siekowa Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Wercia była z nami we wtorek na spacerku, niezły z niej wariat. :loveu: Niestety najgorzej jest z powrotami do azylu, wcale nie chce wchodzić do swojego małego boksu zapiera się jak może. :( Ona bardzo potrzebuje domu! Może dziś jej jakieś nowe zdjęcia porobimy jeśli nie będzie padać. Quote
pidzej Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 ja też znią byłam, w czwartek, rzucała się z rozbiegu, na główkę kilka razy :eviltong: Quote
bumel Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 No odgrzebałam Cię Werunia, zginęłaś w tłumie:roll: Wera została zabrana ostatnio do DT, który mam nadzieję, z czasem stanie się DS:p Zakochała się w niej pewna dziewczynka, która przychodziła do azylu wraz z mamą wyprowadzać psiaki. Panie zostały uprzedzone o strachu Werki przed strzałami, czy grzmotami. Sylwek coraz bliżej, debile już zaczęli strzelać. Dlatego trzymajcie mocno kciuki za Werę! Quote
marako Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Trzymam od początku, teraz mocno, mocno. Oby przetrzymali pierwsze tygodnie najtrudniejsze. Później może być tylko lepiej. Quote
pumcia02 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 wow super!! w klatce byla taka przygnebiona... Quote
bumel Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 malawaszka napisał(a):czy DT stał się DS ehhh, z tego co wiem, nie...z kobietą, która wzięła do siebie Werę na DT był na pewno kontakt tuż przed wakacjami...kiedy zaczęły się burze wiosenne, zniszczyła im parę rzeczy w mieszkaniu - teraz cisza...planuję wziąć namiar na nich z azylu i pojechać tam...ale ciągle czasu brak... Quote
sybil Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 O matko, żeby tylko z powodu zniszczeń gdzieś jej nie oddali!!!:shake: Quote
azalia Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Dziewczyny dowieddzcie się bardzo Was proszę co się dzieje z Werą,już tyle czasu minęło i nikt nie może znaleźć nawet chwili na telefon do osoby,która ją adoptowała?Najlepiej byłoby ją odwiedzić,bo przez telefon można powiedzieć nieprawdę.Może dzieje jej się krzywda?Może ją gdzieś oddali?Błagam zróbcie coś!pozdrawiam! Quote
azalia Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 I co dzwonił ktoś do właścicielki Wery,naprawdę nie macie czasu już grubo ponad rok od adopcji.A co z wizytą poadopcyjną?Podajcie mi numer to ja porozmawiam chętnie i podzielę się z Wami wiadomościami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.