majuska Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Matko jedyna...trzymam kciuki za dziewczynki...w pale się nie mieści:shake: Quote
Florentynka Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 E-S trzymajcie się tam wszystkie, będzie dobrze! Quote
jostel5 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 E-S-rozmawiałam już z Panią z Lubartowa,sunie są bezpieczne.Dziękuję za ostrzeżenie. Wysyłam same dobre myśli-niech Zdrapka i Mika zdrowieją jak najszybciej! [SIZE="1"]A swoją drogą niezły s******** z tego kogoś...:angryy: Quote
E-S Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Dzięki Jostel kochana, jadę teraz z Bugim na Stefczyka po wyniki suczek, od razu Bugi zaliczy spacer w bezpiecznym miejscu, nie na LSM. Quote
Mantis Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 E-S, trzymaj się kochana. Zdrapeczko, przesyłam dużo dobrej energii i ciepłych myśli. Odpoczywaj laleczko. Jutro MUSI być lepiej. Quote
E-S Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Dzięki Mantis kochana, tak się zryczałam od wczoraj, że chyba jeszcze większej gorączki dostałam. Bugiego czujnie obserwuję, bo jak 3 pies mi się zatruje to się chyba pochlastam ... Quote
leni356 Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Ewa ale zadbaj też o siebie koniecznie Quote
jostel5 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Nie płacz! Już będzie dobrze! A Bugiego obserwuj,ale nie wywołuj wilka z lasu...!:shake: On na pewno jest zdrowy!:) Zobacz,jakiego cudaczka mamy w schronie...Lubisz takie...:) http://www.dogomania.pl/threads/195736-Bia%C5%82a-Podlaska.Sznaucerek-miniatura-w-schronie!-Kto-go-pokocha/page2 Quote
majuska Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Mam nadzieję, że już dziś lepiej..i że Bugi sie Wami opiekuje ;) Quote
Andzike Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='majuska']Mam nadzieję, że już dziś lepiej..i że Bugi sie Wami opiekuje ;)[/QUOTE] Ja też mam nadzieję, że z Kierowniczką lepiej, a Predator jak zawsze niezniszczalny ;) Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Lepiej ze Zdrapką, bo nie wymiotuje. Ale biedactwo jest straszne. Bugiś się nami opiekuje, a jakże :D Quote
Wisełka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 O mamo ale nieszczęście :-(! A moje gnojki to wpierdzielają na spacerach wszystko co popadnie :shake: Quote
Andzike Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Bugi się mam nadzieję nie obrazi, w końcu też "jamnikopodobny" ;) Nelson - mój nowy tymczasowicz:) http://www.dogomania.pl/threads/195871-Nelson-kto-pokocha-szczeniaka-szor%C5%9Bciaka Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Dzięki za link, własnie tak myślałam, że już założyłas mu wątek i chciałam linku szukać na Zszokowanym :D A ze Zdrapką lepiej - pełni wraz z Bugim wierną straż pod kuchenką gazową, na której pyrczy leniwie garnczek kurczaczka z ryżem i warczą na siebie makabrycznie :D :D :D Quote
Andzike Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='E-S'] A ze Zdrapką lepiej - pełni wraz z Bugim wierną straż pod kuchenką gazową, na której pyrczy leniwie garnczek kurczaczka z ryżem i warczą na siebie makabrycznie :D :D :D[/QUOTE] Czyli dochodzi kudłaczka do siebie - baaardzo się cieszę :) Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Dochodzi, ale teraz muszę ich pilnować ... a nie chce mi się, ale jak odejdę to rzucą się sobie do gardeł pod tą kuchenką. Wezmę pozamykam w oddzielnych pokojach zaraz. Zdrapka ma zakaz jedzenia suchej karmy. Tylko gotowane kleiki na razie. W następnym tygodniu jedzie mieszkać do mojej siostry bo ja wyjeżdżam, a nie chcę, żeby Zadrapka chodziła tutaj po LSM na spacery, mąż nie kieruje samochodem, u siostry w domu z ogrodem będzie bezpieczna. Z jej stanem wątroby - kolejnego podtrucia po prostu nie przeżyje, więc muszę wyeliminować ryzyko, poza tym Zdrapka zna moją siostrę i bardzo ją kocha, zna jej psy i nienawidzi Azy ale za to kocha Majeczkę i kotkę Muszkę, więc będzie OK. Quote
majuska Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A co z Bugim na czas Twojego wyjazdu:razz:?? Dobrze , że już lepsza forma u dziewczyn, a jak Ty się czujesz? Quote
Andzike Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='majuska']A co z Bugim na czas Twojego wyjazdu:razz:?? Dobrze , że już lepsza forma u dziewczyn, a jak Ty się czujesz?[/QUOTE] Pewnie do funi do Zamościa, która szykuje już zasieki ;) Właśnie E-S, a jak Ty się czujesz? Quote
Mantis Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Nie sądziłam, że makabryczne warczenie może być tak kojące :) Bo jak Zdrapka pokazuje "kto tu rządzi" to czuje się lepiej. Uff! E-S, u Mantis zasieki jeszcze się trzymają i nowi poborowi do szkolenia. I co Bugusław na to? :evil_lol: Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Mantis']Nie sądziłam, że makabryczne warczenie może być tak kojące :) Bo jak Zdrapka pokazuje "kto tu rządzi" to czuje się lepiej. Uff! E-S, u Mantis zasieki jeszcze się trzymają i nowi poborowi do szkolenia. I co Bugusław na to? :evil_lol:[/QUOTE] Heh, ja na to jak na lato :D Ale Afro musisz wyadoptować - Bugi jest straszliwie zazdrosny o samczą konkurencję, a im ładniejszy piesek tym nianwiść większa. Zdrapka ma lepsze wyniki - jest po kolejnej kroplówce, jutro też muszę z nią jechać, ma lepszą krzepliwość, zniknęły jej wylewy krwawe na dziąsłach, oczka jeszcze z wylewami, ale nie krwawią. Dostała zgodę na 1 łyżkę mielonego gotowanego kurczaczka z ryżykiem - wciągnęła momentalnie. I wreszcie, pierwszy raz od 3 dni wywaliła się zadowolona w progu pokoju kołami do góry i rozdaje buziaczki każdemu, kto chce przejść. Ogłaszam, że z uwagi na stan zatrutego osiedla - nie zapraszam aktualnie do siebie żadnych psów, nie wezmę na DT, gości proszę aby psy z parkingu do mnie prowadzili tylko chodnikiem, nie pozwalali wejść na trawę ani niczego lizać na chodniku. Swoje psiaki wożę na inne osiedle i na Stefczyka na spacery, ale - to teraz jak jestem na zwolnieniu a co będzie jak mi się zwolnienie skończy ??? Bugi bardzo szczęśliwy, tak już rozrył trawniki przy ul. Stefczyka, że omal sama nogi wieczorem nie złamałam jak omijałam fragment "remontowy" chodniczka. Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Zdrapka poczuła się na tyle lepiej, że zaatakowałam jej pyszczek i wymyłam rumiankiem zakrwawione oczka, polepiony wymiotami i krwią pyszczek, jest dobrze o czym świadczy intensywność obrony i decybele kwików jakie osiągnęła, kudłatce na pomoc ruszył wierny pies Bugi, łapiąc mnie zębami za rękę i odciągając rękę od Zdrapki - ale nie tak, żeby ugryźć, tylko żeby odciągnąć, na tyle odwrócił moją uwagę, że Zdrapka szybko wychłeptała z miseczki resztę rumianku i mi zwiała ... Quote
Energy Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Cieszę się, że z suczydełkami już jest lepiej:lol: A Bugiemu to już na pewno nic nie będzie, bo już musiało by coś się dziać. Quote
Andzike Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='E-S']Zdrapka poczuła się na tyle lepiej, że zaatakowałam jej pyszczek i wymyłam rumiankiem zakrwawione oczka, polepiony wymiotami i krwią pyszczek, jest dobrze o czym świadczy intensywność obrony i decybele kwików jakie osiągnęła, kudłatce na pomoc ruszył wierny pies Bugi, łapiąc mnie zębami za rękę i odciągając rękę od Zdrapki - ale nie tak, żeby ugryźć, tylko żeby odciągnąć, na tyle odwrócił moją uwagę, że Zdrapka szybko wychłeptała z miseczki resztę rumianku i mi zwiała ...[/QUOTE] Zdrapiszon wraca do normy :) A Bugiś nawet na chwilę jej nie stracił na szczęście ;) Quote
E-S Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Bugiś tak, ale zachował powagę chwili i nic nie narozrabiał od przedwczoraj oprócz standardowego bałaganu piłkowo-pluszakowo-kocykowo-butelkowego nic zupełnie nie jest zdemolowane ! Przeklejam z wątku Miki: [quote name='E-S']Mikunia całkiem OK, ale jeszcze na diecie i lekach dla bezpieczeństwa. Wygłodniała straszliwie. Dostała od Funky super łóżeczko i się w nim zakochała, także nie wiadomo, czy dzisiejszej nocy ludzkich piernatów nie zdradzi dla własnych :D Oczka Funky jej przemywa rumiankiem, ja Zdrapce też. Zdrapka w gorszym stanie niż Mika. Teraz o tej krzepliwości, w wirówce, tej maszynie takiej co się wkłada fiolki z pobraną krwią, nie jestem pewna, czy to się wirwka nazywa ani czy wiruje, no ale ad rem - tam w klinice mają normę, że w 5 minut u zdrowego psa ma skrzepnąć 1 milimetr krwi, wczoraj u Miki proces krzepnięcia następował po 8 minutach, u Zdrapki po 10 minutach. Dzisiaj Zdrapka miała kontrolę układu krzepnięcia krwi, proces rozpoczyna się po 6 minutach, więc jest znacznie lepiej.[/QUOTE] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.