Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a nie wiem czy pisąłam wczesniej, Rysiowe wyniki moczu wyszły super:) wczesniej były niewielkie bakterie, ukazana wrazliwość, a teraz nic zero:) posiewy ujemne:):):):):) za dwa tyg mniej więcej idziemy kuc łapinke do sprawdzenia krewki:) Ryś w dzień lubi sobie dreptać, wszedzie go pełno, powolutku chodzi ale wszędzie musi być, natomiast w nocy hehe ostatnio śpie po dwie godzinki, trzy bo reszta nocy to czuwanie...Rysieniek jęczy, płacze, chodzi w kółeczko, ot tak sobie, no a że głosik ma donośny jak wie juz trzecia lecznica w Olsztynie hehe no to ciszy w nocy nie ma:) jak rysiek jęczy to potem odzywa się Buba która lubi tupać i tak w kółko:)

Posted

ok mam juz bateryjki, zdjęcia porobione, zatem wszem i wobec przedstawiam Pana Juliana:)
Imie dostał od moich znajomych-Julian król madagaskaru kręcipupcio tańczący wyginam śmiało ciało:)
a teraz po kolei:) znajomi znaleźli go jadąc na wykopki do swojej babci...rano ok 7 godiznki Julian siedzial na poboczu przy samej granicy Olsztyna.....pomyśleli, że czyjś, więc zostawili i pojechali...ale wracając o 19 nadal siedział..wokoło lasy mamy, nie było domu żadnego więc zabrali pytając co robić..dałam im numer do schroniska, bo szybko szybko nie wiedziałam co robić....przyjechali pod dom wyciągac ziemniaki z auta, ja syzbko podleciałam zobaczyłam jamnisiai wszyscy w płacz, ja i znajomi, którzy nigdy nie płaczą, zwłaszcza koleżanka:) nie mogli zabrac, bo mają staruszka juz, który jest mimo wieku jurny i nienawidzi innych psów, bardzo rozpieszczony, bez podusi haftowanej nie zaśnie, wyje itp schronisko już było w drodze, ale ja nie chcialam podejmoac decyzji pod wpływem chwili...minęły dwa dni i napisałam do wolontariuszki, by rezerwowała, po kwarantannie zbaieram go.....uknułam spisek z kolegą co go znalazł, koleżanka nie wiedziała, przywieźliśmy do domu....koleżanka widząc go u mnie na łóżku dopadła do miziania od razu:)
Julian jak widac ma siwy pysio, ale więcej jak 10 bym mu nie dała...ząbki ma dośc ładne kamyczek delikatnie na nich, rzywe łapki, bo dośc gruby, ale w schronisku schudł troche i dobrze, bo brzuch wręcz ciągnął po ziemi....podejrzewam,że od starszje Pani jest i cudna rodzinka wywaliła po jej śmierci:( jest superaśny, wesoły, lubi się tulić, na początku na Rysia buczał, warczał więc lekka izolacja była i stopniowo zapoznawanie:) udąło się:)zaakceptował, ale nadal ostrożnie....inne psy oszczekuje, warczy... we wtorek prawdopodobnie mamy kastrację:) ma coś z podusiami na lapkach i jakby gulałke guzek mieciutki na jednej fałdce na szyjce-pokazałam na zdjęciach i filmiku:) i uszy do czyszczenia, plus pazurki do obcięcia..
Julian:) witaj w domu:)











reszta zdjęć: https://picasaweb.google.com/104949294495838762127/Jul?authkey=Gv1sRgCOzi-YDDv5C-sQE#

FILMIK: http://tinypic.com/player.php?v=rswmk3&s=7

Posted

Anetek jakie śliczności masz, alez on ma kochaniutki pycholek.

Chciałam jeszcze napisać ze dzisiaj taki dzień, Zaduszki zwierzaków i ja pamiętam...

NIKO...

[FONT=Georgia]Śpij piesku, śpij...
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma...
Śnij, piesku śnij...
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy

znalezione w necie[/FONT]

Posted

no i ja jestem , już nie mogłam się doczekać fotek Juliana (moje koleżanki chciałby mnie wyswatać z żołnierzem z Orzysza o tym imieniu dlatego tak mi się te imię podoba ) smutno się zrobiło dzisiaj te wątki o zmasakrowanych psiakach coś okropnego :(

Posted

Jak to psie losy sie powtarzają..?

Jechalismy z mężem ' na groby" 1 listopada, na pasie zieleni siedzała stara, gruba ratlerkowata sunia.
Wracamy po 9 godzinach...sunia siedzi w tym samym miejscu.

Buba, bo tak Ja nazwalismy żyla jeszcze u nas kilka lat...

Sciskam Cie Anetko ! Jestes niesamowita !!!!
Ja "swoja' Bubę wzielam pod wpływem emocji (to nie sztuka), a Ty Juliana całkiem świadomie . Podziwiam !!!!

Posted

sa przypadki,że pod wpływem chwili, bo wiem,że nikt nie pomoże, wteyd niestety do schroniska musza jechać, ale zawsze nadzieja,że dom znajdzie u nas dużo wolontariuszy wiec kontakt z cżłowiekiem, no ale Julian juz siwy, niektórych moze odstraszać, bo stary:( Nikusia juz nie ma więc go wzięłam, taki klusek superaśny.....
togaa uściski od Rysia:)który własnie zaczyna swoje nocne serenady i już wiem,że znowu nocka w plecy hehehehe

Posted

no dzisiaj dał czadu:) wstawałyśmy z Mamą kilkanaście razy, jedna tuli, druga głaszcze hehehe cyrki niesamowite:) no staruszek już:) ma swój świat:) Rysiaczek jak pisałam chyba ma zdrowy mocz,z a dwa tygodnie mniej więcej idziemy na sprawdzenie krwi, był na karmie nerkowej, tera zjuz ma dla dziadziów normalną, także póki co jest ok:) jeszcze sprawdzimy krew i oby było dobrze:) jest nadal na lekach, także duzo dają:)

Posted

dzisiaj Julian miał kastrację:) dzielny był:) Pani doktor od razuu usunęła mu "guzka" którego miał na szyjnej fałdce...to takie mięciutkie było, ale wycięte już:) pazurki obcięte (na jednej łapce nie ma jednego paluszka), uszy wyczyszczone, (podane maści), gruczołki miał baaardzo mocno zapchane, także mini "remoncik i przegląd" miał:) teraz sobie leży, ale już obudzony interesuje sie póki co tylko i na szczęście łapką ot tak...ma szew na szyi, więc trudno będzie zalożyc kołnierz, obrożę czy nawet szelki, ale założymy takie tylko na łapinki:) potem wstawię jeszcze jakies zdjęcia:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...