Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Asiaczek']Dyzio ma depresję.
Ty - dogorywasz...
To co tam uWas się dzieje, co?

pzdr.[/QUOTE]

Asiaczek zadała słuszne pytanie. Dawno mnie tu nie było , a tu depresja, dogorywanie...Dyzio na wyżej wstawionych fotkach nie wyglądał na psiaka z depresją.:roll:

Posted

[quote name='Asiaczek']Dyzio ma depresję.
Ty - dogorywasz...[/QUOTE]
[quote name='moni12']Dawno mnie tu nie było , a tu depresja, dogorywanie...Dyzio na wyżej wstawionych fotkach nie wyglądał na psiaka z depresją.:roll:[/QUOTE]

Dyziek się nasłuchał i wczuł :evil_lol:

[CENTER][video=youtube;YTxqaHrXgHQ]http://www.youtube.com/watch?v=YTxqaHrXgHQ[/video][/CENTER]


[quote name='Asiaczek']To co tam uWas się dzieje, co?

pzdr.[/QUOTE]
[quote name='moni12']Asiaczek zadała słuszne pytanie. [/QUOTE]

Nic takiego. Później wstawię fotki. Jakoś nie mogę się zebrać do obróbki ale teraz zaczynam mieć przymus, więc się wezmę ;)

Posted

Gioco napisał(a):
Wiecznie słyszę, że na yorkach idzie się dorobić. Więc sprawdzam różniste sposoby ale nie wychodzi. Jak dokładałam, tak dokładam :mad:

Hahaha, uwierzyłas w te brednie...?

Pzdr.

Posted

[quote name='Alicja']ta fota jest urocza
http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC07587.jpg
Dzięki :-)

[quote name='Alicja']no teraz to już wiemy co porabialiście ;-)
My wciąż coś porabiamy i wiecznie czasu nie mamy. Dzieje się, mówiąc krótko :diabloti:

[quote name='Asiaczek']Hahaha, uwierzyłas w te brednie...?

Pzdr.
Moi sąsiedzi by potwierdzili, że co jakiś czas za psy kupuję nowy samochód. Bo przecież inaczej to jak mogę zarobić? Był taki moment, że jak przyprowadziłam autko z salonu to się jeden sąsiad kładł pod nim i później komentował, że nówka sztuka a przecież szczeniaki u nas były, to na bank oplowsky kupiony za miot yorasów.
Teraz szczeniaków od dwóch lat nie ma i dlatego już przeszło trzy lata maleństwem jeżdżę :evil_lol:

Posted

Alicja napisał(a):
do sąsiada na korepetycje :evil_lol: się udać cza by było

Strasznie długo by trwały :hmmmm:
Problem w tym, że jak tylko sąsiad usiłuje popaść ze mną w dyskutancję i mu coś grzecznie odpowiem to gościu pół roku myśli nad moją odpowiedzią i wygląda na obrażonego :diabloti:

Posted

[quote name='Gioco']Strasznie długo by trwały :hmmmm:
Problem w tym, że jak tylko sąsiad usiłuje popaść ze mną w dyskutancję i mu coś grzecznie odpowiem to gościu pół roku myśli nad moją odpowiedzią i wygląda na obrażonego :diabloti:
...bo to facet i nie rozumie Twojej odpowiedzi. A dopytać się wstydzi, hahaha...

Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']...bo to facet i nie rozumie Twojej odpowiedzi. A dopytać się wstydzi, hahaha...

Pzdr.

[quote name='Alicja']Co do sąsiada ...pewnie ma ogromne wydumane ego ;)
Sąsiad to dawny, warszawski taksówkarz i już ma taką manierę, że wszystko wie najlepiej i wszystko musi wiedzieć. Natomiast dla mnie nie jest wymarzonym spowiednikiem i tu jest problem, ponieważ nie może tego zrozumieć. Zawsze miałam swoje zdanie, poglądy i receptę na życie. Tylko jakoś otoczenie tego nie akceptuje. Odstaje od reszty. Nigdy nie sprawiało mi to kłopotu a teraz zaczyna mnie to męczyć.

[quote name='Alicja']
fajna fota :)
http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC07619.jpg
:-)


[quote name='Alicja']
Smerfa chłonie jesień całą sobą ;)

http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC07605.jpg
W związku z tym zgłosiła się w szkole do udziału w konkursie fotograficznym i znęca się nad aparatem. Uczniem jest pojętnym i już nawet potrafi wyostrzyć to co chce uwiecznić ;-)

Posted

Asiaczek napisał(a):
Jeeeee, sisi:smile: A skąd się u Was wzięła...? Jakas biedulka znaleziona czy świadomy wybór...?

Pzdr.

Ukulele nie jest w moich rękach, podobnie jak Sisi. Ukulele jest naszym dzieckiem u której byliśmy z wizytacją ;-) Swoich mam łącznie 10 sztuk i wystarczy :mad:
megi82 napisał(a):
Sisi wygląda mi na na ratlerka/pinczera- te psie sarenki.

Napisz o niej coś więcej

Sisi trafiła do Ukulele jako prezent, który został dany zbyt wcześnie po odejściu poprzedniej pinczerki. Rodzice właścicieli Ukulele zbyt boleśnie odczuli odejście swojej poprzedniej suczki i Sisi, którą dostali, przekazali dzieciom.
Zarówno Sisi jak i Ukulele są szczęśliwe z przebiegu darowizn i rozrabiają ile wlezie.
Śmiem sądzić, ze niedługo Sisi stanie się yorkiem. Pojętna z niej bestia :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...