Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bliss napisał(a):
w Ciebie wierzę - Ty nawet góry przenosisz - a że ten doktorat może potrwać ... cóż - Luna będzie miała czas na nauki :razz:


no i się zawstydziłam i :oops: albo się nabijasz co? :lol:


a wracając do przyziemnych spraw - za dwa tygodnie idę na wesele i nie mam w czym :cry: jakaż to teraz jest obowiązująca moda weselna? :lol: i od razu mówię - sukien balowych nie lubię :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
no i się zawstydziłam i :oops: albo się nabijasz co? :lol:


a wracając do przyziemnych spraw - za dwa tygodnie idę na wesele i nie mam w czym :cry: jakaż to teraz jest obowiązująca moda weselna? :lol: i od razu mówię - sukien balowych nie lubię :lol:



nie nabijam się ino podzwiam ;)

na weselu byłam rok temu

50% pań występowało w falbankach, taftach i niemalże krynolinach
50% klasycznie - garsonki, normalne sukienki ...

ja jak zawsze w spodniach :diabloti:

wniosek prosty - włóż co uważasz za słuszne i się dobrze baw :p

Posted

Bliss napisał(a):
wniosek prosty - włóż co uważasz za słuszne i się dobrze baw :p


popieram! jeśli wybierzesz krynnoline to ja poprosze o zdjęcie :)
za 2 tygodnie to początek września będzie, jeszcze ciepło, jakieś fajne kiecke znajdziesz pewnie... no chyba, że to Twoje wesele, to wypadałoby na biało...

Posted

jambi_ napisał(a):
popieram! jeśli wybierzesz krynnoline to ja poprosze o zdjęcie :)
za 2 tygodnie to początek września będzie, jeszcze ciepło, jakieś fajne kiecke znajdziesz pewnie... no chyba, że to Twoje wesele, to wypadałoby na biało...



i wianek!!! wianek nieodzowny!!! własnoręcznie wyplatany :loveu:

Posted

ja się chyba zastrzelę :mdleje:

Sonia - 18 letnia babcia chyba właśnie zaczęła cieczkę :mdleje: albo nie wiem co... ale generalnie żywotna babunia z niej, dobrze sie czuje jak na ten wiek.... tylko w tej sytucji to już bankowo nie oddam jej do domu przez najbliższe tygodnie bo ten napalony szitsiak ją będzie gwałcił...

Posted

Sonia to suczka staruszka 18 letnia - kiedyś byla pupilką Ś.P. Taty Jarka, została w ich domu z bratem - przyjechała do nas "na chwilę" jak oni rodzili dziecko w innym mieście i nie było ich w domu, no ale to było już z 1,5 mies temu... brat chciał ją zabrać teraz jak byli to J powiedział, ż jeszcze u nas zostanie żeby była pewność, że wyleczona bo przyjechała z zaniedbanym starym zapaleniem pęcherza i sikała pod siebie - już nie sika, ale zdaje się że ma cieczkę :cry:

Posted

najnowszy nabytek Wasi :p , dostała w spadku na przechowanie na czas wychowania potomka żony brata swojego chłopa... czy jakoś tak... :roll:


ooo, spóźniłam się sama juz napisała :p

Posted

malawaszka napisał(a):
ale że co????




i tak nie piszę wszystkiego bo byłoby niefajnie :roll:


no ciągle ruch ..jakieś zmiany ... nie ma tak że się człowiekowi opatrzy ;)

Posted

Alicja napisał(a):
no ciągle ruch ..jakieś zmiany ... nie ma tak że się człowiekowi opatrzy ;)



serio takie wrażenie jest? bo ja mam wręcz przeciwne - NIC się nie dzieje, stagnacja, marazm i nuda :oops:

Posted

malawaszka napisał(a):
serio takie wrażenie jest? bo ja mam wręcz przeciwne - NIC się nie dzieje, stagnacja, marazm i nuda :oops:



yyyyyyyyyyy? nuda powiadasz?
matko z córką - to ja żyję w czymś co nawet nazwy nie ma :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
i właśnie stąd ten marazm



na wakacje dziewczyno sio! albo na weekend chociaż ...

no dobra może być kino z kolacją bo coś tak smutnawo brzmisz ... ;(

Posted

nuda jak tralala :shake:

zawiozłam J na kawalerski - pojechali chłopaki do Krakowa - pewnie wrócą za tydzień hahaha - momentami się czułam jakbym dziecko na kolonie posyłała :errrr: ten niepokój czy mi wstydu nie przyniesie :roflt:

po odwiedzinach u ciężarnej kolezanki wróciłam do domu z zakupami - grzecznie jak na słomianą wdowę przystało (zakupiłam sobie tylko dwa guinneski z tej okazji - mniam mniam uwielbiammmmm) - położyłam siatkę z zakupami na desce do prasowania (wiem wiem - tam jest jej miejsce prawda? ) i poszłam na chwilę do rodziców - wracam i co? i kurna Dropsowy oczywiście siatę stargał z tej deski, wyzarł mi ser żółty, potrzaskał jajka i też wyżarł a w nocy się pewnie z tego szczęścia pos*a :diabloti: kocham go debila jednego :loveu: hahahah

Posted

malawaszka napisał(a):
nuda jak tralala :shake:

zawiozłam J na kawalerski - pojechali chłopaki do Krakowa - pewnie wrócą za tydzień hahaha - momentami się czułam jakbym dziecko na kolonie posyłała :errrr: ten niepokój czy mi wstydu nie przyniesie :roflt:

po odwiedzinach u ciężarnej kolezanki wróciłam do domu z zakupami - grzecznie jak na słomianą wdowę przystało (zakupiłam sobie tylko dwa guinneski z tej okazji - mniam mniam uwielbiammmmm) - położyłam siatkę z zakupami na desce do prasowania (wiem wiem - tam jest jej miejsce prawda? ) i poszłam na chwilę do rodziców - wracam i co? i kurna Dropsowy oczywiście siatę stargał z tej deski, wyzarł mi ser żółty, potrzaskał jajka i też wyżarł a w nocy się pewnie z tego szczęścia pos*a :diabloti: kocham go debila jednego :loveu: hahahah


:shock: ale piwa mam nadzieję nie potłukł :cool3::cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...