zerduszko Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Wez, ale mnie wystraszyłaś, ze znów coś świry na Ukrainie narobili i bałam się otworzyć ;) Quote
Saththa Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 zerduszko napisał(a):Staw śmierdzi strasznie, a w tym roku to nawet zakwitł na zielono. Nie tknęłabym ryby z tego :-? Fuj straszny. Widzialam inne stawy, ale ten to po prostu bagno. heh masakara bleh Quote
zerduszko Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Bosze! Ale się dziś wydarzyło :smhair2: Sarna, ale daleko psy nie widziały. I jak doszliśmy do miejsca gdzie przecięła nam drogę, to Bolcik bziuuum w ta i z powrotem wyraźnie pobudzony :smhair2: Początkowo nie powiązałam, ale jak do mnie dotarło, to się przeraziłam. Jak wracaliśmy to samo :placz: A tak się już cieszyłam, bo wcześniej nie reagował na zapachy zwierza, tak jak Lizka. Jak będzie tropiciel, to łapki poobcinane :mad: Moj koszmar :( Quote
Saththa Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 Oooo zesz może sie ogarnie... Nochal jeden no. Quote
agaga21 Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 U nas saren tyle, że boję się spuszczać psy ze smyczy poza ogrodem i nie robię tego. Ale moje mają się gdzie wybiegać. Quote
zerduszko Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 U nas tez masa tego, tylko Lichu jest ogarnięta w temacie. Kiedyś wychodzę na balkon <a mieszka na sporym osiedlu> a tam sarna zapindala po nieużytkach za osiedlem. W tamtym roku słyszałam plotkę, ze ktoś wybił sporo saren i dawno na stado nie trafiłam, czasem w oddali pojedyncze sztuki. No to teraz zobaczymy co w Bolciku drzemie. Dlatego nie mogę mieć psa tropiciela, nie wyobrażam sobie życia takiego psa tylko na smyczy. WZ dobry pomysł ;) Quote
annika Posted February 27, 2014 Posted February 27, 2014 to myśmy kiedyś mieli bliskie spotkanie z jeleniem w Krynicy. Co prawda dziewczyna która pytaliśmy o drogę ostrzegała nas że dużo jeleni w okolicy, ale jakoś tak z niedowierzaniem do jej słów podeszliśmy - no bo jak to? jelenie tuz obok głównego deptaka pełnego ludzi? ...i ledwie zaczęliśmy wchodzić na Górę Parkową (normalna brukowana ścieżka, nie jakieś dzikie zarośla - zza zakrętu wyszedł dostojnie krocząc jeleń. OGROMNY!. Zatrzymał się od nas jakieś 3 metry,stał i patrzył na nas. w ogóle się nie płoszył, widać przyzwyczajony do ludzi. A Hector- ówcześnie jeszcze wielce rozdarty, pewny siebie gówniarz - ...schował się za TZa i zza jego nogi patrzył na to wielkie coś.:crazyeye: Oczywiście to my się wycofaliśmy, nie jeleń:scared: Quote
Saththa Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Jak kiedys byłam z zTazzem w lesie to nam stadko sarenek droge przecieło... wyleciały z lewej strony sciezki, wpadły na prawa i pognały. Jak doszlismy do tego momentu i tazz poczuł to poooooooooooooleciał... w lewo oczywiscie czyli nie za nimi a awtę stronę z której przybiegły :D Ten to dopiero ma nochala :splat: i dobrze i dobrze :) Quote
malawaszka Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 ja też nie cierpię tropicieli... boję się strasznie, że kiedyś mi ktoś pogna za sarną albo za świeżym sladem i przepadnie w tych wielkich lasach... tfu tfu tfu Quote
zerduszko Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Saththa napisał(a):Jak kiedys byłam z zTazzem w lesie to nam stadko sarenek droge przecieło... wyleciały z lewej strony sciezki, wpadły na prawa i pognały. Jak doszlismy do tego momentu i tazz poczuł to poooooooooooooleciał... w lewo oczywiscie czyli nie za nimi a awtę stronę z której przybiegły :-D Ten to dopiero ma nochala :splat: i dobrze i dobrze :smile: Poki co... Sadie tez tak zaczynała, ale tego wszystkiego pies się nauczy jak może. malawaszka napisał(a):ja też nie cierpię tropicieli... boję się strasznie, że kiedyś mi ktoś pogna za sarną albo za świeżym sladem i przepadnie w tych wielkich lasach... tfu tfu tfu Lepsze wielkie lasy niż takie laseczki jak u mnie. Kawałek przelecą i droga, a wiadomo jak to się może skończyć :roll: Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy: Quote
AnkaG Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Się tak nieśmiało zapytam- na kiedy termin wyznaczony? Quote
Saththa Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 zerduszko napisał(a):Poki co... Sadie tez tak zaczynała, ale tego wszystkiego pies się nauczy jak może. Nie nie nie ma takiej potrzeby :) Lepsze wielkie lasy niż takie laseczki jak u mnie. Kawałek przelecą i droga, a wiadomo jak to się może skończyć :roll: Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy: Nie zabijaj tylko nochala odrąb to i nie wyczuje k u p y ani zwierzyny :calus: Quote
Margi Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 AnkaG napisał(a):Się tak nieśmiało zapytam- na kiedy termin wyznaczony? O ile mnie pamięć nie myli to na 8 marca. Quote
malawaszka Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 zerduszko napisał(a): Urwę łeb Boltowi, taki był grzeczny piesek, a tu nagle przestał się słuchać. Wczoraj zakosztował goowna. Z A B I J E :angryy: Muszę śrubkę dokręcić, ale nie mam sił. Nie mógł wcześniej się buntować :angryy: cwaniak wie, że sił nie masz Quote
agaga21 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Margi napisał(a):O ile mnie pamięć nie myli to na 8 marca. czyli w każdej chwili a najpóźniej za miesiąc Quote
ania0112 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 no u nas jak brokat wyczuje cos w lesie to pierwszy leci, inka za nim ale inka ledwo sie traci to z piskiem psa obdzieranego ze skóry wraca do nas cos na zasadzie " czuję, czuję, chcę , chcę ale się boję aaaa" no a brokat... chwilę trzeba poczekac i w koncu wróci.. kiedys nawet z suchą girką sarny wrócił ;) Quote
zerduszko Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 malawaszka napisał(a):cwaniak wie, że sił nie masz Wiedza, wszystko gnoje wiedza. Pol bidy jak jestem sama, ale jak idę z kimś i gadam, to kaplica. ania0112 napisał(a):no u nas jak brokat wyczuje cos w lesie to pierwszy leci, inka za nim ale inka ledwo sie traci to z piskiem psa obdzieranego ze skóry wraca do nas cos na zasadzie " czuję, czuję, chcę , chcę ale się boję aaaa" no a brokat... chwilę trzeba poczekac i w koncu wróci.. kiedys nawet z suchą girką sarny wrócił ;) Po moim.... a w sumie to po ich trupie takie akcje :angryy: Nagrałam nowy filmik i tym razem sa do góry nogami :placz: Kurfa.... :help1: Przyłapani pod kocykiem :diabloti: Quote
ania0112 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 dawaj filmik, do gory nogami tez obejrzymy.... Quote
WATACHA Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Jaki słodki gównojad http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Ztel126.jpg:loveu: Quote
Saththa Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Margi napisał(a):O ile mnie pamięć nie myli to na 8 marca. Oooo ja to lada chwila :) agaga21 napisał(a):czyli w każdej chwili a najpóźniej za miesiąc Albo i nie :lol: Quote
zerduszko Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 (edited) ania0112 napisał(a):dawaj filmik, do gory nogami tez obejrzymy.... Samo się przekrecilo :roll: Oto przedstawiam Wam miszcza nad miszczami agilitowego sportowego pieseczka mego :evil_lol: http://www.youtube.com/watch?v=mEeWXZLGVjM&feature=youtu.be Wróćmy do psów, co? :eviltong: Edited March 1, 2014 by zerduszko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.