Cantadorra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Vectra']Ale nie ma się czym martwić , już pisałam - dla lękliwego psa , dużo doznań , to krok w jego dobrą przyszłość. Da radę , trzeba myśleć pozytywnie. Zamartwianie się , jeszcze nikomu nie pomogło. Stres jest zgubny , wtedy podejmujemy irracjonalne działania.[/QUOTE] To stres jest dobry, czy zgubny? Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Oj, zazdroszcze Ci Vectro Twojego stoickiego spokoju. Nie słyszłas nigdy, co spanikowane psy potrafią zrobic? Malo bylo takich wypadków ? A wszystkie ucieczki strachulców, ktore juz nigdy sie potem nie odnalazły ? Jakos nie moge przestac o tym myslec. Quote
martka1982 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 dziewczyny, Grom wchodzi na nową drogę życia, skupmy się na tym chciałabym zaprosić nowe osoby na wątek ale co im pokażę? wracanie do przeszłości, słowne przepychanki? bardzo czekam na wieści od p. Magdy, jej pierwsze wrażenia Quote
Ania i Kajber Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [FONT=Times New Roman]Mnie też owczarki w ogole , a strachulce w szczegolności sa bardzo bliskie.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ponieważ , jak rozumiem na tym watku są Cioteczki doświadczone w pracy nad dzikawymi psami i dysponujące odpowiednim miejscem, pozwolę sobie zaspomować ( z góry przepraszam) i poprosić o pomoc w imieniu moich znajomych,który szukają pomocy dla dwójki dzikich psów z gminy Rokiciny, powiat Tomaszów Maz.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Proszę zajrzyjcie na watek, założyciele jako nowicjuszę są załamani brakiem odzewu na ich prośby, wnoszone już wszędzie i w realu i wirtualnie:[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.dogomania.pl/threads/223457-Matka-i-syn-samotni-na-polu-grozi-im-smier%C4%87[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]A co do Gromisia, to jesli mogę, pozwolę sobie napisać, że z jednej strony uważam, ze behawioryści mówiacy o potrzrebie zmian, duzej ilości bodźców, nierozczulaniu się nad takimi psami , wyrwania ich ze stada znanych psów i postawienia w sytuacji "sam na sam z człowiekiem" mają 100% racji, a z drugiej strony , tak jak Ciotka Bela bardzo boję się paniki i ucieczki, częstej u strachulców.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pilnujcie go wiec dobrze, proszę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Myśle, że o możliwości przegryzania smyczy, wysmykiwania sie z obroży, kolczatki czy pętli, rozplątywanai siatki ogrodzeniowej i podkopach Cioteczki wiedzą, ale uczulić nie zaszkodzi.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bodziec do zmian w sytuacji Gromisia przyszedł wraz z dyskusją o warunkach u Czarodziejki, ale jak rozumiem, ta przeprowadzka podykowana jest przede wszystkim względami behawioralnymi ?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Oby było dobrze.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] Quote
lilk_a Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 witam , ja się odezwę , choć czytam wątek od początku , mamy podobnie wycofanego , "autystycznego" psa u jamora ( Sami z mojego podpisu ) będę śledzić Wasz wątek uważnie , bo interesuje mnie co zdziałacie z Gromem Sami był u leny13 przeniesiony do jamora , u jamora pozbył się lęków przed człowiekiem , ale jest taki sam dla siebie- towarzystwo psów jak najbardziej , człowiek - niekoniecznie ... Quote
Vectra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Cantadorra']To stres jest dobry, czy zgubny?[/QUOTE] no tak , doszukiwanie się drugiego dna ... czytaj uważnie , będzie łatwiej się dogadywać , z psami również. Quote
Szarotka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Vectra']no tak , doszukiwanie się drugiego dna ... czytaj uważnie , będzie łatwiej się dogadywać , z psami również.[/QUOTE] To zalezy. W kazdym razie jak chodzi o wystraszone zwierzaki, to potrzeba bardzo duzo czasu i pracy indywidualnej, zeby osiagnac wyniki. Wlasnie jestem na etapie takiej pracy nad kotka, a mam tez juz takiego kota z wynikami, z tym, ze on mimo wszystko byl latwiejszy, bo sie dawal poglaskac, kotka bardzo by chciala, ale sie nadal boi. Kot siedzial 2 miesiace w piwnicy uzytkowej zanim sie odwazyl wejsc na gore. Dlatego uwazam, ze Grom wyjdzie na ludzi. Poza tym byc moze specjalisci maja szybsze metody. Quote
Vectra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='bela51']Oj, zazdroszcze Ci Vectro Twojego stoickiego spokoju. [/QUOTE] Cecha którą się szlifuje , wiesz mam w domu teraz 9 psów ,w różnym wieku , z różnymi charakterami. Tylko mój spokój i opanowanie , racjonalne działanie i myślenie.Odnosi sukces , że mam pewne stado , w którym nie mam konfliktów. Opanowania , spokoju - nauczyła mnie suka o której pisałam ... z natury jestem porywczym cholerykiem. Ale ja psów nie traktuje jak ludzi , każde ich zachowanie analizuje i szukam odpowiedzi. To my ludzie , jesteśmy odpowiedzialni za te zwierzęta. To nasze emocje , są w dużej mierze ważne w prowadzeniu ich przez życie. Dla mnie ważniejszy jest pies , niż moje słabości ... Wiesz słyszeć to wiele słyszałam ... wolę widzieć i oceniać ... oczywiście miałam psa , który panikował i chciał uciekać.Tu panika człowieka , potęguje takie zachowanie. Przeważnie to wygląda tak , że pies się boi , kuli , chce uciekać , a opiekun za wszelką cenę go pociesza , głaszcze , jątrzy , ciurla , turtla i sam płacze - też bym uciekła na miejscu takiego psa. Nie chciała bym , aby mój przewodnik był histerykiem. A do takiego psa się mówi , normalnym tonem - pewnym .. to jest temat morze , ale myślę że w przypadku schroniskowych psów , bardzo istotny ... może znajomość zachowań , pomoże w tym , by psy nie uciekały w panice. Quote
malibo57 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Grom właśnie dojechał na miejsce - nie jest najgorzej. Wprawdzie wystraszony i sztywny, ale nie całkiem. Oczy ( nie wylazły z czaszki) rejestrują, głowa się rusza - spodziewaliśmy się, że będzie gorzej. Najtrudniej było na starcie - samochód do prania, pies kompletnie spanikowany. Napiszę więcej za kilka godzin, bo w tej chwili nic nie dzieje się gwałtownie, pies nie jest wyciągany na siłę ani przymuszany do czegokolwiek. Czekam na telefon od Magdy. Quote
martka1982 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 myślę o Gromie i mocno trzymam kciuki Quote
Szarotka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Czekam na relacje. Mam jeszcze do wplacenia deklaracje za luty, to teraz gdzie ? Quote
martka1982 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 [quote name='Szarotka']Czekam na relacje. Mam jeszcze do wplacenia deklaracje za luty, to teraz gdzie ?[/QUOTE] jeszcze nie wiemy, czekam aż figanadrzewna się pojawi, wysłałam jej pw Quote
malizna78 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='malibo57']Grom właśnie dojechał na miejsce - nie jest najgorzej. Wprawdzie wystraszony i sztywny, ale nie całkiem. Oczy ( nie wylazły z czaszki) rejestrują, głowa się rusza - spodziewaliśmy się, że będzie gorzej. Najtrudniej było na starcie - samochód do prania, pies kompletnie spanikowany. Napiszę więcej za kilka godzin, bo w tej chwili nic nie dzieje się gwałtownie, pies nie jest wyciągany na siłę ani przymuszany do czegokolwiek. Czekam na telefon od Magdy.[/QUOTE] Super wiadomośc! czekamy na dalsze. I cieszymy się z Wami! Quote
Szarotka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 A wogole jak chodzi o finanse to Grom byl do tylu, wiec trzeba by cos z tym fantem zrobic. Quote
malibo57 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 W międzyczasie mam wielką prośbę do Czarodziejki. Wątek Groma był dziś przeglądany i archiwizowany, wszystkie opisy i zdjęcia starannie analizowane - wszystko to, każda najmniejsza uwaga i spostrzeżenie będzie cenne dla osób, które będą sprawowały opiekę i pracowały z psem. Nigdzie nie znalazłam, ani ja, ani obie panie behawiorystki, wklejonej opinii behawiorystki z 2010r., która była i jest wielokrotnie przywoływana przez Czarodziejkę. Nie ma jej też ani w oryginale, ani w formie elektronicznej w schronisku, o ile mi wiadomo. Po raz pierwszy wzmianka o tej opinii pojawia się pod koniec maja 2010 ( str. 22 #532)., potem pojawia się co jakiś czas, ale tylko pośrednio, jako wolny cytat, że tak to nazwę. Czy mogę prosić w imieniu pań Kozłowskiej i Bartoszewskiej oraz własnym o wklejenie tej opinii w oryginale? Jest też prośba o umożliwienie bezpośredniego kontaktu z osobą, która oglądała i oceniała psa. To bardzo istotne, bo trzeba odtworzyć historię Groma od początku, na ile to możliwe. Quote
Szarotka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Czy jest wiecej informacji na temat zachowania Groma w nowym miejscu?? Quote
malibo57 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Owszem:) Właśnie odebrałam relację od Transportu i Magdy. Pierwsze spostrzeżenia są takie, że Grom jest psem socjalnym, szuka kontaktu z ludźmi i traktuje ich, jak gwarantów bezpieczeństwa. Po przyjeździe na miejsce, jak wspomniałam, nikt nie wyciągał psa z samochodu, sam wysiadł, nie szarpał się na smyczy, nie uciekał, tulił się do nóg Jubu. Oczywiście, że był w stresie, jak każdy pies w całkowicie nowym otoczeniu. Grom szybko wpada w panikę, ale też błyskawicznie z niej wychodzi. Po kilku godzinach wspólnej podróży uważał, że to samochód i Jubu oznaczają bezpieczeństwo. Chciał wsiadać i jechać dalej:) Ale szybko nawiązał kontakt z Magdą, obleciał teren i zaciagnał Magdę do domu i do klatki kennelowej, którą odnalazł bezbłędnie. Siedział w niej sobie jakiś czas, zupełnie rozluźniony, obserwując i rejestrując otoczenie. Wokół niego toczyło się normalne życie. Po kilkunastu minutach Grom westchnął i ułożył się do snu - oczy zamknięte, mięśnie luźne. Śpi nadal - po prostu odpoczywa. Jubu mówi, że po początkowej panice, kiedy musiał wziąć psa na ręce i zapakować do samochodu, Grom zachowywał się bardzo dobrze. Wcale nie był sztywny jak deska. Leżał sobie w kołderkach, łowił uszami dźwięki, rejestrował oczami przemykające obrazy. Krótko mówiąc - Grom nie jest psem wycofanym, bez kontaktu z ludźmi. Wręcz przeciwnie, pies tego kontaktu szuka. Oczywiście, że się boi, ale jednocześnie "kombinuje", wybiera działanie. To są pierwsze spostrzeżenia, na gorąco, ale już można powiedzieć, że Grom jest psem w pełni adopcyjnym. Gdyby Jubu go dziś adoptował, to Grom byłby za kilka dni jego "na wieki". Tak samo zachowałby się w stosunku do każdego obcego człowieka, którego zachowanie i postawę odebrałby jako bezpieczne. Następny serwis wieczorem - postaram się zrobić notatki, żeby nie pominąć jakichś szczegółów. Aha, Grom jest bardzo fajnym psem:) To mówią wszyscy, którzy mieli z nim dziś kontakt. Quote
malizna78 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Dech zapiera ta relacja. bardzo sie cieszę i trzymam kciuki. Nowe życie dla groma. to dobrze. Niech mu sie poszczęsci. Powodzenia/ Quote
malibo57 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 To takie "życie na gorąco" - profesjonalna ocena będzie za jakiś czas. Bardzo proszę raz jeszcze o wklejenie opinii behawioralnej z 2010r. Odtworzenie procesu zmiany Groma z psa dzikiego w psa socjalnego to będzie fascynujące zajęcie. Myślę, że dla nas wszystkich. Quote
Cantadorra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Vectra']no tak , doszukiwanie się drugiego dna ... czytaj uważnie , będzie łatwiej się dogadywać , z psami również. [/QUOTE]Widzisz w tym drugie dno? Ciekawe............ tak to widzisz, to świadczy o Tobie. Co ma do posta dogadywanie się z psami? Ludźmi? Akurat nie mam problemu. A Ty masz jakiś, skoro myśli poszły tym torem? A jeśli chodzi o Groma, to chciałabym aby znalazł dobry dom. Czy tak będzie? Nie wiadomo. Tego mu życzę. Quote
Vectra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='malibo57']To takie "życie na gorąco" - profesjonalna ocena będzie za jakiś czas. Bardzo proszę raz jeszcze o wklejenie opinii behawioralnej z 2010r. Odtworzenie procesu zmiany Groma z psa dzikiego w psa socjalnego to będzie fascynujące zajęcie. Myślę, że dla nas wszystkich.[/QUOTE] Będę stałym czytelnikiem !!! [quote name='Cantadorra']Widzisz w tym drugie dno? Wszystko jest białe lub czarne? Ciekawe..........[/QUOTE] to raczej Twoje postrzeganie świata . Czytaj relacje Malibo :) Quote
bela51 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Czy będzie mozna liczyc na zdjęcia Groma z nowego miejsca ? Quote
Cantadorra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Vectra']Będę stałym czytelnikiem !!! to raczej Twoje postrzeganie świata . Czytaj relacje Malibo :)[/QUOTE] Czytam i czekam na fotki. Mam nadzieję, że chodzi o strach, a nie o charakter, gdzie człowiek będzie potrzebny tylko do jedzenia i spokojnego kąta do snu. A odróżnienie tego nie jest takie proste. Quote
Vectra Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='Cantadorra']Czytam i czekam na fotki. Mam nadzieję, że chodzi o strach, a nie o charakter, gdzie człowiek będzie potrzebny tylko do jedzenia i spokojnego kąta do snu. A odróżnienie tego nie jest takie proste. nie zrozumiałaś mojego poprzedniego postu i zamiast się czepiać moich słów , kolejny raz zapytaj o wyjaśnienie jak czegoś nie rozumiesz bo to Da radę , trzeba myśleć pozytywnie. Zamartwianie się , jeszcze nikomu nie pomogło. Stres jest zgubny , wtedy podejmujemy irracjonalne działania. tyczyło się ludzkich odczuć , a nie psich .. psów tyczy się TO dla lękliwego psa , dużo doznań , to krok w jego dobrą przyszłość. Jeszcze coś wyjaśnić ? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.