leni356 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Wisełka napisał(a):Kochana Gucio to agresorek taki, a Docek się od niego nauczył i już mam przewalone jeżeli chodzi o spotkania z innymi pieskami :roll::roll::roll: Pascal się wychował z jamnikiem, dokładnie wie w którym momencie trzeba zrobić unik żeby uniknąć zębów :evil_lol: Quote
AMIŚKA Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Wisełka napisał(a):A tak sobie śpimy gdy pańcia przy kompie siedzi ;) Oczy otwarte specjalnie do fotki ;) A tu Guciolek :) Ja nie twierdziłabym, -"że śpimy sobie" tylko -"Pańcia przy kompie siedzi a my interesy wietrzymy!!! :lol: :lol: :lol: :lol: Pozdrowionka z nareszcie snieznego Szczecina od Króliczych!! Quote
Wisełka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Spaliśmy dopóki Pani nie zaczęła fleszem strzelać ;) Quote
Wisełka Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Gucio się obraził na wszystkie Cioteczki! Nikt nie docenił jego Mikołajowego wcielenia :obrazic::obrazic::obrazic: Quote
Korenia Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 http://images46.fotosik.pl/467/ab4d683f0ddadfb1med.jpg Ślicznie! :) A grzeczny był? Mikołaj przyniósł prezenty Quote
yunona Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Oglądałam wczoraj zdjątka o 4.oo rano i chciałam iść spać w związku z tym nie wpisałam nic. A Twoim pięknym psiaczkom należą się komplementy, bo są prześliczne,a już w mikołajowych akcesoriach są przeurocze i ........ brak mi słów. Na żywo pewnie jakby się dały wyściskać to bym pewnie poddusiła robaczki.:eviltong::evil_lol: Buziaki:loveu::loveu::loveu: Quote
Wisełka Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Docenty uwielbia przytulaski w każdej postaci ;) Gustawek niekoniecznie na ręce /chyba że do mojej mamy/ale drapajki i głaskajki uwielbia :) Chłopaki dostali prezenciory wcześniej ;) mięsko suszone i 33kg karmy na Docentowe urodziny 4go grudnia :D Quote
yunona Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 No to masz kilka miesięcy z głowy.:lol: Ale bogaty Mikołaj był.:multi: Quote
Wisełka Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 yunona napisał(a):No to masz kilka miesięcy z głowy.:lol: Ale bogaty Mikołaj był.:multi: Mikołaj został wrobiony w prezent :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Isadora7 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Wisełka napisał(a):Mikołaj został wrobiony w prezent :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Trzymaj takiego Mikołaja mocno :) Quote
Wisełka Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Żeby było wiadomo, że chłopaki żyją i mają się git, zamieszczam kilka fotek które zrobiłam przed chwilą. Generalnie na dogo nie bywam, ale stwierdziłam że chyba powinnam dać znać że psiaki czują się dobrze i tryskają energią aż nadto ;) Quote
yunona Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Pychole jak zwykle cudowne i te spojrzonka. Cieszę się , że wszystko ok. i robaczki zdrowe. Uściski! Quote
Wisełka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Melduję że Gucio jest cały i w miarę zdrowy ;) CO prawda chłopak bardzooo się starzeje :( i chyba miał więcej lat niż wet na początku mówił, ale to jutro może opiszę, a teraz fotki sprzed 10 minut - Gucio Śpioch ;) Quote
Wisełka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Ech mam teraz chwilę to wspomnę jak się Gutek miewa. Nie jest źle :) a to najważniejsze :) W sylwestra Guciolek mi wywinął numer i przestał chodzić na tylne łapki!! Godz. 19.30 wołąm Gucia a tu lipaaaaaaaaa Guciosław nie może chodzić i po woli ciągnie łapki :( :( To był dla mnie wstrząs, sobota, Sylwester... na szczęście sąsiad niepijący zawiózł nas do kliniki 24h na Bemowie. Gucio dostał zastrzyk, pojechał do moich rodziców /musowa byłą separacja, Gucio miał się nie RUSZAĆ!/. Po max 2 godz. wstał na nogi :) ale się oszczędzał z musu. Wrócił do domu po 4 dniach, wet mówił że powinien odpoczywać a wręcz się nie ruszać z 10 dni no ale to było niemożliwe przy 2 psach, a rodzicom i tak byłam wdzięczna że chociaż na 4 dni Guciem się zaopiekowali, tym bardziej że pierdział śmierdząco aż do granic wytrzymałości :evil_lol: Do dziś Gutek chodzi ok, ale już chyba ze starości się potyka nawet na prostym chodniku :( W marcu Guciowi naderwał się pazurek w przedniej łapce... echh to był koszmar bo Gucio agresorkiem jest... dostał u weta głupiego jasia i zerwano mu pazura a przy okazji nieco zdjęto kamień na ząbkach i umyto super uszka /mi tak sobie nie da wyczyścić/, a ja korzystając z syt. wycięłam mu wszystkie kołtuny i w miarę go wyczesałam. On nawet jak chce wejść na fotel a ja mu pomagam to warczy, na klatce schodowej wnoszę go jak nie leje deszcz i też powarkuje - to jest Guciak warczydło bez powodu często! W ubiegłą niedzielę byliśmy u weta ponieważ zauważyłam że Gucio ma urwane 2 pazurki, wetka podcięła pazurki a te zerwane są ok, tzn nic z nimi nie trzeba robić, ale w innej łapce ma pazur naderwany na samej górze więc obserwuję bo na dziś nic z tym nie da się zrobić. U mojego 2go syna Docenta........ tak tylko wspomnę że chłop ma ADHD i czekają mnie kolejne wydatki, w czasie urlopu w lipcu będzie kastracja chłopaka bo inaczej wykończy sam siebie albo innych :( Ale co tam..... żyjemy dalej i mus być GIT :) Quote
Korenia Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 No to Ci numer wywinął! Guciosław warkot powiadasz? A to mały zgredzioch! Quote
Wisełka Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Ach wybaczam mu byleby żył dłuuuuuuuuuuugo i szczęśliwie :) Zapraszam na bazarek z mojego podpisu, nawet "podnoszenie" się przyda :) To mój taki lekki powrót na dogo ;) Quote
yunona Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Gutek jest norma. Harutek też warkoli na wszelkie "zbliżenia cielesno-przeglądowo-czystościowe". To chyba charakterystczne dla tej płci:eviltong:. Jedynie wtedy kiedy cierpi , a spodziewa się ulgi po moich zabiegach, to łaskawie pozwala.:evil_lol: Takie chwilowe niedowłady też zdarzają się, Ferka miała ze dwa lata temu taki kilkugodzinny, brała zastrzyki i wszystko rozeszło się po kościach. Do dzisiaj lata jak wariatka, a każdy jej skok na kanapę to u mnie skok ciśnienia. Cieszę się , że Gutek ma się ok i z Docencikiem pewnie nieźle dają Ci w kość:eviltong:;) Myzianka od czarodziejów:glaszcze::glaszcze::glaszcze: Quote
Wisełka Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Dają popalić nieraz ;) a w zasadzie to codziennie, haha Wrócę do domu to wyczochram obu ;) Quote
brazowa1 Posted May 27, 2012 Posted May 27, 2012 Wisełka napisał(a):Wezmę go na tymczas :) przybyłam z watku Betki. Najbardziej podoba mi się własnie ten tekst z pierwszej strony watku :) hahahahha,chciałam zadac pytanie ,czy Cię nie korci,żeby go wyskubac,bo z takim futrem,to aż ręce świerzbią,ale doczytałam :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.