Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z wieści dobrych to takie, że:
- pieseczek pojechał do domeczku:loveu::loveu: przyjechali Państwo z córcią. Mają w domku trzy koty - jedna kicia 14 lat, pieska gospodarskiego. Mieszkają w domku jednorodzinnym.
- sunia jedna jedzie do OPatowa - na razie kombinuje transport,
- sunia druga - zapowiada się bardzo dobry domeczek w W-wie - potrzeba wizyta - pisałam do DIF, ale jeszcze nie odpowiedziała. Może ktoś zna osoby z W-wy i pomoże.


Z wiadomości niestety niekoniecznie dobrych to jest to, że sunia wygląda niedobrze. Jej jest potrzebna pomoc. Gdy zjadła przy mnie karme, to od razu zwróciła:placz::placz: na dodatek miała cały czas odruch wymiotny. Ma bardzo wydęty brzuszek. Niestety Pani to raczej trudny charakter - zresztą jest po wypadku komunikacyjnym i ma niestety problemy natury ..... Rozmawiałam z nią o sterylce - niestety na nie - chce podawać suni tabletki. Ale jak zapytałam który z dorosłych piesków byłby do wydania to wskazała na sunieczkę, bo to znajda i ze szczeniaczkami byłby może kłopot. Qrw... jestem tak wściekła i zdołowana, że szok. Sunia kochana, uszko ma bbiedna takie naderwane:placz: matkoooo nooo co robić????



Wklejam troche zdjęć za chwile i filmiki

Posted

Kurczę, sunię trzeba koniecznie do weta!!! Czy babka tego nie rozumie? Chce, żeby sunia odeszła, czy co??? Może ją postraszyć jakoś? Szkoda byłoby sunieczki!!! Posłałam dzisiaj dla niej posłanko!

Posted

To nie tak - to nie jest zła kobieta - tylko bardzo cięzko z nia porozmawiać. Ona kocha te zwierzaki. Powiedziała mi tak, że ją nie stać i nie chce od ludzi pieniędzy. Ona chciała oddać częśc karmy tej Pani, która brała szczeniaczka żeby maluszek miał co jeść. O matkoooo
Aha Ewusia karmy zakupiłam łącznie za 45,50 - zrobię zdjęcie rachunku ze sklepu zoologicznego - łącznie wyszło 5 kg -

Posted

to jest m.in. nowa Pani pieska:




ciąg dalszy rozpakowywania





Tu jest ta karma, która przyszła od Agusiazet
A tamta w zielonej reklamówie to jest od Ewatr - kupiłam na wagę



zwróćcie uwagę na pazurki suni




Mam jeszcze dwa filmiki, ale się wczytuję

Posted

Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem. Ja poruszyłabym niebo i ziemię, żeby znaleźć pomoc, szczególnie dla zwierzaków, bo one same sobie nie pomogą. Czy sunia jest szczepiona? Bo szczeniaki to chyba już w nowych domach będą szczepione?

Posted

Basia1968 napisał(a):
To nie tak - to nie jest zła kobieta - tylko bardzo cięzko z nia porozmawiać. Ona kocha te zwierzaki. Powiedziała mi tak, że ją nie stać i nie chce od ludzi pieniędzy. Ona chciała oddać częśc karmy tej Pani, która brała szczeniaczka żeby maluszek miał co jeść. O matkoooo
Aha Ewusia karmy zakupiłam łącznie za 45,50 - zrobię zdjęcie rachunku ze sklepu zoologicznego - łącznie wyszło 5 kg -



Pomine ocenianie tej jej miłosci do zwierzat :shake:

Z tego co rozumiem to wszytskie malce juz wstepnie rozparcelowane po ewentualnych domach ?

Patrzac na filmik wygląda mi na to ze mama potrzebuje obecnie najbardziej pomocy :-( ten jej wzdety brzuszek i wymioty zaraz po jedzeniu wymagaja wizyty u weterynarza i szybkiej diagnozy ...
To ze pani chciała rozdawać dostana karme swiadczy raczej o tym ze nie jest zbyt odpowiedzialna i taka pomoc dla niej nic nie da ...

Musimy szukac suni nowego domu ale najpierw wizyta i weta / moge zaoferować jedynie pomoc finansowa na ewentualne badania / ...

Trzeba sciagnac tu na watek moze miłosników jamników ?

Posted

może określe to tak - Pani ma coś z głową - a to chyba mówi samo za siebie. Nie umiem oceniać ludzi - chyba jestem nazbyt naiwna. Trzeba by ściągnąc kogoś z jamników. Może jakieś DT - sama nie wiem co mam robić i jak mam robić. Nie mam jej gdzie dać. Szczeniaczki maja już prawie domki. Nie widzę innego wyjścia jak zabrać ją stamtąd i dopiero leczyć. Bo po pierwsze nie mam możliwości jeździć z nią do weta, bo nie mam czym. Jest to około 15 km ode mnie. A po drugie to nuie wiem czy baba dałaby mi ją do weta. Jedynie z tego co mówiła, to to, że może ją wydać.

Posted

Dzieciaczki super, że pójdą do domku... :multi::loveu:


A co do tej kobiety to ja już parę razy się spotkałam z takim podejściem u ludzi na wsi. Jak psu coś jest to nie pójdą do weta choćby nie wiem jak bardzo kochali psa czy kota...Oczywiście nie mówię o wszystkich, no ale...Nie wiem czym to jest spowodowane, brakiem chęci wydania pieniędzy na leczenie, obawą przed samym wetem czy myśleniem: aaa samo przejdzie na pewno. (takie uczłowieczanie zwierzaka, bo jak ludziom coś podobnego SAMO przeszło to dlaczego miało by zwierzęciu nie przejść).


Cioteczki od jamniczków już tu były, więc może odezwą się jeszcze. W każdym razie ja im jeszcze napiszę.;)

Ale jeśli wymiotuje to nie dobrze, bo się odwodni, trzeba na prawdę szybko coś zrobić. :-(

Posted

Basia1968 napisał(a):
jamniczkę zabieram jeśli nam sie uda to dzisiaj i od razu do weta jedzie. I powiem Wam, że mam dość


Jeśli dla suczynki potrzebna kasa mogę dać 50 zł dla niuni, żeby tylko ją leczyć!

Posted

Basia1968 napisał(a):
jamniczkę zabieram jeśli nam sie uda to dzisiaj i od razu do weta jedzie. I powiem Wam, że mam dość


To dobrze! dziękujemy Ci Basiu!

A co do tej właścicielki - nie oceniajcie jej ta surowo - jak Basia napisała, ma coś z głową... może jest lekko upośledzona, a to już nie jej wina. Rozumuje wszystko na swój sposób, widocznie niektórych rzeczy nie potrafi zrozumieć, bo nie ma takich możliwości. I tak trzeba się cieszyć, że zachowała szczeniaki przy życiu, wiecie co się robi ze szczeniakami na wsi...

Posted

po 15-tej jedziemy po sunię i maluszki - one będą czekać na domeczki w kojcu osobnym TPZ, a sunieczka do wecika. Ulżyło mi - nawet nie wiecie jak. Trzymajcie kciuki za to żeby baba oddała wszystkie naraz.

Posted

Basia1968 napisał(a):
jamniczkę zabieram jeśli nam sie uda to dzisiaj i od razu do weta jedzie. I powiem Wam, że mam dość


Basiu zrobiłaś dla tych jamniczków bardzo wiele :calus:a jak jeszcze uda sie pomoc mamci to juz bedzie super !
Zeby kazdy zrobił choc troche to nie było by probelmu bezdomnych lub głodnych psów :shake:

Posted

Basia1968 napisał(a):
po 15-tej jedziemy po sunię i maluszki - one będą czekać na domeczki w kojcu osobnym TPZ, a sunieczka do wecika. Ulżyło mi - nawet nie wiecie jak. Trzymajcie kciuki za to żeby baba oddała wszystkie naraz.

I jak psiaczki bezpieczne już?

Posted

sunia i szczeniaczki już w kojcu. Szczeniaczki odrobaczone, suni w sumie nic nie jest poza tym że jest wychudzona. Ma obcięte pazurki i została zaszczepiona. Jutro po jednego z maluchów przyjeżdża rodzinka z Opatowa.

Posted

Basia1968 napisał(a):
sunia i szczeniaczki już w kojcu. Szczeniaczki odrobaczone, suni w sumie nic nie jest poza tym że jest wychudzona. Ma obcięte pazurki i została zaszczepiona. Jutro po jednego z maluchów przyjeżdża rodzinka z Opatowa.

To dobrze, że pieski już bezpieczne!
Tak się cieszę, że suni nic nie jest:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...