Jump to content
Dogomania

POSZUKIWANA !!! Opolskie SABA/RASZEJ/LADY !!!! JUŻ W NOWYM DOMU :)))


Recommended Posts

Posted

Serdecznie proszę o informację CZY KTOŚ WIDZIAŁ sunię ze zdjęć lub w przyszłości ją zobaczy. Zaginęła późnym wieczorem w środę 15.07.2009 Ludzie, do których została wyadoptowana i u których była 3 miesiące, już wcześniej pisali, że zamierzają ją oddać do schroniska w Kędzierzynie Koźlu, bo tak się bała burzy, że niszczyła drzwi. Za wszelkie informacje będziemy bardzo wdzięczni. Sunia w typie doga niemieckiego tyle, że niższa, wiek około 4 lat, przyjazna. BARDZO PROSIMY O POMOC ! Sunia ma zapewnione miejsce pobytu, bardzo nam zależy żeby ją odnaleźć. Proszę też o przekazanie informacji wszędzie gdzie się da. Dziękuję


Saba się odnalazła - obecnie mieszka z nową rodziną, w nowym domu :)



  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj bylismy w Miedarach, takiej suni nie bylo.

Wysle im zdjecie suni ale najlepiej dzwonic:
0 516 071 855
(do schroniska przywozone sa psy z niektorych gmin woj. opolskiego).

My bedziemy najwczesniej w sobote.

Trzymamy kciuki za sunie!

Posted

pietrucha204 napisał(a):
fatalne wieści. suka była w schronie 2 dni i została wydana komuś (jutro się dowiem dokładniej) i trzeba będzie jechac sprawdzić jakie ma warunki :(


Jeśli wydana, to mogła być tylko właścicielom... bo kwarantanna, z drugiej strony nie dziwię się że schroniska wydają wcześniej innym :-( pietrucha bardzo Cię proszę dowiedz sie o wszystko. Sunia formalnie jest własnością stowarzyszenia aż do kwietnia przyszłego roku. Chcielibyśmy ewentualnnie sprawdzić dom i podpisać umowę z nowymi włascicielami. NIe chcę działać na razie na własną rękę bo wiem jak bywa z kierownictwem i wolontariatem, daj znać. Nasz prezes będzie się ewentualnie kontaktował z kierownictwem schroniska...
Ważne też czy została oddana czy znaleziona... my powiadomiliśmy też straż miejską w Kędzierzynie o zaginięciu suni

Posted

przyprowadził ją pan, który twierdził, że psa znalazł błąkającego się. jutro bede miała adres kto ją adoptował i sprawdzę miejsce. wiem, że może tylko właściciel ale prawo prawem a rzeczywistość inaczej nieraz wygląda. a macie namiary do tej babki z ujazdu? czy oni ją odebrali????

Posted

pietrucha204 napisał(a):
przyprowadził ją pan, który twierdził, że psa znalazł błąkającego się. jutro bede miała adres kto ją adoptował i sprawdzę miejsce. wiem, że może tylko właściciel ale prawo prawem a rzeczywistość inaczej nieraz wygląda. a macie namiary do tej babki z ujazdu? czy oni ją odebrali????


wątpię, oni chcieli się jej pozbyć :-(, jeśli sprawdzisz dom i będzie ok (nie chcemy żeby mieszkała w budzie, bo nie ma podszerstka) to będziemy chcieli sprawdzić z ramienia stowarzyszenia i podpisać umowę adopcyjną. Do 2 lat mimo, że schronisko ją wydało, prawowity właściciel może odebrać zaginionego psa. Szkoda, że nie odbyła się kwarantanna zgodnie z przepisami :( Ech ta psina tyle juz przeszła :(
Bardzo Ci dziękuję za wszystko :loveu:

Posted

dziewczyny ona na 100% w dniu przyjęcia miała cieczkę. wet mi to potwierdził - dlatego władowali ją do hotelu :( kiedy jest szansa, że ją odbierzecie? już jest zgłoszone, że mają jej nie wydawać do adopcji

Posted

Pietrucha spokojnie z pewnoscią ktoś sie do ciebie z Adopcji odezwie teraz wszyscy są pewnie w pracy ale zapytałam bo własnie jestem po lekturze wątku Sabci na molosach gdzie dotychczasowa jej "opiekunka" rozpisywała się na temat jak to sucz doskonale sterylkę zniosła. Wiec są trzy rozwiązania:
albo kłamie (co wcale by mnie nie zdziwiło)
albo suczy macica odrosła
albo to inna bieda

Posted

na 100% ta;) koleżanka wysłała mi mmsy z fotami;) dobra to już wy sobie załatwicie;) ja dla odmiany popołudniu idę pracować u nas pewnien wet tak sterylizuje, że kocice zaciążone po osiedlu latają :/

Posted

pietrucha bardzo Ci za wszystko dziękuję :loveu: Ja teraz niestety w pracy nie mogę zaglądać do neta :( w dodatku mam ciężką sytuację czasową teraz, stąd dopiero teraz zaglądam
Dwa potencjalne domy nam odpadły, musimy teraz szybko coś wymyślić

Posted

NatiiMar napisał(a):
Znam tą sukę i tych ludzi,u których była ostatnie kilka tygodni.
Pies był wiązany łańcuchem do płotu,piszczał i wył. Wcześniej mieli dwa grzywacze chińskie,które znknęły w niewyjaśnionych okolicznościach,nagle bez słowa...
Mieszkają cztery domy ode mnie i mam na nich oko codziennie. Sunia nie wyglądała na zabiedzona,ale często wyła i piszczała. Może bała się zostawać sama,jak to czesto miało miejsce...
.

Gdzie teraz jest sunia i jakiej pomocy wymaga?


o matko :-o mieszkasz w Ujeździe ?? Mówimy na pewno o tym samym domu ? Mają dwójkę małych dzieci ?
te informacje zmieniają obraz sytuacji :( Sunia aktualnie jest w przyschroniskowym hoteliku teraz pilnie poszukujemy jej domu... odpowiedzialnego domu ... jeśli się nie uda po wakacjach może wrócić do DT z którego przywiozła ją wolontariuszka do nich...

Posted

ją do schr przyprowadził pan twierdząc, że ją znalazł. ale to bardzo częsta zagrywka ludzi oddających swoje psy. dziewczyny dajcie linka do jej wątku - poczytam chętnie. a właśnie też myslałam o wizycie. sprawdzani byli co z ujazdu? jeśli tak to nieźle udawali ;]

Posted

biorąc pod uwagę co ta panna pisze od saby i konfrontując to z wypowiedzią nati mam delikatnie mówiąc mieszane uczucia co do niej ech... postarajcie się jak najszybciej zabrać ją z naszego schronu :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...