:


Uśmiechy. Jesteśmy zadowoleni!!!!!!!:lol:


Wspinamy się na górę Morasko - najwyższy szczyt Poznania i okolic!



Niuch niuch - zmęczona na górze:p


Odpoczywamy w domku:lol::lol:


Wierzymy, że Ci smutno i pusto bez Kofi:( taki mały psiak, a pełno go wszędzie

Posted

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :multi::multi::multi:

ojej :loveu::loveu::loveu: telewizor super! i Kofi jaki podróżnik :D
ona to lubi iść i iść...


a jaki stan mieszkania był, jak wróciłaś z pracy? grzeczna Kofi była aby? :razz:

idusiek, ciii - :eviltong:

Posted

najfajniejsze jest to, że Kofi się tak zmieniła
teraz elegancko leży sobie na kanapie u Magdy i Mateusza

a jeszcze 2 miesiące temu była zwykłą wiejską suką od rodzenia nikomu niepotrzebnych szczeniaków - cała brudna, zaniedbana, niezauważana


jakbym na wsi powiedziała, że sunia w Poznaniu
to by się w czoła pukali i rechotali :/

ale nie powiem, bo co ich to obchodzi.

kolejny już raz okazuje się, że warto pomagać i ryzykować
dziękuję Wam wszystkim :) że byliście


dziękuję za allegro, zuzlikowa :D bez tego domku by nie było!
arwence, za tymczas który dała Kofi w sierpniu zupełnie w ciemno
sonikowa, Tobie za najwierniejszy doping :)
Weroni i Denisowi za przejęcie spraw związanych ze sprawdzeniem domu
i przede wszystkim moim rodzicom za cywilną odwagę !

a Magdzie i Mateuszowi za taaaki dom !!!

patrzcie, u mnie Kofi tez miała telewizor ale nie aż taki fajny :D

Posted

Bo ona już elegancka Poznanianka, ale nawyki ma psiora wiejskiego - rozglądać się, wypatrywac, stać na czatach :evil_lol: Cudna jest. Ja tez uwielbiam takie przemiany i igraszki losu - mojemu psiakowi dokladnie to samo wypominam, że gdyby nie my to wisiałby pewnie przy budzie albo petal się samopas gdzie nie wiadomo gdzie, a tak to się wyleguje na poduchach, żarcie ma, mizianka itd i moglby okazać trochę wdzięczności ;-)

Posted

Wczoraj wszystko było ok:lol: Udało mi się trafić na tramwaj więc już o 1 byłam pod drzwiami. Zjadła prawie całą (:crazyeye:tak, został 2cm kawałek!!!) kostkę do gryzienia. Rano wczoraj niewiele płakała a dzisiaj nawet nic bo staramy się wedle zaleceń książki rano trochę ją ignorować (żeby nie miała co za takimi zimnymi draniami tęsknić+piesek uczy się, że wyjście to nic takiego, zwykła rzecz, zaraz wrócą) i dajemy jej śniadanko plus konga ze smakołykami w środku, na które rzuca się jak lew, taka jest głodna po rannym spacerku:cool3::cool3::cool3:
Kofinka wczoraj rano była wytęskniona a pęcherzyk pełen;) Poszłyśmy na spacerek na Żurawiniec. Kawałek tez zawsze się przebiegniemy, lubi się kawałek przebiec ten szprinter:Dog_run:

Duuuuużo osób pomogło Kofi, to jest naprawdę wielka rzecz:modla::modla::modla:
Dziękujemy!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Tak, tylko podusi do okna brakuje gdyby na parapecie leżała:lol: Ale kiedyś - kto wie;)

Posted

ojej, to ja jestem z niej bardzo dumna :D bo ona u mnie noe zostawała sama (nie zostawała też ze mną, ale ktoś tam w domu był)
więc super :loveu:


Kofi the Charming Beauty napisał(a):
Rano wczoraj niewiele płakała a dzisiaj nawet nic bo staramy się wedle zaleceń książki rano trochę ją ignorować (żeby nie miała co za takimi zimnymi draniami tęsknić+piesek uczy się, że wyjście to nic takiego, zwykła rzecz, zaraz wrócą)


tak, to dobry sposób :nod:
ja mojego Gacka też tak nauczyłam
inaczej był płacz taki, że aż słyszałam 100 m dalej (mimo, że ktoś był w domu...)
ale popytałam, poczytałam i zaczęłam go ignorować i zadziałało :D
teraz już nawet ignorować nie muszę - do tego doszło :eviltong:

:multi::multi:Kofi :multi::multi:

Posted

Też mamy taką nadzieję, ze kiedyś nie będziemy musieli już jej tak ignorować bo, przyznaję szczerze, że mam duże problemy aby naprawdę nie zwracac na nią uwagu i nie głaskać i nie mówić nic:-(

Właśnie śpi jak aniołek. Zmęczona po spacerku:loveu: W kontakty z innymi pieskami bardzo ładnie wchodzi, wprawdzie czasem trochę poszczeka gdy jeszcze się nos w nos nie przywitała (tak, jak mówiłaś), ale w końcu to pies:)

Pozdrawiamy!

Posted

no dom super :cool1:


sonikowa, a nikt nie jedzie akurat? nikt się nie dołączy?
założyłaś wątek na transportowym? bo ja założyłam jak mieliśmy wieźć Kofi i się nagle telefon rozdzwonił :razz::lol: no i koszty się zmniejszyły :)

to jest strasznie daleko, 3 stówy niewyjęte... :shake:

napisz do Przyborówka/Swarzędza (możesz też zapytać o Konin, Kutno, Łódź, Wrześnię - to na trasie)

Posted

mru napisał(a):

a jeszcze 2 miesiące temu była zwykłą wiejską suką od rodzenia nikomu niepotrzebnych szczeniaków - cała brudna, zaniedbana, niezauważana


to prawda okropna:-(


mru napisał(a):
jakbym na wsi powiedziała, że sunia w Poznaniu
to by się w czoła pukali i rechotali :/


noooo...wielkopolanka teraz jest:multi::lol:


mru napisał(a):
kolejny już raz okazuje się, że warto pomagać i ryzykować


Ja Cię Mru podziwiam za tą odwagę. Zawsze i wciąż na nowo. Wyjść ruszyć tyłek to jedno, ale właśnie ten strach przed porażką..., że nie wyjdzie, że spojrzysz w oczy psu i...nie udało się

Ale tym razem tym razem znów zwierzak we wspaniałym domku:multi:


edit: hahahah...i jeszcze mnie cytować nauczyłaś hihihihi

Posted

Charly napisał(a):

Ja Cię Mru podziwiam za tą odwagę. Zawsze i wciąż na nowo. Wyjść ruszyć tyłek to jedno, ale właśnie ten strach przed porażką...


ja już rok temu zostawiłam tam psy
dwa takie co niby chcieli i obiecali, że jakby coś to się skontaktują....
i jednego takiego, który już był tam kilka lat (też się przybłąkał do nich)
próbowali go kiedyś zabić, ale "się skubany nie dał", więc mu darowali (wiesz, szacun, nie dał się zabić, zwiał to mu darujemy....)

i w tym roku rodzice pojechali, psów nie ma, "nie żyją" - koniec rozmowy, są inne...

gdybyśmy tych psów nie zabrali, byłoby to samo pewnie


Charly napisał(a):

edit: hahahah...i jeszcze mnie cytować nauczyłaś hihihihi


przy okazji tych kłótni z shinem (niech go Bóg ma w opiece hihi) :razz:


ale fajnie było w Poznaniu, szkoda że nic nie zobaczyliśmy oprócz Rynku ;)
musimy tam wrócić

bałam się, że pojedziemy a Magdzie się Kofi nie spodoba (a ona od razu powiedziała, że Kofi jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach!!!)
albo, że nie spodoba im się, jak ona zaszczeka albo jak pociągnie na smyczy... ale nie :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...