Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zerduszko napisał(a):
Staw śmierdzi strasznie, a w tym roku to nawet zakwitł na zielono. Nie tknęłabym ryby z tego :-? Fuj straszny. Widzialam inne stawy, ale ten to po prostu bagno.


heh masakara bleh

Posted

Bosze! Ale się dziś wydarzyło :smhair2:

Sarna, ale daleko psy nie widziały. I jak doszliśmy do miejsca gdzie przecięła nam drogę, to Bolcik bziuuum w ta i z powrotem wyraźnie pobudzony :smhair2: Początkowo nie powiązałam, ale jak do mnie dotarło, to się przeraziłam. Jak wracaliśmy to samo :placz: A tak się już cieszyłam, bo wcześniej nie reagował na zapachy zwierza, tak jak Lizka. Jak będzie tropiciel, to łapki poobcinane :mad: Moj koszmar :(

Posted

U nas tez masa tego, tylko Lichu jest ogarnięta w temacie. Kiedyś wychodzę na balkon <a mieszka na sporym osiedlu> a tam sarna zapindala po nieużytkach za osiedlem. W tamtym roku słyszałam plotkę, ze ktoś wybił sporo saren i dawno na stado nie trafiłam, czasem w oddali pojedyncze sztuki. No to teraz zobaczymy co w Bolciku drzemie.
Dlatego nie mogę mieć psa tropiciela, nie wyobrażam sobie życia takiego psa tylko na smyczy.

WZ dobry pomysł ;)

Posted

to myśmy kiedyś mieli bliskie spotkanie z jeleniem w Krynicy.
Co prawda dziewczyna która pytaliśmy o drogę ostrzegała nas że dużo jeleni w okolicy, ale jakoś tak z niedowierzaniem do jej słów podeszliśmy - no bo jak to? jelenie tuz obok głównego deptaka pełnego ludzi?
...i ledwie zaczęliśmy wchodzić na Górę Parkową (normalna brukowana ścieżka, nie jakieś dzikie zarośla - zza zakrętu wyszedł dostojnie krocząc jeleń. OGROMNY!. Zatrzymał się od nas jakieś 3 metry,stał i patrzył na nas. w ogóle się nie płoszył, widać przyzwyczajony do ludzi.
A Hector- ówcześnie jeszcze wielce rozdarty, pewny siebie gówniarz - ...schował się za TZa i zza jego nogi patrzył na to wielkie coś.:crazyeye:
Oczywiście to my się wycofaliśmy, nie jeleń:scared:

Posted

Jak kiedys byłam z zTazzem w lesie to nam stadko sarenek droge przecieło... wyleciały z lewej strony sciezki, wpadły na prawa i pognały. Jak doszlismy do tego momentu i tazz poczuł to poooooooooooooleciał... w lewo oczywiscie czyli nie za nimi a awtę stronę z której przybiegły :D Ten to dopiero ma nochala :splat: i dobrze i dobrze :)

Posted

Saththa napisał(a):
Jak kiedys byłam z zTazzem w lesie to nam stadko sarenek droge przecieło... wyleciały z lewej strony sciezki, wpadły na prawa i pognały. Jak doszlismy do tego momentu i tazz poczuł to poooooooooooooleciał... w lewo oczywiscie czyli nie za nimi a awtę stronę z której przybiegły :-D Ten to dopiero ma nochala :splat: i dobrze i dobrze :smile:

Poki co... Sadie tez tak zaczynała, ale tego wszystkiego pies się nauczy jak może.
malawaszka napisał(a):
ja też nie cierpię tropicieli... boję się strasznie, że kiedyś mi ktoś pogna za sarną albo za świeżym sladem i przepadnie w tych wielkich lasach... tfu tfu tfu

Lepsze wielkie lasy niż takie laseczki jak u mnie. Kawałek przelecą i droga, a wiadomo jak to się może skończyć :roll:

Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy:

Posted

zerduszko napisał(a):
Poki co... Sadie tez tak zaczynała, ale tego wszystkiego pies się nauczy jak może.


Nie nie nie ma takiej potrzeby :)

Lepsze wielkie lasy niż takie laseczki jak u mnie. Kawałek przelecą i droga, a wiadomo jak to się może skończyć :roll:

Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy:


Nie zabijaj tylko nochala odrąb to i nie wyczuje k u p y ani zwierzyny :calus:

Posted

zerduszko napisał(a):

Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy:


cwaniak wie, że sił nie masz

Posted

no u nas jak brokat wyczuje cos w lesie to pierwszy leci, inka za nim ale inka ledwo sie traci to z piskiem psa obdzieranego ze skóry wraca do nas cos na zasadzie " czuję, czuję, chcę , chcę ale się boję aaaa" no a brokat... chwilę trzeba poczekac i w koncu wróci.. kiedys nawet z suchą girką sarny wrócił ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
cwaniak wie, że sił nie masz

Wiedza, wszystko gnoje wiedza. Pol bidy jak jestem sama, ale jak idę z kimś i gadam, to kaplica.
ania0112 napisał(a):
no u nas jak brokat wyczuje cos w lesie to pierwszy leci, inka za nim ale inka ledwo sie traci to z piskiem psa obdzieranego ze skóry wraca do nas cos na zasadzie " czuję, czuję, chcę , chcę ale się boję aaaa" no a brokat... chwilę trzeba poczekac i w koncu wróci.. kiedys nawet z suchą girką sarny wrócił ;)

Po moim.... a w sumie to po ich trupie takie akcje :angryy:

Nagrałam nowy filmik i tym razem sa do góry nogami :placz: Kurfa.... :help1:

Przyłapani pod kocykiem :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...