Jump to content
Dogomania

Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............


Recommended Posts

Posted

AltaCaraya napisał(a):
To ja Marinko sie zapytam czy dasz rade poprowadzic kolejnego psa w sensie watku:)
Czyli ze uznajemy ze ty jestes za ksenie odpowiedzialna i wszyscy pomagaja czy nie chcesz sie podjac:)


Alta :loveu:, TAK! Dla dobra Kseni i nie chcąc aby doszło do lekceważenia Pani Gosi - TAK! Poprowadzę wątek Kseni :)

Posted

Marinka napisał(a):
Alta :loveu:, TAK! Dla dobra Kseni i nie chcąc aby doszło do lekceważenia Pani Gosi - TAK! Poprowadzę wątek Kseni :)


Napisz w takim razie do moda, aby przepisał Ci pierwsze posty :)

Posted

LadyS napisał(a):
Napisz w takim razie do moda, aby przepisał Ci pierwsze posty :)


To powinnaś chyba Ty zrobić, bo obecnie administrujesz wątkiem i nie zniknęłaś z forum.

Posted

Marinka napisał(a):
To powinnaś chyba Ty zrobić, bo obecnie administrujesz wątkiem i nie zniknęłaś z forum.


To akurat nie ma znaczenia, ale jeśli będzie dla Ciebie tak wygodniej, to oczywiście mogę ;)

Posted

Alta :loveu:, TAK! Dla dobra Kseni i nie chcąc aby doszło do lekceważenia Pani Gosi - TAK! Poprowadzę wątek Kseni :smile:


No i git majonez:)
Jeszcze trzeba tylko zapytac pani Gosi co i jak. Bo ja z nia rozmawialam dzis
i mowila ze musi sie zastanowic co z ta ksenia bedzie. Mowi ze znowu dalysmy jej robote
na dlugie jesienne wieczory:loveu:

Posted

Dziękuje Marinko:):);)

Dobra kobitki ja biorę się za deklaracje stałe dla Księżniczki Kseni.

Uwaga!

Jeżeli Ksenia zmieni hotelik wtedy płacimy pieniażki bez fakturki wiec musimy pieniążki zbierać na konto prywatne. Ponieważ Stowarzyszenie musi mieć faktury.
Jak Ty uważasz Mariolu?

Na transport Kseni do Ośrodka zrobie bazarek:)

Lżej mi się zrobiło na sercu...Płacze ze szcześcia ze trafił się Ktoś i chce naprawde pomoć Ksenia.
Dziękuje Wszystkim którzy chca jej pomoc.
Faktycznie starsznie zaszkodziłam Kseni:( Moja głupotą.:(

Posted

AltaCaraya napisał(a):
No i git majonez:)
Jeszcze trzeba tylko zapytac pani Gosi co i jak. Bo ja z nia rozmawialam dzis
i mowila ze musi sie zastanowic co z ta ksenia bedzie. Mowi ze znowu dalysmy jej robote
na dlugie jesienne wieczory:loveu:


Ale sama wiesz, że to złoty Człowiek :)
Znów będzie sypiać krótko...choć nie wiem jak to mozliwe bo już teraz sypia 1,5 h na dobę :)
Wczoraj gadałyśmy do 3:30 :)

LadyS napisał(a):
Zrobione ;) Teraz tylko trzeba poczekać na moda ;)


Dziękuję:) Będę czekała :)

Posted

Ladymonia0610 napisał(a):
Dziękuje Marinko:):);)

Dobra kobitki ja biorę się za deklaracje stałe dla Księżniczki Kseni.

Uwaga!

Jeżeli Ksenia zmieni hotelik wtedy płacimy pieniażki bez fakturki wiec musimy pieniążki zbierać na konto prywatne. Ponieważ Stowarzyszenie musi mieć faktury.
Jak Ty uważasz Mariolu?

Na transport Kseni do Ośrodka zrobie bazarek:)

Lżej mi się zrobiło na sercu...Płacze ze szcześcia ze trafił się Ktoś i chce naprawde pomoć Ksenia.
Dziękuje Wszystkim którzy chca jej pomoc.
Faktycznie starsznie zaszkodziłam Kseni:( Moja głupotą.:(


Zapomnij, wyciągnij lekcję i wal do przodu :)

A co do zbierania pieniążków i na jakie konto poczekamy na Mari23 :)

Posted

Ale sama wiesz, że to złoty Człowiek :)
Znów będzie sypiać krótko...choć nie wiem jak to mozliwe bo już teraz sypia 1,5 h na dobę :)
Wczoraj gadałyśmy do 3:30 :)


No to pieknie. To dlatego powiedziala ze ja leb nawala i pije juz trzecia kawe:)

Co do zbierania pieniazkow czekajcie na decyzje pani Gosi co z tym dalej zrobic

Posted

Marinko i ja Cię lubię choć czasem moje być może brutalne posty odbierasz jako agresję:lol:
Ja nikogo nie atakuję po prostu przedstawiam mój punkt widzenia. i proszę nie lekceważ osób które robiły wszystko aby Kseni pomóc. Zapytaj Agnieszki2 czy z konsekwencją chodziła na szkolenie i czy robiła to co trener zalecał.

Teraz co do wątku to może nie jest zły pomysł żebyś go prowadziła.
Co do bliżej nieznanej mi P. Gosi i jej pracy nad Ksenią. Ponawiam pytanie co dalej? Bo już "zaczarowaną" Ksenię oddajemy do domku i problem wraca.To że u behawiora będzie ok to nie znaczy że w domku będzie OK. Zresztą nie chce się powtarzać. Czekam na to trzecie rozwiązanie.
Choć mnie się dalej wydaje że Dom i bechawior powinny być JEDNOCZEśNIE aby psu nie mącić w głowie.
A co do igły to szczerze mówię Z A P O M N I J C I E!!!!!!

Posted

Ponawiam pytanie co dalej? Bo już "zaczarowaną" Ksenię oddajemy do domku i problem wraca.To że u behawiora będzie ok to nie znaczy że w domku będzie OK. Zresztą nie chce się powtarzać. Czekam na to trzecie rozwiązanie.


Chyba nie czytasz wszystkich postow uwaznie. Pani malgosia jasno napisala
ze pies w danym momencie nie nadaje sie do adopcji;)
Dla Mnie pani Gosia to nie tylko behawior ale swietnie ogarniety czlowiek
z duza dawka empati. Jej umiejetnosci nie da sie poidwazyc-
swiadectwem sa psy ktore dzieki niej doszly do normalnosci:)

Mzonka na temat igly sie rozplynela wlasnie dzieki profesjonalnemu
podejsciu pani Gosi:)

Posted

PACZEK napisał(a):
Marinko i ja Cię lubię choć czasem moje być może brutalne posty odbierasz jako agresję:lol:
Ja nikogo nie atakuję po prostu przedstawiam mój punkt widzenia. i proszę nie lekceważ osób które robiły wszystko aby Kseni pomóc. Zapytaj Agnieszki2 czy z konsekwencją chodziła na szkolenie i czy robiła to co trener zalecał.

Teraz co do wątku to może nie jest zły pomysł żebyś go prowadziła.
Co do bliżej nieznanej mi P. Gosi i jej pracy nad Ksenią. Ponawiam pytanie co dalej? Bo już "zaczarowaną" Ksenię oddajemy do domku i problem wraca.To że u behawiora będzie ok to nie znaczy że w domku będzie OK. Zresztą nie chce się powtarzać. Czekam na to trzecie rozwiązanie.
Choć mnie się dalej wydaje że Dom i bechawior powinny być JEDNOCZEśNIE aby psu nie mącić w głowie.
A co do igły to szczerze mówię Z A P O M N I J C I E!!!!!!


Paczek rozmawiałam z Agnieszką na temat tego szkolenia i prawdę mówiąc znam tylko jej stanowisko w tej sprawie, ale napiszę - Szkolenie polegało na tym, ze miała przez godzinę stać z Ksenią z boku i przyglądać się jak ćwiczą "płatne" psy.
Jeśli tak faktycznie wyglądało szkolenie - to chyba jest to jakaś pomyłka - do czego miało to niby doprowadzić?

Odnośnie domu stałego i szkolenia jednocześnie - chyba zdajesz sobie sprawę, że na chwilę obecną jest to NIEMOŻLIWE i to z kilku powodów.
1 Najważniejszy - nie mamy takiego domu
2 Ksenia jest psem niestabilnym, dlatego potrzebuje pracy z psim psychologiem najpierw - czy oddałbyś do jakiegokolwiek DS takiego psa?
Wybacz, ale ja nie!

Nie chcemy mącić Kseni w głowie (już dostatecznie to robiono) dlatego poprosiłyśmy Panią Gosię o pomoc. Mam do niej 100% zaufanie!

A tego o Igle wybacz- nie rozumiem.

A jakie Ty masz pomysły - może zdradzisz nam.
Nie jesteśmy alfami i omegami - jesteśmy tylko ludźmi i chętnie wysłuchamy rozsądnych propozycji :)

Posted

Dostalam pytania ktore wyslala mi pani Gosia prosze by zostalo to przeslane
do obecnej pani Agnieszki ktora zajmuje sie Ksenia niech w miare mozliwosci na nie
odpowie. A ja za chwile dzwonie do drugioej agi:)

Pani Malgosia mowi ze jak zapozna sie z odpowiedziami wtedy podejmie decyzje
wstawiam pytanka

Czy pies obecnie mieszka w domu czy w boksie?

Czy pies kiedykolwiek miał do czynienia z innymi warunkami mieszkalnymi niż w pytaniu 1


Czy pies ma stały kontakt z innymi zwierzętami


Czy pies jest zdrowy, zaczszepiony, odrobaczony i zabezpieczony przed posożytami zewnetrznymi


Dlaczego chcą Państwo pomoc psu w czym widzicie problem proszę wymienić w punktach istotne problemy


Czy pies miał kontakt z dziecmi (jeśli tak to w jakim wieku)?


Czy pies jest i był tolerowany przez wszystkich domowników?


Czy pies pozostawiony bez opieki niszczy, wyje?


Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas,
mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd.
Czy takie rzeczy sie zdarzały? Jeśli tak proszę wypisać konkretnie jakie


Czy kiedykolwiek pies uczestniczył w szkoleniu? Jeśli tak proszę wypisać w jakim


Czy szkolenie było prowadzone przez behawiorystę czy szkoleniowca?


Czy pies potrafi sie bawić zabawkami?


Czy pies jest wykastrowany?


Czy pies toleruje dotyk w okolicy karku, ogona, łap


Jak zachowuje się przy próbie podejścia do miski z jedzeniem


Czym jest karmiony?


Czy pies miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki? Jakie było jego zachowanie?


Posted

Chyba nie czytasz wszystkich postow uwaznie. Pani malgosia jasno napisala
ze pies w danym momencie nie nadaje sie do adopcji;-)

Tak bardzo to grzeczna i uprzejma uwaga.
Rozumiem że to wyrok sądu i to najwyższego:evil_lol:. Smutne to ale ja poczekam sobie na mari23.
A Tobie powiem wyraźnie ktoś kto twierdzi że kto inny jest nieomylny jest śmieszny lub zainteresowany. Tym wpisem udowodniłaś jak bardzo zależy Ci na Kseni. poczytaj wątek jak LadyS pisała że tylko fachowcy w hoteliku pod Wieliczką a funia to się nie zna wyszło jak widać. Mari23 jest tą osobą której ja ufam i ona nie żyje z psów ale pomaga im całym swoim życiem. Gdyby nie mari23,funia i Monika (choć nieudolnie) Ksenia dziś nie wiadomo czy za TM by nie mieszkała. I żeby było jasne Jeśli decydującego głosu nie będzie miała mari23 to ja nie tylko umyje ręce ale i ze szczególną starannością będę się przyglądał temu co z Ksenią się dzieje.

Posted

Wtrącę się troszkę , bo moze nie wszyscy wiedzą .

Ksenia wraz z siostrą w trybie awaryjnym trafiły do mnie . Przywiozła je Agnieszka i jeszcze chyba 2 dziewczyny wprost z tej rudery . Były u mnie jako szczeniaki coś koło 2 miesięcy w budzie na podwórku . Cały czas miały kontakt z moimi 6 psami . Miałam na tymczasie może setkę psów ,głównie szczeniąt , ale z tymi nie wyrabiałam . W pewnym momencie prosiłam o natychmiastowe ich zabranie .
Jedna sunia była super . Druga istne pół diable . Pogryziona nowa buda , zdemolowane podwórko , uciekała po ogrodzeniu jak kot . Ganiała sąsiadów łapiąc ich za nogi . Uciekała na godzinę ,dwie , po czym wracała i sterczała pod furtką . A tego wszystkiego dokonywał szczeniaczek gdzieś 4 miesięczny moze . Sąsiedzi robili mi uwagi . Atakowała swoją siostrę i moje dorosłe psy , w tym skakała do oczu dobermanowi .
Trzymam kciuki za Ksenię i jestem pełna podziwu dla Waszej determinacji .

Posted

PACZEK napisał(a):
poczytaj wątek jak LadyS pisała że tylko fachowcy w hoteliku pod Wieliczką a funia to się nie zna wyszło jak widać.


No, wyszło jak widać. Pies przestał zjadać budy ze stresu i frustracji. Zaczął współpracować z ludźmi. Normalnie bawić się z innymi psami. Aż do ataku. Ja rozumiem, że jesteś uprzedzony do hotelu wieliczkowego, ale miło byłoby, gdybyś dostrzegał oczywiste fakty, które akurat przemawiają na korzyść osoby prowadzącej ten hotel mimo wszystko.

Posted

Marinka napisał(a):
Paczek rozmawiałam z Agnieszką na temat tego szkolenia i prawdę mówiąc znam tylko jej stanowisko w tej sprawie, ale napiszę - Szkolenie polegało na tym, ze miała przez godzinę stać z Ksenią z boku i przyglądać się jak ćwiczą "płatne" psy.
Jeśli tak faktycznie wyglądało szkolenie - to chyba jest to jakaś pomyłka - do czego miało to niby doprowadzić?

Odnośnie domu stałego i szkolenia jednocześnie - chyba zdajesz sobie sprawę, że na chwilę obecną jest to NIEMOŻLIWE i to z kilku powodów.
1 Najważniejszy - nie mamy takiego domu
2 Ksenia jest psem niestabilnym, dlatego potrzebuje pracy z psim psychologiem najpierw - czy oddałbyś do jakiegokolwiek DS takiego psa?
Wybacz, ale ja nie!

Nie chcemy mącić Kseni w głowie (już dostatecznie to robiono) dlatego poprosiłyśmy Panią Gosię o pomoc. Mam do niej 100% zaufanie!

A tego o Igle wybacz- nie rozumiem.

A jakie Ty masz pomysły - może zdradzisz nam.
Nie jesteśmy alfami i omegami - jesteśmy tylko ludźmi i chętnie wysłuchamy rozsądnych propozycji :)


Wybacz ja strasznie wolno piszę.
O tym szkoleni itd. w hotelu pod Wieliczką to jeszcze "przed przeprowadzką" i zaraz po głośno było. Jak wyszło sama wiesz. Co do reszty to mam podobne zdanie jak Ty dlatego pisałem wielokrotnie szukajmy domu. Zresztą wiesz że marnie się wypisuje jak chcesz masz mój nr.:lol:.
Co do igły to chodziło mi o to że nie lubię jak ktoś groźbą uśmiercenia zwierzęcia usiłuje przeprowadzić swoje zamiary.
Mam nadzieję że To będzie teraz "Twój" wątek bo mari ma dość na głowie. Wybacz bałagan który tu wprowadziłem teraz włączę sobie opcję "ignoruj" jeżeli chodzi o AltaCaraya i będzie "git".

Posted

evel napisał(a):
No, wyszło jak widać. Pies przestał zjadać budy ze stresu i frustracji. Zaczął współpracować z ludźmi. Normalnie bawić się z innymi psami. Aż do ataku. Ja rozumiem, że jesteś uprzedzony do hotelu wieliczkowego, ale miło byłoby, gdybyś dostrzegał oczywiste fakty, które akurat przemawiają na korzyść osoby prowadzącej ten hotel mimo wszystko.

To nie chodzi o hotelik tylko o to że wiadomo było jaka jest Ksenia ale każdą próbę dyskusji LadyS traktowała jako podważanie fachowości hoteliku. I dobrze wiesz z czego wynikało zjadanie bud przez Ksenię. Do funi nie powiadamiając jej o sytuacji czyli co to za pies i po jakich jest przejściach podstępem wywiozła ją Moni.funia pomogła psu jak mogła i tyle zamknijmy już przeszłość bo to niczemu nie służy.
A tak na marginesie fajnie że jesteś:lol: bo czym więcej osób tym i rada pewnie lepsza będzie i tylko Kseni pomożemy.

Posted

Tym wpisem udowodniłaś jak bardzo zależy Ci na Kseni

No wlasnie mi na niej zalezy i dlatego przylaczam sie do opini ze nie nadaje sie w chwili obecnej do adopcji. Jak nie daj Bog zrobi komus krzywde w koncu czeka ja TM

poczytaj wątek jak LadyS pisała że tylko fachowcy w hoteliku pod Wieliczką a funia to się nie zna wyszło jak widać
Funie znam osobiscie i wiem ze krzywdy psu by nie zrobila wrecz przeciwnie. Przeczytalam watek i w hoteliku w wieliczce nie ma
behawiora :)

Mari23 jesttą osobą której ja ufam i ona nie żyje z psów ale pomaga im całym swoim życiem. Gdyby nie mari23,funia i Monika (choć nieudolnie) Ksenia dziś nie wiadomo czy za TM by nie mieszkała

Masz racje Mari to zloty czlek i bardzo rzetelna osoba:) Jesli chodzi o Mnie nie znasz Mnie
a jakbys poznal to bys wiedzial ze ja z psow nie zyje wiec uwaga jest nie na miejscu:)


to ja nie tylko umyje ręce ale i ze szczególną starannością będę się przyglądał temu co z Ksenią się dzieje.
I dalej smiem twierdzic ze nie czytasz ze zrozumieniem albo inaczej czytasz ale pojac nie umiesz:) Nikt z nas psu krzywdy nie chce zrobic. Przeciwnie szukamy opcjonalnego rozwiazania czyli zapewnic psu opieke
specjalisty celem skorygowania tych zlych nawykow:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...