Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też czekam :)

A teraz się zastanawiam, czy nie nazbyt pochopnie napisałam PW do Leni ... Bugi to zdrajca ! Poznał dzisiaj Matrioszkę bo się teraz o 22 spotkałyśmy na mieście i poszedł sobie z nią, nawet się gnój nie obejrzał za mną ... ale, przedziwna rzecz - nie chciała go zabrać do siebie :crazyeye: i po spacerze do mnie przyprowadziła, wskoczył hrabia do samochodu, a w domu cały mokruteńki (bo u nas od rana burze i leje) - hyc na łóżko ! jak ryknęłam won taki mokry !!! - to się rzucił do szafy, wypchnął drzwi i się tam wpakował i teraz udaje, że go wcale w szafie nie ma ... i tam śpi. No i niech śpi, może nie rozszarpie nad ranem resztek naszej garderoby ...

Posted

Malwi napisał(a):
a teraz mod Cie dorwie i połączy ci posty ;p i tyle bedzie z twojego tysięcznego postu ;p



Nie dorwie! mozna miec 5 postow od siebie :D

Nie oddam tysiecznego! nie oddam!

Posted

Alez absolutnie, bo jeśli TŻ bedzie miał jakieś ale, to mu zapuszczę i spytam:
"i ty mi kotek powiedz, że nikt Bugiemu domu nie szuka ! A to to co niby jest ???"

Malwi, serio, rewelacja, napracowałaś się :B-fly:

Posted

ależ gdzie tam ;) chwila roboty ;p największy problem był z przebraniem zdjęć ;p ale poczytałam sobie wątek od początku raz jeszcze za to.
apropos ... jak tam Bugiego gwałcenie ? przeszło mu ?

Posted

E-S napisał(a):
Na miły bóg, jak po tych nowelizacjach dogomanii mam sobie ten banerek wkleić w podpis????
Malwi, dopóki mieszkam w bloku, pracuję po 13 g dziennie i wyjeżdżam co najmniej 3 razy w tygodniu, to 2 psów nie mogę mieć, 1 do pracy i nawet na spotkania z klientami - zabieram, 2 nie mogę. I spacer w dużym mieście z psem - wiadomo, póki się nie dojdzie do jakiejś bezpiecznej psiej łączki czy wąwozu to smycz, bo ulica, samochody, chodniki - mam bardzo poważnie uszkodzony kręgosłup, jestem jak się to określa ruchowo ograniczona, mam też złamany obrotownik czaszki, z 1 małym, grzecznym psem (moją Zdrapką) daję radę, z dwoma - nie, próbowałam z psami mojej mamy na spacer pójść, dziewczyno ja po ostatnim wypadku nie moge odkręcić zakrętki z wody mineralnej i niczego cięższego w ręku nie utrzymam. Chciałabym móc pozwolić sobie na posiadanie w domu Bugiego (i w ogóle co najmniej 5 psów), ale nawet dla niego w tej sytuacji nie byłoby to dobre, w razie kolejnej mojej hospitalizacji co z nim by się stało? Zdrapkę bierze i zawsze w takiej sytuacji weźmie moja mama (i będzie to wtedy już 8 pies u niej w domu), która jeszcze zawodowo i w pełnym wymiarze pracuje (czytaj: 9 -10 h poza domem dziennie). Ale Bugiego? Na rozszarpanie przez Czarka, któremu nawet kastracja nie pomogła w opanowaniu nieprzytomnej nienawiści do przedstawicieli własnej płci? W piwnicy któryś będzie wtedy siedział albo obydwa psy na na zmianę ? Nie zrobię tego ani jemu, ani sobie, to byłby potworny błąd i krzywda dla psa i ja sobie tego bym nie wybaczyła nigdy. Wszyscy moi znajomi zapsieni, zakoceni, zapapuzieni i niektórzy jeszcze z dziećmi do kompletu, dlatego mam problem jak Bugiemu pomóc. Ewa


To ja tylko przypomne :D:D:D bo sobie czytam o Bugim ;)

Posted

Bugiego gwałty szybko sprowadziłam do parteru podobnie jak sikanie po domu, nie wiem, 2-3 dni złapał chyba, bardzo szybko, a sikanie to w 1 dzień.
A co do cytatu - Madallena, to wszystko prawda, w poniedziałek idę do szpitala, TŻ w Chinach, mama wzięła urlop, przyjeżdża z sukami, Czarek z Polą (ona w ogóle nie jeździ samochodem, nie da rady) zostaja w garażu, z takim otwartym bocznym wejściem i bedzie sąsiadka do nich przychodzić ... i do mamy papug, Bugi jak mama nie da rady wyląduje na czas mojego pobytu w szpitalu w DT u rodziców IVV. Nie jest łatwo. Ja jestem w Lublinie tak naprawdę sama, na rodzinę lubelską nie mogę liczyć. Ale nie potrafiłabym go już oddać.

Posted

Ale wiesz IVV, gdyby nie udało mi się kupić tej działki, czyli szansy na dom - to nie postąpiłabym tak egoistycznie. A tak Bugi się będzie miał gdzie wyszaleć i dołów pokopać, 74 ary, da radę chłopaka :)

Posted

Prawie ... czekamy ze szwagrem na kasę, mamy umowę przedwstępną i termin ostatecznej 30 czerwca chyba. Pluto ONek szwagra też czeka, oj będzie jatka zanim chłopaki się polubią, a czy się w ogóle kiedykolwiek polubią ? oto jest pytanie, najwyżej przegrodzimy działkę.

Posted

Wiecie co, ten gostek od randki pl:
http://www.dogomania.pl/members/108157-Marcin_Praga_JSI?tab=friends&page=9#friends

to jest jego stronka z tymi fotami, tylko ja jej nie widzę, bo mnie zablokował :)
Ależ jakich ma znajomych, nie wiem czy wszystkie pomyślały i sprawdziły kto je zaprasza do znajomych zanim kliknęły "akceptuj", czy też jest to z premedytacją czy ze szczerego porywu serca i piczy :evil_lol:
Co do części uczestniczek ze szczeniaczkowego wątku opylonych przez Marcina bez umowy adopcyjnej i sprawdzenia domów, utrzymywanych przez dogomanię i karmionych na jej koszt Hillsem szczeniaków - to widać po postach i zachowaniu, iż wola boża silna u co poniektórych :) jak nie przymierzając u Bugiego przed jego wymniszeniem :cool3:
Ależ pasjami lubuję się w takich akcjach, dżizas jak się na niego rzuciły :p Od razu się lepiej czuję :) ponapawam się wyższością nad suczkami :)

Co do Bugiego - żeby daleko nie odejść od tematu, zamordował miseczkę czerwoną Zdrapki :) ślicznie też ją rzucał w górę i łapał w ząbki. Jak będę mieć czas to wrzucę zdjęcia, jak nie - to dopiero po szpitalu, bo dziś ostatni dzień wolności :(

Posted

Leni, a skąd masz Zdrapkę ? Jezu, co to za piesio ? Czyj on ? :)

Ogarnęłam się i wstawiam obiecane zdjęcia, dowód koronny zbrodni dokonanej na czerwonej miseczce Zdrapki przez Bugiego:



A tak go dopadłam, łóżko też mi "pościelił" kurde mol i ciuchy rozbabrał oczywiście :mad:



a jaki narcyz, jak się w lusterku przegląda, czy śliczny :evil_lol::
tak:



i tak:




wytrenowana przed lustrem minka "jestem słodki szczeniaczek no nie krzycz na mnie"



manipulant. ale przyznac trzeba, że w czerwonym mu do twarzy :)

Posted

A tak przeżywał mój pobyt w szpitalu:





Tu w Zamościu, wystarczy otworzyć drzwi jakiegokolwiek samochodu - już są w środku i jadą ... wyjść nie chcą, uciekają po samochodzie, żeby ich nie wywlec stamtąd, najchętniej by tam zamieszkały ...





Posted

fajnie ...ja miałam wyżła który uwielbiał jeździć komunikacją miejską ... nieraz biegłyśmy cały przystanek żeby psa złapać na następnym :):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...