malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Bliss napisał(a):w Ciebie wierzę - Ty nawet góry przenosisz - a że ten doktorat może potrwać ... cóż - Luna będzie miała czas na nauki :razz: no i się zawstydziłam i :oops: albo się nabijasz co? :lol: a wracając do przyziemnych spraw - za dwa tygodnie idę na wesele i nie mam w czym :cry: jakaż to teraz jest obowiązująca moda weselna? :lol: i od razu mówię - sukien balowych nie lubię :lol: Quote
Bliss Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):no i się zawstydziłam i :oops: albo się nabijasz co? :lol: a wracając do przyziemnych spraw - za dwa tygodnie idę na wesele i nie mam w czym :cry: jakaż to teraz jest obowiązująca moda weselna? :lol: i od razu mówię - sukien balowych nie lubię :lol: nie nabijam się ino podzwiam ;) na weselu byłam rok temu 50% pań występowało w falbankach, taftach i niemalże krynolinach 50% klasycznie - garsonki, normalne sukienki ... ja jak zawsze w spodniach :diabloti: wniosek prosty - włóż co uważasz za słuszne i się dobrze baw :p Quote
jambi Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Bliss napisał(a): wniosek prosty - włóż co uważasz za słuszne i się dobrze baw :p popieram! jeśli wybierzesz krynnoline to ja poprosze o zdjęcie :) za 2 tygodnie to początek września będzie, jeszcze ciepło, jakieś fajne kiecke znajdziesz pewnie... no chyba, że to Twoje wesele, to wypadałoby na biało... Quote
Bliss Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 jambi_ napisał(a):popieram! jeśli wybierzesz krynnoline to ja poprosze o zdjęcie :) za 2 tygodnie to początek września będzie, jeszcze ciepło, jakieś fajne kiecke znajdziesz pewnie... no chyba, że to Twoje wesele, to wypadałoby na biało... i wianek!!! wianek nieodzowny!!! własnoręcznie wyplatany :loveu: Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 ja się chyba zastrzelę :mdleje: Sonia - 18 letnia babcia chyba właśnie zaczęła cieczkę :mdleje: albo nie wiem co... ale generalnie żywotna babunia z niej, dobrze sie czuje jak na ten wiek.... tylko w tej sytucji to już bankowo nie oddam jej do domu przez najbliższe tygodnie bo ten napalony szitsiak ją będzie gwałcił... Quote
AnkaG Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Kurcze ja jak zwykle nie w temacie - jaka Sonia? Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Sonia to suczka staruszka 18 letnia - kiedyś byla pupilką Ś.P. Taty Jarka, została w ich domu z bratem - przyjechała do nas "na chwilę" jak oni rodzili dziecko w innym mieście i nie było ich w domu, no ale to było już z 1,5 mies temu... brat chciał ją zabrać teraz jak byli to J powiedział, ż jeszcze u nas zostanie żeby była pewność, że wyleczona bo przyjechała z zaniedbanym starym zapaleniem pęcherza i sikała pod siebie - już nie sika, ale zdaje się że ma cieczkę :cry: Quote
AnkaG Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 A to ta jest Sonia :) Suki mają cieczki do końca życia - nie tak jak u bab. :) Quote
jambi Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 najnowszy nabytek Wasi :p , dostała w spadku na przechowanie na czas wychowania potomka żony brata swojego chłopa... czy jakoś tak... :roll: ooo, spóźniłam się sama juz napisała :p Quote
aga1215 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Przyszłam ponadrabiać ..... trochę lepiej sie czyta i ogląda ... Wasiu - Felek zaginął.... Quote
Alicja Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 kurde Waszka ...u Ciebie to jak w kalejdoskopie ... Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Alicja napisał(a):kurde Waszka ...u Ciebie to jak w kalejdoskopie ... ale że co???? i tak nie piszę wszystkiego bo byłoby niefajnie :roll: Quote
Alicja Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):ale że co???? i tak nie piszę wszystkiego bo byłoby niefajnie :roll: no ciągle ruch ..jakieś zmiany ... nie ma tak że się człowiekowi opatrzy ;) Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Alicja napisał(a):no ciągle ruch ..jakieś zmiany ... nie ma tak że się człowiekowi opatrzy ;) serio takie wrażenie jest? bo ja mam wręcz przeciwne - NIC się nie dzieje, stagnacja, marazm i nuda :oops: Quote
Bliss Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):serio takie wrażenie jest? bo ja mam wręcz przeciwne - NIC się nie dzieje, stagnacja, marazm i nuda :oops: yyyyyyyyyyy? nuda powiadasz? matko z córką - to ja żyję w czymś co nawet nazwy nie ma :diabloti: Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 no ale nie samym zwierzyńcem malawaszka żyje nie? Quote
Bliss Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):no ale nie samym zwierzyńcem malawaszka żyje nie? no mam nadzieję ale również wątpliwości :p Quote
malawaszka Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Bliss napisał(a):no mam nadzieję ale również wątpliwości :p i właśnie stąd ten marazm Quote
Bliss Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):i właśnie stąd ten marazm na wakacje dziewczyno sio! albo na weekend chociaż ... no dobra może być kino z kolacją bo coś tak smutnawo brzmisz ... ;( Quote
Alicja Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a):i właśnie stąd ten marazm no to do dzieła ;) wprowadzaj te zmiany ;) poza zwierzęce Quote
malawaszka Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 nuda jak tralala :shake: zawiozłam J na kawalerski - pojechali chłopaki do Krakowa - pewnie wrócą za tydzień hahaha - momentami się czułam jakbym dziecko na kolonie posyłała :errrr: ten niepokój czy mi wstydu nie przyniesie :roflt: po odwiedzinach u ciężarnej kolezanki wróciłam do domu z zakupami - grzecznie jak na słomianą wdowę przystało (zakupiłam sobie tylko dwa guinneski z tej okazji - mniam mniam uwielbiammmmm) - położyłam siatkę z zakupami na desce do prasowania (wiem wiem - tam jest jej miejsce prawda? ) i poszłam na chwilę do rodziców - wracam i co? i kurna Dropsowy oczywiście siatę stargał z tej deski, wyzarł mi ser żółty, potrzaskał jajka i też wyżarł a w nocy się pewnie z tego szczęścia pos*a :diabloti: kocham go debila jednego :loveu: hahahah Quote
Alicja Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 malawaszka napisał(a):nuda jak tralala :shake: zawiozłam J na kawalerski - pojechali chłopaki do Krakowa - pewnie wrócą za tydzień hahaha - momentami się czułam jakbym dziecko na kolonie posyłała :errrr: ten niepokój czy mi wstydu nie przyniesie :roflt: po odwiedzinach u ciężarnej kolezanki wróciłam do domu z zakupami - grzecznie jak na słomianą wdowę przystało (zakupiłam sobie tylko dwa guinneski z tej okazji - mniam mniam uwielbiammmmm) - położyłam siatkę z zakupami na desce do prasowania (wiem wiem - tam jest jej miejsce prawda? ) i poszłam na chwilę do rodziców - wracam i co? i kurna Dropsowy oczywiście siatę stargał z tej deski, wyzarł mi ser żółty, potrzaskał jajka i też wyżarł a w nocy się pewnie z tego szczęścia pos*a :diabloti: kocham go debila jednego :loveu: hahahah :shock: ale piwa mam nadzieję nie potłukł :cool3::cool3: Quote
malawaszka Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Alicja napisał(a)::shock: ale piwa mam nadzieję nie potłukł :cool3::cool3: piwo noszę w torebce nie w reklamówce :roflt: Quote
malawaszka Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 księżniczka :lol: ile kotów jest na zdęciu? i dzieci - wróciły po 3 tygodniach wakacji - dom stanął na głowie :mdleje: znowu muszę się do tego przywyczaić :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.