idusiek Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 do Jamora do budy?nie dziekuję :) Samego do u marioli nie zostawię przeciez, bo on nie moze być sam, nie chce zeby ja wywalili z mieszkania... To juz lepiej u P. Grażyny w Otrębusach... Quote
Szarotka Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Hm....ja mam bardzo dobre zdanie na temat hotelu u Jamora. Psy, ktore tam poszly zrobily ogromny postep w socjalizacji, tzn. wiekszosc sie otworzyla. Jamor jest szkoleniowcem. Quote
idusiek Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Kochana ale nikt go nie będzie ciągnał 200 km na 4 dni i to z mieszkania do kojca betonowego ! Quote
Delph Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Pewnie że najlepiej w hoteliku domowym, myślałam, że rozważasz "zwykłe" hotele, czyli z boksami. A w mieszkaniu samego chodziło mi o to, że ktoś by do niego przychodził, posiedział, wyprowadził na spacery, ale to się wiąże z tym, że jednak sporo czasu między wizytami musiałby przesiedzieć sam... Quote
idusiek Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 lepiej tak nie ryzykowac, bo ja nie mam kasy na remont mieszkania mariolki:) Quote
Szarotka Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Yogi and spolka wybaczcie offa: Kochane Cioteczki bardzo potrzebna pomoc: sunia i 6 szczeniakow bez domu i bez deklaracji: http://www.dogomania.pl/threads/181890-Tylko-6-szczeniakA-w-przeA-yA-o-zimAE-2-za-TM-POTRZEBNA-KARMA-300zA-na-HOTEL Quote
pumcia02 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 To ja się wypowiem :) Yogi zostawał, tylko i wylacznie razem z Pumą. Czasem na 8 godz. Nie wiem co by było jakby był sam... Mogę i Pume zostawić jakby ktoś chcial ;) Wczoraj np podarł gazete i sciagnal poduszki (znowu... a myslalam ze przestal..). Jeszcze bede probowac u jednej osoby. Jak nie wypali, to to nie wiem. Ale szczerze bym chciala zobaczyc Yogiego na plazy jak bawi się z moją suką :D Quote
idusiek Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 no ale go przeciez nie weźmiesz bo nie masz jak ?:( Quote
pumcia02 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 mowilam Ci jak by to wygladalo. Po pierwsze pociag. Po drugie tam pies samiec, nie tolerujacy przybyszów, po drugie czasami by musial sam zostawac w pokoju, co rowna sie z panika podejrzewam (a tego domownicy nie zniosa). Do tego cała masa biegających dzieci i nikt by nie patrzyl ze pies sie boi.. i chyba mam tymczas... Quote
pumcia02 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 zapomniałam dodać, iż Yogi dostał od mojej znajomej biotyne z wit B i aptoballance :) Teraz jak dostaje do miski tyle specyfikow, to sie biedny zastanawia czy na pewno ma to zjeść :D Quote
idusiek Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 tez bym sie zastanawiała - szpikować psa chcą na siłę jakimiś prochami :P Quote
pumcia02 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 ale zebyscie widzialy jak on patrzy na to jedzenie :D a zaraz ciotki ucieszę.. Quote
pumcia02 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 eee Delph nic nie napisałas! ja dopiero dotarlam na dogo. sluchajcie YOGI BYŁ W PARKU!!! Razem z Delph w sobote wieczór , w deszczu :P wybrałyśmy się z Yogim i Pumą do Skaryszewskiego. Przechodziliśmy przez Waszyngtona! Yogi biegał na tyle ile mógł (na dwóch smyczach - nie mam linki niestety), wyglądał na zadowolonego :) W strone parku na waszyngtona bylo ok. W druga strone niestety utknelysmy pomiedzy na gorce. Przy podawaniu smakolykow ze dwa razy sie rozproszyl i zobaczyl, ze halooo ja stoje miedzy samochdamii. Nie było tragedii. Ale trzeba pamietac o smakolykach, skupianiu Yogiego na czyms innym niz samochodach. DZIEKI DELPH!!! Wrócilysmy, psy mokre, w blocie wręcz :) Puma przeszczesliwa, Yogi równiez. A potem spały jak zabite :) Niestety ze wzgledu na deszcz i na to, że juz bylo ciemno, nie ma zdjec. Tyle szczesliwosci :) A teraz cos innego... Yogi wczoraj zjadł pilota, już doszczętnie. Pogryzł buty i rozerwał pościel. Znowu jakiś nawrót.. a było już dobrze... A teraz gotuje ryzyk Quote
pumcia02 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 SZUKAM TRANSPORTU NA OK GODZINKĘ Z SASKIEJ KĘPY NA PL HALLERA!!! Dla mnie i Yogiego. Musimy pojechac z nim do dt, który bierze go na kilka dni. TRZEBA ICH ZAPOZNAC i zobaczyc jak Yogi to przyjmie. Quote
Delph Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Mariolka, zostawiłam Tobie przekazanie takich fajnych wieści :lol: Yogi to zupełnie NORMALNY pies. Trochę nieufny do obcych, strachliwy, ale wszystko nie do przesady. Bawił się w parku jak szczeniak :lol: On za swoim człowiekiem w ogień skoczy, mówię wam. Pokonał te wszystkie swoje wielkie lęki, żeby być z Mariolką i za nią przejdzie nawet przez Waszyngtona :loveu: Kochany, superowy psiak. Quote
idusiek Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 no własnie ! tylko tej opieki i miłości trzeba a Yogi będzie zwyczajnym psem jak każdy inny:) Quote
pumcia02 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 do pogryzionych rzeczy mozna dopisac pasek od spodni... :/ NIC kompletnie NIC nie mozna mu zostawic. Tylko pytanie, czy jak nie bedzie mial takich drobnych rzeczy do gryzienia, czy nie wezmie sie za wieksze.. cholera Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.