Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, oddam psa - owczarka niemieckiego. Niestety, nie mam fizycznej mozliwosci wziecia psa ze soba do nowego domu. Pies zostal wychowany do zycia na wolnej przestrzeni, za dnia biegal sobie po ogrodzie a na noc - spal w domu. Ma problemy z nerkami, o czym pisalem na tym forum juz wczesniej. Moja matka chciala go oddac do schroniska a dzisiaj wymyslila sobie ze go uspi... POMOZCIE
Pies ma ~10lat a wiec i swoje zwyczaje ale jest bardzo lagodny, odziwo bardzo energiczny jak na te lata, szanuje wlasciciela, pamietam jak dorastal razem z moim bratem... Kiedys jak brat wypadl z lozeczka, Argo przylecial do mnie stanowczo dajac mi znak ze cos sie stalo. Mial wykonywane regularne szczepienia przeciwko wsciekliznie. Pies reaguje na komendy - zostan,podaj lape/lapa-druga tez podaje,lezec,nie wolno,siad
I prosilbym oszczedzic komentarzy typu dlaczego go nie wezme, ze jestem bezduszny itd. bezduszna to jest moja matka ktora nie chce go widziec w nowym mieszkaniu!





kontakt: 508 397 467
GG: 5712335
Tlen: plobex

Posted

w czwartek beda zdejmowac ogrodzenie, wiec Argo bedzie zamkniety w domu, postaram sie jak najdluzej go utrzymac w swoich dloniach nizeli matki.

Posted

Rime - daj inny tytuł.
"ON - nowy dom lub śmierć. Poznań". Lub coś w tym stylu. Od razu zajrzą tu miłośnicy ONków i ludzie z Poznania.
Napisz do GoniP - z fundacji Emir. Może jakoś pomogą.
Ja niestety nie mogę dać tymczasu :shake:
Ile czasu jest na zabranie psa?
Masz może jakiś znajomych, którzy by go przygarnęli?

Posted

Ile czasu - nie mam pojecia, generalnie to do 30 maja mam sie wyniesc z tego mieszkania, z tym ze ja nie bede mogl z nim siedziec nonstop w domu po zdjeciu ogrodzenia, w najblizsze weekendy mam sporo wyjazdow/wyjsc.
Pytalem sie znajomych - nikt nie chce starego psa. Slyszac liczbe 10 lat odrazu kiwaja glowa na "nie". Ale on jest naprawde energiczny i gotowy do zabawy.

Posted

Rime napisał(a):
(...) Ma problemy z nerkami, o czym pisalem na tym forum juz wczesniej. (...)

Rime, współczuję sytuacji. :-( Może i pisałeś o tym, a mnie akurat umknęło, problemy z nerkami znaczy wszystko i nic. Podaj, bardzo proszę rozpoznanie weta (to musi wiedzieć potencjalny chętny), dobitniej objawy, z czym się to rozpoznanie wiąże (nie każdy musi się orientować), jakie leki ma podawane. Ponadto, czy pies może dołączyć do innych psów, suczek (a może miał to szczęście spotkać się z kotem). Bardzo również proszę postaraj się o więcej jego zdjęć. Jakby nie patrzeć, chcemy czy nie, ludzie = wzrokowcy. Napisz troszkę więcej o nim samym - charakter, jego upodobania (rzeczy na tak/ na nie), co ułatwi nieco sprawę.

Posted

tak wiec, po pierwsze ten weterynarz to od siedmiu bolesci, tyle co on nam nawciskal bzdetow...
o problemach zdrowotnych pisalem w tych postach:
http://www.dogomania.pl/forum/f1089/kto-mial-ma-psa-chorego-na-nerki-2009/index260.html#post9860496
i tu:
http://www.dogomania.pl/forum/f1089/kto-mial-ma-psa-chorego-na-nerki-2009/index260.html#post9919504
mozliwe ze to bylo tylko zatrucie, a weterynarz chcial mnie wydoic z pieniedzy, chcoiaz po wprowadzeniu nowej karmy ewidentnie bylo widac porpawe. sam juz ne wiem co o tym myslec. na badania mnie poprostu nie stac. Co do zachowania:
Argo nigdy nikogo nie ugryzl, ale skutecznie reaguje na nieznane "typy" zblizajace sie do domu choc nie jest agresywny. Napewno nie da sie "przekupic" kielbasa ;) Najwazniejsza rzecza jaka jest mu potrzebna to - wolna przestrzen. W domu jak nikogo nie bylo to nie zamykalismy go w domu bo strasznie ujadal, mial swoje miejsce do lezenia w altance - cieply, zadbany kacik. Bardzo nie lubi kotow, z kontaktem z innymi psami nie bylo wiekszych problemow, zawsze lubi sie bawic ale z suczkami - nie wiem, nie zostal nigdy dopuszczony... nie jestem w stanie powiedziec jak sie zachowa. Na spacery wychodzimy bardzo rzadko, w miejsca typu jezioro itp.

Posted

Super Ra_duniu... Punkty, cała masa, za czujność. :loveu: Z przyczyn kompowych, a nie innych, nie przebrnę przez resztę podesłanego przez Ciebie wątku (być może sprawa się rozwinęła). Zacytowany wpis jest z datą kwiecień 2008, czyli ciut ponad rok. Jak wygląda to teraz? Czy było zrobione USG nerek? Jaki jest wynik? Ponieważ to dwa różne wątki, należy nakreślić tutaj obecną sytuację.

Posted

Rime, co do nerek...Napisz wobec tego, to ważne dla ewentualnego chętnego, czym w praktyce objawiają się problemy biedaka, jakiego (w tym i koszty w miesięcznym, choć pi razy drzwi ujęciu) wymaga leczenia/ uwagi. Przekopiuj tu jego zdjęcia i podaj swoje dane kontaktowe odnośnie pomocy ogłoszeniowej. Ponawiam pytanie, czy zrobiliście USG, a jeśli tak, jaki był wynik.

Posted

badania USG nie zrobilismy, wprowadzilismy tylko karme Canine
od poczatku mialem wrazenie ze ten lekarz sciemnia
pies nie zachowuje sie tak jakby go cos bolalo a pamietam jak wtedy z bolu skrzywial mordke :(
nie wiem czemu nie moge znalezc mojej wiadomosci w ktorej dawalem skan wynikow badania krwi
tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f1089/kto-mial-ma-psa-chorego-na-nerki-2009/index260.html#post9860496
opisalem co weterynarz "niby" wywnioskowal z owych wynikow i ogledzinach psa

2 kwietnia 08 wygladalo to tak:
kreatynina - 1.1
mocznik - 30.2



Posted

Podalem link w ktorym opisalem co powiedzial weterynarz, nie stac mnie na kolejne badania. Nie jestem wiec tez w stanie powiedziec jak sie ma stan zdrowia Argo "od wewnatrz". "Z zewnatrz" to poki co cieszacy sie zyciem, lubiacy rozrywke pies ktory potrzebuje kawalka wolnej przestrzeni i skromnych misek z jedzeniem i piciem. Ogolnie cala ta sytuacja moglaby sie wydawac wstydliwa dla przecietnego kowalskiego ale nie dla mnie. Matke probowalem juz namowic zebysmy wzieli psa ze soba ale jej zdanie na temat juz znacie. Rozkladam rece, i licze na wasza pomoc.

Posted

Rime, skoro mowa jest o problemach nerkowych, napisz wprost, czym one się dla Was (obsługujących psa) objawiają...to też ważne, pal sześć, czego nie możesz znaleźć.

Posted

No tak ... nie ma to jak kop za drzwi i najlepiej u jesieni zycia...:shake:
Pozdrów mamusię:mad:Skąd ja to znam:shake:

Gdzieś mi przmknął kiedys ktos zajmujący się adopcjami staruszków...
a tymczasem to chyba jedyne co można teraz zrobić na szybko to zrzutka na hotelik... Może u Czarodziejki jest miejsce? Oby tylko serce mu nie pękło przy rozłące...

Posted

GoniaP napisał(a):
(...) Zadzwoń do Pani Jerzyk, Ona prowadzi schronisko w Przyborówku, może Ci pomoże: 886 368 528

Rime, próbowałeś skontaktować się z tą panią? Warto przetrzeć i ten szlak, bo może być ostatnią deską ratunku.

Posted

Oj tak - jak psiak ma gdzieś wylądować to lepiej u Pani Wandy w Przyborówku, niż w schronie w Poznaniu :shake:

Zbójni - dzięki, że zajrzałeś. U Czarodziejki? To hotelik? Jaki jest koszt utrzymania psiaka?

Posted

Argo szczesliwie trafi do nowego domu, bedzie mial swoja ulubiona pilke, ulubiony kocyk, wolna przestrzen i dobra opieke. Dzisiaj o 16 przyjada po niego, odda go ojciec, ja postaram sie nie byc w domu - nie wytrzymam emocjonalnie... Bardzo sie juz nacierpialem po stracie poprzedniego psa - rowniez ON, ktory zmarl na parwowiroze, cos strasznego. Teraz samo pozegnanie za bardzo mi sie kojarzy z tamta sytuacja... Postaram sie o zdjecia z nowego domu, i wkleje wam w ramach podziekowan za wsparcie :)
Pisze to z rykiem na twarzy ale zarazem jestem wniebowziety, ze Argo bedzie mogl sobie jeszcze gdzies "polatac".

Pozdrawiam, dziekuje.

Posted

Znajomy ciotki, powiedziala ze facet jest w porzadku, a ze jej ufam - pozostaje tylko czekac na fotki z nowego domu. Jaka ulga... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...