Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 pozyczylam sobie kilka fotek na podstrone mojego bloga adopcyjnego - www.zwierzeta-adoptowane.blog.pl - mam nadzieje, ze nie masz mi tego za zle :) jesli tak - napisz- usune. Quote
ester57 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 absolutnie nie mam Ci za zle, jeśli mogą się przydać to fajnie. jak odbiorę telefon z naprawy to będą fajniejsze zdjęcia,na razie nie mam innego aparatu. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 nie wazna jakosc, wazne emocje przekazane na zdjeciach :):):) Quote
ester57 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 emocji nie brakuje zwłaszcza na spacerach, jak na choryzońcie pojawia się inny pies, masakra!:angryy::mad: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 łojojoj to Lilusia taka niedobra dla zwierząt spoza stada? czy raczej jest to pozytywne zainteresowanie? Quote
ester57 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 kiedyś ,wracałam już z Lilunią do domu,chciałam tylko wyrzucić jeszcze śmieci do kosza, a ta łobuzica kątem oka zobaczyła psa, wilczura mojej znajomej! Jednym przekrętem ciała wokół swojej osi wysupłała mi się z obroży, pognała na oślep do tego psa, dopadła do niego i ugryzła w łapę ogłupiałego z zaskoczenia wilczura!:crazyeye::evil_lol:Ja zaskoczona również, ale krzyknęłam na nią ,Lili natychmiast się położyła na ziemi i mogłam ją upiąć. Właścicielka psa nie miała do mnie żalu bo już wcześniej opowiedziałam jej jak reaguje Lili na inne psy.Wszystko dobrze się skończyło.Ale zauważyłam że po tych przeżyciach u weta ,gdy musiała tam być po operacji tyle czasu, zamiast w swoim domku, jest jeszcze bardziej zaciekła do innych psów. Mam nadzieję, że po jakimś czasie będzie trochę lepiej. No, to na razie tyle.Pozdrawiam serdecznie, do miłego! Quote
ester57 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Latem , na podwórku była dwa razy konfrontacja z amstafka:shake: ,krew sie polała. Ale nie grożnie. Lili, jak tylko na podwórku pojawia się jakiś pies to jest takie szczekanie i bieganie od drzwi do okien, i nie ważne jaka jest pora dnia i nocy. Quote
Poker Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 Dopiero teraz przeczytałam o tych perypetiach z Lili.Szkoda, bo od razu bym wspomogła finansowo. Lili tak się zachowuje, bo przypuszczalnie broni swojej pańci, poczuła się zbyt odpowiedzialną. cieszę,że sunia ma taki wspaniały, kochający dom, dziękuję . Quote
ester57 Posted January 10, 2010 Posted January 10, 2010 naprawdę bardzo ją pokochaliśmy. Już czuje się chyba coraz lepiej z nami, bo jak tylko się na nią ktoś popatrz to już merda ogonkiem. jest bardzo radosna! Quote
GoskaGoska Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 fajnie, ze niunia się wyleguje na kanapach :) i jest szczęśliwa i kochana :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.