Ewa Marta Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 [quote name='asiaf1']Myślę, że to dobry pomysł z tym zbieraniem pieniędzy na hotel Astora. Potrzebne byłyby deklaracje comiesięcznych wpłat. Jest jeszcze szansa że za kilka dni max. za 2 tyg. zwolni się miejsce w hotelu w Jatnem gdzie trzymam 3 psiaki -miesięczny koszt 500 pln z karmą Dor Gladiator SZUKAMY SPONSORÓW!!!!!! o 50 zł drożej, niż u Jamora, ale.... bliżej. Tyle, że to jeszcze 2 tygodnie czekania.... No to na dobry początek deklaruję póki co 15 zl miesięcznie. Quote
jola_li Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Oj, więcej w taki upał nie pojadę do Astorka, bo później to on będzie mnie musiał odwiedzać w lecznicy ;-).... Padam na nos, więc króciutko --- niech to się nazywa, że ode mnie, ale tak naprawdę to będzie od mojego Ojca - 10 zł/mc dla Astorka... Niestety, tylko 10............ Quote
asiaf1 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Lulka napisał(a):Asiu a moze Iwona go przyjmie? Najchętniej umieśiciłabym go u Magdy ale nie mam śmiałości prosić ją o wybudowanie kolejnego kojca:roll: Quote
asiaf1 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Zapraszamy na kolejne bazarki http://www.dogomania.pl/forum/f99/akcesorai-samochodowe-dla-tz-torebka-zabawka-dla-psa-wiele-innych-do-10-08-09-a-143096/?highlight=_beatka_ http://www.dogomania.pl/forum/f99/eklskluzywne-ciuchy-solar-tatum-orsay-tally-weijl-do-10-08-09-a-143115/?highlight= Quote
emilia2280 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 tak czy siak, warto go przeniesc, bo drozej niz 25zl jak w klinice juz nie bédzie. a poza tym osoba, która oplaca jego pobyt w klinice, chyba bédzie tez go pilotowala i w hotelu rozumiem? Quote
_beatka_ Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 Koszt operacji to 1000zl doba w lecznicy to 25zl Dochodzi d tego koszt leków, antybiotyków, karmy... Trzeba się też liczyć z kosztem 2-ugiej operacji-kolejne 1000zl Sami nie damy rady, blagamy o najmniejszą pomoc na bazarek już nie mamy czego wystawiać:-( BLAGAMY O KAŻDĄ POMOC DLA ASTORA!!! czy możemy prosić o dopisanie apelu o zbiórkę peiniędzy na allegro? Quote
Lulka Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 popros Ize :evil_lol: zeby zapytala Iwone :eviltong: czy go przyjmie, wydaje mi sie ze u niej bedzie mial lepsza opieke... Quote
jola_li Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Dzisiaj byliśmy z Astorkiem na wyprawie w kierunku Powsina. Jest wszystkim zainteresowany i chce wchodzić w każdą otwartą bramę. W pewnej chwili usłyszeliśmy z daleka płacz dziecka - stanął jak wryty i długo nie chciał się ruszyć z miejsca! A do przechodzących psów ciągnie z całej siły - bardzo chce się zakumplować. Jutro nie pojadę, ale pojutrze to (prawie) na pewno tak :-)! Muszę brać ze sobą wodę (jak jest gorąco), bo dzisiaj próbował chłeptać jakąś nędzną kałużę.... Quote
mysza 1 Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 Picie z kałuży jest fajnie przecież:evil_lol: A może ktos ma chociaż fanty na bazarek? Quote
jola_li Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 mysza 1 napisał(a):A może ktos ma chociaż fanty na bazarek? Niedawno przekazałam na bazarek sporo książek, ale dla Astorka mam jeszcze jedną - specjalną.... Dostałam ją od Jana Pawła II na audiencji w Watykanie. Autor - JPII Tytuł: "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich" Wyd.: Liberia Editrice Vaticana Str. 100 Format: 21,5x15,5 cm Chociaż tyle..... Niestety, nie potrafię załączyć zdjęcia, chętnie komuś prześlę do wstawienia. I obiecuję, że poszukam jeszcze innych rzeczy. Może warto zmienić tytuł tego wątku? I od razu zasygnalizować zbiórkę na hotelik? Quote
asiaf1 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 CZy ktoś może wybiera się jutro do Astora? Niestety tylko do jutra starczy mu karmy a nowa będzie dopiero w poniedziałek-czy ktoś poratuje go przez te 2 dni? Quote
jola_li Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 asiaf1 napisał(a):CZy ktoś może wybiera się jutro do Astora? Niestety tylko do jutra starczy mu karmy a nowa będzie dopiero w poniedziałek-czy ktoś poratuje go przez te 2 dni? Ja pojadę :-). Zawiozę mu karmę, którą mam w domu, bo po drodze do autobusu nie mam "psich sklepów", a nie będę miała zbyt dużo czasu, żeby przed wyjazdem robić zakupy. Ale na 2 dni to na pewno starczy! Quote
jola_li Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Dzisiejszy bilans strat ;-): - spodnie (wczoraj kupione) polamione trawą z powodu przewrócenia - szt. 1 - torebka podrapana pazurkami z powodu skakania- szt. 1 - zerwany pasek od torebki z powodu chęci zabawy w przeciąganie - szt. 1 Bilans zysków: - Astorek wyspacerowany prawie do Powsina (tylko "prawie" z w/w powodów) - Astorek nakarmiony surowym mięskiem i cielęcą kosteczką - Astorek zaopatrony w karmę - i w "skórzaną" kość do ogryzania - Jola obcałowana przez Astorka jak przypięła go do ławki i sama na niej usiadła, bo już nie mogła ;-) Wnioski: - Astorek nie wyrabia w tej lecznicy - brykanie to jest to, co Astorki lubią najbardziej - pobyt w hoteliku kosztuje mniej niż w lecznicy (nawet o 10 zł/dobę) - a u Jamora to chyba nawet można od razu się wmeldować Tak tylko sobie myślę - o ile pobyt Ajaksa u Jamora nie do końca mnie ucieszył, bo jakoś mi pewną dyscypliną stamtąd powiało, to może Astorkowi byłoby tam dobrze?... W poczekalni rozmawiałam z Panią, która przyniosła potrąconego przez samochód kotka-dzikuska. Zaproponowała, że popyta - może ktoś będzie chciał Astorka. Dałam jej swój telefon, jakby co to poproszę Twój, Asiu - będę dzwonić :-). Quote
jola_li Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Tak po namyślę dochodzę do wniosku, że może masz rację, Asiu, że wolisz go mieć bliżej! To jest pies rokujący nadzieję na adopcje - oby jak najszybszą!!! - a wywiezienie go gdzieś dalej to zdecydowanie większy problem z zaprezentowaniem go chętnym i niemal zerowe możliwości zobaczenia jak Astorek się miewa.... No i zważywszy, że masz więcej podopiecznych to najlepiej, by wszyscy byli razem :-)! Oby się udało!!! Póki co - jutro jadę do Astorka - w starych spodniach i z plecaczkiem ;-). Może uda nam się dotrzeć do Powsina!...... Quote
emilia2280 Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Fajna z Ciebie kobita Jolu :p Dobrze ze Astorek ma teraz Ciebie, jak juz Ajaniu ma swoje lózko :loveu: Quote
mysza 1 Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Zdecydowanie lepiej, żeby był bliżej. Ludzie chcą oglądać psy do adopcji a wyjazd pod Warkę to dla nich odstraszacz. Quote
jola_li Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Dzisiaj - żeby nie robić za Astorkowy balonik na sznurku - wzięłam ze sobą męża ;-)! A tu Astorek - po krótkich figlach i przeciąganiach ze sznurkowym gryzaczkiem - szedł na smyczy jak aniołek!!! Prawie 2-godzinny spacerek minął bez jednego fikołka, z mojej strony, spodnie czyste, plecaczek cały, a o małej plamce na bluzce od Astorkowej łapy szkoda wspominać ;-)... Meteopata czy co? Duszno było i gorąco, fakt - może to go spowolniło???? Zastanawia mnie tylko tajemnicze zniknięcie prasowanej kości, którą przedwczoraj mu zaniosłam - była całkiem pokaźna, a ślad nawet po niej nie pozostał... Aż tak mu dobrze poszła? Trzeba mu podrzucić następną - przynajmniej chłopak będzie miał jakieś zajęcie ;-)! Quote
jola_li Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Ewa, wspominałaś, że może wybierzesz się dziś do Astorka, czy to aktualne? Bo ja nie bardzo mam dziś czas, ale jak trzeba to stanę na głowie! Quote
Ewa Marta Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Tak, będe u niego koło 13-tej. Nie jestem w stanie zostać 2 godziny, ale obiecuję 30 - 40 minutowy spacer z rzucaniem piłki i zabawą jak poprzednio. Zabieram mu druga piłkę ze sznurkiem, bo nie wiem, w jakim stanie jest tamta i nowego pluszaka. Nie zdążę kupić prasowanej kości:-(, bo wyrywam się z pracy. Quote
jola_li Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Ewa Marta napisał(a):Tak, będe u niego koło 13-tej. Nie jestem w stanie zostać 2 godziny, ale obiecuję 30 - 40 minutowy spacer z rzucaniem piłki i zabawą jak poprzednio. Zabieram mu druga piłkę ze sznurkiem, bo nie wiem, w jakim stanie jest tamta i nowego pluszaka. Nie zdążę kupić prasowanej kości:-(, bo wyrywam się z pracy. SUPER!!! Intensywne 40 minut to jak mniej intensywne 2 godziny! Astorek będzie zachwycony!!! Quote
Ewa Marta Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Jestem po spacerze a Astorem. Wykończył mnie chłopak swoją kondycją:lol:Kiedy weszłam, rzucił sie radośnie do wyjścia, prawie wyrwal kaloryfer, do którego jest przywiązany. Złapal w zęby nowy sznurek z piłką który dały mu panie w lecznicy i ruszyliśy na spacer. Astor szalał, skakal szczęśliwy. Poszliśy na nasze miejsce, znowu zawiązalam 2 smycze i liinkę żeglarską i zaczęłam rzucac dwa sznurki na przemian. Przyniosłam mu nowy. Astor wariował, latal od sznurka do sznurka. Starałam sie odchodzić maksymalnie do tyłu, na cała długość smyczy, żeby mógl pędzić drugoe tyle w drugą stronę. Był taki szczęśliwy! Po 30 minutach oboje dyszeliśmy. Poszliśy więc na spokojny spacer i tu mnei zdziwił, bo wcale nie ciągnął. Trzymal w zębach koniec sznurka, ja trzymałam drugi koniec i tak sobie szliśmy zgodnie. W lecznicy dowiedziałam się, że wczoraj były u niego dwie panie, które były nim zainteresowane. Pytały, czy to, co wiedzą od wolontariuszki (Asiu, to Ty?) to prawda, to znaczy, czy Astor jest łagodny, grzeczny i przyjaźnie nastwaiony do ludzi i innych psów. Dowiedziały się, że poza ciągnięciem na smyczy, co jest spowodowane tym, że ma nadmiar energii, nie ma żadnych wad:lol: Wzięły go na spacer, panie w lecznicy martwiły się, czy ten spacer pań nie zrazi, ale nie:multi: Podobno wręcz przeciwnie, są zainteresowane adopcją! Dziewzcyny odesłały panią do wolontariuszki, która podala im adres. Czy ktoś coś wie na ten temat??????? To bardzo ważna wiadomość! Ach, problemem jest rachunek za Astora. Na początku lipca była pewna wpłata na niego, a teraz cisza i trochę się martwią, bo dług narasta. Musimy chyba ruszyć z jakąś zbiórką. Tyle, że ajważniejsze w tej chwili jest dogadanie, czy te domek wypali. Byłoby super!!! Mam zdjęcia z dzisiaj, pod wieczór moge przesłć komuś, żeby je wrzucil na wątek, bo ja noga jestem w tym temacie. Czy jest ktoś chętny? Quote
jola_li Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Ewa Marta napisał(a): W lecznicy dowiedziałam się, że wczoraj były u niego dwie panie, które były nim zainteresowane. Pytały, czy to, co wiedzą od wolontariuszki (Asiu, to Ty?) to prawda, to znaczy, czy Astor jest łagodny, grzeczny i przyjaźnie nastwaiony do ludzi i innych psów. Dowiedziały się, że poza ciągnięciem na smyczy, co jest spowodowane tym, że ma nadmiar energii, nie ma żadnych wad:lol: Wzięły go na spacer, panie w lecznicy martwiły się, czy ten spacer pań nie zrazi, ale nie:multi: Podobno wręcz przeciwnie, są zainteresowane adopcją! Dziewzcyny odesłały panią do wolontariuszki, która podala im adres. Czy ktoś coś wie na ten temat??????? To bardzo ważna wiadomość! Cieszę się bardzo, że chłopak miał taką frajdę!!! A te panie to zostały skierowanie przez Asię - próbowały się do mnie dodzwonić, bo chciały żebyśmy razem poszły na spacer, ale nie zapisał mi się ich numer (może zastrzeżony?) i nie mogłam oddzwonić - Asia napisała do nich o tym, ale widać postanowiły wziąć sprawę w swoje ręce ;-). To dobry znak!!!!!!!!! A są jeszcze inni wstępnie zainteresowani --- od tej przemiłej Pani, którą spotkałam kiedyś w poczekalni ;-)! Nie ma co się z góry cieszyć, bo to jeszcze nic nie wiadomo, ale trzeba mocno ściskać kciuki za pomyślność Astorka!!!! Quote
_beatka_ Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Panie zadzwoniły, że niestaty nie adoptują Astora :-( Inne zrezygnowały z Kuby lekka podłamka Quote
_beatka_ Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 jola_li napisał(a):Cieszę się bardzo, że chłopak miał taką frajdę!!! A te panie to zostały skierowanie przez Asię - próbowały się do mnie dodzwonić, bo chciały żebyśmy razem poszły na spacer, ale nie zapisał mi się ich numer (może zastrzeżony?) i nie mogłam oddzwonić - Asia napisała do nich o tym, ale widać postanowiły wziąć sprawę w swoje ręce ;-). !!! Jolu to były inne Pania te jeszcze się nie odezwały;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.