funia Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Ta sunia znalazła się w zamojskim schronisku jakieś 1,5 tygodnia temu.Jej stan był nieciekawy od poczatku .Koleżanka ,która była wtedy powiedziała ,ze wygląda jakby była po wypadku .Ja widząc ją dzisiaj myślę ,ze moze to być działo człowieka .Ma problemy z wstawaniem ,chodzeniem ,leżeniem .Jest smutna ,apatyczna i obolała .Wet,coś ją tam leczy ale nie wiem ,czy on sam wie co jej jest .Jest w wieku około 5 miesięcy,a juz tyle wycierpiała ,proszę pomóżmy jej ,zeby nie została uśpiona ze względu na brak mozliwości jej leczenia ,[bo tak czesto mozemy usłyszeć } dajmy tej małej iskierce szansę na życie ,błagam w jej niemym imieniu bo ona sie poddała .......... Quote
funia Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Jedzenie stało obok niej ,niestety nie chciała .Tylko troszkę wody pochłeptała...Ale bardzo ,bardzo delikatnie tak jakby picie też sprawiało jej ból.....:placz: Quote
lavinia Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Funia, a czy mała miała zrobione jakiekolwiek badania ? czy jest jakaś diagnoza ? no i czy masz jakiś pomysł, gdzie ją umieścić ? jakiś płatny DT może ? trzeba by zbiórkę zrobic i wyciagać małą ze schronu jak najszybciej Quote
Torusia Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Jak byłam w poniedziałek to próbowałam włoży jej do pyszczka karmę ale nie jadła i ma jeszcze mleczne ząbki to chyba mniej niż 5 miesięcy piła tylko trochę wody.Pytałam weta co z nią to powiedział,że nie jest z nią źle,ale podejrzewam,że on sam nie wie i chyba nic jej nie dawał a badań to na pewno nie robił,a w schronisku to nikt nie zwraca uwagi czy jakiś pies je czy nie.Sunia jest naprawdę śliczna ale smutna i cierpiąca.:-( Quote
funia Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Badania u nas w schronie to fikcja ! Cięzko tez o prawdę ,Nie DT u nas brak wszystko zapchane ,musimy coś wymyśleć do jutra bo czas leci na jej niekorzyśc. Quote
majqa Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 funia napisał(a): (...) Ma problemy z wstawaniem, chodzeniem, leżeniem . (...) Wet,coś ją tam leczy ale nie wiem ,czy on sam wie co jej jest . (...) Skoro to widziałaś, opisz szczegółowiej, na czym te wspomniane problemy polegają - jak udaje się jej wstać, jak chodzi (jaki odcinek jest w stanie przejść), co z tym leżeniem. Czy zdradza jakieś oznaki bólu - powarkuje, grymas na pyszczku itp.? Skoro wet coś robi, dopytaj, co jej podaje, konkretne nazwy leków i w związku z czym, jego zdaniem, to czyni. Może idzie się dowiedzieć, w jakich okolicznościach trafiła do schronu (np. czy została zgarnięta z ulicy leżąca etc.). Może dobrym pomysłem byłoby zmodyfikowanie tytułu - podanie wieku (że to psie dziecko) i miasta? Jak sądzisz Funiu? Quote
majqa Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Dorothy napisał(a):koniecznie trzeba ja zabrac!!! Pewno, że tak ale chętny domek musi choć pi razy drzwi wiedzieć, na co ma się przygotować (czy sunia przejdzie choć parę kroczków, czy trzeba ją nosić; dla wielu z nas nie jest to bez znaczenia)... Quote
funia Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 Zadzwonię dzisiaj i dowiem się dokładniej ,ale uwierzcie ze schron podaje nam nieprawdziwe informacje wszystko po to aby nas zniechęcić i utrudnić sprawę , Quote
Torusia Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Słuchajcie jak byłam w poniedziałek to brałam ją na ręce i nie dawała żadnych oznak bólu,próbowała też wstac ale tylko po to aby się napic i wysikac a jak sikała to po łapkach.Może uda mi się dzisiaj pojechac to zobaczę jeszcze jak się czuje,ale najgorsze jest to że nie ma apetytu. Quote
Torusia Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Byłam dzisiaj w schronie,wzięłam malutką trochę na powietrze,na chwilę stanęła na trzech łapkach a jedną tylną nie stawia wcale,potem się położyła, nie chodzi wogle,miała obsikane łapki,no i nie je,przywiozłam jej ryż na rosołku to na siłę wkładałam do pyszczka ale efekt marny,trochę pomamlała i wypluła tylko wodę piję może jakieś rzadkie jedzonko jej zrobię.Z wetem rozmawiałam przez telefon dowiedziałam się tylko,że ją nawadnia i że nie da jej ze schroniska jak jej nie wyleczy. Quote
majqa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 To nie są dobre wieści. :-( Boże, gdyby to był tylko stres to mimo wszystko powinna skulona w pałąk lub niemal pełznąć przejść parę kroków. Martwi mnie, że nie obciąża łapki i nie je. Tymczas potrzebny na przysłowiowy gwałt (być może i taki, w którym ktoś da radę ją nosić na trawkę; na ten moment nie wiemy, czemu nie chodzi), a równolegle wizyta u weta, badania, kto wie, czy nie RTG. Coś jest nie tak i to wyraźnie. Quote
funia Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 Trzeba będzie zebrać kasę na prześwietlenie i może wtedy wyda psa na to RTG,bo myślę ze to cos poważnego z biodrem ,nie znam sie ale tak wi sie wydaje.Szczeniak nawet jak go cos boli to szuka kontaktu z człowiekiem ,a ten niestety nie ..... Quote
majqa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 funia napisał(a):Trzeba będzie zebrać kasę na prześwietlenie i może wtedy wyda psa na to RTG (...)... Zorientuj się proszę, czy możecie zabrać małą do weta poza schronem (to podstawa), jeśli macie jakiegoś dobrego, który pociągnąłby jej sprawę. Niech on zleci badania (to on przecież tak naprawdę przesądzi o dalszym postępowaniu z bidą, jeśli RTG to ile zdjęć, jakich odcinków, co uwarunkuje całościowy koszt prześwetlenia). Quote
funia Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 Uzgodnimy to z nim ,ale to tak jakby sie poddał wydając nam na leczenie i wątpię czy to zrobi:roll: Quote
majqa Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 funia napisał(a):Uzgodnimy to z nim ,ale to tak jakby sie poddał wydając nam na leczenie i wątpię czy to zrobi:roll: Jeśli ma w sobie odrobinę współczucia dla tego stworzenia to zgodzi się. Tak to spróbuj rozegrać. Wspomnij, że szukasz niuni domku ale domek musi wiedzieć, z czym ma się zmierzyć, co akurat jest zgodne z prawdą. Quote
Tola Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Jutro TZ porozmawia z wetem, jesli dostaniemy zgodę - szczeniak pojedzie na rtg. Tylko czy u nas zostanie dobrze postawiona diagnoza... Majga - pamiętasz Marisę i jej rtg:roll: Quote
majqa Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Jeżeli coś mogę doradzić, jeśli dojdzie do RTG, to dobrze by było pokazać je jednemu wetowi i drugiemu ale nie uprzedzając, jakie pierwszy dał rozpoznanie. Diagnoza potwierdzona przez obu zyska na wiarygodności. Quote
emilia2280 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 To dziecko umrze z glodu jak nie niczego innego :placz: Nie ma czasu bo nie wiadomo od kiedy ona juz nie je. Dolozé siédo leczenia tylko já zabierzcie koniecznie! Quote
emilia2280 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Juz wiem. Mariee mówi ze jutro jest RTG na stefczyka. Wezcie já w samochód i tam zabierzcie. Macie kontakt do Mariee. albo pw napiszcie albo telefon, to mozecie sie dopytac o té lecznice. Quote
majqa Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Dobrze, że coś drgnęło. Trzeba coś zrobić natychmiast, ona nie może wciąż leżeć, sikać pod siebie i głodować (powodów nie przyjmowania pokarmów może być masa). :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.