Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

Gdzieś mi zginęliście. :)

To znaczy, że nie Ty puliki, ale puliki Ciebie sobie wybrały po prostu. :)

Wrzuć jakieś zdjątko czarnuchów. A o trudnościach w foceniu czarnych to ja też cosik wiem. Nieraz patrzę i nie wiem co na zdjęciu - gdzie głowa, a gdzie ogon w tej kulce?

Posted

Nie mam nowych zdjęć ;) Brak weny. Zmorka została tak paskudnie wygolona i wygląda okropnie ;) Jej teraz ma byc dobrze i wygodnie. Ma wygolone całkiem portki i tylnie łapy aż po doopinke bo ona już nie kuca i leje po futrze. Potem capi jak nie wiem co. Całe podgardle też ma wygolone. A reszta w futrze... Wygląda to dość groteskowo. Jak zrobi się już naprawdę ciepło to polecimy po całości z goleniem ;) Wtedy tez pewnie jej focić nie będę hahaha


Zdzira wygląda nieustająco tak samo, tylko jej się coraz bardziej uwidaczniają początki dredów ;)
W tej chwili właśnie o porze absolutnie niesprzyjajacej Zdzirko stoi tuż pod fotelem z piłką w pysiu. Próbuje mnie namówić do zabawy ;) Bardzo chętnie, ale już raz o tej porze uczyniłam jej tą przyjemność i przez tydzień stukała mi pod łóżkiem piłką.... Dlatego nic z tego ;)

Posted

Z tego co piszesz, to Zmorka ma właśnie teraz fryzurę bardzo interesującą - oryginalną i godną uwiecznienia. ;)

Co znaczy 'capi'?

Widzę, że wykazujesz absolutne niezrozumienie dla nocnych Marków. Ja też, właściwie... Wczoraj o nocnej godzinie zero byłam zła na cały świat, a zwłaszcza na samochód :mad:, a Zibi maszerował pełen szczęścia, a jak dostał szczurka do pysia to już w ogóle była ekstaza prawie.

Posted

Nie pokażę światu Zmorki groteskowej, bo ona zawsze była śliczna i niech tak zostanie ;)

"Capi" znaczy śmierdzi. Jako że ostatnio żyję z trzodą to posługuję sie odpowiednim do tego językiem :diabloti:

Ja jestem nocny Marek. Ale jak wstaję o 4 rano to jednak o północy już śpię ;) A ta mi stuka piłką. Bestia tak szybko zapamiętuje godziny zdarzeń że wolę na zimne dmuchać :)

Samochody są złośliwe. To rzecz wiadoma wszystkim normalnym ludziom ;)

Właśnie sie nastawiam do koszenia trawy.... Chyba ze zadzwonię po jedynaka żeby przyjechał i skosił.

Nie chcę świąt. Wielkanoc to jakis bezsensowny wymysł. Boże Narodzenie rozumiem. Są to piękne, rodzinne święta. Ale to? Ludzie jedynie dostają małpiego rozumu, w sklepach kolejki, trzeba wypucowac cały dom i podwórko padając nie powiem na co . Potem gotowanie, pieczenie, latanie wkoło stołu obsługując ludzi a następnie padajac nie powiem na co idzie się od razu do pracy bez chwili wytchnienia. Bleah!

Mam negacje jak przed każdą Wielkanocą....

Posted

Sto lat, sto lat :tort:

[quote name='Pysia']Ja jestem nocny Marek. Ale jak wstaję o 4 rano to jednak o północy już śpię
I wystarczy Ci spania 4 godziny? Ja to muszę spać prawie 9 żeby być wyspana, a 7 to jest absolutne minimum

Samochody są złośliwe. To rzecz wiadoma wszystkim normalnym ludziom ;)
Złośliwe? To mało powiedziane!!!


Nie chcę świąt. Wielkanoc to jakis bezsensowny wymysł. Boże Narodzenie rozumiem. Są to piękne, rodzinne święta. Ale to? Ludzie jedynie dostają małpiego rozumu, w sklepach kolejki, trzeba wypucowac cały dom i podwórko padając nie powiem na co . Potem gotowanie, pieczenie, latanie wkoło stołu obsługując ludzi a następnie padajac nie powiem na co idzie się od razu do pracy bez chwili wytchnienia. Bleah!

Mam negacje jak przed każdą Wielkanocą....

I dlatego razem ze szwagierką robimy wspólnie święta. Tym razem u niej, więc jeśli chodzi o sprzątanie to nawet nie kiwnę palcem więcej niż normalnie. Gotowaniem itp. też się dzielimy - ja tym razem piekę mięso na obiad i do tego surówki. No i jakieś ciasto jedno. Da się wytrzymać. :)

Posted

Tutaj też? Zdziwiłam się widząc swój wątek u góry ;)

Dziękuję bardzo :)

Juytro pewnie zostanę ukatrupiona przez TZta. Kolejny raz. W sumie to jestem już tak czy siak wielokrotnym Zombie wiec nie będę sie przejmować ;)

Posted

dałam dziadkowi 6 fiołków w styczniu lub lutym w maleńkich doniczkach, jeszcze przed pierwszym kwitnięciem... dziadek je przesadził i dba o nie.okazało się ze 2 to ten sam rodzaj i on nie zakwitł a pozostała czwórka co? to:
" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">


Dziadek zawsze miał rękę do kwiatków ale to to już przesada! zdradzieckie fiołki! :p

Posted

ja nie mam co go chwalić, jak przyjeżdżam to mówi " chodź pochwale Ci się jak sobie dają rade kwiatki od Ciebie :)" a ten fioletowo biały! cudny! i kwiat taki duży! pewnie same najładniejsze mu oddałam :shake: ;)

ale żeby nie było ze tylko psiocze to u nas kiedys nasze też przesadze a tymczasem fioletowy kwitnie już drugi raz, róz dopiero co przekwitł i kolejny już nr 3 zaczyna kwitnąć:cool3:

Posted

To ja się chyba pochlastam :wallbash:
:chaos:

..nie mam ani jednego pączusia a co dopiero o kwiatku mówić :shake:

Nawet nie liczę ile zamordowałam :-( z poprzedniego i ostatniego bazarku. A parę sztuk to w ogóle nic nie rusza :roll:

..widocznie mam teraz złą energię bo kiedyś to kwiaty u mnie szalały. :cry:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...