Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Flaire, Dlatego tez napisalam jedynie, ze Taki poziom wystaw w Polsce mi sie marzy :) a nie, ze go oczekuje ;), poniewaz oczekiwania te bylyby zbyt wysokie ;) [quote name='Flaire']Myślę, że w Polsce jak i w reszcie Europy ten poziom idzie stale w górę. Ale "dresow" wciaz jest ZA duzo :( Niby nic, ubrac zakiet/marynarke zamiast pasiastego dresu, a jakiz moze byc odbior :-)
Nitencja Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Wind no foty jak foty ladne :) . Welsik ladny airedalek ladny itd ale czy ja wiem czy ja bym chciala zeby to wszystko bylo u nas ?? Zgadzam sie ze pies ma byc czysty i porzadnie zrobiony, ale kazda przesada jest zla. I dla mnie czasem to juz nie psy tylko maszynki do wystawiania i zarabiania pieniedzy, dlatego ja wole czasem "nasze podworko" wystawowe.
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 [quote name='Nitencja']Wind no foty jak foty ladne :) . Welsik ladny airedalek ladny itd ale czy ja wiem czy ja bym chciala zeby to wszystko bylo u nas ?? Zgadzam sie ze pies ma byc czysty i porzadnie zrobiony, ale kazda przesada jest zla. I dla mnie czasem to juz nie psy tylko maszynki do wystawiania i zarabiania pieniedzy, dlatego ja wole czasem "nasze podworko" wystawowe. Nitencja, Ja tez wole psy szczesliwe i piekne, a nie psy tylko piekne :D I tu jestesmy absolutnie zgodne! Nie wiem, jak to jest na podworku USA, ale wiem, ze na naszym np. wiekszosc yorkow, ktore staja na lokatach zycia psiego-szczesliwego nie maja :( Co do innych ras, to wole sie nie wypowiadac, bo sytuacji wystarczajaco nie znam. Ale chyba zaden pies nie przedkladalby zycia w kennelu, nad zycie tylko z panem dla siebie :-)
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Nitencja napisał(a):I dla mnie czasem to juz nie psy tylko maszynki do wystawiania i zarabiania pieniedzyHmmm - dla właścicieli to raczej maszynki do wydawania pieniędzy :wink: . Handlerzy, i owszem, zarabiają, ale nie jakoś przesadnie, ci najlepsi tak z grubsza przeciętnie. Zrobienie z psa gwiazdy w USA koszuje dziesiątki, a czasem setki, tysięcy dolarów. Żaden pies tyle nie zarobi.
Nitencja Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 no wlasnie. Co do yorkow to ciezka sprawa. Ja jestem za wystawianiem w "sportowych" kreacjach" i bez trumienek :-D W koncu to psy klusownikow :wink:
Nitencja Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Flaire ........ ale po co ?? NO moze ze to wtedy taki szanowany reproduktor? Wystawy maja byc przyjemne i dla psow i dla wlascicieli. Adrenalinka jest fajna ale z umiarem. A czasem mi sie wydaje ze niektorzy to maja kompleksy i dlatego nawystawach probuja sie "spelnic" przez wygrywanie za kazda cene.
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 [quote name='Nitencja']no wlasnie. Co do yorkow to ciezka sprawa. Ja jestem za wystawianiem w "sportowych" kreacjach" i bez trumienek :-D W koncu to psy klusownikow :wink: Nitencja, Miod na moje serce lejesz :modla: Dzieki Ci Kobieto :modla::modla::modla: A gdyby sie udalo przemycic jakas forme uzytkowosci dla yorkow to byloby doslownie MIODZIO :D
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Nitencja napisał(a): i bez trumienek :-D Nitencja, a jak sędziujesz yorki, to wpuszczasz trumienki na ring, czy nie?
Nitencja Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Flaire nie wpuszczam. York to tez terier. :) No a przy takiej fryzurce krotkiej lepiej by mozna bylo wylapac wady ;-) i zalety psa
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Nitencja napisał(a): No a przy takiej fryzurce krotkiej lepiej by mozna bylo wylapac wady ;-) i zalety psa Dokladnie tak! :D
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Nitencja napisał(a):Flaire ........ ale po co ?? Po co CO? Po co wystawiać psa najlepiej, jak się da? Reklamować go itp.? Nie ma wytłumaczenia - to jest po prostu hobby i robią to ludzie po to, żeby pies wygrywał, tak samo jak i wszędzie. A ponieważ konkurencja tam jest ostrzejsza, to i bardziej się trzeba postarać - więc się starają. Mnie bardziej odpowiada tak, jak jest tutaj, bo prawdę mówiąc, na to, jak jest tam nie bardzo mnie stać, a poza tym, jak już pisałam, lubię sama wystawiać. Więc nie potrafię Ci powiedzieć "po co" tam jest tak, jak jest - tak samo jak nie potrafię wytłumaczyć, po co w ogóle wystawiać. I w jednym, i w drugim przypadku jest to dla przyjemności - ludzie tak robią, bo tak w ich otoczeniu uprawia się hobby, które sprawia im przyjemność.
Jura Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Wind napisał(a): Pieknie, w pelnym skupieniu pokazany pies i jakze doskonala Pani, ktora go wystawia. Taki poziom wystaw w Polsce mi sie marzy :-) A niestety wciaz mam wrazenie, ze na lokatach, czesto wystawcy ustawiaja swoje psy troche niedbale, czesto nad nimi nie panuja (bo nie panuja tez na ringach podczas oceny), nie mowiac juz ze prezencja wystawiajacych, bardziej pasuje do porannego joggingu, anizeli do imprezy, ktorej przypisuje sie wielka wage ... A moze takiej wagi sie nie przypisuje :roll: U nas w telewizji transmisji z wystawy nie zobaczysz :-? Inny swiat, inne pieniądze... Psy piękne, ale czy mądrzrejsze i czy szczęśliwsze? Fotki aż dech w piersiach zapierają, ale nie wiem,czy warto tęsknić za amerykańskim przemysłem wystawowym?
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Jura napisał(a):Fotki aż dech w piersiach zapierają, ale nie wiem,czy warto tęsknić za amerykańskim przemysłem wystawowym? Moze za tym sposobem wystawnia nie, ale za robieniem fot tak :-) Dlatego lubie podgladac jak to robia inni (ujecia, kadry, chwile), na dalekim swiecie, aby w Polsce jesli juz robic zdjecia to najlepiej jak potrafie :-)
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Jura napisał(a):Fotki aż dech w piersiach zapierają, ale nie wiem,czy warto tęsknić za amerykańskim przemysłem wystawowym?Mnie się wydaje, że tęsknić warto za złotym środkiem. I myślę, że w Stanach taki złoty środek panował jakieś 20 lat temu, może 25. Handlerzy byli, ale nie było ich wielu - przeważali prywatni wystawcy. Poziom organizacji wystaw był rewelacyjny - to się tam nie zmieniło i do tego w Polsce jeszcze daleko. Poziom prezentacji nie był tak wysoki, jak teraz - no bo handlerów było mniej - ale za to był osiągalny dla śmiertelnika z odrobiną samozaparcia i doświadczenia - i nie był zły. Z moich osobistych obserwacji wynika, że w Polsce poziom prezentacji w jedynej rasie, którą śledzę, idzie zdecydowanie w górę - zresztą dyskutowałam o tym z kilkoma osobami i wszyscy się raczej co do tego zgadzają. I to mnie badzo cieszy. :D
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Jura napisał(a):U nas w telewizji transmisji z wystawy nie zobaczysz :-? Inny swiat, inne pieniądze...W Stanach to też raczej nowość. Ale bardzo mi się podoba :D . Ale za to w Polsce w wiadomościach często są migawki z wystaw (ja z Misią kiedyś byłam w Super Ekspresie :D ), co w Stanach należy do rzadkości.
Jura Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 W czsie jak oglądałam fotki na linku, obgadałyście temat i mój post był troche od czapy. To fajnie, że mamy podobne zdanie. Opinia Flair utwierdza mnie, że można dać sobie spokój z kompleksami.
asher Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Flaire napisał(a):Ale za to w Polsce w wiadomościach często są migawki z wystaw (ja z Misią kiedyś byłam w Super Ekspresie :D ), co w Stanach należy do rzadkości. Sama robiłam kiedyś krociutki materiał do SE z wystawy molosów :wink: Mam takie nieśmiałe pytanie - co to są te "trumienki"? :hmmmm:
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 asher napisał(a):Mam takie nieśmiałe pytanie - co to są te "trumienki"? :hmmmm: To sa te czerwone "katafalki" na ktorych z luboscia wystawcy prezentowali swoje yorki :-?
Jura Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Flaire napisał(a): Ale za to w Polsce w wiadomościach często są migawki z wystaw (ja z Misią kiedyś byłam w Super Ekspresie :D A nie powiedzieli, że Misia to belington terrier? :wink: Śmieszne, ale jak dzinnikarze piszą lub mówią o wystwach to zwykle coś przekręcą (asher - "zwykle" to nie znaczy "zawsze", po za tym czasem nie jest to wina autora lecz redakcji)
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 Jura napisał(a):A nie powiedzieli, że Misia to belington terrier? :wink: Z tego co wiem, to nie... Ale ja tego nie widziałam, bo w ogóle nie wiedziałam, że nas focili. Dowiedziałam się dopiero, jak zaczął się urywać telefon - wszyscy znajomi dzwonili powiedzieć, że właśnie nas widzieli w SE. Podobno było tak, że podczas ich króciutkiej ogólnej relacji o tym, że odbyła się wystawa, na ekranie było zdjęcie z ringu mnie i Misi. W czasie relacji następowało zbliżenie, tak że pod koniec podobno wypełniełyśmy cały ekran. Bardzo żałuję, że tego nie widziałam, z wielu powodów (na przykład edukacyjnych - na takim filmie świetnie można zauważyć wszelkie błędy handlerskie).
asher Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 [quote name='Jura']Śmieszne, ale jak dzinnikarze piszą lub mówią o wystwach to zwykle coś przekręcą (asher - "zwykle" to nie znaczy "zawsze", po za tym czasem nie jest to wina autora lecz redakcji) Nie ma sprawy, ja wiem do czego są zdolni dziennikarze :wink: A Super Express juz niejeden popis dał :-? Choćby tekst mojego kolegi o tzw. karkach z bojowcami. Na zdjęciu ewidentny kundel, a ten z uporem maniaka, że to amstaf :x Czasem nawet w dobrej wierze popełniamy błędy - ot, choćby dziennikarka telewizyjnego "Expressu reporterów" robiąca materiał o Gai - cudem uratowanej suce owczarka niemieckiego (historię Gai możecie przeczytać w dziale "Psy w Potrzebie"). Opiekunki Gai operowały skrótem "onka" i dziennikarka myślała, że to... imie suki :lol: I tak ją w reportażu nazywała :lol: Wind, ja się kompletnie nie znam, co za katafalki? Czy to znaczy, że prezentowanie yorka w ruchu polegało na... wożeniu go przez handlera po ringu na katafalku? :oops: Flaire, to gdzie wy w końcu z Misią bylyscie? Bo Super Express, choć to niewątpliwie brukowiec do oglądania bardziej, niż do czytania, filmów jeszcze nie puszcza :wink:
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 asher, Dla Ciebie wszystko :-) Oto wystawianie yorka na "katafalku". Zdjecie pochodzi z Wystawy z 2002r. gdy taki sposob prezentacji byl wymagany i oczekiwany 8)
Flaire Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 A tutaj możesz zobaczyć jak wygląda ring pełen yorków na trumienkach (nie wszystkie na tym zdjęciu są tak wystawiane - niektóre stoją na ziemi, jak normalne psy).
asher Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 O rany :o Ale jazda... Czy kolor katafalków był narzucony odgórnie? :wink:
Wind Posted May 29, 2005 Posted May 29, 2005 asher, Ja jestem juz z epoki, w ktorej raczej walczy sie z katafalkami, wiec trudno mi powiedziec skad wzial sie kolor :roll: Chyba mial pasowac do kokardek? :-? Ale glowy nie dam :lol:
Recommended Posts