Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Oktagon']Prowadzę sporą firmę, i nie interesują mnie pieniądze zarobione na nieszcześćiu zwierzaków. A na dodatek działasz może w TOZ?

Ciekawe dlaczego Pan szybszy_od_dyliżansu zajmuje się tylko łatwymi w adopcji psami rasy Husky ? Czyżby adopcja biednego niezbyt urodziwego kundelka była dla Pana zbyt trudna ? Śmieszne i zarazem tragiczne to jest.
Wydaje się tylko tobie , że znalezienie odpowiedniego domu dla psa rasy husky jest takie łatwe. Większość ludzi nie wie jakie są potrzeby tej rasy, jakie są ich wady i zalety. Wszyscy za to widzą jakie są ładne i to jest największe nieszczęście.
Owszem bronię Panią Dziewiałtowską bo na to zasługuje łatwo jest oczerniać innych siedząc w ciepłym domu bez gromady zwierząt do opieki.
Byłeś u mnie ? Widziałeś?

  • Replies 726
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie, nie mam nic wspólnego z TOZ-em ani innymi organizacjami. Działam w branży mechanicznej i nie próbuję być szybszy_od_dyliżansu kosztem psów.

Widzę, że ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Szkoda, że kilka osób próbuje utrudnić życie komuś kto tak się poświęca dla dobra zwierząt. Domy tymczasowe nic dobrego nie wnoszą bo te psiaki bardzo przeżywają każde przenosiny.
Wyraziłem tu swoje poglądy na ten temat i mam nadzieję, że ktoś nie czytający "Fakt-u" zrozumie problem.

fakty:
rok temu było u Pani Dziewiałtowskiej ok 60 psów
na chwilę obecna jest ich około 40 mimo ciągłych "dostaw" przez ludzi chcących się pozbyć "problemu"

Posted

Po pierwsze P. Beato Husky zostaną wydane przez Panią Lilianę i to z ogromną wdzięcznością dobrym ludziom.... Może być Pani tego zupełnie pewna... To, że do Pana szybszego nie miała zaufanie-zupełnie się nie dziwię-moja mama po rozmowie z nim przez telefon, również takim zaufaniem by go nie obdarzyła...

Jeśli chodzi o to jaki dom byłby odpowiedni-to doskonale znacie kryteria jakimi kierujemy się przy adopcjach-nie muszę wiec pisać na co dokładnie kładę nacisk....To naturalne, że nie zaryzykuję podstawienia przez Pana "idealnej osoby".... Ode mnie i mojej mamy zależy gdzie trafią Husky i proszę mi wierzyć, że nie oddamy ich każdemu... Jak sam Pan wie-to trudna rasa, dlatego znalezienie osoby która poza wiedzą na ich temat jest w pełni odpowiedzialna nie jest łatwe i zajmuje czasem wiecej czasu... Jeśli dziwi się Pan że suczki tak długo czekają na dom-to albo nie ma Pan pojęcia o tym że nie łatwo znaleść idealny dom dla takiego psa, albo sam Pan oddaje jak leci.....
Gdybym ja tak robiła suczki były by już oddane 50 razy....ale nie o to chodzi.... One za dużo złego już przeszły i należy im się dom, w którym na pewno będą szczesliwe do końca życia bezpieczne......
To nie wyścigi na czas..tu najważniejsze jest zwierzę.....

Szybki-a może Ty pomożesz Husky na łańcuchu na kolczatce... Tyle razy już o niej wspomniałam a nikogo nie obchodzi...Idzie zima... "nasze" Husky znajdą domy...a tamta bidula nie ma perspektyw zejście z łańcucha do końca życia.... A moze potrzebujesz najpierw zdjęcia?!

Posted

Pytał Pan o wynik inspekcji weterynaryjnej u Pani Dziewiałtowskiej... Otóż kontrola wypadła bardzo pomyślnie...a najlepiej poinformuje Pana koleżanka Lamia2, która była zawiedziona tym wynikiem i komentowała, że najwyraźniej weterynarz jest w zmowie z Panią Dziewiałtowską....Istna parodia......

Posted

Tosia2 napisał(a):
Po pierwsze P. Beato Husky zostaną wydane przez Panią Lilianę i to z ogromną wdzięcznością dobrym ludziom.... Może być Pani tego zupełnie pewna...


nie zostały jej wydane przez rok, nie zostaną i przez następny

Tosia2 napisał(a):
Szybki-a może Ty pomożesz Husky na łańcuchu na kolczatce... Tyle razy już o niej wspomniałam a nikogo nie obchodzi...Idzie zima...


Niech ją pani zawiezie do p.Dziewiałtowskiej (tam są świetne warunki dla husky) a potem sama zajmie się jej adopcją.

Posted

Tosia2 napisał(a):
Pytał Pan o wynik inspekcji weterynaryjnej u Pani Dziewiałtowskiej... Otóż kontrola wypadła bardzo pomyślnie...a najlepiej poinformuje Pana koleżanka Lamia2, która była zawiedziona tym wynikiem i komentowała, że najwyraźniej weterynarz jest w zmowie z Panią Dziewiałtowską....Istna parodia......



Jak kontrola, ja nic nie wiem i nie wiedziałam o żadnej kontroli.
Znowu mnie Pani z kimś pomyliła.

Posted

[quote name='Tosia2']Po pierwsze P. Beato Husky zostaną wydane przez Panią Lilianę i to z ogromną wdzięcznością dobrym ludziom.... Dobrym czyli jakim? Jakie są kryteria. Proszę się określić jasno.


Jeśli chodzi o to jaki dom byłby odpowiedni-to doskonale znacie kryteria jakimi kierujemy się przy adopcjach-nie muszę wiec pisać na co dokładnie kładę nacisk....
Nie znam Pani wymagań . Proszę je określić jak krowie na miedzy. Będę za to bardzo wdzięczny.

Ode mnie i mojej mamy zależy gdzie trafią Husky i proszę mi wierzyć, że nie oddamy ich każdemu...
Obawiam się , że Panie nie mają na to wpływu czy psy zostaną komuś wydane.
Szybki-a może Ty pomożesz Husky na łańcuchu na kolczatce... Tyle razy już o niej wspomniałam a nikogo nie obchodzi...Idzie zima... "nasze" Husky znajdą domy...a tamta bidula nie ma perspektyw zejście z łańcucha do końca życia.... A moze potrzebujesz najpierw zdjęcia?!

Wcześniej nie byłem osobą dość wiarygodną i godną zaufania a terraz już jestem?
Może wyjaśnię o co chodzi z "TYM" zdjęciem . Zadzwoniła do mnie osoba która chciała oddać swoją suczkę husky gdyż nie miała czasu a może ochoty zajmować się nią. Poprosiłem o przesłanie zdjęcia suczki aby przesłać je osobom które zgłaszały się do mnie w sprawie adopcji husky. Nie zabrałem tej suczki od razu do siebie gdyż sytuacja tego niew wymagała. Pies był bezpieczny u swoich właścicieli, więc mogła tam spędzić jeszcze kilka dni. Gdyby to był pies wałesający się lub wymagający natychmiastowego umieszczenia w nowym domu suczka byłaby u mnie w ciągu godziny.
Właściciel obiecał przesłać zdjęcia w ciągu kilku dni. Nie wspomniał słowem aby zrobienie i przesłanie mailem stanowiło dla niego jakiś ogromny problem. Więcej już nie odezwał się do mnie. Pewnie Pani Ewa pomogła szukać nowego domu...

Wracając do suczki w kolczatce o której Pani pisze to w każdej chwili mogę ją zabrać do siebie. Z kim nalezy się skontaktować?
Czy zechce Pani sprawdzić osobiście w jakich warunkach będzie u mnie przebywać?

Posted

Tosia2 napisał(a):
Ode mnie i mojej mamy zależy gdzie trafią Husky i proszę mi wierzyć, że nie oddamy ich każdemu... Jak sam Pan wie-to trudna rasa, dlatego znalezienie osoby która poza wiedzą na ich temat jest w pełni odpowiedzialna nie jest łatwe i zajmuje czasem wiecej czasu... Jeśli dziwi się Pan że suczki tak długo czekają na dom-to albo nie ma Pan pojęcia o tym że nie łatwo znaleść idealny dom dla takiego psa, albo sam Pan oddaje jak leci.....


Chętnie zaadoptuje te dwie sunie .. skoro spędziły tam rok to się do siebie przywiazały .. mam mieszańca SH ze schroniska też,wykastrownay wiec się nie rozmnożą... co pani na to ? Znam wymagaia rasy..zapewnię im dużo ruchu ... Czekam na odp ;]

Posted

To pytanie o Husky z łańcucha zadałam Szybkiemu...ale to szczegół...

Kontrolę komentowała Pano do mojej mamy-czyżby co innego mówimy na forum a co innego prywatnie?!


Mam natomiast pytanie do forumowiczów:

właśnie po południu kolejna suczka została przywiązana do płotu Pani Dziewiałtowskiej w ciąży , na sznurku, ciasno zawiązanym na szyi...

Co teraz Państwa zdaniem powinno sie stać? Ma ją Pani Liliana odwiązać i puścić w pole by sie tam oszczeniła, czy lepiej żeby ją wzieła do środka a ktoś z fundacji zawiózł do Warszawy na sterylizację, po której w najgorszym wypadku trafi spowrotem, ale wcześniej czy później znajdziemy jej dom....???
Sunia jest wygłodzona i skrajnie przerażona... To nieduży kundelek maści rudej... ufnie i z nadzieją patrzący w oczy....

Prosżę o Państwa opinie.....

Posted

[quote name='Oktagon']Prowadzę sporą firmę, i nie interesują mnie pieniądze zarobione na nieszcześćiu zwierzaków.
Pani Dziewiałtowska nigdy nie podpisała i nie podpisze żadnej umowy z Wołominem !!! Nie wiem kto takie głupoty wymyśla. !?!?!?

Ciekawe dlaczego Pan szybszy_od_dyliżansu zajmuje się tylko łatwymi w adopcji psami rasy Husky ? Czyżby adopcja biednego niezbyt urodziwego kundelka była dla Pana zbyt trudna ? Śmieszne i zarazem tragiczne to jest.

Owszem bronię Panią Dziewiałtowską bo na to zasługuje łatwo jest oczerniać innych siedząc w ciepłym domu bez gromady zwierząt do opieki.

Jeżeli Husky są takie łatwe do adopcji dlaczego pani z tego schroniska od roku nie znalazła dobrego domu?

Oktagan, zielonego pojęcia nie masz o czym piszesz. Dorosłym Husky ciężko znaleźć domy, bo dosyć, że wymagają odpowiedzialnego człowieka to jeszcze takiego, który ma odpowiednie warunki mieszkalne i odpowiednie predyspozycje psychiczne oraz cierpliwość. Takich ludzi jest niewiele. Oczywiście można też oddawać psy każdemu, zgłaszającemu zapotrzebowanie na niebieskie oczy , pod tym względem jest faktycznie ŁATWO. Na BS średnio sytuacja wygląda tak: 30 psów do adopcji i odpowiednich chętnych 1-2. Niechże to zobrazuję te łatwą i przyjemną sytuację.

I mam jeszcze jedno pytanie - jeżeli po psy zgłosiła się osoba, która dosyć, że ma u siebie psów mniej , to jeszcze ma kontakty w środowisku przez co łatwiej jej znaleźć odpowiedni dom dla psa tej rasy , nie mówiąc o tym, że ma nieporównywalnie lepsze warunki trzymania tych psów.. to co sprawiło, że ta Pani nie chce wydać psów? Czy to dla nich gorzej? Czy w imię ich dobra również są ukrywane przed potencjalnymi adoptującymi?

Czy ten brak zaufania do szybszego jest "dla zasady" ?

Posted

Tosia2 napisał(a):
To pytanie o Husky z łańcucha zadałam Szybkiemu...ale to szczegół...


Nie odpowiadałam na pytanie tylko je skomentowałam.

Tosia2 napisał(a):
Kontrolę komentowała Pano do mojej mamy-czyżby co innego mówimy na forum a co innego prywatnie?!


Ciekawe sama Pani wymyśłiła to kłamstwo czy ktoś Pani pomógł?

Posted

Oktagon napisał(a):

domy tymczasowe nic dobrego nie wnoszą bo te psiaki bardzo przeżywają każde przenosiny.


powiem tak chyba nie masz zielonego pojecia na tema domów tymczasowych. Zobacz jak wygladaja psy ze schronisk a jak wygladaja pozniej. Ile psow czekalo na adopcje miesiacami w schronach a jak zostały zabrane na tymczas w jakim czasie znalazly dom.

Nie osmieszaj sie taką wypowiedzią bo to tylko świadczy o twojej znajomości sytuacji psow w schronach.

Domy tymczasowe w wielu przypadkach uratowaly psiakom życie więc nie pisz o ich odczuciach bo g.. wiesz.

Posted

Tosia2 napisał(a):

Mam natomiast pytanie do forumowiczów:

właśnie po południu kolejna suczka została przywiązana do płotu Pani Dziewiałtowskiej w ciąży , na sznurku, ciasno zawiązanym na szyi...


Skoro nagminne jest podrzucanie psów do tej pani to może problem rozwiązało by zamontowanie monitoringu ogrodzenia? W tej chwili nie jest to już ogromny koszt. Może userzy ze sporymi firmami ;) mogli by zasponsorować?

Żeby nie było to mam 4 SH w tym sukę i psa adoptowane i jedna suke znalezioną w lesie.

Posted

pilar0 napisał(a):
Chętnie zaadoptuje te dwie sunie .. skoro spędziły tam rok to się do siebie przywiazały .. mam mieszańca SH ze schroniska też,wykastrownay wiec się nie rozmnożą... co pani na to ? Znam wymagaia rasy..zapewnię im dużo ruchu ... Czekam na odp ;]




Nawet nie mysl o tym że dostaniesz te sunie. P.Liliany sa to ulubienice.
P.Liliana sama powiedziala że te husky sa nie do adopcji bo mają u niej warunki dobre i jest im dobrze . Jakie ty masz warunki czy masz taka mała klatke w ktorej ledwo psy sie mieszcza ? Czy masz tak duzo zajęc aby wpadac do nich raz dziennie.?
To sa warunki w ktorych psy czuja sie dobrze.:angryy:

Nie oszukujmy sie nawet jak bedziesz mial 100 ha i dom ze złotymi klamkami i serce wielkości dzwonu wypelnione miloscia do psow to tez ich nie dostaniesz bo nie masz warunkow do adopcji.:angryy:

Posted

amazon36 napisał(a):
Słyszałam o działalności Pani Ewy Gontarek, ale nie spodziewałam się, że jest taka zawzięta aby kosztem cierpienia zwierząt realizować swoje ambicje i nie wydać psów osobie które zna i kocha tę rasę.



Bo Polak taki jest.
Ja nie mam to i Ty nie bedziesz miał.

Lepiej aby bezdomnych psów było 40 w schronie niz 38.

Posted

Możliwe.. ale skoro tak trudno znaleźc im nowy dom bo to trudnai wymagająca rasa i ciężko znaleźć taka osobe ,to co zrobią jesłi taka osoba sama sie znalazła ? ;) Skoro szybki im nieprzypadł do gustu bo ma zbyt dużo psów i je podobno sprzedaje moze mniej znana osoba cos uzyska ? Warto próbować .. po roku siedzenie w tak małych klatkach zasługują na latanie w zaprzęgach.. jak zreszta każdy zaprzęgowiec... Więc,Tosiu?

Posted

Lamia2-pomyśl 2 razy zanim napiszesz... Nie zamierzam Cię przekonywać bo masz prawo do swoich przemyśleń... Ale zapewniam, że suczki zostaną oddane bez względu na Twoje podejście...


W sprawie adopcji proszę bardzo się kontaktować telefonicznie... Niestety wyczuwam niemiłą ironą pilar-a to nie jest na miejscu w tej sytuacji...Bynajmniej nie wzbudza zaufania....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...