Jump to content
Dogomania

Nieostatnia zima Pelagii


sue
 Share

Recommended Posts

Pelagię poznałam w listopadzie, przy okazji pomagając grzebać psa. Tak, na wsi piesek wziął sobie i umarł, a wrażliwe ludzie nie za bardzo chcieli zabrać go z miejsca pobytu doczesnego i wsadzić do ziemi. Chyba się brzydzili, czy coś. Pies zmarł na łańcuchu, ale nie wyglądał najgorzej, możliwe że dożył starości. Co innego Pelagia.

Jeszcze na jesień były kociaki, ale gdzieś wzięły i polazły, i ich nie ma. Ale wcześniej chorowały chyba bo im oczy wyłaziły i nikt ich nie chciał dotykać. Aha. A kocicy nie ma co ruszać, już stara jest, i też chora. Na schodach prowadzących do domu siedziało takie popielate stworzenie i gdy tylko podeszłam, zaczęło się miziać i mruczeć. Baba patrzyła ze zdziwieniem. Ode mnie to zwykle ucieka, ale niedziwne, bo nieraz kopnę jak przeszkadza mi wejść. Oczywiście nie wpuszczała kota do domu, bo po co.

Następnego dnia dostarczyłam tam budkę i antybiotyk, bo kotka gluciła aż miło, oczy zaklejone, zziębnięta. Dość szybko udało się załatwić termin sterylki, no i 30.11 kicia pojechała do Izbicy. Była już troszkę ogarnięta, ale katar nie odpuszczał, miała okropny świerzb, więc nie wróciła po 10 dniach tylko do dzisiaj tam siedzi. Kicha i smarka, organizm jest pewnie zmęczony życiem na zewnątrz i teraz się trochę poddał, nie jest to może żadna ciężka choroba, ale nie wyobrażam sobie kichającej i smarkającej Pelagii siedzącej tam na tych schodach w temperaturze -6 lub niższej. 

Założyłam wątek, bo kicia może zostać w lecznicy - najchętniej do wiosny - tylko to wygeneruje koszt. Miesięcznie utrzymanie Pelagii wynosi ~15x30 = 450 zł. Gdy będzie cieplej, może wrócić na swój teren, do miejsca które zna, nie będzie już rodzić kociaków więc poradzi sobie, będę monitorować jej stan zdrowia. Trzeba tylko pomóc jej przetrwać zimę.

To jest Pelagia w dniu w którym jechała do lecznicy

69601dd981b3a395f26c17be3ee4cf18.png

262348599_430853088519290_34805300306558

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Aktualny dług za pobyt i leczenie Pelagii: 450 zł (na dzień 31.12.2021) - 110 zł = 340 zł

Doba = 15 zł x ilość dni 

W wątku izbicowym jest ogólny dług, natomiast tutaj wyszczególniam samą Pelagię. Będę tam uzupełniać również wszelkie wpłaty na Pelagię i odejmować je od długu ogólnego. 

 

Wpłaty: 

23.12.2021 guccio 10 zł

03.01.2022 pyra 100 zł 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 23.12.2021 o 22:20, guccio napisał:

To pisz o Pelagi.

Coś po świętach zrobię.

Tzn.bazarek.

Super! Bardzo dziękuję.

Napiszę więcej o jej aktualnym stanie zdrowia po świętach, bo zadzwonię do lecznicy. Kilka dni temu pytałam i nie było źle poza oczywiście kichaniem i smarkaniem, ale koci katar to dziadostwo siedzące w kocie i czekające na jakieś zmiany czy pogorszenie odporności.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 23.12.2021 o 22:21, bakusiowa napisał:

Może uda się domek znaleźć jak będzie wyleczona.

Myślałam o tym. Nie będzie łatwo, to już starsza kotka - na pewno ponad 8 lat - nauczona życia na zewnątrz.

Poza tym ludzie wezmą innego kota gdy ona nie wróci, albo kilka, a miejsce nie jest bezpieczne dla nieogarniętych młodziaków. Pelasia już jest zaznajomiona z okolicą. Ale wiadomo, że najlepiej dla niej byłoby spędzić wiek podeszły w lepszych warunkach. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 24.12.2021 o 08:53, DORA1020 napisał:

Jestem za , starsza,chora kotka nie może wrócić na mróz

No tak, a gdy wróci na wiosnę ewentualnie, poproszę żeby podawali jej tabletki na podniesienie odporności. Nie będzie już rodzić, lek trochę pomoże, zostanie odpchlona i odrobaczona, więc jej organizm nie będzie obciążony. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 4.01.2022 o 23:45, pyra napisał:

Co u Pelki? Odżyła trochę?

Ostatnie wieści: uszka podleczone, kichanie jeszcze się zdarza, ale nie pogorszyło się, kicia jest miła i bardzo nie narzeka z powodu pobytu w pomieszczeniu. 

Teraz u nas jest dość ciepło, temperatura na razie nie spada poniżej 0, ale za to mokro i paskudnie. Zaraz miałaby mokro w budce i katar by wrócił, a tak siedzi bezpieczna i ogrzana, i do tego jest leczona. 

Link to comment
Share on other sites

                                                      ❤️  ❤️  ❤️

Link to comment
Share on other sites

Dnia 5.01.2022 o 19:20, pyra napisał:

Cieszę się bardzo, że choróbsko idzie precz :))) i że jest zaopiekowana,

Wczoraj dzwoniłam w sprawie wpłat i rozliczenia, no i dowiedziałam się że to kochana, bezproblemowa kotka "do rany przyłóż". Takie miałam wrażenie przy spotkaniu... 

Pani i córka pani nie będą płakać, jeśli nie wróci, choć ogólnie chcą tego powrotu. Myślę, że gdyby znalazła dom, to przyjęłyby to bez problemu. Będę proponować Pelę ludziom szukającym starszej kotki albo na DT, wierzmy w cuda 🙂 

Na razie raczej na pewno do końca stycznia zostaje w lecznicy.

Link to comment
Share on other sites

Ja najchętniej zabierałabym wszystkie takie koty, ale co z nimi robić 😉 Mogłabym jeździć po wsiach i nie tylko czarną wołgą, a po moim przejeździe nie ostałby się żaden kot, który nie jest traktowany tak jak na to zasługuje 😉

Żarty żartami, ale jeśli udałoby się wcisnąć gdzieś Pelę, to ani pomyślę o oddawaniu jej tam skąd przybyła. Nie wiem jednak czy to może się udać. Są problemy z adopcją młodszych kotów, a ona ma już sporo lat. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...