Nitencja Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Ten kolejny airedale to Zw.Europy z tego roku czyli Stargus GALILEO
niedzwiedzica Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Dziękuje Fan Clubowi Koki :wink: Tylko widzicie, ja jej zdjęcie dałam tutaj własnie po to,żeby pokazac,że pies W klasie użytkowej tez może ( i powinien )byc poprawnie przygotowany. Koka to pies z wadami-jak każdy-i z zaletami-też jak każdy. Jedną z jej zalet jest wyjątkowo piękna, długa ,waska głowa z płaskim czołem i prawie zerowym przełomem nosowym . I zawsze staram sie piekno tej głowy jeszcze podkreślić ,coby sędzia patrzył na nią, zamiast na ogon :evilbat: Eclairs- Hesia jest " cała twoja" :D ale kawałeczek choc mi zostaw... Wind-całe przygotowanie psa to odzwierciedlenie wizji fryzjera i mozliwości jego anatomii-niby wzorzec ten sam,ale niuanse zawsze były i będą. W "psiej" branzy tez sa zmieniające sie trendy i mody :evilbat: -nawet w kwestii brody :D ale ciesze się,że ci sie Kociowy fryz podoba :wink:
bo Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Generalnie to u nas największy problem jest z kryciem, bo kryje się byle co byle czym i nie wiadomo po co, robiąc niedźwiedzią przysługę dla rasy na wiele lat. A potem po ringach chodzą takie aczkolwiek jakoby walijskie, tez nie wiadomo po co. W At bywa tez podobnie, prawda? Ale jest lepiej niż w walijskich, bo jest kilka hodowli (wystarczy jedna ręka :wink: ), które maja przemyślane krycia i poziom hodowli też jest inny.
niedzwiedzica Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 BO-jak to nie widomo "po co " ? Ciągle słyszę opinię :"przecież każda suka chociaz raz powinna mieć szczeniaki ..to dla jej zdrowia :evilbat: " Kto to wymyslił i po kiego licha ??? :niewiem:
swallow Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Martini*** napisał(a): Strasznie mi się ten pies nie podoba, zwyczajnie nie pasuje do mojego wyobrażenie o łądnym AT ( Dakar też do tego wybrażenia nie posuje więc jest we mnie trochę somokrytycyzmu ;) ). Może jest świetny w domu, ma idealny charakter i doskonale sprawdza się na szkoleniu...tylko dlaczego właściciel zabiera go na wystawę ???? Bo ma takie prawo. Większość wystawców stara się przygotować psa jak najlepiej. Nie wierzę, ze wystawiając psa po raz pierwszy ktoś zrobi to od razu idealnie, to samo dotyczy trymowania. Wielu wystawców jest przekonanych, że ich pies jest przygotowany w kazdym calu. Od wyprowadzenia z błędu są sędziowie kynologiczni. To jakie psy mamy na ringach jest wyłącznie ich zasługą.
niedzwiedzica Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Swallow-masz rację...Bo każdy z nas ( no prawie :evil: )kocha swojego psa i dla niego jest on zawsze naj....To sędziowie na wystawach-skoro przeglądów nie ma, powinni oceniac psy naprawdę, a nie po to, by zachęceni "sukcesem" wystawcy jeździli na kolejne wystawy-bo wtedy płacą i to wcale niemałe pieniadze za możliowośc pokazania swojego pupila. Gdyby dostali raz, drugi ocene dobrą-albo przygotowali by lepiej psa ( jeśli to tylko błędy w sztuce fryzjerskiej) albo dali sobie spokój. Tylko ile pieniędzy mniej wpływało by do kas oddziałów . Mam takie dziwne wrażenie,że gdy nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o...pieniądze. :evil: BO-nie oszukujmy sie,za stan ras odpowiedzialny jest w dużej mierze związek i jego polityka hodowlana-lub jej brak. Jesli psy o ewidentnych wadach dostaja oceny doskonałe, to ich właściciele z pełnym spokojem je rozmnażaja.Wiem,że sa kraje, gdzie nie ma czegos takiego ,jak zdobywanie uprawnień hodowlanych na wystawach i tam jest wszystko ok. Ale moze my przez te 50 lat komuny przyzwyczailismy sie do nakazów i zakazów i bez nich ani rusz ??? Zreszta ,demokracja ma swoje prawa- i kazdy może hodowac takie psy ,jakie chce-jesli lubi brzydkie-jego sparwa-ale u nas robi się to pod szyldem ZW wP :evilbat:
zachraniarka Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Klasa użytkowa to taka sama klasa jak każda inna..pies ma wyglądac pieknie lub chociaz porzadnie. Sama sukę w klasie uzytkowej wystawiałam i nie uważałam,że ta klasa zwalnie mnie od pielęgnacji. I tu jest problem ,o którym pisałam-mysliwi maja pełne prawo hodowac swoje psy,ale jednocześnie, wg obowiązujących przepisów, musza uzyskiwać oceny na wystawach. A ich psy wygladaja różnie i przeróżnie i na ogól nie sa przygotowane do wystawy wcale. A argument,że dany pies pięknie na dzika chodzi na wystawie jakoś mnie nie przekonuje. Zwłaszcza,że uroda na polowaniu nie pzreszkadza-terriery nie zostały na szczęscie tak przeinaczone jak ON=y i znam polujące interchampiony, przynajmniej w AT. Jakoś im ta uroda w pracy nie przeszkadza :D Troszkę mnie nie było, a tu taki ruch w topicu :D Zgadzam się z tym, że uroda w pracy nie przeszkadza. Zgadzam się, że na wystawie doskonałe oceny powinny dostawać psy doskonałe, czyli piękne anatomicznie i psychicznie. Natomiast nie zgadzam się zupełnie co do przygotowania. Wszyscy wiemy jak czasochłonna jest pielęgnacja terriera, to nie jest pies, którego przejedzie się maszynką i już jest gotowy. Rozumiem doskonale, że osoby, dla których najważniejsza jest praca z psem mogą nie mieć czasu, ochoty lub umiejętności by właściwie wytrymować psa na wystawę i dla nich uważam powinna być klasa użytkowa. Jeżeli pies jest ładny, ma super psychikę o czym świadczą liczne konkursy, dlaczego miałby zejść z bardzo dobrą- bo źle przygotowany? To nie jest wkońcu klasa championów, gdzie każdy włosek powinien być na swoim miejscu. A wystawa to nie jest li i jedynie konkurs piękności, bo gdyby tak było to nie byłoby problemu. Lecz jest to przede wszystkim miejscem uzyskania uprawnień hodowlanych, a co do hodowli czy genetyki ma trymowanie?
swallow Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 zachraniarka - rozumując Twoim tokiem, to w żadnej klasie nie powinno się brac pod uwagę przygotowania. Wszak wiekszość ludzi pracuje i może nie mieć czasu na przygotowanie psa do wystawy.
Martini*** Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 zachraniarka napisał(a):co do hodowli czy genetyki ma trymowanie w sumie racja choćby nie wiem jak trymować, czarych uszu nie da się schować :evilbat: swallow napisał(a): Nie wierzę, ze wystawiając psa po raz pierwszy ktoś zrobi to od razu idealnie, to samo dotyczy trymowania. A Darkstorm wystawiał Argosa 1 raz, i 1 raz ma AT i zadał sobie trud żeby było najlepiej jak umie a trymował sam. Efekty widzieliśmy i docemiliśmy. swallow napisał(a): Od wyprowadzenia z błędu są sędziowie kynologiczni. To jakie psy mamy na ringach jest wyłącznie ich zasługą. z tym się zgadzam
swallow Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Martini*** napisał(a): A Darkstorm wystawiał Argosa 1 raz, i 1 raz ma AT i zadał sobie trud żeby było najlepiej jak umie a trymował sam. W tym rzecz, że wielu się stara. Nie widziałam psa Darkstoma wierzę że wyglądał fajnie, ale zapytaj się Flaire czy nie przygotowałaby tego psa lepiej? Każdy na początku ma prawo do popełniania błędów.
zachraniarka Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 swallow napisał(a):zachraniarka - rozumując Twoim tokiem, to w żadnej klasie nie powinno się brac pod uwagę przygotowania. Wszak wiekszość ludzi pracuje i może nie mieć czasu na przygotowanie psa do wystawy. Ja nie wnikam co jest w innych klasach, skoro jest to ogólnie przyjęte i stosowane, że psa się w taki a nie inny sposób trymuje to czemu to zmieniać? Wszak właśnie wystawa to również konkurs piękności. Jednak nie powinna być odbierana możliwość uzyskania uprawnień hodowlanym psom pracującym (nie ludziom pracującym bo to miałam na myśli pisząc o pracy :lol: ) Martini napisał(a):zachraniarka napisał(a):co do hodowli czy genetyki ma trymowanie w sumie racja choćby nie wiem jak trymować, czarych uszu nie da się schować No właśnie i o to chodzi, że na ewidentne wady trymowanie i tak nie ma wpływu, więc w moim odczuciu nie jest aż tak istotne. A co do chowania uszu to jak wystawca zdeterminowany to wady umaszczenia nie są istotne, przecież zawsze można przefarbować :evilbat:
niedzwiedzica Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Zachraniarko-wg twoich teorii,dziewczyna idąca na konkurs Miss Polonia moze włosów nie uczesać i nie mieć fryzury -bo brak jej czasu, umiejetnosci czy ochoty :wink: No niby widac,że ładna i mądra,bo studia np skonczyła :wink: Tylko co z tego, jak niechlujna ? Wystawa to konkurs piekności i trudno kogos zwalniac ze starannego przygotowania psa. Mówisz,że przygotowanie terriera do wystaw jest tak czasochłonne- a cóż mają powiedzieć właściciele briardów, bobtaili czy pudli dużych ???
Martini*** Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 A co do chowania uszu to jak wystawca zdeterminowany to wady umaszczenia nie są istotne, przecież zawsze można przefarbować to jest determinacja zaprawiona fanatyzmem "moje MUSI byś naj" :evilgrin: Każdy na początku ma prawo do popełniania błędów. Pewnie że Flaire lepiej by to zrobiła i że każdy ma swoje nie zawsze najlepsze początki jednak to nie są błędy popełnione przez wystawcę tylko przez naturę. " Wadą są czarne uszy." i " Wadliwa szata jest miękka, kudłata, kręcona, a psy tak porośnięte są odrzucane z hodowli. (...) Wełnisty włos jest obfity o pszenicznym bądź beżowo - szaro - brązowym podpalaniu, do tego czaprak jest smoliście czarny. Zaczernione są również uszy, i czubek kufy" -> ja już nie pytam dlaczego ten pies ma ocenę doskonałą tylko dlaczego ktoś z nim idzie na wystawę, potrzeba choć odrobinę somokrytyki
zachraniarka Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 niedzwiedzico nie każdy ma ochotę startować w Miss Polonia, nie każdy lubi czasochłonne makijaże i wymyślne fryzowanie. Dlatego niektóre piękne dziewczyny wybierają zupełnie inne sposoby spędzania wolnego czasu niż konkursy piękności. Właściciele psów nie mają takiego wyboru, ponieważ psie konkursy piękności są konieczne do zdobycia uprawnień hodowlanych. Co sprowadza się do tego o czym piszę od początku, że wystawa nie jest tylko i wyłącznie konkursem piękności.
swallow Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Niech ktos mi wytłumaczy jedną rzecz. Miałam znajomego, który był myśliwym i hodował jagdteriery. Bardzo zależało mu na użytkowości tych psów i nigdy nie troszczył się o ich szatę w jakiś szczególny sposób. Jednak on nie chodził na wystawy, a co za tym idzie jego szczenięta nie posiadały rodowodów wystawionych przez ZK w P, co nie przeszkadzało żeby te psy były wspaniałymi psami użytkowymi. Czy jeśli chodzi komuś wyłącznie o użytkowość to jego pies musi mieć rodowód i brać udział w wystawach?? Czy na wystawach w klasie użytkowej nie powinny być psy użytkowe które przy okazji są zadbane i ładne??
zachraniarka Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Widzisz swallow właśnie do tego to prowadzi, że przy założeniu, że wystawa to konkurs piękności psy użytkowe będą rozmanażane bez rodowodu, co mi się bardzo nie podoba. Ja jestem osobą, której chodzi wyłącznie o użytkowość psa, natomiast ani przez chwilę nie pomyślałam o kupnie psa bez papierów. Wkońcu chciałam mieć airedale terriera, a rodowodowy=rasowy.
asher Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 No właśnie, i znowu jak na dłoni widać, że pomysł, by od wyników wystaw zależały uprawnienia hodowlane, jest pomysłem poronionym :roll: No bo faktycznie, co ma fryzura do użytkowości... :roll: Ech, czy u nas przepisy kynologiczne zawsze były takie... dziwne? I czemu gdzie indziej można to inaczej rozwiązac, a w Polsce nie? :-?
Nitencja Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Zachraniarko-wg twoich teorii,dziewczyna idąca na konkurs Miss Polonia moze włosów nie uczesać i nie mieć fryzury -bo brak jej czasu, umiejetnosci czy ochoty :wink: No niby widac,że ładna i mądra,bo studia np skonczyła :wink: Tylko co z tego, jak niechlujna ? Wystawa to konkurs piekności i trudno kogos zwalniac ze starannego przygotowania psa. Mówisz,że przygotowanie terriera do wystaw jest tak czasochłonne- a cóż mają powiedzieć właściciele briardów, bobtaili czy pudli dużych ??? No bo kandydatka na Miss Polonia nie jest w klasie uzytkowej hihi Poza tym jesli Zachraniarko uwazasz ze przy AT jest tyyyyle pracy to kupuje takiego psa przy ktorym tyle nie jest i nie zaslaniam sie klasa uzytkowa, gdzie psy moga chodzic wedlug Ciebie w byle jakiej kondycji no bo przeciez on jest uzytkowy!!
Nitencja Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 [quote name='zachraniarka']niedzwiedzico nie każdy ma ochotę startować w Miss Polonia, nie każdy lubi czasochłonne makijaże i wymyślne fryzowanie. Dlatego niektóre piękne dziewczyny wybierają zupełnie inne sposoby spędzania wolnego czasu niż konkursy piękności. Właściciele psów nie mają takiego wyboru, ponieważ psie konkursy piękności są konieczne do zdobycia uprawnień hodowlanych. Co sprowadza się do tego o czym piszę od początku, że wystawa nie jest tylko i wyłącznie konkursem piękności. Ale z drugiej strony nie wszystkie psy musza sie rozmnazac tak samo jak nie wszystkie dziewczyny musza byc Miss Polonia :)
Nitencja Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 W Czechach czy na SLowacji czy W niemczech mozna zobaczyc ladne zwierzeta w klasach uzytkowych tylko trzeba chciec. Nie widze sensu by jakos specjalnie rozdzielac zwierzeta uzytkowe od tych o na wystawy.
bo Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 zachraniarka napisał(a):Widzisz swallow właśnie do tego to prowadzi, że przy założeniu, że wystawa to konkurs piękności psy użytkowe będą rozmanażane bez rodowodu, co mi się bardzo nie podoba. Ja jestem osobą, której chodzi wyłącznie o użytkowość psa, natomiast ani przez chwilę nie pomyślałam o kupnie psa bez papierów. Wkońcu chciałam mieć airedale terriera, a rodowodowy=rasowy. asher napisał(a):No właśnie, i znowu jak na dłoni widać, że pomysł, by od wyników wystaw zależały uprawnienia hodowlane, jest pomysłem poronionym No bo faktycznie, co ma fryzura do użytkowości... Ech, czy u nas przepisy kynologiczne zawsze były takie... dziwne? I czemu gdzie indziej można to inaczej rozwiązac, a w Polsce nie? Dziewczyny przeczytajcie, co piszecie :o Jak może chodzić wyłącznie o użytkowość? Tzn. pies może być kulawy, krzywy o dwóch głowach, byleby był użytkowy? Nie wierzę, każdy chce mieć psa pięknego i mądrego. A gdyby u nas to sędziowanie było na tyle rzetelne, że ocena psa jest rzeczywiście odzwierciedleniem jego bliskości w stosunku do wzorca danej rasy i tylko najlepsze egzemplarze uzyskałyby uprawnienia do dalszej hodowli, to wystawy spełniłyby lepiej swoją selektywną rolę niż dawniejsze przeglądy hodowlane, które też takie były, jakie były i zależały od układów i układzików. I wcale tu nie chodzi o fryzurę. Ale u nas oceny na wystawach są zawyżane i wszyscy mają doskonałe psy lub prawie wszyscy, bo jeżeli dostanie pies ocenę bdb, to zaraz płacz, lament i sędzia be, często dochodzi do wymuszeń na sędzi oceny dosk, CWC, CACIBA, byłam świadkiem takich sytuacji na wystawach. A związkowi organizujacego wystawę zależy chociaż na zwrocie kosztów takiej wystawy. I mamy błędne kółeczko, a efekty tego widzimy potem na ringach, gdy przecieramy oczy ze zdumienia widząc coś, co ponoć jest TW lub AT.
Martini*** Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 zachraniarka napisał(a):To nie jest wkońcu klasa championów, gdzie każdy włosek powinien być na swoim miejscu. aga o napisał(a):No to mamy już stweczkę na wystawę w Toruniu: Suki championów VIRGINIA Kocia Łapka :o :o :o :o :o
niedzwiedzica Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 MARTINI- sama widzisz, którys sedzia dał jej to CWC . No i mamy championa :evilbat:
Flaire Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 Już to kiedyś pisałam - absolutnie zgadzam się z asher, że problemem jest połączenie dwóch funkcji na wystawie psów. Po pierwsze jest to konkurs piękności - i dla mnie to jest jedyna funkcja. Tak więc będę robic wszystko co potrafię, co dla mnie dostępne i legalne, żeby mój pies na ringu jak najbardziej przypominał wzorzec. I to znaczy, między innymi, że będę się starała, w miarę legalnych możliwości, uwypuklić zalety mojego psa i ukryć jego wady - bo dla mnie na tym polegają wystawy. Ale dla mnie jest oczywiste, że takie postępowanie jest skrajnie sprzeczne z drugim celem wystaw - wybraniem najlepszych zwierząt do hodowli - bo tuszowanie wad nie pozbywa się ich dla celów hodowlanych. I dlatego, moim zdaniem, wystawy nie powinny być wymagane w celu uzyskania uprawnień hodowlanych. Jeżeli boimi sie oddać sprawę wolnemu rynkowi, tak jak jest w niektórych krajach, to może należy wprowadzić (czy też przywrócić) przeglądy hodowlane. Ale wystawy do tego celu nie powinny być wymagane, bo nie o to na wystawach chodzi. Dlaczego wystawy są tak u nas używane, skoro to kłóci się z ich celem jako konkursy piękności? Jak napisała niedźwiedzica, jak coś wydaje się bez sensu, to zazwyczaj chodzi o pieniądze... Bardzo wiele osób wystawia tylko i wyłącznie po to, by uzyskać uprawnienia hodowlane. Gdyby wystawianie nie było do tego konieczne, te osoby by nie wystawiały i Związek byłby sporo uboższy. Takie jest moje zdanie. :niewiem:
Recommended Posts