Jump to content
Dogomania
Legia27

2 letnia suczka ze schroniska zostąca sama w domu,prośba o pomc.

Recommended Posts

Witam wszystkich forumowiczow. Wiem ze podobnych tematow jest mnostwo ale jednak kazdy jest choc troche inny wiec postanowilem prosic Was o mądre porady w moim konkretnym przypadku.

Otoz od 2 tygodni jestem szczesliwym posiadaczem dwuletniej malutkiej suczki zabranej ze schroniska,jaka byla jej przeszlosc tego nie wiem,jedynie co to mam informacje ze w schronisku byla 2-3 miesiace. Problemem z jakim musze sie zmierzyc to zostawanie psa samego w domu. I na wstepnie napisze ze prosze oszczedzic mi krytyki ze pies nie powinien byc sam w mieszkaniu 8-9 godzin bo wiem ze Jej los moglby byc duzo gorszy i wielu wlascicieli czworonogow jest uszona pracowac na pelen etat. Zaczne od tego ze Abi bo tak sie Wabi zostaje w tygodniu od godziny 5.30 do 14.15. Problem jaki zauwazylem przez okres tych 14 dni to pierwsze 40 min do 1,5 godziny. Pozniej pies lezy spokojnie,obgryza kostki,uszy itp az do mojego powrotu. Natomiast pierwsze okolo godziny to jest wycie,szczekanie,drapanie do drzwi. Oczywiscie pies od drugiego u mnie zostawala coraz to dluzej od 15 minut az do tych 8 godzin ale od tygodnia mam kamerke i moge powiedziec jak wyglada jej zachowanie. Pies przed wyjsciem ma dlugi spacer,dostaje jedzenie,jestem przed 20 minut w domu zanim sie wyciszy. Przy wyjsciu siedzi grzecznie,lament zaczyna sie jak tylko zejde pietro w dol i tak przez okolo godzine (pozniej spokoj do mojego powrotu) Z psem sie nie zegnam,nie witam od razu po powrocie i z racji tego ze mieszkam sam to staram sie go nie zaglaskac chcoc ona to uwielbia. Jesli mialbym opisac jej zachowanie patrzac na nagranie z kamery to ewidentnie szczeka i piszczy za mna,probuje wdrapac sie do pzostawionej kurtki w przedpokoju,biega na kanape i  z powrotem do drzwi przy tym ujadajac i wyjac. Napiszcie mi prosze czy Jej to przejdzie czy raczej bedzie sie nasilac,co moge zrobic aby ta pierwsza godzina po moim wyjsciu wygladala dla Niej spokojniej ? Obawiam sie ze za chwile bede mial na glowie sasidow ze pies przed godzina 6 rano nie daje im spac. Kupilem obroze z feromonami ale jeszcze jej nie zakladalem bo moze udalo by sie Abi wyciszyc innym sposobem. Prosze Was o sugestie,porady....Jesli sa potrzebne dodatkowe informacje to oczywiscie wszystko w szczegole opisze. Dodam ze pies jest lekliwy,uwielbia byc glaskany,przy mnie jest bardzo cichy.

Bede wdzieczny jesli napiszecie czy jest szansa aby Jej to zachowanie przeszlo skoro trwa to tylko przez pierwsza godzine ? Co robic aby uniknac nasilania sie problemu ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

napisz najpierw co konkretnie robisz/ lub zrobiłeś w sprawie ?

klatka? odwrażliwianie na wychodzenie?

 dobrze jest sie witać z psem, po powrocie, psu to jest potrzebne

zacytuję ci Sowę z innego wątku /  linki do wątków mi odrzuca

Niewiele jest gorszych pomysłów niż ignorowanie psa przy powitaniu. Niejednego psa trzeba rehabilitować po takich eksperymentach. powitanie jest jednym z najważniejszych rytuałów w każdej psiej grupie, ludzkiej zresztą też  Można niesłychanie łatwo nauczyc psa aby nie skakał przy powitaniu, ale ignorowanie oznacza brak akceptacji, odrzucenie od grupy. Brak pożegnania jest za to jak najbardziej słuszny i zgodny z psimi obyczajami.

Proponowałabym długi poranny spacer, co najmniej godzinny.  ...)

Jeszcze o ignorowaniu przy powitaniu - to dość dobry sposób, aby nawet u dorosłego psa spowodować popuszczanie moczu na widok wracającego właściciela. I doskonały na zrywanie dobrych więzi emocjonalnych. Dlaczego nie chcemy uznać, że emocje zwierząt żyjących i współpracujących w grupach rodzinnych są podobne lub identyczne z naszymi? Wyobraź sobie, że na kilka miesięcy wyjechał ktoś Ci najbliższy, ktoś, od kogo zależy całe Twoje życie. Wraca, chcesz się radośnie witać i jesteś ignorowana. Wyobraź sobie, że zaproszona wchodzisz do mieszkania przyjaciół, nikt cie nie wita, wszyscy odwracają się tyłem, dopiero po jakimś czasie bliscy Ci ludzie zauważają Twoją obecność. Czy aby nie czułabyś się odtrącona?       

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytaj więcej wątków w temacie Sam w domu. Znajdziesz mniej czy bardziej dokładne opisy odwrażliwiania wychodzenia,  nagradzania ciszy, przyzwyczajania do pozostawania w dystansie od właściciela, powrotów w czasie treningu zza uchylonych, potem zamkniętych drzwi, z pólpiętra, piętra, dwóch pięter itd.   - wybierz coś dla siebie. Jeśli suka szuka Twojego zapachu w wiszącej kurtce, zostaw jej na legowisku coś dobrze przesyconego Twoim zapachem, stare ciuchy czy coś podobnego.

Znajoma, ktora miała podobny problem, a pracowała wcześnie,  wychodziła na godzinny spacer z psem o 4 rano. Najpierw oczywiście nauczyła schodzenia w ciszy na klatce schodowej - a na spacerze dawała zajęcia męczące nie fizycznie, a psychicznie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi.

Jesli chodzi o to co robie...Wstaje o godzinie 4.30,pies ze mna nie spi i juz radosnie wita mnie z samego rana,pytanie teraz do Was czy rowniez go "ignorowac" aby od rana Jej nie rozbudzac czy witac sie z nia czule ? Ubieramy sie i wychodzimy na okolo 30-40 minutowy spacer. Po spacerze szykuje malej jedzenie,gdy ona zajada ja zabieram sie za ogarniecie siebie. Jedzenie,lazienka itd,w ciszy i bez zbednych emocji. Sam koniec dostaje ode mnie sprasowane kosci,uszy wieprzowe itp. Zabawkami typu kong nie jest w ogole zaintetesowana niestety. Pies w czasie ubierania przeze mnie kurtki siedzi spokojny chcoc juz chyba jest wystraszony z tego co mozna zauwazyc. Mowie jej tylko "idz do siebie" nie zdaze zejsc pietro w dol i juz slysze szczekanie,wycie i jak widze pozniej na kamerze co jakis czas drapanie do drzwi. Caly ten seans trwa okolo 40 czyli do okolo 6.30 - 7 rano. Pozniej pies sie wycisza,spi,lezy sobie na kanapie,podgryza kosci czy inne pozostawione gryzaki i co jakis czas podejdzie spokojnie do drzwi gdy kogos uslysz...Wracam powrot z jej strony bardzo radosny,nie moze przestac sie cieszyc. Piszecie o witaniu sie,tak czytalem tego posta ale przeciez gro ludzi teoretycznie znajacych temat twierdzi aby z psem sie nie widac,czyli calkiem dwa odmienne zdania...

Co do samego rannego spaceru,jest to dlugi spacer ale bez zadnych atrakcji,tym bardziej ze jest ona psem ze schroniska i dosc mocno wycofana(lekliwa) jeszcze pare dni temu co chwile stawala bo miala obawy przed dalsza droga...Jesli chodzi o poludnie to z racji ze mieszkam sam to staram sie ja takze troszke od siebie "izolowac" nie pozwalam aby za mna w mieszkaniu chodzila krok w krok i z tym nie ma problemu....Problemem jest ta pierwsza magiczna godzina.

Wielu ludzi mowi mi ze sie przyzwyczai,ze musi to potrwac...Jakie sa Waszym zdaniem rokowania ze ona sie calkiem uspokoi pozostawiona sama w mieszkaniu skoro jak widac 7 godzin pozniej spokojnie sobie z samotnoscia radzi...

Piszcie jesli macie jakies doswiadczenia,krytyka takze ale prosze bez pochopnych oskarzen.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Legia27 napisał:

 Z psem sie nie zegnam,nie witam od razu po powrocie i z racji tego ze mieszkam sam to staram sie go nie zaglaskac chcoc ona to uwielbia. 

 

A jak to jest z tym nadmiernym głaskaniem/mizianiem? Rzeczywiście szkodzi psu? Czy nie ma to znaczenia wychowawczego? Sowa? Patmol? Wiecie coś może?

Share this post


Link to post
Share on other sites

pewnie, że ma - wszystko ma znaczenie wychowawcze przecież

nie w sensie, że szkodzi psu, bo ja swoje tez głaszczę i to dużo, ale to chodzi o to, żeby byc świadomym, że głaskanie jest tez akceptacją danego zachowania psa/ rodzajem nagrody czy pochwały

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Legia27

  ale co mamy krytykować?

napisz najpierw co ona umie, i czy coś ją uczysz -siad? na miejsce?

sama zostaje w pokoju na polecenie/ bez polecenia -jak ty idziesz do kuchni? czy cały czas siedzi kolo Ciebie i ciebie pilnuje?

ma swoje legowisko?

jak wychodzisz na chwile na korytarz w ciągu dnia tez wyje? wychodzi się kilkanascie. kilkadziesiąt razy dziennie -żeby pies przywykł - nagradza ciszę, czyli wraca jak pies jest cicho 

 

 i wynika, że mówisz do niej jak wychodzisz -spróbuj wychodzić bez mówienia jednak

rokowania sa doskonałe, tylko musisz z nią popracować nad wychodzeniem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem tutaj laikiem na forum wiec czesto na takie osoby spada krytyka ale nie bylo tematu ;)

Abi jest u mnie od 2 tygodni. Pierwsze 5 dni jak zabralem Ja ze schroniska mialem urlop. Zostawialem codziennie to dluzej od 10 minut do 8 godzin w ostatnim 5 dniu wolnym. Moj wielki blad ze nie zainstalowalem kamerki od pierwszego dnia bo teraz juz mleko rozlane. W kazdym badz razie teraz jak wychodze jest godzina Jej opery w strone drzwi.

Jesli chodzi o nauke. Coraz lepiej chodzi przy nodze a ze spacerami byl spory problem na samym poczatku. Jesli chodzi o siad to jestesmy na etapie nauki. Po powrocie ze spaceru wie ze jesli mowie "czekaj,daj lapki" to grzecznie czeka az sie rozbiore i powycieram jej lapy (brzmi to smiesznie co pisze ale chce Wam przedstawic to w jak najlepszych szczgolach) Jesli ide do innego pokoju to zostaje tylko na polecenie,inaczej za mna przybiegnie. W kuchni przy mnie urzeduje ale to z tego wzgledu ze mam ja polaczona z pokojem i sila rzeczy jak cos szykuje to od razu jest kolo mnie. Ma swoje legowisko i spedza w nim sporo czasu jak ja jestem w domu. Pod moja nieobecnosc z tego co widze to lezy na kanapie na moich spodniach dresowych ktore jej zostawiam. Wiesz co nie wychodzilem dodotakowo bo stwierdzilem ze jesli pies jest tyle godzin sam to nie bede jej jeszcze dodatkowo meczyl aby pozniej popoludniami uciekac jej z domu. Wczoraj jedynie specjalnie wyszedlem na 15 minut pod wieczor. Zostawilem swiatlo i poszedlem na chwile do samochodu oczywiscie z telefonem w reku zeby Ja widziec. I nie bylo takiego jazgotu jak rano. Oczywiscie chwile pobiegala pod drzwi,zaszczekala,zaskamlala ale pozniej spokojnie ulozyla sie na mojej ciuchy pozostawione na pufie i jak byla spokojna to wtedy wszedlem do mieszkania.

Piszesz ze rokowania sa doskonalem,na prawde dobrze to zabrzmialo z Twoich slow...

Share this post


Link to post
Share on other sites

to chodzi o takie wychodzenie na chwilę, tylko na korytarz w sumie

zeby pies przywykł do tego, ze wychodzisz , że ubierasz buty i kurtkę, otwierasz drzrwi , ż eto jest cos normalnego

a ty chwile czekasz i wracasz , jak ona jest cicho wracasz, i witasz się =czy cos tam do niej mówisz

nie chodzi o wychodzenie na długo

i przeczytaj ten artykuł co ci podlinkowałam

 

dobrze, że jest z Tobą  w mieszkaniu/ blisko Ciebie- normalna sprawa, po to sie ma psa, żeby by był blisko

ale warto tez uczyć, ze pies zostaje na chwile sam, i to jest ok

 

ona chyba trochę nie wie co robić -czy powinna szczekać czy nie

czyli gdybyś w ciagu dnia te kilka razy wyszedł, na chwilę, ale normalnie ubrany do wyjścia, i wrócił jak ona jest cicho - i ją pochwalił po powrocie

to mozliwe ze ona załapie, że nie musi szczekać - bo teraz pewnie nie wie tak do końca jakie jej zachowanie się tobie podoba

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patmol rzeczywiscie swietny ten artykul... Napisz mi jak Ty uwazasz,jak powinno w przypadku moim konkretny wygladac przywitanie z Abi,do tej pory jak wspomnialem bylo to pelne ignorowanie chcoc sam sie z tym kiepsko czulem ale nie chce zeby wylewne przywitanie jeszcze bardziej negatywnie wplynelo na zostawanie Jej samej w domu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to robic tak po 10 minut, ale co jesli bedzie szczekala ? Pewnie odczekac az przestanie,ale nagradzac ja za to jak wroce czy po prostu wejsc jak gdyby nigdy nic ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wylewne przywitanie jest dobre; ja się uwielbiam witać z sukami -mam dwie suki

moim zdaniem to wchodzisz i gadasz coś radośnie do niej

i teraz, jesli ona jest mała, to najlepiej byłoby kucnąc po prostu, albo usiąść/ ja siadam

i sukę wygłaskać i wyściskać/wytarmosić -psy nie lubią zazwyczaj klepania po głowie

ale

jeśli skacze na Ciebie, i jest to problem, bo może ona jest bardzo mała - i nie jest to problem

nauczyć ją siadania, w sensie wchodzisz gadasz cos do niej i naprowadzasz ją smakołykiem w siad/ i smak- może  byc pewnie skorka od chleba/można mieć w kieszeni

i wtedy siadasz/kucasz i sie witasz

albo wchodzisz, gadasz, ona siada i dajesz jej jakiś duży smak/ taki, ze nie połknie na raz - moej suki lubia marchew

ona sobie niesie na legowiskio i je, Ty sie rozbierasz,  apotem ona przychodzi jak zje i wtedy głaskanie

albo jeszcze inaczej oczywiscie

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok,przeczytalem Twoj wpis jeszcze raz. Mam pochwalic jak bedzie spokojna. Tylko wiesz moim tokiem myslenia to sie troche kloci ze soba...Zostawiam psa na 10 min,pies po moim wysciu szczeka,za chwile sie uspokaja,ja wracam i go chwale. Czy on tego nie odbierze "o super,przed chwila szczekalem,moj pan wrocil,trzeba szczekac zawsze"

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Legia27 napisał:

Ale to robic tak po 10 minut, ale co jesli bedzie szczekala ? Pewnie odczekac az przestanie,ale nagradzac ja za to jak wroce czy po prostu wejsc jak gdyby nigdy nic ?

wracać zanim zacznie szczekać

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sensie - najpierw zakładasz buty, i  zdejmujesz buty, i tak kilka razy - głupio brzmi, ale działa

jak dla psa to bedzie obojętne, to zakąłdą kurtkę

potem tylko podchodzić do dzrwu

potem je otwierać

nie przechodzić do następnego elementu, jeśli pies sie denerwuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej Patmol...Dzisiaj znow koncert szczekania od 5.30 do 6.30,oj chyba sasiedzi w koncu mi zworca uwage...

A co sadzisz i pozostawianiu Jej swiatla,myslisz ze ta metoda moze poskutkowac,czy jest sens do takiego czegos Ja w ogole przyzwyczajac ?

Kupilem tez obroze z feromonami adaptil,mialas moze z tym stycznosc lub slyszalas aby ktos miala pozytywne badz negatywne z tym doswiadczenia ? I pytanie czy pies nie bedzie od tego ogupialy,nie uzalezni sie ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ćwiczyłeś wczoraj z wychodzeniem?

podejdź po południu do najbliższych sąsiadów,  powiedz, ze masz nowego psa ze schroniska, powiedz o psie kilka pozytywnych rzeczy, powiedz, ze wiesz, że eon szczeka rano miedzy 5.30 a 6. 30, ze masz  kamerkę i bardzo, bardz przepraszasz, ale pracujesz na tym itd itd , i na pewno wkrótce będzie lepiej - itd itd, możesz jakieś ciasto wziąć/ czy czekoladę -nie wiem kto tam mieszka

jak szczeka tylko godzinę i potem nie - to sytuacja do opanowania, tylko trzeba z nia pracować/ ćwiczyć wychodzenie i zostawanie psa cicho

czytałeś o klatce?

 nie wiem jakie książki czytałeś o psach/ ale na pewno warto przeczytać książki panii Mrzewińskiej

http://lubimyczytac.pl/autor/9638/zofia-mrzewinska

od tych 2 zacznij -one są krótkie, dostępne/tez w bibliotekach - jest napisane to co potrzebne

Po obu końcach smyczy
Po obu końcach smyczy
 
i spokojnie do sprawy podejdź - pies cie obserwuje przecież, i jak sie denerwujesz to i on sie denerwuje
 
naucz psa 'siad"  - to podstawa wszystkiego, 
tutaj filmik jak nauczyć psa siadać
 
 
i pomyśl nad uroizmaceniem spacerów
 w sensie -nie wiem jaka kondycję ma twoj pies - ale 30-40 minut to takie wyjście raczej na siku, niż porządny spacer
im bardziej Abi będzie pewna siebie, w sensie na spacerach pozna więcej świata, więcej zobaczy, tym mniej będzie przezywać twoją nieobecność
 
to, ze ona staje na spacerze może oznaczać lękliwość, ale nie musi
może po prostu ona siedziała wcześniej zamknięta i wcale świata nie widziała?
moja suka, adoptowana, która zupełnie nie jest lękliwa, to na poczatku na spacerach co chile siadała - bo się napatrzeć nie mogła - więc cześć spaceru siedzieliśmy i patrzyliśmy , szczegolnie jak były jakieś wielkie maszyny i inne dziwy
 
przeczytaj te ksiązki - co ci powyżej linki wkleiłam
od tego zacznij
 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiec wczoraj,wyszedlem na 30 minut po poludniu,szczekala moze z 5 minut i pozniej cisza do powrotu...Wiec nie wiem sam co o tym myslec...A spotkalas sie z tym zeby zostawic swiatko,ze moze rano bac sie gdy jest ciemno czy to raczej malo prawdopodobne ?

I co sadzisz o tej obrozy z feromonami ? Bo znajoma behawiorystka mi ja polecila....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytalem o klatce ale nie ukrywam ze chcialbym tego rozwiazania uniknac....A czy przypadkiem legowisko,typu buda nie moglo by zdac egzaminu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

obroży nie znam;  ale pewnie warto spróbować

 a jakie ma teraz legowisko?  lubi je?

  światełko możesz jej zostawić, ale może raczej lampkę?

czyli trochę szczeka, ale krótko - czyli dobrze jest i jest szansa, że będzie jeszcze lepiej

 

zdjęcie Abi wklej  koniecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli to nie problem,podaj swojego messengera,klinkne tam do Ciebie i przesle zdjcie,nawet aktualne jak sie zachowuje na zywo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...