Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

beam6 napisał(a):
Tak w sumie . . . . . . ;-)
Jakby z odpowiednich miejsc wyszarpywał to byłoby super :D
Dyzmin - chirurgiem plastycznym :evil_lol:

Ze specjalnością obróbki skrawaniem :diabloti:

Idę jeść kanapki bo moje cwaniaczki znowu larum podnoszą... co to będzie za te kilka miesięcy?:flaming:

Posted

Gioco napisał(a):
Ze specjalnością obróbki skrawaniem :diabloti:

Idę jeść kanapki bo moje cwaniaczki znowu larum podnoszą... co to będzie za te kilka miesięcy?:flaming:


Uj, to musi boleć - takie skrawanie ;-)

Jak to co ? Więcej kanapek :evil_lol:

Posted

beam6 napisał(a):
Uj, to musi boleć - takie skrawanie ;-)

Nikt nie obiecywał, że będzie przyjemnie :diabloti:

beam6 napisał(a):
Jak to co ? Więcej kanapek :evil_lol:

Żeby tylko o to chodziło :roll:

Posted

Litterka napisał(a):
Gratulacje dla Smerfy z okazji wygranej i Mamusi za Smerfę!


Dziękujemy :-)

Litterka napisał(a):
P. S. Może zamaż nazwisko na zdjęciu? Zawistni i dociekliwi zawsze się znajdą, po co kusić los?


Generalnie to nazwisko jak nazwisko ;-) Znaleźć nas łatwo, choćby po nazwie hodowli a ja i tak używam inszego :evil_lol:

Posted

To co za oknem specjalnie nas nie nastroiło pozytywnie. Psy stwierdziły, że futra przewietrzą i jeszcze mogą im się porozpadać hodowle roztoczy o które przecież bardzo dbają. Mnie się nie spodobała opcja odśnieżania samochodu, chociaż Tz to zrobił wychodząc do pracy i tak maleństwo zasypało. Warszawa wygląda tragicznie:



Nie powiem, nawet widziałam pługi, tylko jakoś leciały na luźnych przebiegach. Już widzę jak wieczorem w wiadomościach lokalnych HGW będzie tłumaczyć, że nie sprząta się śniegu padającego a dopiero ten opadły (te kompleksy u kobiet zajmujących stanowiska w m. st. są chore). Tylko ludzie jakby do pracy muszą dojechać a autobusy... chyba co któryś wypadł - strasznie dużo ludzi na przystankach stało.

66% yorków stwierdziło, że z kanapy się nie ruszają i rozpoczęły okupację:





Wraz z nimi kanapę okupować zaczął Pies Prezesa:



Gdy pozostali okupowali, samotna Rajska Bubi wyruszyła na zwiad i poszukiwanie jedzenia, skończyła je szybko ale udało mi się zrobić Jej zdjęcie na stojąco:









Posted

Dionizy jako Pies Prezesa ma największe wpływy - w Jego mniemaniu - i dlatego dostaje pudełko po śmietanie :diabloti: Dostaje dlatego, że suki miewają problemy żołądkowe ale niech sobie tkwi w swoim obdęciu :evil_lol:





Posted

Gioco napisał(a):

Nie powiem, nawet widziałam pługi, tylko jakoś leciały na luźnych przebiegach. Już widzę jak wieczorem w wiadomościach lokalnych HGW będzie tłumaczyć, że nie sprząta się śniegu padającego a dopiero ten opadły (te kompleksy u kobiet zajmujących stanowiska w m. st. są chore). Tylko ludzie jakby do pracy muszą dojechać a autobusy... chyba co któryś wypadł - strasznie dużo ludzi na przystankach stało.


Stało i ich zasypywało :shake:. Całkiem na biało.

Normalnie droga dom - fabryka zajmuje mi góra pół godziny. Dzisiaj wzięłam poprawkę i dodałam kwadrans.
Zagadka matematyczna brzmi tak: ile czasu się spóźniłam i ile serdecznych pozdrowień wszystkim możliwym służbom zdążyłam przekazać ? :evil_lol:

Posted

Ja tylko jednego nie rozumiem , podawali jakoś we tewe , że dzięki temu , że nie było mrozów i śniegu , stolica zaoszczędziła milion złotych. Rok temu pani prezydent bufet , trajkotała , że śnieżny dzień we stolicy kosztuje dużą bańkę ... Więc jak zaoszczędzili milion , skoro nie padało ani w listopadzie , ani w grudniu .. co daje jakieś 60 dni razy dzień kosztuje odśnieżania milion , wg mojej matematyki zaoszczędzili minimum 60 milionów :diabloti:

dziś we tewe , pewno powiedzą , że drogowców zaskoczyła zima , bo przecież śnieg w lutym , to bardzo rzadkie zjawisko , pomimo iż wczoraj w tej samej tewe , mówiły że będzie sypać

Posted

Gioco napisał(a):

Od kilku miesięcy mamy nowych sąsiadów z kotą. Kota jest zawiadiaka i atakuje wszystkie psy. Rozmawiałam nawet żeby może kota luzem nie latała gdyż coś może jej się przytrafić. Nie dociera.
Moje aż się gotują jak kotę widzą ale jest diabelnie szybka i im ucieka. Właściwie uciekała do piątku, gdy trafiła na babiczkę Gi. Kota ma dziabnięty ogon a ja mam nadzieję, że moje psy już nie będą zaczepiane :diabloti:

Ja moge tylko dodac, że na klatce schodowej mam 2 sasiadów niereformowalnych, tzn. wyprowadzających swoje psy bez smyczy. Smycz, a i owszem jest, na szyi... w reku - dla szpanu - kubek z kawą, szczególnie rano....
Jedno z nich - schodzi mi z drogi, usuwa się z trasy, drugie natomiast - wręcz przeciwnie...
Może cos wspólnota pomoze...?

Nagoya - piękna, zdjęcia takie czyste, sterylne, jak japonia;)

Gratulacje dla Smerfy. A czy można prosić , któ5re to zdjęcie wygralo?

Pzdr.

Posted

[quote name='beam6']Stało i ich zasypywało :shake:. Całkiem na biało.

I jakżesz mi w pewnym momencie, gdy siedziałam w moim cieplutkim BMW, z funkcją xDrive, zrobiło się miło i przyjemnie... dlaczego? Bo ja na obecnie rządzących (np. w m. st.) nie głosowałam :eviltong:

[quote name='beam6']Normalnie droga dom - fabryka zajmuje mi góra pół godziny. Dzisiaj wzięłam poprawkę i dodałam kwadrans.
Zagadka matematyczna brzmi tak: ile czasu się spóźniłam i ile serdecznych pozdrowień wszystkim możliwym służbom zdążyłam przekazać ? :evil_lol:

40 minut (ciekawe czy odrobiłaś :diabloti:) i wcale się nie dziwię, że tyle, skoro jak sama zaznaczyłaś - pozdrawiałaś wszelkie możliwe służby :evil_lol:

[quote name='Vectra']Ja tylko jednego nie rozumiem , podawali jakoś we tewe , że dzięki temu , że nie było mrozów i śniegu , stolica zaoszczędziła milion złotych. Rok temu pani prezydent bufet , trajkotała , że śnieżny dzień we stolicy kosztuje dużą bańkę ... Więc jak zaoszczędzili milion , skoro nie padało ani w listopadzie , ani w grudniu .. co daje jakieś 60 dni razy dzień kosztuje odśnieżania milion , wg mojej matematyki zaoszczędzili minimum 60 milionów :diabloti:

dziś we tewe , pewno powiedzą , że drogowców zaskoczyła zima , bo przecież śnieg w lutym , to bardzo rzadkie zjawisko , pomimo iż wczoraj w tej samej tewe , mówiły że będzie sypać

Padać ma jeszcze dwa dni - podobno. A te bańki, co to im z listopada i grudnia zostały to przeznaczyli na spotkania opłatkowe, premie, bony i inne profity dla urzędników :diabloti:

[quote name='Alicja']u nas też pada .... ale nie wiem czy zaskoczyło drogowców bo do pracy idę piechotą na skróty przez bezdroża :lol:

To tak jak my ze Smerfą, do szkoły przemieszczamy się bocznymi uliczkami ;-)

[quote name='Asiaczek']Ja moge tylko dodac, że na klatce schodowej mam 2 sasiadów niereformowalnych, tzn. wyprowadzających swoje psy bez smyczy. Smycz, a i owszem jest, na szyi... w reku - dla szpanu - kubek z kawą, szczególnie rano....
Jedno z nich - schodzi mi z drogi, usuwa się z trasy, drugie natomiast - wręcz przeciwnie...
Może cos wspólnota pomoze...?

Jakiś czas temu przestałam rozmawiać z administracją o tym co moi sąsiedzi wyrabiają. Czekam, ćwicząc cierpliwość aż się między sobą w końcu zetną. Przyjęłam pozycję neutralną i nie wypowiadam się po żadnej ze stron, kontakty ograniczając do koniecznego minimum. Ostatnio jestem napadana pytaniami o stan zdrowia mojej Mamy, ponieważ rozniosło się, że jest chora. Jak dotąd nikt niczego ode mnie się nie dowiedział :evil_lol: Do moich psów się przyzwyczaili i tylko jeden sztuk znowu próbuje nazywać je łupieżem. Ponieważ jest ze 4 miesiące po wylewie to jeszcze komentarza nie usłyszał ale też się doczeka :mad:

[quote name='Asiaczek']Nagoya - piękna, zdjęcia takie czyste, sterylne, jak japonia;)

Zdjęcia robione najzwyklejszym Fuji, przez faceta co za bardzo się na tej sztuce nie zna a jednak wyszły ;-)

[quote name='Asiaczek']Gratulacje dla Smerfy. A czy można prosić , któ5re to zdjęcie wygralo?

Pzdr.

Dziękuję w imieniu Smerfy, wygrała tym zdjęciem:




Posted

Asiaczek napisał(a):


Dziękuję w imieniu już śpiącej Smerfy :-)
Najpiękniejszy dla mnie był ten zachwyt, duma i przebłysk poczucia własnej wartości i umiejętności w wykonaniu Agi. Z ogromną euforią opowiadała mi w drodze ze szkoły do domu, że była najlepsza, lepsza od starszych i to tych z V i VI klasy :-)

Asiaczek napisał(a):
Co do moich sasiadow, to sa małe szanse, że się spotkaja, bo wychodza na spacery o zupelnie innych godzinach...

Pzdr.


Zawsze może się coś zmienić w rozkładach dnia sąsiadów. Trzeba wierzyć :evil_lol:


A Warszawa dzisiaj, na głównych drogach była już normalnie przejezdna. Za to nasza droga do szkoły była cudna. Jadąc po Agę powyłączałam sobie wszystkie durne systemy w samochodzie i na kontrolowanych poślizgach zrobiłam sobie przyjemność ;-)

Posted

Gioco napisał(a):
Dziękuję w imieniu już śpiącej Smerfy :-)
Najpiękniejszy dla mnie był ten zachwyt, duma i przebłysk poczucia własnej wartości i umiejętności w wykonaniu Agi. Z ogromną euforią opowiadała mi w drodze ze szkoły do domu, że była najlepsza, lepsza od starszych i to tych z V i VI klasy :-)
Zawsze może się coś zmienić w rozkładach dnia sąsiadów. Trzeba wierzyć :evil_lol:
A Warszawa dzisiaj, na głównych drogach była już normalnie przejezdna. Za to nasza droga do szkoły była cudna. Jadąc po Agę powyłączałam sobie wszystkie durne systemy w samochodzie i na kontrolowanych poślizgach zrobiłam sobie przyjemność ;-)

Ale miałas frajdę, co?:)

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Ale miałas frajdę, co?:)

pzdr.


Nieziemską :diabloti:
Rozmawiałam o tej przyjemności dzisiaj z Tatą, który akurat te moje zapędy podziela i doszliśmy do wniosku, że w Warszawie już nie ma gdzie poćwiczyć. Bemowo komercyjne, Plac Defilad zamknięty, teren pod Torwarem przerobiony na parking, nawet Karowa z utrudnionym dojazdem. A właściwie to każdy przytomny kierowca powinien mieć możliwość przekonania się jak zachowa się jego samochód w ekstremalnych warunkach. Fakt posiadania ABS, ASC, TC czy tak jak u mnie systemu xDrive, napędu 4x4 i miliona innych, durnych systemów nie gwarantuje, że coś nie nawali i kierowca będzie musiał ratować życie swoje i pasażerów, polegając tylko na własnym doświadczeniu, wyczuciu i instynkcie. Wtedy warto wiedzieć jak samochód się zachowuje.

Alicja napisał(a):
Ty koniecznie na jakiego rajda startuj ;)


Nie chwaląc się... glejt, znaczy licencję mam :siara:

Alicja napisał(a):
Pozdrawiam z rozpływającego się Ślaska :hand:


Warszawa się ociepla i dochodzi do zera ;)

Posted

Gioco napisał(a):
Dyziek to przodownik pracy, przerw nawet na jedzenie w ciągu dnia nie robi i je na stanowisku, nie przerywając ozdabiania. A je widowiskowo :evil_lol:


no i ktoś powie ze psy są nudne ...przecież można je oglądać 24/h i cały ten czas mieć na co patrzeć
Ja uwielbiam spogladać jak Ozzy śpi , jakie pozy przybiera , jak powarkuje , jak chrapie :lol:

Posted

Alicja napisał(a):
no i ktoś powie ze psy są nudne ...przecież można je oglądać 24/h i cały ten czas mieć na co patrzeć
Ja uwielbiam spogladać jak Ozzy śpi , jakie pozy przybiera , jak powarkuje , jak chrapie :lol:


Różne ludzie gusta mają ;-)
My całym ludziowym stadem lubimy obserwować zachowania naszych maluchów a gdy dochodzą do efektów wizualnych efekty dźwiękowe to jest dopiero radocha, wręcz nieziemska :evil_lol:
Nasze psy są obecne w każdym momencie naszego życia i przy większości decyzji, nawet takiej jak wybór lodówki, brane są pod uwagę. Dzisiaj Dyź służył jako obiekt ćwiczebny przy nauce czasowników angielskich. Jakoś lepiej Adze się zapamiętuje zdanie-przykład: Dyz lubi jeść, spać, skakać w śnieg, biegać, etc. Zadania matematyczne też ilustrujemy naszymi psami - łatwiej i przyjemniej do głowy wchodzą. Pewnie dlatego, że zarówno dla Smerfa jak i dla nas, nasze psy są równoprawnymi członkami stada :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...