Jump to content
Dogomania

Kama adoptowany maluszek.


dwbem
 Share

Recommended Posts

Dnia 5.08.2022 o 14:26, dwbem napisał:

Poza tym coraz częściej dostaje głupawki i biega jak szalona po calym mieszkaniu z rozesmianym pyszczkiem, mały wariat.

 

Nasza Gajka czasem dostaje takiej głupawki. Bardzo to lubię. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 5.08.2022 o 14:26, dwbem napisał:

Niestety, to się nasila, ja nie mogę się nigdzie ruszyć bez asysty. Poza tym coraz częściej dostaje głupawki i biega jak szalona po calym mieszkaniu z rozesmianym pyszczkiem, mały wariat. Apetyt ma duży, staram się ograniczać jak moge bo już się nieźle zaokrągliła ale jeszcze nie jest utyta choć chwilami zastanawiam się czy jej nie glodzę bo zjada wszystko chętnie i wyglada jakby mogla więcej.

 

                                😍❤️💚❤️💚

Link to comment
Share on other sites

Jestem załamana bo Kama za skarby świata nie chce wyjść i się wysikać jak leje i trzyma po kilkanaście godzin bo w domu też nie zrobi. Boję się jesieni kiedy może padać całymi dniami, przecież jej pęcherz pęknie. Siłą też nie ma szans, nawet jak ją wyniosłam na rekach i postawiłam na trawie nie uroniła ani kropelki, wyrwała łepek z obroży i zwiała do domu. Zwariuję, przecież nie będę jej cewnikowac codziennie. Czy ona tam na wsi też nie wychodziła w deszcz? Już wolałabym, żeby się zsikała w domu a nie trzymała po kilkanaście godzin. Mam nadzieję, że jednak niedługo przestanie padać i mała wyjdzie.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 6.08.2022 o 13:37, dwbem napisał:

Jestem załamana bo Kama za skarby świata nie chce wyjść i się wysikać jak leje i trzyma po kilkanaście godzin bo w domu też nie zrobi. Boję się jesieni kiedy może padać całymi dniami, przecież jej pęcherz pęknie. Siłą też nie ma szans, nawet jak ją wyniosłam na rekach i postawiłam na trawie nie uroniła ani kropelki, wyrwała łepek z obroży i zwiała do domu. Zwariuję, przecież nie będę jej cewnikowac codziennie. Czy ona tam na wsi też nie wychodziła w deszcz? Już wolałabym, żeby się zsikała w domu a nie trzymała po kilkanaście godzin. Mam nadzieję, że jednak niedługo przestanie padać i mała wyjdzie.

Nasza poprzednia sunia, kochana Saruśka, tak miała. W deszczową lub mocno wietrzną pogodę. Mimo prób wystawiała nosek za drzwi klatki i wracała. Załatwiała się w takich przypadkach raz dziennie. I to też na najbliższy trawnik i z powrotem do klatki schodowej. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 6.08.2022 o 13:37, dwbem napisał:

Jestem załamana bo Kama za skarby świata nie chce wyjść i się wysikać jak leje i trzyma po kilkanaście godzin bo w domu też nie zrobi. Boję się jesieni kiedy może padać całymi dniami, przecież jej pęcherz pęknie. Siłą też nie ma szans, nawet jak ją wyniosłam na rekach i postawiłam na trawie nie uroniła ani kropelki, wyrwała łepek z obroży i zwiała do domu. Zwariuję, przecież nie będę jej cewnikowac codziennie. Czy ona tam na wsi też nie wychodziła w deszcz? Już wolałabym, żeby się zsikała w domu a nie trzymała po kilkanaście godzin. Mam nadzieję, że jednak niedługo przestanie padać i mała wyjdzie.

A jaka ona jest duża? jak kot czy większa?

Link to comment
Share on other sites

Malutka, daję radę wziąć ją na ręce ale to i tak nic nie daje bo ona postawiona na ziemi wieje nie roniąc nawet kropelki.

Dobrze, że ok. 14,30 deszcz przestal padać i mała wyszła na spacer ale boję się,że jak będzie lało bez przerwy to ona pęknie a nie wyjdzie.

Link to comment
Share on other sites

Bo jak jest wielkości kota to może kupić kuwetę i żwir, i mogłaby korzystać z kuwety  deszczowe dni. 

 

Można też spróbować kupić płaszczyk przeciwdeszczowy dla psa. Może w płaszczyku by chętniej wychodziła.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Do kuwety też nie będzie sikać bo ona w domu trzyma dzielnie nawet kilkanascie godzin. Dobrze, że jak tylko kropi to łaskawie wychodzi. Poza tym jest cudowna tylko nadal nie wiem ile moge jej dawać jeść bo juz przytyła więc daję coraz mniej a ona zjada szybko z apetytem. Nigdy nie miałam takiej malizny, daję jej dwie łyżki jedzenia, Maks dostaje sześć ale on waży ponad 20 kg a ona najwyżej siedem.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dostaje to co wszystkie moje psy czyli mięso surowe lub gotowane (drOb) z dodatkami - warzywa, parzone platki lub ryż. A lyżki stołowe ale niezbyt czubate. Kama chyba mniejsza od Gajulki ale prosze o radę bo takiej malizny to nigdy nie miałam bo ONki, rottki i teraz pinczery średnie. A Kama zjada z apetytem i wygląda jakby mogła więcej ale boję się ją utuczyć bo juz i tak nabrała ciałka.

A co jakiś czas śmieję się ,że ją oddam w dobre ręce bo mnie zamęcza tym żebraniem o pieszczoty, mała lobuzica.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Waga raczej rośnie, już próbuję trochę ograniczać jedzonko bo Kama jest wystarczająco wypełniona ale jeszcze na szczęście nie za gruba, talię jeszcze widać😄

Link to comment
Share on other sites

Ale boję się, że przy jej apetycie szybko zaniknie. Daję mało i dzielę na dwa, trzy razy żeby nie czuła glodu mimo małej ilości zwłaszcza, że czasem wpadnie tez jakiś mały smakołyk bo Maks się domaga to nie mogę przecież nie dać Kamusi.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 19.08.2022 o 14:09, dwbem napisał:

Po przestawieniu na dobre jedzenie bardzo szybko przytyła

Teraz już nie tyje? Można ciut zmniejszyć porcję i zobaczyć, czy nie będzie chudła. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...