Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ossamus napisał(a):
ale wielki ten HAN tzn. wysoki.

Wysoki, jak to chart polski, ale wielki to on nie jest, chyba, że wielki sercem, bo serducho i cierpliwość ma ogromną!

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

HAN dokładnie ma 75 cm w kłębie i jest typowo psem reprezentacyjnym , spokojny,powściagliwy w reakcjach , ruchy jak z psiego baletu , no i typowo towarzyski.
Jak ktoś ma rezydencje pałacową to polecam :lol: do innych warunków go nie oddam:evil_lol:

Posted

[quote name='Majaa']Obiecałam napisać o Odi'm, więc piszę …..........
Tylko nie wiem, co mam i, co powinnam, na forum publicznym, napisać. Pies pozostaje nadal pod opieką ŚTOZu. Pomoc znawców prawa w tej sytuacji jest nieodzowna, każda opinia jest ważna. Sytuacja jest szczególna.
(proszę wybaczyć wulgaryzmy, których nie mam w zwyczaju używać, szczególnie na forum, ale po dniu dzisiejszym …..:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:, należy mi się wybaczenie:roll:)
Byłam dzisiaj razem z SM i Policją u właściciela psa. Pseudo – Właściciel Odi'ego jest ewidentnie wyćwiczony w wymyślaniu bajek "od razu", a de facto jest wyćwiczony, w rozmowie z ogólnie pojętymi „służbami mundurowymi”. To taki s....n i do tego zacietrzewiony, co do „jego” zasad, że nie odpuścił nawet na moment. Rżnie głupa i „bohatera narodowego” wręcz. Dobro psa jest w tym wszystkim na ponad setnej pozycji......... Chore ambicje kryminalisty powinny być wg niego górą, ale w tym przypadku okrywane są jego wielką dobrocią i miłością do tego konkretnego psa.
Na szczęście (cokolwiek będzie dalej) dostał mandat i go przyjął max jaki w tym momencie – czytaj na razie – mógł dostać 250 zł).
Zakur..ł mnie już po obdukcji psa, samym faktem swojego istnienia, a wówczas nie wiedziałam z kim mam do czynienia, a po dzisiejszym dniu, kiedy wiem, kto zacz, bo miałam nieprzyjemność poznania, nie odpuszczę!

Co kto wie o czasowym przepadku mienia? Please wysyłajcie na mail: [email protected]

Zrozumcie, że nie chcę pisać o szczegółach nadal w tej sytuacji - nie mogę ułatwiać s...nowi życia
Majaa a kontaktowałaś się z Potter? Mnie dosyć jasno naświetliła moją sytuację prawną.

Posted

Elka_Ka napisał(a):
Majaa a kontaktowałaś się z Potter? Mnie dosyć jasno naświetliła moją sytuację prawną.

Próbuję się dodzwonić do Potter od kilku dni, ale w międzyczasie miałam kontakt z innymi prawnikami, w tym także "dogomaniackimi'. Wiem, co robić z tą sytuacją na razie!

A kolejne zgloszenia napływają. W tym kolejne, z w miarę namierzonymi samochodami, z których psy są wyrzucane.

Burdel w służbach potencjalnie przyjmujących zgłoszenia jest mega ogromny (często nie wynikający z ich winy).

Zaczynam czarno widzieć, przyszłość pomysłów na integrację i współdziałanie organizacji prozwierzęcych, z ogólnie pojętymi służbami, a co za tym idzie próbę skoordynowania działań......

Różnica w podejściu wielu jest ogromna. Straż Miejska, PSP, Gminy chcą lub starają się przynajmniej rozmawiać o problemie. Rozmawiać = się wysłuchać opinii drugiej strony i się do niej odnieść, ze wzajemnością oczywiście! Nie musimy się kochać, ale cel powinniśmy mieć wspólny!

No cóż z przykrością stwierdzam, iż KPP, na czele z Komendantem, ma swoją "wizję", a rozmawiać i dyskutować nie bardzo chce (Komendant - to rozumiem, bo jak się nie ma pojęcia o czym się dyskutuje, lepiej nie dyskutować!) za wyjatkiem profilaktyki (a przepraszam, że pominęłam "asysty" w interwencjach - obiecali, że zrobią. Szaleństwo, nieprawdaż?! No byłoby, gdyby nie fakt, że mają taki obowiązek).
Nie chcę przytaczać szczegółów rozmowy (szczególnie pomysłu Komendanta w zakresie profilaktyki), bo byłyby, to zbyt kompromitujące.
Nie ma chęci większej współpracy ze strony KPP, to nie (chęć wymuszona może by była, ale po co? -przecież policjanci KPP Starachowice wszystko wiedzą, wiedzą jak postępować w przypadkach zwierzęcia, potrąconego na drodze, nieważne czy to domowe, czy gospodarcze, czy dzikie, szkolenie też niepotrzebne). To poczekamy, zobaczymy ........ Życie zweryfikuje ! A ja do tej weryfikacji się porządnie przyłożę!

Posted

Próbuję się dodzwonić do Potter od kilku dni, ale w międzyczasie miałam kontakt z innymi prawnikami, w tym także "dogomaniackimi'. Wiem, co robić z tą sytuacją na razie!

Bo do Potter się dzwoni wieczorem albo w nocy:lol:
Mam pytanie za 100 pkt. - może wiecie czy w Skarżysku jest ktoś ze ŚTOZu z kim można pogadać na psi temat i coś zrobić dla psiaków?

Posted

[quote name='Elka_Ka']Mam pytanie za 100 pkt. - może wiecie czy w Skarżysku jest ktoś ze ŚTOZu z kim można pogadać na psi temat i coś zrobić dla psiaków?
Hmmm .............. zgodnie z zadaniami zleconymi przez Zarząd ŚTOZu .......... jestem ja:oops:, jeśli chodzi o stronę formalną. Są też dwie osoby działające prozwierzęco od lat i współpracujące ze Śtozem. Zależy o co chodzi. Odezwij się, proszę, na mail [email protected] Wymienimy się telefonami i coś może poradzimy,uradzimy itp.

Posted

Kolejny podopieczny:


Imię „robocze”: Antek


Jakiś czas temu „dosłownie” wprowadził się do moich znajomych. Jest tak niewielki, że swobodnie pokonuje Ich płot, kiedy chce i jak chce. Najpierw bywał u nich, po to żeby zakraść się do miski Ich suczki (seterka irlandzka kiedyś poszukiwana na tym wątku), potem zaczął odpoczywać na Ich podwórku, a obecnie już …......... się stamtąd nie rusza.


Prawdopodobnie był wyrzucony i za długo ta sytuacja trwa, a psa nikt nie szuka, żeby twierdzić, że to przypadek, ….......Tym bardziej, że Ci ludzie mieszkają mniej niż 100 metrów od jednego z 4 miejsc na obrzeżach miasta, gdzie najczęściej wyrzucane są niechciane zwierzęta ;(


Z tego, co wiem już, Antek to młody psiak, totalnie bezkonfliktowy, jeśli chodzi o ludzi (także małe dzieci) i inne zwierzęta.


Zdjęcia fatalne, ale takie tylko dostałam. Trzeba powtórzyć ….....













Zgłaszam jutro Antka do UM.

Posted

Dostałam ostatnio info o suce z młodymi w okolicach Szkoły Podstawowej nr 5. Suka podobno oszczeniła się gdzieś w krzakach i jakieś "mądre" dzieci zabrały jej te szczeniaki i od tej pory nie wiadomo jakie są ich losy. Dzisiaj ze znajomą podjechałyśmy tam żeby obczaić sytuację. Nie mogłyśmy znaleźć suki, więc zapytałyśmy bawiących się dziewczynek czy sukę znają. Oczywiście wskazały nam miejsce pobytu suki. Suka znajduje się pod betonowymi płytami w gąszczu krzaków za szkołą (od strony ul. Nad Młynówką). Niestety nie udało nam się podejść bliżej ze względu na to że jest to teren bardzo zarośnięty i poza tym jak się zbliżyłam na ile mogłam suka spod płyt zaczęła ostro warczeć. Z tego co słyszałam suka jest dzika i nie podchodzi do nikogo. Poza tym wiem, że jest średniej wielkości i cała biała.

Posted

aagataa8 napisał(a):
Dostałam ostatnio info o suce z młodymi w okolicach Szkoły Podstawowej nr 5. Suka podobno oszczeniła się gdzieś w krzakach i jakieś "mądre" dzieci zabrały jej te szczeniaki i od tej pory nie wiadomo jakie są ich losy. Dzisiaj ze znajomą podjechałyśmy tam żeby obczaić sytuację. Nie mogłyśmy znaleźć suki, więc zapytałyśmy bawiących się dziewczynek czy sukę znają. Oczywiście wskazały nam miejsce pobytu suki. Suka znajduje się pod betonowymi płytami w gąszczu krzaków za szkołą (od strony ul. Nad Młynówką). Niestety nie udało nam się podejść bliżej ze względu na to że jest to teren bardzo zarośnięty i poza tym jak się zbliżyłam na ile mogłam suka spod płyt zaczęła ostro warczeć. Z tego co słyszałam suka jest dzika i nie podchodzi do nikogo. Poza tym wiem, że jest średniej wielkości i cała biała.


mrs.ka napisał(a):
to trzeba było dzwonić do UM lub SM , oceniliby sytuacje i wezwali rakarza.

Aagataa8, mrs.ka wyjęła mi to z klawiatury ;)

A tak poważnie, jak należy traktować Twój wpis - jako zgłoszenie do Śtozu, czy jako informację o problemie, bo takowy zaistniał napewno?
Proponuję Ci zgłosić oficjalnie problem do SM, a wówczas jako ŚTOZ możemy nadzorować to zgłoszenie.
Choć szczerze powiedziawszy nie rozumiem informacji wpisanej przez Ciebie - nie wiem, czy suka jest ze szczeniakami, czy nie

Posted

Majaa napisał(a):
Aagataa8, mrs.ka wyjęła mi to z klawiatury ;)

A tak poważnie, jak należy traktować Twój wpis - jako zgłoszenie do Śtozu, czy jako informację o problemie, bo takowy zaistniał napewno?
Proponuję Ci zgłosić oficjalnie problem do SM, a wówczas jako ŚTOZ możemy nadzorować to zgłoszenie.
Choć szczerze powiedziawszy nie rozumiem informacji wpisanej przez Ciebie - nie wiem, czy suka jest ze szczeniakami, czy nie

Nie, nie jest to żadne zgłoszenie do ŚTOZ-u, napisałam to ponieważ wątek ma mieć- jak rozumiem- charakter informacyjny. Znajoma, której nie ma na dogo, poprosiła mnie o podjechanie tam z nią i ocenę sytuacji. Byłyśmy tam i naprawdę niewiele tam da się zobaczyć, ponieważ gęste krzaki na to nie pozwalają.
Co do szczeniaków, wiem tylko że je miała, ale jakieś dzieci je zabrały. Czy tam wróciły-nie wiem, ponieważ jak wspomniałam nie da się tam wejść, a nawet jeśli to z ryzykiem pogryzienia, bo suka ewidentnie czegoś pilnuje. Czego pilnuje-również nie wiem. Siedzi pod betonowymi płytami i warczy.
Mam rozumieć, że jedynym wyjściem z sytuacji jest zgłoszenie problemu do SM? Ciekawe tylko czy Pan Rakarz znajdzie czas na odłowienie dzikiej suki....

Posted

aagataa8 napisał(a):
Nie, nie jest to żadne zgłoszenie do ŚTOZ-u, napisałam to ponieważ wątek ma mieć- jak rozumiem- charakter informacyjny. Znajoma, której nie ma na dogo, poprosiła mnie o podjechanie tam z nią i ocenę sytuacji. Byłyśmy tam i naprawdę niewiele tam da się zobaczyć, ponieważ gęste krzaki na to nie pozwalają.
Co do szczeniaków, wiem tylko że je miała, ale jakieś dzieci je zabrały. Czy tam wróciły-nie wiem, ponieważ jak wspomniałam nie da się tam wejść, a nawet jeśli to z ryzykiem pogryzienia, bo suka ewidentnie czegoś pilnuje. Czego pilnuje-również nie wiem. Siedzi pod betonowymi płytami i warczy.
Mam rozumieć, że jedynym wyjściem z sytuacji jest zgłoszenie problemu do SM? Ciekawe tylko czy Pan Rakarz znajdzie czas na odłowienie dzikiej suki....

Myślę, że w tej sytuacji najrozsądniejszym jest właśnie zgłoszenie problemu do UM i/lub SM. Możemy nadzorować to zgłoszenie na podstawie, choćby tego Twojego wpisu. I Tobie też polecam zaznaczenie przy zgłaszaniu, że chcesz być informowana o dalszych działaniach. Zawsze możemy "krzyżowo" skonfrontować informacje. Daj znać jeśli zgłosisz do UM / SM tą sprawę

Posted

W kwestii tego postu

aagataa8 napisał(a):
Co do szczeniaków, wiem tylko że je miała, ale jakieś dzieci je zabrały. Czy tam wróciły-nie wiem, ponieważ jak wspomniałam nie da się tam wejść, a nawet jeśli to z ryzykiem pogryzienia, bo suka ewidentnie czegoś pilnuje. Czego pilnuje-również nie wiem. Siedzi pod betonowymi płytami i warczy.
Mam rozumieć, że jedynym wyjściem z sytuacji jest zgłoszenie problemu do SM? Ciekawe tylko czy Pan Rakarz znajdzie czas na odłowienie dzikiej suki....

Dzisiaj miałam tel. od p. Z., że z suką są jednak dwa szczeniaki - może ktoś je odniósł, może tam były ............. tego pewnie nie dojdziemy
Aagataa8, też o tym wie. Trzeba je jakoś rozdysponować i koniecznie oddzielić, jeśli są "dzikie", tak jak relacjonowała p. Z

Posted

Majaa napisał(a):


Dzisiaj miałam tel. od p. Z., że z suką są jednak dwa szczeniaki - może ktoś je odniósł, może tam były ............. tego pewnie nie dojdziemy
Aagataa8, też o tym wie. Trzeba je jakoś rozdysponować i koniecznie oddzielić, jeśli są "dzikie", tak jak relacjonowała p. Z

Wrzucam zdjęcia suki, bo tylko jej zdjęcia mam:





Posted

Majaa, nie mogę wysłać do Ciebie pw, więc piszę tutaj. Chciałabym przekazać dary zebrane u mnie w szkole dla schroniska w Dyminach, a udzielono mi informacji, że mogę to zrobić za Twoim pośrednictwem. Czy mogłabyś wyznaczyć jakieś miejsce na terenie Starachowic gdzie mogłabym zostawić te rzeczy? Od razu dodam, że jest ich maleńka ilość także aż głupio mi zawracać głowę, ale tam może się to przydać. Będę wdzięczna za jakieś info.

Posted

niebo napisał(a):
Majaa, nie mogę wysłać do Ciebie pw, więc piszę tutaj. Chciałabym przekazać dary zebrane u mnie w szkole dla schroniska w Dyminach, a udzielono mi informacji, że mogę to zrobić za Twoim pośrednictwem. Czy mogłabyś wyznaczyć jakieś miejsce na terenie Starachowic gdzie mogłabym zostawić te rzeczy? Od razu dodam, że jest ich maleńka ilość także aż głupio mi zawracać głowę, ale tam może się to przydać. Będę wdzięczna za jakieś info.

Ważne, że coś jest - wszystko się przydaje!
I ważne, że ludzie chcą zbierać i dawać
Mogę podjechać gdzieś w umowione miejsce lub można rzeczy dostarczyć do mnie do firmy (tak jest najprościej, bo czynna codziennie od 7 do 20)
Napisz maila na adres [email protected]

Posted

Ponadrabiam trochę zaległych fot:


Oto kolejny pies zgłoszony przez Gminę Brody. Niestety kolejny dzikus (podobnie, jak suczka, której zdjęcia wstawiła Aagataa8)
Psiak ma być odłowiony przez rakarza, wówczas będzie można coś więcej o nim powiedzieć.








Posted

No i kolejny zgłoszony pies jakiś czas temu. Nie pisałam o nim i nie zgłaszałam pisemnie do UM, bo nie było fot, a jak foty są, to wiadomo, że ta przeurocza sunia (o adopcyjnym imieniu Lusia), która dzisiaj była sterylizowana, na 99,99 % będzie miała swój dom, więc li tylko pro forma ją tutaj umieszczam.








Posted

A to taki mały offik, ale z miastem Starachowice związany:


Przedstawiam nowego Strażnika Miejskiego w Starachowicach. Oto pies o wdzięcznym imieniu Tango:


Posted

Majaa napisał(a):
A to taki mały offik, ale z miastem Starachowice związany:


Przedstawiam nowego Strażnika Miejskiego w Starachowicach. Oto pies o wdzięcznym imieniu Tango:




Wreszcie w sluzbach jakas przyjazna geba ;-)

Posted

to ja tego Strażnika Miejskiego już lubię i pewnie sobie nie raz "zatańczymy" -TANGO :cunao:

a Lusia cudo :loveu: jak się czuje po sterylce bo to aborcyjna była? w jakim jest wieku?

Posted

kika22 napisał(a):
Wreszcie w sluzbach jakas przyjazna geba ;-)

A wiesz, że ja bardziej rozpatrywałam to w kwestii zrównoważona i rozsądna (żart, oczywiście), bo na Straż Miejską, we współpracy z nami, naprawdę nie mogę narzekać
A Tango tak trochę dzięki mnie trafił do SM, więc się "chwalem" ;)
To zdjęcie z drugich zajęć psa. Pojętna bestia, a tak przy tym sympatyczna i normalna, że gwarantuję, że chamski służbista z niego nigdy nie będzie :diabloti:

Posted

mrs.ka napisał(a):
to ja tego Strażnika Miejskiego już lubię i pewnie sobie nie raz "zatańczymy" -TANGO :cunao:

Ćwicz lepiej taniec góralski z hołubcami koniecznie. Na tango z Tango bym raczej nie liczyła za (obstawiam) 3 tygodnie. No chyba, że Mu wyjątkowo wpadniesz w oko ;), to daję Ci 4 tygodnie:cool3:

mrs.ka napisał(a):
a Lusia cudo :loveu: jak się czuje po sterylce bo to aborcyjna była? w jakim jest wieku?

Lusia wieczorem nawet chyba zapomniałaby, że w ogóle coś z nią robiono, gdyby nie fakt, że "jakieś łobuzy jej ten za duży kołnierz założyli i nie może się przytulać tak, jak chce"
Tak to była aborcyjna, w miarę wczesna, a do tego spora przepuklina się ujawniła - oczywiście też ciachnięta!

Posted

Wczorajsza interwencja z SM, w porozumieniu (na razie tylko w kwestii szczeniąt i rozpoznania tematu bardziej szczegółowo) z UM, ale sprawa będzie miała ciąg dalszy – na zabraniu 8 szczeniąt się nie skończy, dopóki nie spocznę.


Długo by opisywać historię tych psów a szczególnie domu, w którym są.
W skrócie: dom, w którym mieszkają 2 siostry, przez który przewija się dosłownie najgorszy margines „osiedlowy”i miejski; dom, w którym o godzinie 15tej nikt, nie był na tyle trzeźwy, żeby do nas wyjść i porozmawiać sensownie, no bo jak to mogło być możliwe, jeśli o 7.30 witali gości z …........ flaszkami. Koszmar!
Jednym słowem PATOLOGIA!!!! I to z gratisem rzędu 1000 % albo lepiej!
Adres jest od lat znany i SM, i UM, i chyba wszystkim radnym gminnym, bo na każdej prawie sesji, kiedy podejmowany jest los zwierząt, psy z tej posesji, są przykładem podejmowanym przez jedną z Radnych, jako totalne niebezpieczeństwo (i wiele prawdy w Jej słowach jest)
Rozwinę ten temat szczegółowo w piątek lub poniedziałek, bo jest skomplikowany (a gmina ma swój udział w tej kwestii) po ustaleniu szczegółów.
Najważniejsze na ten moment, że dzisiaj bez oporów oddali 8 szczeniaków, bo to była sprawa na cito!
Dwa mioty, ale oba po sukach tej samej wielkości ok. 12 -15 kg ( z czego jedna z matek została zagryziona przez pozostałe psy na tej posesji – zwłok suki nie udało nam się odnaleźć, ale mam nadzieję, że je zlokalizujemy)

Gdzieś tam są szczeniaki:














Posted

Z pomocą przyszła osoba, która od kilku lat karmi zwierzęta na tej posesji i szczeniaki znaleźliśmy, a przede wszystkim ............ dotarliśmy do nich


Tak prezentuje się najczystsze i najbezpieczniejsze miejsce dla tych zwierzaków:














Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...