maj25 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 witam. wziełam pieska rasy shih tzu z wrocławia.Na wizycie była u mnie bonsai 88.Ja wziłą bym buldozka ale jak pokazałąm kolezance tego haskiego to by chetnie wzieła.rozumiem jednak ze musiały byscie ją sprawdzic.Ja osobiscie jestem zainteresowana buldozkiem bez znaczenia czy francuskim czy angielskich.W sprawie haskiego chciałam pomóc poprostu.Pozdrawiam Quote
maj25 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Nie dziwi mnie ze nie kojarzysz to było dosc dawno.Ja za to pamietam doskonale birmę a szczególnie jak dokarmiały ją moje dzieci.Nasz piesek miał na imie tupi,niestety linku nie pamietam. Quote
bonsai_88 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Nicku nie za kojarzyłam [:oops:], ale potwierdzam, że byłam na wizycie przedadopcyjnej ;)... O koleżance się nie wypowiadam, bo nie znam :oops:... Klocuś, jeśli to przeczytasz to NIE ODDZWANIAJ DO MNIE... chciałam się tylko dowiedzieć, czy psiak już wymacany i wysprawdzany, ale właśnie położyłam Smoka... nie chciałabym, żeby mi się gadzik obudził :oops:. Quote
clockwork Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 Nie umię się skontaktować z szefem schronu- wysłałam eska i czekam na odpowiedź..... Rudzielec..... :roll: biega sobie pewnie po mieście- o ile nikt nie zadzwonił z interwencją Lipa, ale nasz schron nie ma czytnika chipów .... :shake:pod tym kontem psiaki nie są sprawdzane .... Quote
bonsai_88 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Czyli co? Dzwonić do pana Szymona, że chipa nie sprawdzimy :shake:? Quote
Alicja Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 [quote name='bonsai_88']Czyli co? Dzwonić do pana Szymona, że chipa nie sprawdzimy :shake:? w Jebiu nikt ci tego nie sprawdzi ,schronisko ani SM nie ma czytnika , więc chyba ze go złapiesz i sama zawieziesz do weta co czipuje , poza tym musi to być eż czytnik odpowiedni ... taka egzotyka :roll: Quote
clockwork Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 [quote name='bonsai_88']Czyli co? Dzwonić do pana Szymona, że chipa nie sprawdzimy :shake:? na razie nie.... dopóki nie odpowie... może gdzieś coś wykombinowali.. może wetka zainwestowała ostatnimi czasy w sprzęt- przeca warto to mieć na własnej lecznicy :roll: Prosiłam żeby zawołali psy po imionach jakie podali nam potencjalni właściciele, do których zguby mogą należeć.... ale szef milczy... już rano wysłałam mu eska z przypomnieniem i nic....... :niewiem: jeżeli do wieczorka nic się nie dowiem, a p. Szymon sądzi że ten wygląda ja jego zguba.... będzie MUSIAŁ się udać do schronu osobiście ... Quote
mortikia Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 [quote name='bonsai_88']Mortikia jeśli zaginął szczylek to tym bardziej mógł się zmienić z budowy ;). Tak samo u dorastającego malucha może się zmienić maska ;)... Jasne, że psy z wiekiem się zmieniają, ale te dwa są całkowicie różne. Quote
bonsai_88 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Rozmawiałam z panem Szymonem. Z przyjazdem do schroniska jest ciężko, bo mieszka daleko [a to chyba dość młody człowiek, pewnie na utrzymaniu rodzinki :roll:]. Poprosiłam, żeby sobie spróbował przypomnieć jakąś cechę charakterystyczna dla jego psiaka... jeśli mu się nie uda to będzie musiał poświęcić 100 zł i 1 dzień na obejrzenie psa osobiście :razz:. Quote
clockwork Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 [quote name='bonsai_88']Rozmawiałam z panem Szymonem. Z przyjazdem do schroniska jest ciężko, bo mieszka daleko [a to chyba dość młody człowiek, pewnie na utrzymaniu rodzinki :roll:]. Poprosiłam, żeby sobie spróbował przypomnieć jakąś cechę charakterystyczna dla jego psiaka... jeśli mu się nie uda to będzie musiał poświęcić 100 zł i 1 dzień na obejrzenie psa osobiście :razz:. a u mnie cisza...... Quote
Alicja Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 [quote name='clockwork']a u mnie cisza...... czyli standartowo IGNOR :angryy::angryy::angryy:...nic się nie zmieniło z tamtej strony ....dlaczego Mnie to nie dziwi .....:roll: .......słodzenie w gadce ale potem elDOOPA :angryy:..i miej tu człeku szacunek do takich :shake: Quote
bonsai_88 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 A właśnie... pan Szymon się pytał, czy bylibyście zrobić jakieś dokładniejsze zdjęcia psiaka. Od razu mówiłam, że szanse są małe :roll:... I jaki duży jest pies? Bo zaginiony wielkościowo to typowy haszczak - ok 60 cm Quote
Maupa4 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Usunięto pierwszy post - wątek "wrócił do właściciela". Quote
Ada-jeje Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Clokwork bedzie wiadomo z kim wasz UM ma podpisane umowy, czekamy na odp. ale na to oni maja czas miesiac, na stowe ma podpisana umowe z Krzeszowicami bo kopie tej umowy juz otrzymalysmy z UM Krzeszowice. Tylko ze tu nie o umowy chodzi, tylko o hycli bo to oni wypuszczaja psy jak nie maja podpisanych umow ze schroniskiem. A bywa ze gminy maja tylko podpisana umowe z hyclem i nie interesuje ich co hycel robi dalej z wylapanymi psami. I to te gminy nalezalo by wylapac. Quote
Alicja Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 [quote name='bonsai_88']A właśnie... pan Szymon się pytał, czy bylibyście zrobić jakieś dokładniejsze zdjęcia psiaka. Od razu mówiłam, że szanse są małe :roll:... I jaki duży jest pies? Bo zaginiony wielkościowo to typowy haszczak - ok 60 cm a może po prostu zaadoptowalby psiaka jeśli okazało by się np ze to nie ten jego :razz: Quote
bonsai_88 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Zaproponuję ;)... Może się zgodzi, ale nie obiecuję :roll: Quote
clockwork Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 już wiem czemu szef nie dawał znać..... HUSKY zniknął ze schronu.... już go nie ma..... ot tak- po prostu..... mimo że powinien mieć kwarantannę, i że dałam znać że pies może mieć własciciela... WY(SPRZE)DALI GO ... MI NA ZŁOŚĆ??? :roll: ot jastrzębski schron.... amen za to RUDY jest w schronisku.... JESZCZE! Quote
Alicja Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 No taaaaa , dlaczego wczoraj wiedziałam że tak będzie :diabloti:.... teraz zniknie rudy ...ciekawe tylko czy na szczęście dla psów , czy tylko dlatego że Magda prosiła o sprawdzenie i pomoc w identyfikacji psa ....a jeśli to JEST pies tego człowieka z którym ma kontakt bonsai ...to co bedzie tak jak z tym kundelkiem który zniknął w lipcu :razz::razz: Quote
bonsai_88 Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Będę musiała zadzwonić i powiedzieć :placz:... A co się stało z kundelkiem z lipca? Quote
Ada-jeje Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Nieciekawie :shake::shake::shake: to wyglada Quote
clockwork Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 bonsai_88 napisał(a):Będę musiała zadzwonić i powiedzieć :placz:... A co się stało z kundelkiem z lipca? wieczorkiem małżeństwo przywiozło psiaka, bo się błąkał ... oczywiście przyjęto go poza opłatą w JZK, czyli na lewo, a jak na lewo to miał nie być wpisany w ewidencję.... ale ja jako odpowiedzialna za to- wpisałam :diabloti: a rano (po 15 godz w schronie:angryy:) już został wydany do adopcji... mimo mojego sprzeciwu-SZEF WCISNĄŁ go ludziom zainteresowanym adopcją :angryy: w sumie nie przedstawiał im innych psiaków, przyprowadził tego i nie dał szansy wyboru, wierząc że pozbywa się psa poza ewidencją... mówiłam że pies ma obróżkę więc może go ktoś szukać... że po prostu się zgubił, ale co go to.... :mad: 2 dni później przyszły dziewczyny że zginął im pies, wiedzą że jest tu bo rozwieszały ogłoszenia i pani która go tu przywiozła powiedziała im o tym..... mnie wtedy nie było... stróż nawet nie wpuszczając do schronu powiedział że takiego nie ma a nawet jak jest to zaprasza za 2 tyg. bo pies ma kwarantanne :crazyeye: wróciły po 2 tyg... wtedy trafiły na mnie... pokazały fote. Od razu poznałam psa.... powiedziałam szefowi że "a nie mówiłam... pies ma właścicieli:angryy:" poinformowałam go że daję dane nowych właścicieli dziewczynom.... te z miejsca pojechały do nowego domu swojego psiaka... niestety- trafili na upartych państwa którzy zasłaniali się umową adopcyjną i przejęciem własności... w sprawie monitował sam szef (podobno:roll:) NIC! były tam z policją... NIC! policja poleciła oddanie sprawy do sądu..... wiem że ich rodzice odmówili im szlajania sie po sądach za psiakiem :placz: dziewczyny były zdruzgotane, .. ja też.... opisywały mi w mailach radość psa na ich widok, te oczy.... a one musiały odejść z niczym... zostawić go tam..... ile psów zostaje wydanych w ten sposób to tylko sam szef wie... ile ludzi szuka psiaków które trafiły do schronu i natychmiast znikły........ ehhhhh stare i nagminne praktyki schroniska w Jastrzębiu.... Bonsai.... pamiętasz naszą rozmowę przez fona w piątek??? już wtedy Ci powiedziałam że na złość mi... te psy znikną... bo jak to powiedziała pani wet "na takie to i ona ma KUPCÓW" :roll: Quote
Alicja Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 a naszym zadaniem jest nadal się ładnie uśmiechać :diabloti: Quote
Nayantara Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 i co nowego? Jasztrzębski schron to jedna wielka masakra.... Nawet sie nie wypowiadam Podnoszę.... Jak tam rudzielec, jest jeszcze? Wiadaoamo coś? Quote
clockwork Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 nie wiem co z rudzielcem- nie mogę jeździć do schronu :shake: w niedzielę był ... w każdej chwili może zniknąć....... najbardziej boli mnie bezradność... moja bezradność... widząc psa na ulicy.... NIC nie mogę zrobić.... wiem jak jest w schronie- dlatego dzwonienie po hycla to skazywanie psa właśnie na takie sceny- znikanie psów w typie rasy nagminne. Gdzie??? to tylko szef wie.... więc nie dzwonię... nie mam nikogo kto dałby schronienie choćby tymczasowe, więc ..... zostawiam go samemu sobie na ulicy .... i liczę że może jakaś dobra dusza przygarnie.... ale tak nie jest.... :shake: ehhhhh.... wracam do domu... zachodze w łeb co zrobić.. a one i tak lądują gdzieś w pseudohodowlach...te w typie.... a jak nie w pseudo to pewnie kosmici je porywają bo te nagłe znikania to jakieś dziwne takie... :shake: kundelki gniją w schronie.... 2 znajdą DOBRE domy a na ich miejscu już jest kolejnych 5.... i tak koło sie zamyka.... ehhhhhh :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.