Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Max

Zapomniany język psów - Jan Fennell

Recommended Posts

Ja tez czytalam ta ksiazke i to dosc dawno temu (od razu jak sie ukazala w ofercie, jeszcze Aquy wtedy nie mialam) i tez podobala mi sie, widze ze metoda odnosi porzadane skutki choc nie jestem zwolenniczka uczenia psa cyrkowych sztuczek typu obroc sie piec razy, podskocz w gore, waruj, przeturlaj sie, zdechl pies itp. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

do moni

to co opowiadałem to wszystko sie zgadzało tylko że jak rozpocząłem pisać na dogomani to pierwszy post był o tym że właśnie straciłem ukochaną sunie i od tego czasu jestem bez psa a wszystkie moje wypowiedzi zahaczają o moje wczaśniejsze psy (dokładnie dwie suki) więc to chyba nie męska solidarność

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Popek.

Wczoraj zadzwonili i okazało się, że właściwie przez dogomanię też idzie z galaktyki (zagmatwałam?). Mają oba zamówienia i przyślą. Nie mogę się doczekać. Zastanawiam się tylko dlaczego skoro pierwsze do nich dotarło, to przez dwa tygodnie nikt do mnie nie zadzwonił? No nic, najważniejsze, że teraz jest OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie!

Ja też jestem posiadaczką książki Jann Fennell.

Jestem bardzo zadowolona.

Mam suczkę ze schroniska i siadać nie bardzo mogę ją uczyć bo jak przesówam ręką nad jej głową to się boi. a ma 2-3 lata.bardzo chciałabym aby umiała chociaż: siad, leżeć i zostań. bo to są najważniejsze polecenia które pies po prostu pies musi znać.

Dlatego jeśli ktoś może mi pomuć bardzo proszę aby mi wysłał wiadomość na PW. będę bardzo wdzięczna :D 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra

Wszyscy się zachwycają i pieją, więc czas na małe urozmaicenie 8)

Kobieta jest k o s z m a r n a.

Nie, nie neguję metod jakie przedstawia w swojej książce. Zgadzam się z nimi w niemalże 100%, ale ...

Ona powinna romansidła dla Harleqina pisać z takim melodramatycznym zacięciem. "...i wtedy zobaczyłam w ich oczach łzy szczęścia..." "..i zaczęli płakać z wdzięczności i ja również uroniłam łzę..." "... i w ten śnieżny (a może wiosenny, przepraszam ale pragnienie usunięcia tych łzawych kawałków z pamięci było chyba silniejsze) poranek, gdy wyszli razem..."

Jeny! Było to tak ciężkostrawne, że ledwo udało się to przeczytać do końca.

Tutaj duuuży plus dla Fischera - unika tandetnego (i w tej tematyce raczej 100% zbędnego) romantyzmu i melodramatyzmu!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ona powinna romansidła dla Harleqina pisać z takim melodramatycznym zacięciem. "...i wtedy zobaczyłam w ich oczach łzy szczęścia..." "..i zaczęli płakać z wdzięczności i ja również uroniłam łzę..." "... i w ten śnieżny (a może wiosenny, przepraszam ale pragnienie usunięcia tych łzawych kawałków z pamięci było chyba silniejsze) poranek, gdy wyszli razem..."

trafnie ujęte :angel:

gdzie pisałaś [email protected] na ten temat ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja tak sobie, mam depresję jesienną ........... :cry:

Nie Ty jedna ...:microwav: :drinking: :( Przytul się do zwierzaków, zjedz coś pysznie tuczącego i pooglądaj zdjęcia z wakacji. A może lepiej się zahibernować?!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehhhh ja też już zapomniałem o jesieni, a co dopiero o depresji. Przez ostatnie trzy dni łaziłem z moją bestią na dw trzygodzinne spacery w ciągu dnia. Jeżeli Wam przemarzł tyłek to nie wiem co powiedzieć o moim :o :o :o :o

A na depresje najlepszy jest Ruffikuss :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

to ja poprosze Ruffikussa dwa razy :oops: :oops:

dla mnie jesień jest póki nie ma śniegu. A Pani Zima trwa do świąt, bo później jest już wrednym zimiskiem .

Idę kupić wielką czekoladę z orzechami i mam zamiar posiedzieć cały wieczór przytulona do mojego ciepłego psa :angel:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapakować, czy na miejscu???

A'propos. Ostatnio czytałem Miyce książke (ona strasznie to lubi) rozwalony na podłodze. Pies koło mnie. I przysnęło mi się :) Obudziłem się, bo ciosik twardo było i ciężko. Moje słodkie maleństwo też spało w najlepsze...na mnie :o :o

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie problem bo pisze w stylu romansidła, a wolelibyście styl Rambo, albo Terminatora, spoko, ale jak dla mnie styl nie ma znaczenia, z każdej książki wyciągam to co słuszne, to wszystko, uważam że książka jest dobra a czepianie się do książki bo autorka ma nie taki styl, troszke to przesada. W kobiecych gazetach typu Tina, Pani Domu, albo w gazetach psiarskich typu Pies, czesto znaleźć można znacznie bardziej "durnowate" że tak powiem fragmenty, a jednak je kupujecie bo... w środku jest szalik! albo gówniany pierścionek.

Mnie styl J. Fennell nie obchodzi, interesowała mnie bardziej treść praktyczna i uważam że pod tym względem bardziej warto oceniać tę książkę.

Jakkolwiek by nie patrzeć Harry Potter to jeszcze większe romansidło napisane przez jeszcze większą romansiarkę :-) i mało tego historia wyssana z palca, a wszyscy to kupują i są zachwyceni.

:o

Share this post


Link to post
Share on other sites
w gazetach psiarskich typu Pies, czesto znaleźć można znacznie bardziej "durnowate" że tak powiem fragmenty, a jednak je kupujecie bo... w środku jest szalik! albo gówniany pierścionek.

Mnie styl J. Fennell nie obchodzi, interesowała mnie bardziej treść praktyczna i uważam że pod tym względem bardziej warto oceniać tę książkę.

:o

a gdzie były MAX te pierścionki ??????????? albo szalik ??????? Może jeszcze uda mi się kupić te numery, plizzzzzzzzz :P

nie wiem czy zauważyłeś , ale sporo osób nie neguje jej rad, tylko ocenia styl, więc nie ma potrzeby się tak szarpać, MAX :evil:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się szarpię? :drinking:

Żartujesz sobie? 8)

Skoro oceniają styl,

to po co wogóle pisać o tym, uważam że nie ma to związku z psami, co do pierścionków mogę ich przesłać Ci 100 kilo, podaj tylko adres, ceny możesz negocjować. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Max, moja wypowiedź wzięła się stąd, że ja już dawno czytałam Fishera i go "stosowałam". Dlatego nie zgodzę się z tym, że Fennel "wpadła na genialny pomysł", "jako pierwsza"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym strasznie nie lubię, jak ktoś sam nad sobą wpada w zachwyt, a ona to robi. Być może dlatego masz inne zdanie, że zacząłeś właśnie od tej ksiązki.

I fakt - raczej nikt nie neguje jej metod, tylką ją samą.

P.S. Buuuuuuuu, nie mam ani jednego takiego pierścionka. Max, z jakimi kobietami Ty przestajesz????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...