Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bardzo serio. i to bez przysmaczkow, bo zawsze zapominam:oops: ogolnie ze mna to zawsze bez smyczy, bo mi po prostu ciezko z jednym psem na rekach i dwoma na smyczy chodzic. sklonnosci do ucieczek, to ona nie ma zadnych, nie wiem jak mogla komus uciec tam na wsi, totalnie sobie tego nie wyobrazam. nawet jak zobaczy psa, do ktorego chce leciec, to sie nie oddali za bardzo, a jak nie che przyjsc, to ide w druga strone, a ona natychmiast za mna. to jest naprawde super psiak (mimo,ze zjadla mi 2 pary butow, kawalek szafy i sciany, dlugopis z malpka;), olowek, parasolke, jedna sznurowke i to chyba wszystko:) ). ale juz coraz lepiej rozumie co jej wolno a co nie:p ja za szczeniaczkami przepadam tylko jak sa u kogos innego, ale Kofi jest fajowa. to madry lepek, tylko jak tu sie skoncentrowac jak energia az uszami wychodzi?

Posted

nic :( milczy telefon
ani jednego zapytania...

zuzlikowa, możesz dopisać w aukcji telefon arwenki? (wyślę na pw)
ja w dzień gadać nie mogę, a nie chcę, żeby ludzie się od razu zniechęcali...

Posted

mru napisał(a):
nic :( milczy telefon
ani jednego zapytania...

zuzlikowa, możesz dopisać w aukcji telefon arwenki? (wyślę na pw)
ja w dzień gadać nie mogę, a nie chcę, żeby ludzie się od razu zniechęcali...



Już zrobione!!!...będzie dzwonił...innej opcji nie ma!

Posted

Kofi u mnie :roll:

w piatek przyjechała do arwenki pani obejrzeć Kofi
arwenka do mnie zadzwoniła z pomysłem dania pani Kofi na próbę na weekend (pani ma pieska i dwa koty to niech zobaczy, czy będzie między nimi ok)
zgodziłam się (wzięłyśmy od pani wszystkie dane - dowód, adres itp.)

pani mieszka pod Warszawą

zadzwoniłam do tej pani za godzinę i prosiłam, żeby na razie nie puszczała Kofi do ogródka
umówiłam się od razu na wizytę przedadopcyjną na poniedziałek (arwenka powiedziała pani, że wizyta tak czy siak musi się odbyć i to ona zadecyduje - pani wiedziała także o umowie)


wczoraj pojechaliśmy, wszystko elegancko
ale państwo nie mają ogrodzonej działki a Kofi biegała po terenie luzem (nie wiem nawet, czy pani miała dla niej smyczkę...)
na nasze uwagi, że może zwiać pani odparła, że "nie, ona nigdzie nie pójdzie" (po 2 dniach obcowania z psem...)

drugi pies państwa mieszka w kojcu (nie za duży taki ten piesek, pół ONka na wielkość)
kojec ma niski i z niego wyskakuje na spacery... łazi po wsi, kręci się... bo "taki ma charakter" :roll:
zaproponowaliśmy, żeby zrobić mu w kojcu dach, no ale zostaliśmy wyśmiani :eviltong:
(drugi pies nie ma oczywiście adresówki - Kofi miała na sobie adresówkę mojego Diego)


poprzednia suka państwa zginęła pod kołami samochodu kilka tygodni temu na podjeździe domu (!!!)
państwo mają firmę i pod domem często jeżdżą samochody - osobowe i ciężarowe
suka zginęła pod ciężarowym.


umowa, ktorą podpisują ze mną adoptujący ode mnie psy ludzie
zawiera w sobie warunek dobrze zabezpieczonego przed ucieczką terenu
no nie mogłam z tymi ludźmi podpisać tej umowy... tyle.

gdyż stwierdzili także oni, że zamykanie psa na posesji to zabieranie mu wolności... i że brama, nawet przy zrobionym w przyszłości ogrodzeniu (i nawet po tym co się stało poprzedniej suce...) będzie zawsze otwarta...


niestety Kofi to straszny łazik... ludziom na wsi uciekła raz na 2 miesiące :roll: no i oni jej nie szukali tylko uznali, że już nie wróci
Kofi wcale wracać nie chciała...
cudem jedynie gospodarz natknął się na nią w innej wsi (wskoczyła mu do auta) no i wróciła.

ostatnio szukaliśmy Fiodora w Warszawie, gdzie dogomaniaków jest naprawdę dużo
i ile osób nam pomagało? tak de facto to kilka...
pisałam do kilkudziesięciu osób... odpowiedziało mi max kilkanaście... (z czego kilka, że to nie ich dzielnica:evil_lol:)
ile osób wydrukowało choćby głupi plakat i powiesiło w swojej okolicy...? lub w okolicy którejkolwiek stacji metra?
ile osób szukało w terenie? ze cztery, nie licząc właścicieli, tylko samych miłośników dogo :eviltong:

gdyby nie determinacja właścicieli Fiodora - on nigdy by się nie odnalazł
mimo, że bywał widziany to tu to tam i to wszystko w obrębie kilku km...

kto będzie szukał Kofi pod Warszawą, gdy ta się zgubi? :roll:
może pani, która ją puszczała luzem po nieogrodzonym terenie posesji?

szkoda, że ludzie tego nie rozumieją
że raz pies wróci a raz nie i to nie ma nic wspólnego z charakterem, tylko z tym, co pies spotka na swojej drodze... albo kogo.
szkoda, bo ludzie w sumie all in all dobrzy (w sensie empatycznym)

ale ja nie mogę narażać życia Kofi
nie po to jechaliśmy po nią 100 km na wieś, żeby miała się teraz kręcić po innej wsi, "bo taki jej charakter" ;)


trzeba pisać w ogłoszeniach, że Kofi nadaje się bardziej bo mieszkania w bloku :) do łóżka.
lub do domku z ogródkiem, ale z dobrze zabezpieczonym ogrodzeniem.
(Kofi jest na tyle malutka, że naprawdę przeciśnie się w wielu miejscach... no i kopie ;))

aha, Kofi trochę gania koty ale nie tak, żeby ciągle - tylko jak np. kot ucieka
myślę, że spokojnie mogłaby z kotami mieszkać :) i że można ją tych nawyków oduczyć zupełnie (lub jak dostanie od kota to sama się nauczy hihi)

Posted

dodam jeszcze, że Kofi przecież nie jest wysterylizowana :roll:
więc z naszej strony to było ogromne zaufanie dać ją tej pani...

od Kofi nadal czuć cieczkę (wg moich psów hihi bezjajowych)


poza tym, jeśli to u mnie byłby piesek przez weekend
i już zmieniłabym mu imię nawet
a potem by ktoś przyjechał i powiedział, że musi ją zabrać ze względu na warunki
to poszłabym na ugodę
a nie szła w zaparte, że warunki są super
poprosiłabym o czas na zrobienie płotu
lub przechowanie suni do czasu spełnienia warunków... (zrobienia ogrodzenia, które niby jest "w drodze"...)
a nie mówiła, że ogrodzenie będzie, ale brama będzie i tak otwarta :eviltong: wtf?

nic, ciachnąć Kofi trzeba. i szukać, szukac dalej.

Posted

Mru, to nie był odpowiedni domek :shake: Pewnie, że lepiej gdyby sunka juz w DS byla, ale nie takim.. Wizyty przedadopcyjne widac potrzbne... Mru, a ona u ciebie bedzie czy do arwenki wraca?

Posted

no pewnie, że nieodpowiedni

moja wina, że się zgodziłam, jak arwenka do mnie zadzwoniła... ale myślałam, że ta pani nie pracuje i będzie miała weekend dla Kofi (a się okazało, że ta pani w ogóle nie pracuje chyba, tylko wychowuje dziecko)

:wallbash: nigdy :wallbash: więcej :wallbash: naginania :wallbash: zasad

Posted

sonikowa napisał(a):
Mru, to nie był odpowiedni domek :shake: Pewnie, że lepiej gdyby sunka juz w DS byla, ale nie takim.. Wizyty przedadopcyjne widac potrzbne... Mru, a ona u ciebie bedzie czy do arwenki wraca?


Nie mam nic do dodania!To nie ten domek:shake:

Posted

nie, Kofi nadal bez domku :(

nie odzywałam się, bo wylądowałam we wtorek na ostrym dyżurze i jakoś mi wszystko umknęło ;)

Kofi jest kochana, jakby jej nie było
a z drugiej strony straszny wariat hihi, ciągle mi zaczepia Gacka i chce się z nim bawić ;) a on ma dość

jak tylko dojdę do siebie - idę się umówić na sterylizację :)

o allegro proszę, tylko zaraz napiszę Ci jakie zmiany tam wprowadzić :)

Posted

miałam jedno zapytanie z allegro o Kofi - w sobotę

w niedzielę pojechaliśmy na wizytę, ale ponieważ pani z córką oglądały także innego pieska już wcześniej
to też nie były w 100% zdecydowane

my obejrzeliśmy warunki i pogadaliśmy
one obejrzały Kofi

ale chyba na tym koniec :roll:

fajny domek, w bloku, wokół zielono, lokalizacja blisko mnie
ale niestety pani milczy, więc pewnie wybrały tamtego pieska :)

któregoby nie wybrały chyba będzie mu u nich dobrze.

Posted

no szkoda szkoda

ale nic to, znajdzie się jeszcze podobny domek :)

muszę na sterylkę się umówić, bo chętniej wydam ją po wszystkim :roll:

Posted

słuchajcie!

jakaś pani z Poznania jest zainteresowana Kofi
mieszkają w małym mieszkaniu z mężem, nie mają zwierzaków

niedaleko mają las i w ogóle miejsce na spacerki


to daleko i musze znaleźć kogoś zaufanego do sprawdzenia domku :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...