malawaszka Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 zerduszko napisał(a):Bo po ciemku nie odstraszam obliczem i może mnie jakiś zbok wydymać :evil_lol: :lol: ja też nie lubię zimy, mimo, że spacery jakoś poprzesuwałam na wcześniejsze godziny to i tak jest d-pa... godzina 19 a mnie się wydaje ze już noc Quote
zerduszko Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Jakbym nie pracowała w godzinach kiedy jest słońce, to bym przeżyła. Ale kurde chcę spaceru ze słonkiem :( A kurde jak będę w przyszłym roku siedziała w domu, to będzie lato, a na zimę do roboty kutwa :angryy: Quote
agaga21 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 zerduszko napisał(a):Jakbym nie pracowała w godzinach kiedy jest słońce, to bym przeżyła. Ale kurde chcę spaceru ze słonkiem :( A kurde jak będę w przyszłym roku siedziała w domu, to będzie lato, a na zimę do roboty kutwa :angryy: a może wybierzesz się na l4 do końca ciąży? nie ma z tym problemu zazwyczaj(chyba że ambicja ci nie pozwala). moja gin.jest zdania, że w ciąży kobieta powinna odpoczywać, zająć się sobą, wysypiać do woli i wręcz sama proponuje l4. Quote
zerduszko Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 A co ja bym miała na tym L4 robić? I tak już coraz mniej mogę :( Poza tym mam opory "moralne", finansowe, wypadnę z wprawy... wolę po porodzie dłużej te kilka miesięcy z dzieckiem spędzić w domu niż teraz siedzieć i się lenić. A zależy mi na tej pracy. Quote
agaga21 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 zerduszko napisał(a):A co ja bym miała na tym L4 robić? I tak już coraz mniej mogę :( Poza tym mam opory "moralne", finansowe, wypadnę z wprawy... wolę po porodzie dłużej te kilka miesięcy z dzieckiem spędzić w domu niż teraz siedzieć i się lenić. A zależy mi na tej pracy. jeśli czujesz, że mogłabyś stracić pracę to faktycznie... ale na l4 dostaje się 100% pensji z tego co pamiętam. można poświęcić czas sobie, psom, spacerom w słońcu ;) ja w obu ciążach brałam l4 i był to mój najfajniejszy czas na odpoczynek(w obu ciążach strasznie dużo potrzebowałam snu, nawet po 16-18 godzin na dobę). uwierz mi zerduszko, że jak się dzidzia pojawi, to będziez tęsknić najbardziej za przespaną nocą, bo przez minimum rok ci się taka pewnie nie przytrafi, także wypocząć w ciąży naprawdę warto. no ale ja mam to szczęście, że mój szef jest moim teściem a mój kierownik moim mężem...więc nie miałam obaw, że nie będę miała gdzie wracać. ale różnie bywa... Quote
zerduszko Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Nie na każdym rodzaju umowy jest 100%, liczy się średnią czy coś. No nie ważne, ale wyszłabym sporo gorzej. Dziś mam wolne, byłam u lekarza, zapisać się do szkoły rodzenia, na spacerze, rundka po sklepach, plotki z mamą i wariuję z nudów od 2h :eviltong: Także wolę nie siedzieć w domu, nie rozleniwiać się, tylko pracować, bo jak się dziecko urodzi, to mi będzie łatwiej w kierat wejść ;) Tak już mam, że po długim wypoczynku cięzko mi się zebrać. A moje dziecko będzie spało całą noc z krótką przerwą na karmienie :diabloti: Jak powiedziałam nie będę rzygała, tak zrobiłam i ze spaniem też tak będzie :roflt: Quote
malawaszka Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 haha podoba mi się Twoje podejście baaaardzo :klacz: Quote
agaga21 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 zerduszko napisał(a): A moje dziecko będzie spało całą noc z krótką przerwą na karmienie :diabloti: Jak powiedziałam nie będę rzygała, tak zrobiłam i ze spaniem też tak będzie :roflt: szczerze ci tego życzę, choć jestem w stanie założyć się o wszystko, że za spaniem zatęsknisz ;) ja nie rzygałam ale byłam wciąż zmęczona. jeśli ty czujesz się dobrze w pracy, to faktycznie nie ma co iść na zwolnienie, tym bardziej jesli finansowo tracisz, bo nie ma co ukrywać, przy dziecku każdy grosz się liczy. Quote
zerduszko Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 malawaszka napisał(a):haha podoba mi się Twoje podejście baaaardzo :klacz: To bierz przykład :eviltong: agaga21 napisał(a):szczerze ci tego życzę, choć jestem w stanie założyć się o wszystko, że za spaniem zatęsknisz ;) Pewnie tak, ale niestety nie da się wyspać na zapas :( bu. Poza tym ja mam problemy ze spaniem od nastu lat i ciągle jestem niewyspana, żadna nowość ;) Quote
agaga21 Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Ja chyba właśnie w ciąży spałam na zapas, potem dawałam radę przez rok ;) Quote
zerduszko Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 (edited) Mój synuś malutki przeszedł test - dwie 2 i 4 latki mu biegały po chałupie, a on się zachowywał wzorowo. Na początku miał odpały do dzieci, nawet Damiana siostrzenicę próbował ugryźć nie na żarty. No ale jak ma najlepsza nauczycielkę w tym temacie Lzikę, nie mogło być inaczej. Naj było jak się mała przewróciła i w ryk, Bolt był wtedy w otwartej klatce i uciekł przerażony :lol: W ogóle dzieci pokochały klatkę, a Bolt posłusznie wchodzi i wychodził. Chłopak jest okropnie niedobry, ale w zasadzie to jest najposłuszniejszy z całej trójcy. Jak to mówią suki są wierniejsze i grzeczniejsza, a moje dwie są gorsze od niekastrowanego nastolatka :eviltong: Edited November 14, 2013 by zerduszko Quote
WATACHA Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 [quote name='zerduszko']Mój synuś malutki przeszedł test - dwie 2 i 4 latki mu biegały po chałupie, a on się zachowywał wzorowo. Na początku miał odpały do dzieci, nawet Damian siostrzenicę próbował ugryźć nie na żarty. No ale jak ma najlepsza nauczycielkę w tym temacie Lzikę, nie mogło być inaczej. Naj było jak się mała przewróciła i w ryk, Bolt był wtedy w otwartej klatce i uciekł przerażony :lol: W ogóle dzieci pokochały klatkę, a Bolt posłusznie wchodzi i wychodził. Chłopak jest okropnie niedobry, ale w zasadzie to jest najposłuszniejszy z całej trójcy. Jak to mówią suki są wierniejsze i grzeczniejsza, a moje dwie są gorsze od niekastrowanego nastolatka :eviltong: Tu to ja już nawet za bardzo nie wiem co napisać :shake: Quote
malawaszka Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 WATACHA napisał(a):Tu to ja już nawet za bardzo nie wiem co napisać :shake: hahaha też miałam się do tego odnieść i w końcu zapomniałam :splat: Quote
Saththa Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 ja w ogóle miałam zareagowac ale chyba mnie coś zajeło w robocie... Quote
zerduszko Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Buahaha, idźcie :mad: Zamiast mi synusia pochwalić, to ja zwykle polewka :obrazic::obrazic::obrazic: Quote
WATACHA Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 No, bo na przemoc w rodzinie trzeba reagować. Jeszcze to mnie trochę przeraża: " Bolt był wtedy w otwartej klatce i uciekł przerażony :lol: W ogóle dzieci pokochały klatkę, a Bolt posłusznie wchodzi i wychodził. " Mam sto różnych myśli gdy czytam to zdanie:evil_lol: Quote
wilczy zew Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Z tą wiernoscią i posłuszeństwem suk,to mit. Quote
WATACHA Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 wilczy zew napisał(a):Z tą wiernoscią i posłuszeństwem suk,to mit. Bardzo wielki ;) Quote
zerduszko Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 WATACHA napisał(a):Mam sto różnych myśli gdy czytam to zdanie:evil_lol: Jakich? :eviltong: Quote
WATACHA Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 zerduszko napisał(a):Jakich? :eviltong: Zacznę może od tego, gdzie Bolt uciekł przerażony z tej klatki? No i pytanko o dzieci.Czy długo w niej siedziały zanim ja pokochały? Czy jakieś dalsze plany z tym związane ;)? A reszta to taka nie związana z tematem np.czemu te śmierdziele (moje) mają ciągle uje...ne brody, czy Nikita przestanie drzeć japkę?Może bym ja obcięła?Co bym zjadła i czy awokado już miękkie?Czemu mi powieka ostatnio lata?I takie tam życiowe:evil_lol: Quote
zerduszko Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 WATACHA napisał(a):Zacznę może od tego, gdzie Bolt uciekł przerażony z tej klatki? No jak gdzie? Do mamy :lol: WATACHA napisał(a):No i pytanko o dzieci.Czy długo w niej siedziały zanim ja pokochały? Czy jakieś dalsze plany z tym związane ;)? Od razu pokochały :D WATACHA napisał(a):A reszta to taka nie związana z tematem np.czemu te śmierdziele (moje) mają ciągle uje...ne brody, czy Nikita przestanie drzeć japkę?Może bym ja obcięła?Co bym zjadła i czy awokado już miękkie?Czemu mi powieka ostatnio lata?I takie tam życiowe:evil_lol: Nie wiem. Nie. Tak. Nie wiem. Magnez. :eviltong: Quote
WATACHA Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 A czemu kurde nie wygrałam w totka :(? A jak nie magnez (ta powieka) to co innego może być ? Quote
Saththa Posted November 15, 2013 Posted November 15, 2013 [quote name='WATACHA'] A jak nie magnez (ta powieka) to co innego może być ? [quote name='ania0112']stres,nerwy:p Żelazo :lol: Quote
WATACHA Posted November 15, 2013 Posted November 15, 2013 ania0112 napisał(a):stres,nerwy:p No tak w końcu Nikita jest u mnie :evil_lol: Saththa napisał(a):Żelazo :lol: Żelazo to nie, miałam niedobór, objawy są inne. A tak naprawdę to mam jeszcze jedno podejrzenie:p i żeby nie było to ni ciąża:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.