maciaszek Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Ola la napisał(a):co tu zrobic:niewiem:A może złapać sukę jak znowu będzie biegała samopas i zabrać ją do dt (np. do silke, jeśli wciąż jest chętna...)? Quote
Ola la Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 maciaszek napisał(a):A może złapać sukę jak znowu będzie biegała samopas i zabrać ją do dt (np. do silke, jeśli wciąż jest chętna...)? jaesli silke mialaby chętke?:cool3: tylko kto ja zlapie:niewiem: nie moje to rejony:shake: Quote
maciaszek Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Ola la napisał(a):tylko kto ja zlapie:niewiem: nie moje to rejony:shake:Jaaago, mogłabyś jakoś pomóc? Quote
Jaaga Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Jesli suka znów sie pojawi, to oczywiście mogę pomóc, tylko nie wiem jak. Jest łagodna, spokojna. Ona chyba bardzo jest przywiązana do swojego domu,mimo, ze jest kiepski. Moze zrobić w ten sposób, że powiadomiłybyście schronisko o tej sytuacji. Jesli suka sie pojawi, to ja to zgłoszę do nich. Mają przecież namiary na własciciela i może dałoby sie nie oddać suki, skoro nie zapewnia jej podstawowej opieki. Najlepiej byłoby sukę wysterylizować. Ona przeważnie chodzi wtedy, jak ma sutki prawie do ziemi. Czasem bardzo długo jej nie widać, a później całymi dniami koczuje koło "Samu". Moja mama już wypytywała znajomych, czy ktos nie zna jej właściciela, ale nikt nie widział nikogo z nią. Ona nie chodzi na spacery, po prostu pojawia sie sama na żebranie i sama odchodzi. Quote
Maszaberla Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 [quote name='maciaszek']A może złapać sukę jak znowu będzie biegała samopas i zabrać ją do dt (np. do silke, jeśli wciąż jest chętna...)? Biedna sunia! Ja juz sie cieszylam ale skoro sytuacja wyglada jak wyglada to szkoda psa Jesli tylko Silke zgodzilaby sie na dt ja jestem sklonna dolozyc grosik, byleby tylko psina trafila w koncu pod opieke odpowiedzialnych ludzi Przeciez pewnie lada chwile bedzie w ciazy i pewnie znowu bedzie koczowac na ulicy, cale szczescie ze trafila do schroniska a nie np. pod kola samochodu, wole nie myslec... Co robic cioteczki?? Jeszcze jedna rzecz mnie interesuje - jak zareagowala sunia na widok tego czlowieka jak ja odbieral? a on jak? jaki mial wyglad? Quote
silke Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Czułam, że coś tu nie gra :angryy:. Oj, wściekła jestem. Myślę, że następnym razem należy powiadomić schronisko. Zabrać suki nie można, przecież to byłaby kradzieź... Do tego skoro jest tak przywiązana do domu, że ucieka i wraca, to pewnie wcale szczęśliwsza by nie była w innym domu. :( Nie wiem, co stanowi prawo - czy można wbrew woli właściciela sterylizować sukę i czy można odebrać właścicielowi prawo własności do psa... Pewnie można, ale w bardzo drastycznych przypadkach. :-( Ja czyjegoś psa nie wezmę, chyba że np. właściciel się jej zrzeknie. We wtorek zapadnie decyzja, czy czasem nie trafi do mnie taki oto kawaler: Zagłodzony, połamany kociak z niewładnymi tylnymi łapkami. Zobaczymy, jak długo potrwa leczenie - w każdym razie dopóki chłopak się nie pozbiera, nie mogłabym wziąć psa, bo po prostu nie dałabym rady z całym zwierzyńcem. Quote
Maszaberla Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Tak Silke, masz racje - nie wyrwiemy jej sila :oops: Quote
Maszaberla Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Jaaga napisał(a):Dopiero teraz trafiłam na ten wątek. Tą suczke wszyscy w okolicy znają, a własciciel nie jest odpowiedzialny. Ona pół życia spędza koło przystanku i sklepu sępiąc jedzenie. Jaaga, czy moglabys dyskretnie zwracac uwage co dzieje sie z krowka? O ile oczywiscie ten czlowiek mieszka gdzies w poblizu Twojego domu Chodzi o to zeby przypilnowac czy znowu nie uciekla Ciekawe w jakich warunkach sunia przebywa u niego? Ogrod, kojec, w domu? Quote
maciaszek Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Będę jutro w schronie. Powiem im jak wygląda sytuacja. Quote
silke Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Maciaszku... jak będziesz miała trochę czasu, to spróbuj troszkę poznać tę sunię Helę 513 czy 315.... Dobrze? :oops: Martwię się krówką. Bo to chyba jeden z przypadków beznadziejnych. Pewnie dostanie pouczenie, i tyle. Quote
maciaszek Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 [quote name='silke']Maciaszku... jak będziesz miała trochę czasu, to spróbuj troszkę poznać tę sunię Helę 513 czy 315.... Dobrze? :oops:Boję się, że to się nie uda zbytnio, bo trudno dowiedzieć się czegoś o suni, kiedy ogląda się ją tylko przez kraty... Ech... Ola_la, postaram się zerknąć i fotki strzelić. Quote
silke Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Maciaszku, to wy ich nie możecie wyprowadzać na spacery?! Przecież to bez sensu - kto odpowiedzialny, kto ma określone warunki i oczekiwania, weźmie psa w ciemno?! Quote
Ola la Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 a zerkniesz na Dejre:lol: z jakimi suniami pomieszkuje czy jej nie gnebia czy cus? Smutna krowko z toba to nie wiem co:shake: Quote
maciaszek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='silke']Maciaszku, to wy ich nie możecie wyprowadzać na spacery?! Przecież to bez sensu - kto odpowiedzialny, kto ma określone warunki i oczekiwania, weźmie psa w ciemno?!Ano nie możemy, bo w ogóle nie ma żadnego "my"... W schronie nie ma jeszcze wolontariatu, ale to powinno się zmienić lada dzień :). Pracowników jest na tyle mało, że nawet gdyby chcieli to i tak nie daliby rady wychodzić z psami. [quote name='silke']Maciaszku... jak będziesz miała trochę czasu, to spróbuj troszkę poznać tę sunię Helę 513 czy 315.... Dobrze? :oops:Sunię dziś widziałam. Pooglądałyśmy się przez kraty, pomachała do mnie ogonem, pogłaskałam ją :). Mam kilka fotek, ale nie chcę wrzucać tutaj, żeby nie robić zamieszania z psami. Może założysz pręgusce wątek? Pracownica, która zna nieźle prawie wszystkie psy powiedziała mi, że sunia jest łagodna, zarówno do ludzi, jak i do psów. Wesoła, posłuszna. Ale najprawdopodobniej trzeba będzie ją uczyć, jak szczeniaka, wszystkiego, bo w schronie siedzi dość długo i pewnie wiele rzeczy już zapomniała... [quote name='silke']Martwię się krówką. Bo to chyba jeden z przypadków beznadziejnych. Pewnie dostanie pouczenie, i tyle. Powiedziałam w schronisku jak wygląda sytuacja. Zapadła decyzja, że jak następnym razem Krówka trafi w to miejsce, to mamy ją zabrać na dt (do końca kwarantanny nie wydawać, pro forma), a właściciela pogonią :diabloti:. Quote
__Lara Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Widzę, że sytuacja diametralnie się zmieniła jak ostatnim razem tu byłam. Zaraz zmienię tytuł wątku. Maciaszku, dobrze, że ich poinformowałaś! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.