Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

silver_shira napisał(a):
jaki on śliczny :loveu: _K&S_ DZIĘKUJE jeszcze raz!:multi:

Najważniejsze, że wszyscy zorganizowali się, by działać szybko. Ja się dziwię, że ten pies jest przyjacielski - po takich przejściach. Był głodzony, bity, znęcano się nad nim. Ochyda!

Posted

dziękuję..... aż się chce cokolwiek robić.... mając takich ludzi do wspolpracy. Myślę,że co jakis czas bedziecie sie dowiadywac sie o zachowanie psiaka w nowym domku. Napisz jesli mozesz jaka byla reakcja psa na WAs.... na nowy domek. Jestem ciekawa jak z ta "agresją " było. Ludzie mnie przerazają....usypiać takiego pieknego ,młodego psa......
warto by bylo poobserwowac tych ludzi. Zeby znow jakiegos nieszczesnika nie "przygarneli z litosci"..... bo nastepna trauma gotowa. Trzymajcie reke na pulsie....

Posted

[quote name='nescca']dziękuję..... aż się chce cokolwiek robić.... mając takich ludzi do wspolpracy. Myślę,że co jakis czas bedziecie sie dowiadywac sie o zachowanie psiaka w nowym domku. Napisz jesli mozesz jaka byla reakcja psa na WAs.... na nowy domek. Jestem ciekawa jak z ta "agresją " było. Ludzie mnie przerazają....usypiać takiego pieknego ,młodego psa......
warto by bylo poobserwowac tych ludzi. Zeby znow jakiegos nieszczesnika nie "przygarneli z litosci"..... bo nastepna trauma gotowa. Trzymajcie reke na pulsie....
Nie ma się czym martwić - piesek był przyjacielski już przy pierwszym kontakcie, w samochodzie był spokojny. A co do nowego właściciela, to została zawarta umowa adopcyjna pomiędzy Inspektorem a nowym właścicielem. Inspektor - będzie sprawdzać jak mu tam jest - po to ta umowa o adopcji.
PS. może jeszcze się spotkamy przy innych interwencjach
PSS. pomimo, że trzeba sprawdzać, to moim zdaniem pies trafił na porządnego człowieka, który wyraźnie chciał go przygarnąć. Jest wrażliwy na zwierzęta. Myślę, że się nim zaopiekuje wzorowo.

Posted

I tak właśnie dramat zmienił się w bajkę. Już nic nie trzeba robić. Możemy odetchnąć z ulgą i cieszyć się.

:multi::multi::multi:


"Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat
sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie"
Paulo Coelho - "Alchemik"

Posted

Na fotki to spokojnie do wieczora ;). Musze je najpierw na mail dostać żeby wstawić. Obiecuje że jak tylko dostane to odrazu je zobaczycie :p
Co do pieska to ja wczoraj rozmawiałam z Piotrkiem to jest bardzo czujny i pilnuje się nowego pana. Piotrek jest bardzo zadowolony mówi że ten psiak odmieni jego życie :loveu:

Posted

silver_shira napisał(a):
Na fotki na spokojnie do wieczora ;). Musze je najpierw na mail dostać żeby wstawić. Obiecuje że jak tylko dostane to odrazu je zobaczcie :p
Co do pieska to ja wczoraj rozmawiałam z Piotrkiem to jest bardzo czujny i pilnuje się nowego pana. Piotrek jest bardzo zadowolony mówi że ten psiak odmieni jego życie :loveu:


To cudownie! Jest przywiązany do nowego Pana! A Pan do niego!:multi:
Tak jak myślałem, Piotr zapewni mu dobre warunki.:multi:
Pozdrów Piotra od całej "ekipy"!

Posted

A ja mieszkając w Sarnowie mogę raz na jakiś czas zerknąć, czy nie ma tam nowego psa. Tylko muszę znac adres i nazwisko ludzi....
Na dodatek zamierzam pogadać z księdzem o traktowaniu zwierząt. Może mi się uda człowieka namówić do odpowiedniego kazania ;) Sam ma psa na placu- zadbanego z piękną i cieplutką budą i obszernym kojcem- zresztą otwartym większość dnia ;) Przychodząc na kolęde nie wzdryga się przed moimi czarnuchami ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
ojjj chodzą chodzą :roll:

Chodzą zapwne, żeby ulżyć swojemu czarnemu sumieniu i po to, żeby grzeszyć dalej w ten sam sposób. Ta rozmowa z księdzem , to najlepszy pomysł, ale w ramach ogólnej akcji edukacyjnej, a nie żeby piętnować tych pseudo właścicieli - to już nic nie da. Wystarczy , że jakaś osoba z Sarnowa o nich wie.

Posted

silver_shira napisał(a):
Pysia - ostatni dom na ul Kamiennej

z księdzem ok pomysł tylko zastanawiam się czy ludzie co robią takie okropne rzeczy zwierzętom chodzą do kościoła :rolleyes:

Kurcze... Gdzie ta Kamienna jest .... Idę szukać w necie ulicy bo nie znam jej.

A jezeli to wielodzietna rodzina to chodzą do kościoła.... To jest wies mimo wielkości.


Akurat.... Szukam w google ulicy i kicha!

Posted

[quote name='silver_shira']Pysiu, tak mi mówił mój brat który pracuje u sąsiadów tych okropnych ludzi, ja sama w Sarnowie nigdy nie byłam

EDIT: Zdjęć dziś nie dostałam
Śpiesz się powoli ;)

Posted

[quote name='silver_shira']Pysiu, tak mi mówił mój brat który pracuje u sąsiadów tych okropnych ludzi, ja sama w Sarnowie nigdy nie byłam

EDIT: Zdjęć dziś nie dostałam
Ulica na pewno jest, tylko nie ma jej na mapach. W ogóle na mapach nie ma ulic Sarnowa :angryy:

Posted

Ja tylko proszę osoby z Sarnowa. Nie podnoście alarmu, nie piętnujcie właścicieli, bo następnym razem nikt już się z nikim tak ładnie nie dogada w sprawie ewentualnej innej interwencji w Sarnowie. I sprawa będzie za bardzo skomplikowana. Najważniejsze, że pies został ocalony i jest w dobrym domu.

Posted

K&S nikt nie ma zamiaru nachodzić tych ludzi. Pysia mieszka w okolicy gdzie egzystował pies i co jakiś czas przechodząc tamtędy ze swoimi pupilami tylko się rozejrzy czy nie widać w tym domu śladu nowego psa

Posted

Daria_13 napisał(a):
K&S nikt nie ma zamiaru nachodzić tych ludzi. Pysia mieszka w okolicy gdzie egzystował pies i co jakiś czas przechodząc tamtędy ze swoimi pupilami tylko się rozejrzy czy nie widać w tym domu śladu nowego psa

To dobrze.

Posted

Pysia napisał(a):
Nikogo nigdy nie napiętnowałam, ani nie wszczęłam awantury. Jestem pacyfistką z załozenia i wychowania. Ale potrafię też działać odpowiednio ;) Do działania nie są potrzebne nerwy wcale.
A kazanie z ambony po jakimś czasie na pewno nie zrobi nic złego. Moze kilka osób choć troszkę zastanowi się nad sobą? W Sarnowie jest sporo ludzi z miasta - jak ja. To dziwna wieć. Raczej miejska. Psy przeważnie maja dobrze. Nawet moich sąsiadów ( niedawno na szczęście sprzedali dom...) inni ludzie piętnowali za dziurawą bude, za brak jedzenia w misce i wody. Podobało mi się to ;)
Pewnie na krajach ( mieszkam w centrum) zdarzają się zwyrodnialcy. Jak zreszta wszędzie. Ale ogólnie to dobry naród tutaj.
Moja sąsiadka ma sterylizowaną suke, druga - 5 kotów wysterylizowanych. Na żadnej wsi nie widziałam tyle zwierząt po sterylkach. To chyba dobrze świadczy o społeczności ?

To dobrze myślisz

Posted

[quote name='_K&S_']Ja tylko proszę osoby z Sarnowa. Nie podnoście alarmu, nie piętnujcie właścicieli, bo następnym razem nikt już się z nikim tak ładnie nie dogada w sprawie ewentualnej innej interwencji w Sarnowie. I sprawa będzie za bardzo skomplikowana. Najważniejsze, że pies został ocalony i jest w dobrym domu.
Nikogo nigdy nie napiętnowałam, ani nie wszczęłam awantury. Jestem pacyfistką z załozenia i wychowania. Ale potrafię też działać odpowiednio ;) Do działania nie są potrzebne nerwy wcale.
A kazanie z ambony po jakimś czasie na pewno nie zrobi nic złego. Moze kilka osób choć troszkę zastanowi się nad sobą? W Sarnowie jest sporo ludzi z miasta - jak ja. To dziwna wieć. Raczej miejska. Psy przeważnie maja dobrze. Nawet moich sąsiadów ( niedawno na szczęście sprzedali dom...) inni ludzie piętnowali za dziurawą bude, za brak jedzenia w misce i wody. Podobało mi się to ;)
Pewnie na krajach ( mieszkam w centrum) zdarzają się zwyrodnialcy. Jak zreszta wszędzie. Ale ogólnie to dobry naród tutaj.
Moja sąsiadka ma sterylizowaną suke, druga - 5 kotów wysterylizowanych. Na żadnej wsi nie widziałam tyle zwierząt po sterylkach. To chyba dobrze świadczy o społeczności ?

Posted

Dzwonił do mnie nowy właściciel. Adopcja rozwija się szybko i pozytywnie. Pewnie przed nim jeszcze dużo cierpliwości i pracy nad psem po przejściach, ale na pewno da radę. Odniosłem wrażenie, że on tego psa już pokochał, a pies jego. Teraz nazywa się "Cash", tak jak z filmu "Tango i Cash":p
PS. psiak jest jeszcze strasznie wygłodniały.

  • 2 weeks later...
Posted

Ostatnio sama zaopiekowałam sie sliczną zagłodzoną radosna sunią .Z braku możliwości (mam już jedną sunie w domu) musiałam oddać psiaka do schroniska . Ale oczywiście zaczełam szukać jej domu .NO I JEST!!!! Kwestia krótkiego czasu :multi:.
Są potwory którzy nazywają siebie "ludzmi" ale pocieszam się ,że jednak więcej jest dobrych i tych prawdziwych ludzi a smutne jest to ,że zwierze w tym kraju nie ma żadnych praw i są traktowane całkowicie przedmiotowo, jakby nie czuły bólu i nie potrafiły kochać !

Posted

nowa75 napisał(a):
zwierze w tym kraju nie ma żadnych praw i są traktowane całkowicie przedmiotowo, jakby nie czuły bólu i nie potrafiły kochać !

Zwierze ma swoje prawa i - zgodnie z ustawą - nie jest rzeczą. Problem polega na tym, że tej ustawy nie znają dostatecznie nawet policjanci, a co dopiero jacyś wieśniacy i zwyrodnialcy. Trzeba edukować społeczeństwo.

Ustawa o ochronie zwierząt

Art. 1.



1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Art. 5.

Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...