Jump to content
Dogomania

Kofi the Charming Beauty

Members
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

Kofi the Charming Beauty's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. To my dziękujemy za Kofi:) Ciężko mi było zdjęcia wybrać, ciągle nowe pykamy aparaciskiem i mamy tony bajtów:) Teraz bobel śpi:):loveu::loveu::loveu: Pozdrawiamy!
  2. Po pierwsze to szacun za wejście na stronę dogo - próbowałam bezskutecznie przez tydzień poprzedzający sajgon w mojej pracy alem nie za bardzo zdolna najwyraźniej;) Maleńka juz po operacji!!! :multi: Bardzo się baliśmy a teraz jeszcze bardziej się cieszymy bo Kofi zdrowieje w oczach:DDD Dzisiaj miała pierwszy taki dłuższy spacerek i najwyraźniej czuje się bardzo dobrze bo podbiegała ile mogła, truchtała a jak przechodziła przez wycieraczkę przed sklepem, taką dużą, w którą psie łapki wpadają, to co zrobiła?? Skok pumy! :loveu: I potem dalej truchtała czyli nic ją w brzuszku nie boli:) Tak, jak pracowita Mru napisała, pan z the Wurthering Heights zoperował Maleńką, wyrwał nadliczbowe ząbki (mleczne), usunął z reszty kamień i oczipował. W poniedziałek albo wtorek idziemy na zdjęcie szwów (oj oj już widzę jak się będzie wyrywać i płakać - nasza Kofi jest bardzo płaczliwa-słowa weterynarza więc mam poparcie w tym statement;) i weźmiemy też tabletkę na ponowne odrobaczenie. Podam ją za jakiś tydzień dopiero żeby Kofi już na maksa wydobrzała ale żebym nie musiała znowu jechać - cała wyprawa:eviltong: I jakoś tak wtedy też pójdziemy zarejestrowac Kofi. Jakby tfu tfu tfu nam zginęła podobno ierwsze co sprawdzają to właśnie czipa a jak już będziemy w bazie to będzie dobrze:) Kofi z dziką radością i co najmniej popiątną gorliwością wącha wszystko; głodna jest wrażeń po skąpych spacerkach z czasów rekonwalescencji:cool3:Grzecznie czeka za to nadal (czyżby leniuszek?;))) aż ją weźmiemy na ręce bo wnosimy i znosimy ją ze schodów - trzecie piętro to nie pikuś dla takiego biednego brzuszka. Aaaaaaaaaa zapomniałam! A co widać po ogoleniu włosków na brzuchu????? PĘPUSZEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przesłodki maleńki ledwo widoczny ale jest:loveu::loveu::loveu: Rolety pomogły:) Nie jest idealnie bo nasza przekupa głowę wciska pod roletę jak już koniecznie chce zobaczyć co się dzieje, ale co tam:) I jeszcze jeden brzydki szczegół z przeszłości odkryty: ona nie znosi wprost pijanych; nie tylko meneli (chociaż tych to zwłaszcza - tak jak napisałam wcześniej), ale i młodych, studentów, jak tylko wyczuje alkohol, szczeka i aż się wyrywa:evil_lol: Pasuje do Twojego Mru wyjaśnienia. A na tym zdjęciiu co Maleńka lezy na swoim leżanku przykryta to taka jeszcze biedulka była! Widać zresztą po oczkach. Ale i tak słodko wygląda. tak rozczulająco dla mnie;-) I zabaweczki ma obok siebie i tak grzecznie leżała bo wiedziała co dla niej dobre:) A teraz uwaga uwaga Kofi jest modna panienka!!! Uwaga Panie i Panowie z 2 i 4 łapkami bo Kofi ma body w najmodniejszym fioletowo-granatowym kolorze z suwakiem na pleckach!!! I dziurką na ogon ma się rozumieć:iloveyou: Jak znajdę kabelek będą zdjęcia z komórki:) A tak BTW to szukając coś pracowego w necie zawiało mnie na pewną stronę [url=http://www.iamscruelty.com/]IamsCruelty.com[/url] i mnie zmroziło. Bojkotujmy IAMS!!!:pissed::pissed::pissed:
  3. Maluszek właśnie śpi:) Dzisiaj w Poznaniu ładna pogoda więc byłyśmy trochę dalej, ale grunt jeszcze dość mokry i był slalomik:) Obserwując zachowanie Kofi powoli dowiadujemy się, co wcześniej robiła i stąd mamy kilka obserwacji: dużo była głodna:-( , sama polowała (!) i jadła cokolwiek zjadliwego znalazła. Podczas spacerów musimy mocno na nią uważać bo ten łakomczuszek jest łasy na jedzenie nawet jeśli jest najedzony! A jak dostaje miskę to tak łapczywie je, że aż mi się przykro robi. Raz nawet ze stołu sałatkę z majonezem zjadła jak nas nie było w pokoju a trzeba dodać, że 15 min wcześniej była obiadokolacja! Generalnie to tak wsuwa jakbyśmy w jednej chwili mieli jej miskę zabrać:shake: Na spacerach szczególnie zainteresowaa jest dołami, norami, itp. - węszy a jak coś się poorusze, skacze jak kot i usiłuje złapać! I chyba kiedyś dostała w skórę od jakiegoś starszego faceta - takich właśnie czasem się boi. Szczeka a czasem nawet tak się boi, że gdyby nie smycz, już dawno by jej nie było:( Mam nadzieję, że przy nas te lęki powoli ale znikną. Koleżanka miała kiedyś pieska który był strasznie bity. I ledwo człowiek podniósł rękę po coś, wykonał gwałtowniejszy ruch, pies kulił się i korzył. Po kilku latach dobrego traktowania to nie ten pies! Szczeka jak ktoś się zbliża do furtki, nie boi się ani odrobinę! I cieszy na znajomych:) A z rzeczy pozytywnych to Kofi jest teraz studentką:cool3: Wprawdzie łapki podawać za bardzo nie chce ale już wie, co znaczy zostań po siadzie lub waruj:) Bo waruj powolutku też się uczymy:) Idzie opornie bo nasza wygodnisia nie lubi na podłodze twardej się kłaść za bardzo ale zaczęłam od treningu na kanapie i powoli się przenosimy w dół:) Musimy kupić rolety bo rozbójniczka uwaga o drugiej w nocy (kolejny raz!), już wypoczęta kilkugodzinnym snem, zobaczyła kogoś/coś za oknem i zaczęła szczekać!!! Cierpimy my i sąsiedzi; mam nadzieję, że rolety rozwiążą sprawę, już dawno mieliśmy takowe kupić ale zawsze było coś ważniejszego;) Pozdrawiamy!
  4. Z winogronkiem musimy spróbowac jak nam pójdzie:) Na smycz spacerową właśnie czekamy. Ten kretyński sklep nie przesłał całego zamówienia:angryy: Już ich straszę rzecznikiem a baba nadal się wykłóca więc szlag mnie trafia. Już dzisiaj była non stoper na smyczce i rzeczywiście poczekam na tą długaśną:oops: Siada!!! Pięknie, czasem tylko z niecierpliwości dupka idzie w górę od razu po wykonaniu polecenia;) Daj łapkę powolutku - czasem da a czasem nie;) No właśnie nie zanosi się na to, że wypadną te ząbiczki:p zapytam jak będziemy w listopadzie co wet o tym sądzi. W końcu pod narkozą nasze skoczko będzie:) Trochę szkoda bo jej to w niczym nie przeszkadza ale zastanawia mnie jej ekhm zapaszek z pyszczka. Jak czasem zazionie, można wpaść pod stół! Ale dzisiaj będziemy kwita, najadłam się cebuli:eviltong: Tak, właśnie tam:) Pan siostra Bronte jest naprawdę miły i widać, że ma podejście. Narkoza ma być dożylna. To piątek więc w weekend będziemy mieć czas, żeby ją pilnować;) Pozdrawiamy!
  5. Uwierzcie mi na słowo: Kofi wyżej, Maja niżej. Ustwaienie trybu aparatu na taki dla dzieci i zwierząt nie zadziałał. Za szybkie:evil_lol: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0147.jpg[/IMG] Na schodach. Jestem wysoka!!!:multi: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0137.jpg[/IMG] Zaczepiamy się:roll: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0134.jpg[/IMG] Dwie królewny jaśnie smugi:cool3::cool3::cool3: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0133.jpg[/IMG] Wampirzaczek na kanapie:loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0104.jpg[/IMG] Smyru smyru:lol: [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0101.jpg[/IMG] Taka właśnie jestem piękna... A dzisiaj nawet gruszeczkę jadłam! I melonika dostałam w gościach ach owocowa panienka jestem!!! [IMG]http://i791.photobucket.com/albums/yy198/magglus/IMG_0089.jpg[/IMG] Najśliczniejszy nosek na świecie:loveu:
  6. Wróciliśmy z niesamowicie zajętego weekendu, będą za chwilę zdjęcia:))) A najkochańsze TOTO (pamiętacie pieska Dorotki z Czarodzieja z krainy Oz;)) właśnie drzemie. Wróciłyśmy ze spacerku, pobiegała, skakała jak szalona i jedną dziurę rozkopała:) Byłyśmy samiuśkie na łące więc puściłam ją bez smyczy. Smakołyki w jednej ręce, co chwila przywoływana (na imię Kofi nawet cichutko tak biegnie, że ledwo nóg nie połamie:cool3:) i chwalona z użyciem tych smakołyków. Bananek na buziaczku od ucha do ucha! Razem biegamy i goni mnie, i skaczemy i wąchamy:lol::lol::lol: Z Mają najpierw szaleńczo na siebie ujadały (pies na smyczy odważniejszym się staje:cool3:) a gdy wpuścilimy panienki na działkę i musiały same się dogadać, obwąchały się i zaczęły biegać jak szalone! W domu to samo aż Kofi się zmęczyła, chciała podrzemać, odpocząć a niezmordowana Maja (wytrenowana 8-letnia foksterierka; te foksy to jednak niezmordowane:roll:) nadal ją zaczepiała. I Kofinka nasza pokazywała, że termin asertywność jest jej nieobcy i najpierw pokazywała te swoje double fangs:diabloti: a potem nawet ruszała. Maja cała happy bo wreszcie ma psiego towarzysza:) AA zapomniałam o piątku! Kofi była u weterynarza (tak, tego z powieści Bronte;) i dostała zastrzyk stop na cieczkę. Buedulinkę tak potem chyba szczypało, że biegała i piskała i tak płakała:((( Nawet skamołyczek od weterynarza nie pomógł; może jest dosyć wrażliwa... Jesteśmy też umówione już na kastrację na 6 listopada bodajże. Pan weterynarz stwierdził, że lepiej poczekać troszkę aż się wszystko ładnie obkurczy i dopiero wtedy operować. Wolę więc zaczekać, mam nadzieję, że tak może być:) Czekajta na zdjęcia:)
  7. Brak mi słów:mad::mad::mad: właśnie dla takich istnieje piekło
  8. Naprawdę to byli TACY ludzie???!!! Masakra takim czymsiom powinno się zabierać każde żywe zwierzę!!!:angryy::mad: Wróćcie wróćcie:):):) na trykające się koziołki może niekoniecznie bo az taka rewelacja nie jest ale już w okolicach imienin Marcina jak najbardziej! Oczywiście, że piękniejsza:eviltong: jakiś tam aparat miałby jej urodę uwiecznić, phi. Kłaczki jej wychodzą hoho, muszę dokupić szczotkę;) Jutro wrzucę kilka zdjęć i zobaczycie co zrobiła. Wiem, że drobiazg, ale ja się wzruszyłam:loveu::loveu::loveu: Wielkopolaneczka nasza jest nieziemska - taka delikatna i słodka. Łapki po spacerku spokojnie daje sobie wytrzeć i przyzwyczaja się powoli do naszych rytuałów:))) To ignorowanie naprawdę działa - Kofi jest o wiele spokojniejsza nie tylko jak wychodzimy, zamykamy się w drugim pokoju, itd., ale i generalnie, no i my też jesteśmy spokojniejsi przez to:multi: Czuję, że się powoli zgrywamy wszyscy. Dzisiaj były przepychanki gryzianki (z moją ręką) i gonienie piłeczki. Ona jest skoczna jak kot!!! Staramy się też troszkę ją utuczyć bo jst naprawdę szczuplutka - jak mówiłas, wszystkie żebra można policzyć! I ta biedna chudziutka miedniczka... Apetyt po spacerach ma jak 150 więc może nabierze trochę ciałka:) Aaaa i jeszcze jedno!!! Po kilkudniowej obserwacji już możemy stwierdzić z całą pewnością, że Kofi ma dobroczynny wpływ także na naszego Franeczka (kanarek!!!). Poważnie!!! Chyba jest mu lepiej, że ktoś jeszcze w domu oprócz niego jest:) Dłuzej nie śpi i jest o wiele bardziej żywotny niż wcześniej! Kofi się przyzwyczaja do jego lotów a nawet zaczepek bo ten bystrzak robi specjalnie (jestem przekonana - wcześniej takich nie robił:P) rundki w powietrzu nad głowami! Wodzi wprawdzie za nim wzrokiem ale pilnuję wszystkiego:) Idziemy jakoś na dniach do pana weterynarza na zastrzyk:( Za długo ta cieczka jednak. Potem, jak się organizm uspokoi, będziemy operować Malutką. Boję się, ale skoro Denis polecał weta to chyba jest dobry co? Pozdrowczyska z Pyrlandii;)
  9. Też mamy taką nadzieję, ze kiedyś nie będziemy musieli już jej tak ignorować bo, przyznaję szczerze, że mam duże problemy aby naprawdę nie zwracac na nią uwagu i nie głaskać i nie mówić nic:-( Właśnie śpi jak aniołek. Zmęczona po spacerku:loveu: W kontakty z innymi pieskami bardzo ładnie wchodzi, wprawdzie czasem trochę poszczeka gdy jeszcze się nos w nos nie przywitała (tak, jak mówiłaś), ale w końcu to pies:) Pozdrawiamy!
  10. Wczoraj wszystko było ok:lol: Udało mi się trafić na tramwaj więc już o 1 byłam pod drzwiami. Zjadła prawie całą (:crazyeye:tak, został 2cm kawałek!!!) kostkę do gryzienia. Rano wczoraj niewiele płakała a dzisiaj nawet nic bo staramy się wedle zaleceń książki rano trochę ją ignorować (żeby nie miała co za takimi zimnymi draniami tęsknić+piesek uczy się, że wyjście to nic takiego, zwykła rzecz, zaraz wrócą) i dajemy jej śniadanko plus konga ze smakołykami w środku, na które rzuca się jak lew, taka jest głodna po rannym spacerku:cool3::cool3::cool3: Kofinka wczoraj rano była wytęskniona a pęcherzyk pełen;) Poszłyśmy na spacerek na Żurawiniec. Kawałek tez zawsze się przebiegniemy, lubi się kawałek przebiec ten szprinter:Dog_run: Duuuuużo osób pomogło Kofi, to jest naprawdę wielka rzecz:modla::modla::modla: Dziękujemy!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Tak, tylko podusi do okna brakuje gdyby na parapecie leżała:lol: Ale kiedyś - kto wie;)
  11. już powinno być cosik widać8-)
  12. Patrzę przez okno - moja ogromna plazma:) [IMG]http://picasaweb.google.pl/magdalena.blaz/Pulpit?feat=directlink#5389136706272669186[/IMG][IMG]http://lh5.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPSA9mrgI/AAAAAAAABI4/h0HGQqsluC4/s400/IMG_0011.JPG[/IMG] Ojoj! Człowiek idzie!:crazyeye: [IMG]http://picasaweb.google.pl/magdalena.blaz/Pulpit?feat=directlink#5389136754717225954[/IMG][IMG]http://lh5.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPU1br8-I/AAAAAAAABJA/U-dFJokPk_I/s400/IMG_0014.JPG[/IMG] Cała prawda na mój temat została ujawniona - taki mały piesek, taki wielki duch. Widzicie??!!:cool3::cool3::cool3: [IMG]http://picasaweb.google.pl/magdalena.blaz/Pulpit?feat=directlink#5389136846044601378[/IMG][IMG]http://lh4.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPaJp1HCI/AAAAAAAABJE/kLeXu6PGsUA/s400/IMG_0026.JPG[/IMG] Uśmiechy. Jesteśmy zadowoleni!!!!!!!:lol: [IMG]http://picasaweb.google.pl/magdalena.blaz/Pulpit?feat=directlink#5389137023400071490[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPkeWq0UI/AAAAAAAABJM/d8oKULX_6PA/s400/IMG_0035.JPG[/IMG] Wspinamy się na górę Morasko - najwyższy szczyt Poznania i okolic! [IMG]http://picasaweb.google.pl/lh/photo/ikh7w4IjBw_85DNtt-S8fw?feat=directlink[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPvWfOcKI/AAAAAAAABJU/Jl_Kcf33mU4/s400/IMG_0049.JPG[/IMG] Niuch niuch - zmęczona na górze:p [IMG]http://picasaweb.google.pl/lh/photo/NISrRuP_VFkrG-Cd5baBOA?feat=directlink[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoPzEHPYZI/AAAAAAAABJY/HaaUJP5LDdI/s400/IMG_0060.JPG[/IMG] Odpoczywamy w domku:lol::lol: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_p7lrv4pnerc/SsoP1wnxagI/AAAAAAAABJc/-beQv_t4dEg/s400/IMG_0073.JPG[/IMG] Wierzymy, że Ci smutno i pusto bez Kofi:( taki mały psiak, a pełno go wszędzie [IMG]http://picasaweb.google.pl/lh/photo/9HAcNwOC9OnBCrbFqXBjwA?feat=directlink[/IMG]
  13. Zupka jest rzeczywiście super pożywna i wysokobiałkowa:) Zapychająca jak nie wiem co ale człowiek jest "zdrowo najedzony";) Czego używacie do umieszczania zdjęć na dogo?:oops:matołek. Kiedyś używałam photobucketa ale dość szybko znikły mi zdjęcia.
  14. Będą zdjęcia będą:lol: Tacy bylismy zaaferowani nasza mała królewna ze ani w głowie nam było siadanie do komputera:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Poszlismy na niedzielny spacerek na górę Morasko-2,5 h chodzenia, wąchania i biegania (to jest szprinter!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Z Usainem Boltem moze i by sonie pobiegała, ale nie z nami;)). Rześkim krokiem dotarła do domku, a potem grymasy! Okazało się, że Kofinka jest zmęczona i głodna i zmęczona i dlatego płakała i chodziła i nie mogła sobie miejsca znaleźć. chyba wdała sie we mnie - tez porykuję sobie jak jestem zmęczona a nie chce mi sie położyć;))) Potem skok na kanapę i do wieczornego spacerku spała jak kamień w wodę:cool3::cool3::cool3: Noc minęła spokojnie, zobaczymy co zastanę jak dzisiaj wróce z pracy. Ale wiecie co? Nie mogę się doczekac spacerku - wreszcie mam kogo pieszczotkami obdarzac:loveu::loveu::loveu: i otrzymywać tzw. dog smooches:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Cieszymy sie, że smakowało:) Zupkę Mateusz przyrządził wg przepisu na Puszce [url=http://puszka.pl/przepis/4723-przepis.html]Zupa krem z soczewicy z curry i przecierem pomidorowym - puszka.pl[/url] Dużo przepisów wege stąd bierzemy:) Pozdrawiamy ekipę!!!
  15. Nocka. Czekamyyyyyyyyyy:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...