Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

do Jamora do budy?nie dziekuję :)

Samego do u marioli nie zostawię przeciez, bo on nie moze być sam, nie chce zeby ja wywalili z mieszkania...

To juz lepiej u P. Grażyny w Otrębusach...

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hm....ja mam bardzo dobre zdanie na temat hotelu u Jamora. Psy, ktore tam poszly zrobily ogromny postep w socjalizacji, tzn. wiekszosc sie otworzyla. Jamor jest szkoleniowcem.

Posted

Pewnie że najlepiej w hoteliku domowym, myślałam, że rozważasz "zwykłe" hotele, czyli z boksami. A w mieszkaniu samego chodziło mi o to, że ktoś by do niego przychodził, posiedział, wyprowadził na spacery, ale to się wiąże z tym, że jednak sporo czasu między wizytami musiałby przesiedzieć sam...

Posted

To ja się wypowiem :) Yogi zostawał, tylko i wylacznie razem z Pumą. Czasem na 8 godz. Nie wiem co by było jakby był sam... Mogę i Pume zostawić jakby ktoś chcial ;)

Wczoraj np podarł gazete i sciagnal poduszki (znowu... a myslalam ze przestal..).
Jeszcze bede probowac u jednej osoby. Jak nie wypali, to to nie wiem.

Ale szczerze bym chciala zobaczyc Yogiego na plazy jak bawi się z moją suką :D

Posted

mowilam Ci jak by to wygladalo. Po pierwsze pociag. Po drugie tam pies samiec, nie tolerujacy przybyszów, po drugie czasami by musial sam zostawac w pokoju, co rowna sie z panika podejrzewam (a tego domownicy nie zniosa). Do tego cała masa biegających dzieci i nikt by nie patrzyl ze pies sie boi..

i chyba mam tymczas...

Posted

zapomniałam dodać, iż Yogi dostał od mojej znajomej biotyne z wit B i aptoballance :)
Teraz jak dostaje do miski tyle specyfikow, to sie biedny zastanawia czy na pewno ma to zjeść :D

Posted

eee Delph nic nie napisałas! ja dopiero dotarlam na dogo.
sluchajcie YOGI BYŁ W PARKU!!!
Razem z Delph w sobote wieczór , w deszczu :P wybrałyśmy się z Yogim i Pumą do Skaryszewskiego. Przechodziliśmy przez Waszyngtona!
Yogi biegał na tyle ile mógł (na dwóch smyczach - nie mam linki niestety), wyglądał na zadowolonego :)
W strone parku na waszyngtona bylo ok. W druga strone niestety utknelysmy pomiedzy na gorce. Przy podawaniu smakolykow ze dwa razy sie rozproszyl i zobaczyl, ze halooo ja stoje miedzy samochdamii.
Nie było tragedii. Ale trzeba pamietac o smakolykach, skupianiu Yogiego na czyms innym niz samochodach. DZIEKI DELPH!!!
Wrócilysmy, psy mokre, w blocie wręcz :) Puma przeszczesliwa, Yogi równiez. A potem spały jak zabite :)
Niestety ze wzgledu na deszcz i na to, że juz bylo ciemno, nie ma zdjec.


Tyle szczesliwosci :) A teraz cos innego... Yogi wczoraj zjadł pilota, już doszczętnie. Pogryzł buty i rozerwał pościel. Znowu jakiś nawrót.. a było już dobrze...

A teraz gotuje ryzyk

Posted

SZUKAM TRANSPORTU NA OK GODZINKĘ Z SASKIEJ KĘPY NA PL HALLERA!!! Dla mnie i Yogiego. Musimy pojechac z nim do dt, który bierze go na kilka dni. TRZEBA ICH ZAPOZNAC i zobaczyc jak Yogi to przyjmie.

Posted

Mariolka, zostawiłam Tobie przekazanie takich fajnych wieści :lol:
Yogi to zupełnie NORMALNY pies. Trochę nieufny do obcych, strachliwy, ale wszystko nie do przesady. Bawił się w parku jak szczeniak :lol: On za swoim człowiekiem w ogień skoczy, mówię wam. Pokonał te wszystkie swoje wielkie lęki, żeby być z Mariolką i za nią przejdzie nawet przez Waszyngtona :loveu: Kochany, superowy psiak.

Posted

do pogryzionych rzeczy mozna dopisac pasek od spodni... :/
NIC kompletnie NIC nie mozna mu zostawic. Tylko pytanie, czy jak nie bedzie mial takich drobnych rzeczy do gryzienia, czy nie wezmie sie za wieksze.. cholera

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...