Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Za wcześnie było na radość. Pula nie ma domu. Domek napisał sms że rezugnuje z adopcji. To jest totalna lekkomyslność, szafowanie losami psiaka i naszą pracą.
Biedna Porta - ma teraz 2 szczeniory.

Ja już robię ponownie ogłoszenia szczeniory Puli. Tyle domków ją chciało, odmawiałam. Poszukam kontaktów. Może znajdę.

Powiem Wam, że wyć się chce.

  • Replies 205
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja również małej zrobie niedługo nowe ogłoszenia. Domek się znajdzie. Wierzę w to. Co do zachowania tych ludzi to nawet nie chce mi się tego komentować. Nie zasługują na to.

Posted

Nie martwcie się, u nas eksplozja radości :eviltong:. Siostry się poznały i szaleństwom nie było końca. Teraz padły.
Zrobiłam jakieś foty, ale nie wiem czy coś wyszło, bo mam za wolny aparat.

Napisałam już na wątku Sati, że zdążyliśmy się troszkę poznać z Panem Jakubem i myślę, że malutka świetnie trafiła.
Moja Porta też będzie miała super domek w Zabrzu, nie mogą się jej już tam doczekać.

Pula też znajdzie, widać ten nie był dla niej dość dobrzy :diabloti:, niech żałują.

W poniedziałek Pula zostanie wytrymowana ślicznie i obfotografowana do nowych ogłoszeń.

Dziękuję bardzo za pomoc!! Lilmo współczuję Wam tej dzisiejszej drogi przez Poznań, nic nie szkodzi, że było opóźnienie, najważniejsze, że wszystko się udało. U nas we Wrocku też dzisiaj był koszmar, piątek i deszcz = total korki :evil_lol:.


Ja od jutra mam najazd gości więc odezwę się dopiero w piątek wieczorem.

Posted

i to jeszcze zamiast zadzwonić napisać sms :angryy::angryy:
co za totalne głupki

trzymam kciuki za domki dla Porty i szybkie znalezienie nowego dla Puli

Porta Nigra jestes wspaniała, że przygarnełaś naszą Pulę

Posted

Naprawdę brak słów na ludzką głupotę. Zrobiłam już Pulce kilka nowych ogłoszeń i zaraz zabiorę się za kolejne. Gdy będą nowe zdjęcia to zrobię następne. Mam nadzieję, że domek szybko się znajdzie, bo to taki uroczy psiak. Nie zostawimy Porty i Puli z tym problemem. Pomożemy jak tylko możemy, a domek napewno się znajdzie i to jeszcze lepszy od tamtego ;)

Posted

Trzymam mocno kciuki! Ogłoszenia, które zrobiłam także mają wiele odwiedzających, więc mam cichą nadzieję, że może chociaż jakiś jeden (ale za to konkretny ) telefon z nich był.

Posted

Jeśli Pula nadal nie ma domku, mam domek dla niej w Szczecinie. Bardzo miły i fajny domek, zresztą wklejam treść:

Piszę w sprawie adopcji Puli. Pisała pani, że adoptować psiaka z państwa fundacji mogą osoby z całej Polski ( piszę ze Szczecina), więc jeśli nie stanowiłoby to problemu, to byłabym naprawdę zainteresowana jej przygarnięciem. Od początku śledzę wątek jej i jej dwóch sióstr, nie chcieliśmy jednak podejmować pochopnej decyzji. Cieszyliśmy się kiedy małe znalazły domki, ale powiem szczerze, że jeszcze bardziej ucieszyliśmy się kiedy zobaczyłam dziś, że jednak Pula nadal poszukuje domku. Boję się jednak, że nawet jeśli spełnilibyśmy państwa oczekiwania, to znaczna odległość okaże się przeszkodą i zdecydują się państwo na kogoś kto mieszka znacznie bliżej, czemu trudno się dziwić. Gdyby jednak mogli państwo wziąć naszą propozycję pod rozwagę, to będę bardzo wdzięczna. Oczywiście zgodzilibyśmy się na wizytę przed i po adopcyjną, suczkę chcielibyśmy także wysterylizować. Jesteśmy rodziną z dziećmi - to zapewne istotna informacja - piesek nie ma być prezentem, a ciężar opieki nad nim będzie spoczywał głównie na mnie.


Mam nr tel. i gg.
Gdyby Pula nadal była to może przyjedzie do Poznania i spróbujemy jakos ją do Szczecina dowieźć. Co Wy na to.

Posted

Wszystko brzmi idealnie, wydaje się, że mógły być to naprawdę wspaniały dom dla Puli. Jednak jeżeli mogę coś zaproponować to poczekajmy na wieści od Porty, gdyż wspominała ona, że na Portę było wielu chętnych, więc może któryś z tych kontaktów można by było wykorzystać. Oczywiście transport do Szczecina można by było znależć, ale moim zdaniem, jeżeli znalazł by się domek w okolicach Wrocławia równie dobry to chyba dobrze by było oszczędzić małej kolejnej przygody z kilkugodzinną jazdą samochodem. Szkoda, że państwo ze Szczecina zdecydowali się dopiero teraz. Znacznie łatwiej było by przetransportować małą od razu z Poznania niż teraz z Wrocławia. Jednak jeżeli zapadnie decyzja o jej powrocie to postaram się pomóc w przewozie Puli do Poznania.

Posted

Jestem.
Porta dzisiaj pojechała do nowego domku i wszystko poszło świetnie, nowi właściciele, którzy nie mogli się jej już doczekać, zachwyceni :loveu:.
Obiecali coś napisać, przysłać zdjęcia to się nimi podzielę.

Pula już się u nas zaaklimatyzowała, mimo weekendu w towarzystwie 7 nowofundlandów, dwóch labradorów, dwóch yorków i swojej siostry :evil_lol: bawiła się świetnie. Wkleję jutro kika fotek.
Tak jak jej siostra, Pula jest już wytrymowana i zupełnie inaczej wygląda.

Domek dla niej jak najbardziej mile widziany. Do wtorku obiecałam poczekać na decyzję koleżanki, która chciała ją wziąć dla rodziców i babci... jeśli się nie zdecydują to będziemy myśleć co zrobić dalej. Szczecin dosyć daleko, ale Pula nie stresuje się podróżami więc gdyby ją ktoś autem zawiózł nie byłoby źle.

Posted

A ja rozglądam się za transportem bezpośrednim. Tak troszkę szkoda mi jej mieszać w główce. Chciałabym żeby już mogła poczuć się bezpiecznie i żeby kolejne stresy i zmiany przebiegły jak najłagodniej i najpłynniej. Obserwując ją i jej siostrę Portę. Pula jest jednak troszkę mniej ufna i bardziej wrażliwa.

Nie wątpie, że domek czeka cudowny, ale martwią mnie trochę te podróże. Dajcie mi jeszcze dwa, trzy dni ...

Posted

W razie czego, chyba uda mi się namówić męża do zawiezienia Puli do Szczecina. Supergoga myślę, że jutro będę wiedziała czy mam domek, jak nie to zaczniemy myśleć jak dostarczyć Pulę do Szczecina. Czy domek trzeba jeszcze sprawdzić?

Pulka jest wyraźnie bardziej ostrożna i mniej ufna niż Porta, dzisiaj jest bardzo spokojna i smutna, ale mam nadzieję, że tylko samotność i zmęczenie po weekendzie jej doskwiera. Apetyt ma dobry więc jeszcze nie zaczynam się martwić.

Oto wspólne fotki Porty i Puli i samej Puli :loveu:






na ostatniej fotce Pulka z Zhirą - 9 tygodniową labradorką.

Posted

Niestety mam nie najlepsze wieści. Dzisiejszy dzień okazał się pełen niespodzianek. Zaczęło się od tego, że naszą uwagę zwrócił już wcześniej zapach z pyszczka Pulki, niezbyt miły :p , niestety nie dała sobie zajrzeć głęboko do pyska. Dziś pojechaliśmy więc odwiedzić rutynowo naszego weta... To, co się stało przeszło przyznam moje oczekiwania. Okazało się, że Pula ma po prawej stronie stare pęknięcie żuchwy i zgniły ząbek - to on tak nam śmierdział. Mała świetnie sobie z tym radziła, bawiła się, jadła suchą karmę i nie dawała objawów, przystosowała się do tego, jedynie przy szerokim otwieraniu pyszczka protestowała wyrywając się.

Zrobiłyśmy więc rajd przez zakorkowany Wrocław na prześwietlenia i spowrotem do weta, który podjął decyzję, że samo się to nie zrośnie i trzeba ustabilizować, czyli zdrutować.

Zabieg wykonaliśmy natychmiast. Udało się to ładnie ustabilizować i powinno się teraz szybko zrosnąć.
Zdaniem weta bez tego samo by się nie zrosło i mogło całkiem się złamać, zgnić, doprowdzić do deformacji i nie wiadomo czego jeszcze... :crazyeye:

W tej chwili Pula czuję się już dobrze, zjadła kolację i szuka więcej :loveu:.

Oto jej fotka sprzed pół godziny.

Posted

O matko :crazyeye: Jestem zszokowana tymi wiadomościami. Nasza Pulinka to się napewno w czepku nie urodziła :shake: Ma dziewczyna wyjątkowo pechowy start życiowy. Jednak jakby nie patrzeć szczęście w nieszczęściu, że tamten domek się rozmyślił. Strach pomyśleć jakby mogło się to skończyć, gdyby mała była w nieodpowiednich rękach. Porta, wielki szacunek za całokształt! Bardzo Ci dziękuję za wszystko co dla klusek zrobiłaś! Gdyby nie Twoja opieka to boje się nawet myśleć co by było.

Pulcia a Tobie życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

P.S. Ale Pula ma wspaniałe towarzystwo :loveu:

Posted

Oto mail z nowego domku Porty:

"Portusia jest cudowna,troche jest jej ciężko u nas bo mamy nasłonecznione mieszkanie i jest jej gorąco ale znalazła na to sposób śpi w dzień w kuchni na panelach a po spacerze jak jest zmęczona to w łazience na kafelkach. Natomiast w nocy śpi z nami na łóżku ale śmiać mi się z niej chce bo mamy obicie łóżka ze skóry i ona śpi bez prześcieradła i co zagrzeje sobie miejsce to przechodzi dalej na zimne aż do końca łóżka potem odwraca się i spowrotem i tak w kółko.W domu brudzi tylko z nocy bo w dzień staramy się wychodzić z nią co 2 lub 3 godz,w niedziele była troche nieśmiała na spacerze nie cieszyła się ale na drugi dzień już biegała z chłopakami po łące,a jak ona leci do piłki.
Dziś sunia była sama przez 4 godz w domu.nie pogryzła nic była grzeczna
nie prześlę pani zdjęcia bo nie umiem wgrać z tel jak byłam u znajomej to zrobiła swoim aparatem i dała na moją klasę ale jak tylko będę miała okazję to wyśle tyle ile zrobie.
mi sie wydaje że Portusia też tęskni za pulą bo jak czasem leży w kojcu to ma takie smutne oczka wtedy ją zabawiam piłeczką a i muszę kupić jej jakiś gryzak bo gryzie co popadnie."

I drugi:
"Portusia dziś troche nabroiła ale to wina Patryka bo zostawił papier toaletowy na podłodze w łazience zamiast na wannie no i Portusia rozniosła rozwinęła i porwała całą nową rolke. przyszłam do domu a tu niespodzianka."

Posted

Też mnie zszokowało dzisiaj, że nikt nie zauważył, ale jak już to zobacyłam to przestało mnie to dziwić. Miejsce złamania jest / było prawie niewidoczne, bo jest bardzo głęboko. Najdziwniejsze dla mnie jest jak moda potrfiła z tym funkcjonować przed operacją, a nawet dzisiaj świeżo po zabiegu kiedy dostała papkę i poszła ukraść niufom kulkę suchej karmy i ją zjadła :crazyeye:.

Ustaliliśmy już, że koszty leczenia Pulki pokryje nasza Fundacja, wzięłam już na nas faktury. Koszt zdjęć to 100 zł i operacja i dalsze leczenie u mojego weta 135 zł. Razem 235 zł. Zostały nam pieniążki, które udało nam się uzbierać na leczenie Zmorki (suni z wadą serca, która była u mnie na tymczasie).

Nie wiem tylko, co z nowym domkiem. Dziś nie udało mi się Pulki nikomu pokazać.

Posted

No patrz, tyle Pula przerobiła i nikt nie zauważył. Biedna mała.
Porta dzięki za opiekę.
Mam też prosbę, weź od weta fakturę za to co robi i przeslij do mnie, podam adres na PM - i namiary do faktury - to oddamy pieniądze, bo pewnie triche to kosztowało.

Pani ze Szczecina przysłąła mi ankietę, bardzo sympatyczna. Tylko nie wiem co teraz napisać.

Posted

Puleczka czuje się dziś już zupełnie dobrze, jest taka jaka była. Apetyt dopisuje, zaprasza do zabawy... To naprawdę wyjątkowo "twarda sztuka" :loveu:.


Wieści od Porty też są optymistyczne, wszystko dobrze, dziś co prawda była u weta, bo złapała kleszcza, ale na Śląsku nie powinnoto być groźne.

Posted

To dobre wieści.
Pulajda, trzymaj się. I oby domek sie określił.

W razie gdyby wypadło na Szczecin, z Poznania do Szczecina możemy jakos dowieźć.

Za Porte i Sati wpłynęły opłaty adopcyjne. Dzięki!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...