Equus Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 W tej chwili pati czeka na wyniki krwi i drży o swoje zwierzaki... Ponoć to co Morelka vel Fibi ma w uszach jest strasznie zjadliwe i praktycznie nie do wyleczenie, więc dobrze było by powiadomić też o sprawie osobę, która wzięła Zorra, żeby zwróciła na to szczególną uwagę i obejrzeć też uważnie psy w schronie, które z Morelką-Fibi mieszkały. W tym miejscu chciałabym też bardzo pati podziekować bo się dziewczyna cudownie małą zajęła. Już ją ostrzygła, umyła, sunia dostaje już leki itd. Przepraszam też, że sprowadzając tu sunię naraziłam Cię na takie problemy i niepokoje. Jak coś się Twoim psom stanie to sobie nie daruję...:-( Fizia ja nie mam do Ciebie pretensji bo Ty psa nie widziałaś i tak jak ja opieralam się na tym co mi pisałaś, tak Ty opierałaś się na tym co powiedzieli Ci w schronisku. Natomiast dziwi mnie, że schronisko dało Ci taką wiadomość, że sunia "wygląda na zdrową" bo pati mówi, że nie tylko nie trzeba być wetem ale nawet znać się na psach by zauważyć, ze zdrowa nie jest... (Nie dostałysmy też niestety ze schroniska żadnego zaświadczenia o szczepieniu a ponieważ szczepienie na wściekliznę jest wymagane prawem to by się taki papier przydał.) No ale teraz najważniejsze jest by pomóc w jakiś sposób suni. Ja wpłacę pati obiecane pieniądze i dostarczę karmę. Jeśli udałoby się zebrać jakieś pieniądze na Fibi-Morelkę, to proszę o wiadomość - podam na PW dane konta pati. Będziemy wdzięczne za pomoc... Jutro pewnie pati cos napisze jak dostanie szczegółowe wyniki badań. A odpowiadając na Twoje pytanie fizia to ja rozumiem, że to co napisała pati to wstępna diagnoza weta bo grzyby i inne świństwa bakteryjne to trochę muszą rosnąć na agarze. Quote
truskawa144 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Equus napisał(a): Natomiast dziwi mnie, że schronisko dało Ci taką wiadomość, że sunia "wygląda na zdrową" bo pati mówi, że nie tylko nie trzeba być wetem ale nawet znać się na psach by zauważyć, ze zdrowa nie jest... (Nie dostałysmy też niestety ze schroniska żadnego zaświadczenia o szczepieniu a ponieważ szczepienie na wściekliznę jest wymagane prawem to by się taki papier przydał.) Kierownik mi powiedział,że papiery obu psów (Zorra i Morelki) zostały zabrane. Morelka była i szczepiona i odpchlona i odrobaczona. Nie wiem kto odbierał papiery i co się z nimi stało. Mnie przy tym nie było. Luna - suka która mieszkała z Morelką w jednym boksie jest zupełnie zdrowa (wiemy bo jest w nowym domu z którego codziennie są wieści). 2 suczki - obie tez już w nowych domach - z boksu obok również zdrowe. Equus - popatrz na jej fotki - ona wygląda na zdrową aczkolwiek niesamowicie zaniedbaną. Jak już pisałam uszu u nas nie dało się sprawdzić - brak odpowiedniego sprzętu. A skóra według weta jest spowodowana alergią na pchły. Nikt tego nie zrobił celowo,na złość itd. Niestety takie psy do nas trafiają a biedni jesteśmy jak myszy kościelne i nie stać nas na sprzęt i na badania - niestety. Wet Pati był w lepszej sytuacji bo nie musiał psa oceniać "na oko" miał sprzęt i gabinet. Jeśli Pati nie może jej u siebie zatrzymać to absolutnie to rozumiem i chętnie ja przyjmę do siebie,zabiorę do swojej wetki w Częstochowie,wykonam niezbędne badania. Jestem pewna,że Morelkę można wyleczyć i w 100% doprowadzić do formy. Quote
pati Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 napisze tylko tak aby rozpoznac zmiany w uszach Fibi nie tzreba było konczyc weterynarii ani robić żadnych badań. Bo jak odsłaniam malzowine a ze srodka wydobywa sie zielona ropa. smierdzi i wszystko jest tak zmienione ze dziurka jest prawie niewidoczna to chyba oczywiste , ze nie tak wygląda zdrowe ucho. Co do grzyba to nie ma go na pewno. Ma zapalenie skóry spowodowane pancerzem z filca. Łysy placek, z ktorym przyjechała najprawdopodobniej pozostanie już łysy. Czekamy na wyniki biochemmii. Teraz nie ma co moic o wielkim leczeniu jej bo jak na arzie jej problemem sa bakterie w uszach i to choroba przewlekła , ktora spowodowała az takie zmiany i pzrerosty w uchu. Bakteria ta jest wyjątkowo odporna na wszytkie dostępne antybiotyki. Działaja jako tako tylko dwa jeden z nich dostaje zobaczymy co będzie. Pies z ktorym jechała pewnie nie ma sie czym martwic. Ti sie nie pzrenosi az tak jak trąd. Nie można jednak zapominac, ze istnieje niebezpieczenstwo zarazenie sie innych zwierząt. Na arzie Fibi jest odizolowana , moje psy pozamykane. Poczekajmy na wyniki biochemii wtedy sie okaze co sie dzieje w srodku. Jest podejrzenie chorej tarczycy. ma tez duze zapalenie spojówek dostała lek i na to. Guzek na oku wymaga usunięcia go razem z częscią powieki. Mozliwe ze udałoby sie moze go usunąc inaczej do tego tzreba konsultacji. Mozna by isc do wybitnego specjalisty z dziedziny okulistyki tu w wawie ale on sie ceni niestety . To na tyle podsumowując Uszy były chore od bardzo dawna wiec jesli zostałaby dokładnie zbadana zauwazono by to od razu. bakterie w uszach mozna tylko zaleczyc nie wyleczyć. tzreba oczyszczac ucho z ropy , podawac suni antybiotyk. czekamy na wyniki biochemii sunia ma zapalenia skory ma podwane laki absolutnie nie mozna tu mowic o uspieniu psa. da się ją wyleczyc to jest pewne. Uszy pewnie beda juz do konca chore niestety chyba ze zdarzy sie cud i jakis antybiotyk na nie podziała. Quote
truskawa144 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 pati napisał(a):napisze tylko tak aby rozpoznac zmiany w uszach Fibi nie tzreba było konczyc weterynarii ani robić żadnych badań. Bo jak odsłaniam malzowine a ze srodka wydobywa sie zielona ropa. smierdzi i wszystko jest tak zmienione ze dziurka jest prawie niewidoczna to chyba oczywiste , ze nie tak wygląda zdrowe ucho. Co do grzyba to nie ma go na pewno. Ma zapalenie skóry spowodowane pancerzem z filca. Łysy placek, z ktorym przyjechała najprawdopodobniej pozostanie już łysy. Nie wiem czemu tak się stało z tymi uszami,może nie były oglądane,choroby uszu jednak u nas występują bardzo rzadko. Poza tym wydzielina z ucha sama się nie przedstawia i żeby ją zidentyfikować niestety już trzeba ją zbadać,więc nawet gdybym wiedziała,że ma zawalone uszy to i tak bym nie wiedziała czym. Wyszło by na jedno. Czemu miała by jej nie odrosnąć tam sierść,przecież chyba nie jest to jakaś blizna,nie były usunięte mieszki włosowe? Miałam tak raz z kotem po wypadku, ale jednak futerko odrosło. Sierść właśnie "uwielbia" tak miejscowo wypadać właśnie przy uczuleniu na pchły. A zapalenie skóry po obcięciu tych kłaków to chyba nie jet dla nikogo zaskoczeniem. Pisałam wielokrotnie,że ona jest bardzo zdredowana i zaniedbana. pati napisał(a): Pies z ktorym jechała pewnie nie ma sie czym martwic. Ti sie nie pzrenosi az tak jak trąd. Nie można jednak zapominac, ze istnieje niebezpieczenstwo zarazenie sie innych zwierząt. Psy z którymi miała najbliższy kontakt w tych dniach wszystkie trafiły do nowych domów i wszystkie są zdrowe. Quote
al'akir Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 fizia, dziękuję za podesłanie linka Przelałam na leczenie suczki 100zł. Mam nadzieję, że wyniki będą dobre i nie będzie to żadne świństwo... Po strzyżeniu taka ulga na jej pyszczku. Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 GPooLCLD napisał(a):fizia, dziękuję za podesłanie linka Przelałam na leczenie suczki 100zł. Mam nadzieję, że wyniki będą dobre i nie będzie to żadne świństwo... Po strzyżeniu taka ulga na jej pyszczku. Serdeczne dzięki!!!!!:loveu::multi: Ja też mam nadzieję, że wyniki bedą pocieszające... Faktycznie po strzyżeniu wygląda o niebo lepiej - jaka to musi być dla Niej ulga Quote
Equus Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 GPooLCLD dzięki za pomoc! Sunia po obcięciu na pewno czuje się znacznie lepiej. No i ma podawane leki - antybiotyk i przeciwbólowe, więc musi czuć ulgę:loveu: Trzeba jednak zastanowić się co dalej z małą – podjąć jakieś konkretne decyzje. Ja nie jestem w stanie utrzymywać Morelki w hotelu– koszt hoteliku to ponad 300 zł za miesiąc plus karma plus leczenie. Przepraszam ale to są zupełnie inne koszty niż karmienie zdrowego psiaka u siebie w domu… :-( A w tej sytuacji moja Mama jej nie weźmie – ma psa i starą kocice i nie ma jak ich izolować w swoim mieszkaniu.Zgodziła się przyjąć na DT zdrowego psa. Póki co przesłałam pati pieniądze za tydzień pobytu w hoteliku, we wtorek dostarczę też karmę dla suńki. Mogę też zadeklarować stałą wpłatę – 50 zł na Morelkę ale to nie wystarczy, więc trzeba się będzie zastanowić co z nią dalej? Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Oczywiście, że nie tak to miało wyglądać - a co za tym idzie absolutnie nikt nie oczekuje od Ciebie Equus, że opłacisz miesięczny pobyt suni u Pati i leczenie. Dzięki serdeczne za to, co już zrobiłaś dla Morelki:loveu: Oczywiście różnież podziękowania należą się Pati:loveu: Przykro mi bardzo, że tak to się wszystko ułozyło.:-( Jedyne pocieszenie jest takie, że Morelka czuje się juz znacznie lepiej. Narazie tylko 2 osoby, z ok. 20, do których wysłałam PW się odezwały - może jeszcze ktoś dzisiaj napisze. Jeśli nie, to niestety nie mamy możliwości finansowych na hotelowanie Morelki :shake: Mamy w tym momencie 3 psy w hotelikach i na DT płatnym i juz każdy grosik, jaki był, został przeznaczonyna nie, plus pieniążki od innych Osób, które się zlitowały. Nie byłoby dobrze, gdyby Morelka musiała trafić znowu do schroniska... Jeśli nie zbierzemy pieniążków na hotelik u Pati, to może faktycznie najlepszym rozwiązaniem będzie DT u Truskawy - tylko, że tu tez pojawia się problem finansowy - weterynarz, leki, starylizacja, transport - ale może jakoś by się udało Quote
al'akir Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Nie ma za co dziękować, to WAM należą się podziękowania, za uratowania Fibi:loveu: Mi się wydaję, że najpierw trzeba poczekać na wyniki badań (chyba, że już jest pewne co ona ma w tych uszach?) Może trzeba już robić ogłoszenia i szukać domu bez innych zwierząt? Suczka jest bardzo ładna i młoda Quote
.ania Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Trzymam kciuki za zdrowie morelki, mam nadzieję, że wszystko będzie ok i uda się dla niej znaleźć kochających ludzi. Ode mnie dostanie 4kg karmy, na razie tylko tak mogę pomóc. Quote
clo Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 ja uwazam ,ze trzeba poczekac na wyniki bo moze jakby sunka nie miala nic co zaraza to jednak twoja mam equss moglaby ja wziac..jesli by niczym nie zarazala..mysle,ze rowniez propozycja szukania jej domku juz..jest dobra..moze znajdzie sie jakis milosnik pudli ktory zajmie sie troskliwie malutka..jedno jest pewne do schronu worcic nie moze bo to bedzie dla niej katastrofa..i obawiam sie ,ze juz nei wyjdzie z tego obronna reka..:(coz uwazam,ze ci ktorzy w nocy podrzucili ja pod schron nie dbali o nia napewno nigdy..i teraz sa skutki widoczne..:((ale mysle,ze z tego wyjdzie moj kapsiu jak go bralam ze schronu wygladal tysiac razy gorzej jeszcze od malej i tez wzielam go do domu pelnego zwierzat..nie zarazil zadnego okazalo sie ze zmiany skorne i lyse plamy jakie mial to byl wynik tego ze sie poddal,pchel,wychudzenia ,odwodnienia itd..teraz miesiac po kuracji dobra karma cieplem domu i antybiotykiem na skore 3 dniowym jest o niebo niebo lepiej! Quote
pati Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 tak to co ma w uszach to pewnik. Nie trzeba było badac ani robic testow zeby wiedziec co to jest. Ma ksiązkowe objawy wiec teraz to najwyżej mozna zrobić posiew i autoszczepionke . Zobacze co weci zdecydują. Ona pomino tego jest swietna i o ile nie ma chorej np tarczycy to nic innego procz uszu i oka jej nie dolega. Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Żeby wrociła do schroniska to nie możemy dopuścić - choćby ze względu na to, że nie jest jeszcze zbyt ciepło, w nocy bywają przymrozki, a Ona mogłaby się teraz przeziębić. Nie mówię już o kwestii psychiki tej bidy. Oby faktycznie się okazało, że to poza okiem i uszami jest OK Pati - a taka chora tarczyca jakie może dawać objawy u psa? leczy się tak, jak u czlowieka, podaje chormony? I jak jest z zarażaniem - z tymi uszkami - inny pies musiałby mieć bezpośredni kontakt i jakieś podrażnienie w uszach czy wystarczy kontakt? Ja bym jeszcze chwilkę poczekała z ogłaszaniem, az sie wszystko wyjaśni. Cieszę się, ze to miła, kochana, grzeczna sunia - to zawsze zwiększa Jej szanse na Dom. Ania - serdeczne dzięki za to, że zaglądnęłaś tu i za chęć pomocy!!!:loveu: Quote
al'akir Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Pati, a masz możliwość przetrzymania suczki u siebie w hoteliku? Izolacji od Twoich psów? Czy trzeba szukać jej nowego DT? Quote
wanda szostek Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Sunia nie może wrócić do schroniska. Trzeba ją ratować. Może allegro cegiełkowa? Trzeba pospolitego ruszenia. Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 wanda szostek napisał(a):Sunia nie może wrócić do schroniska. Trzeba ją ratować. Może allegro cegiełkowa? Trzeba pospolitego ruszenia. A jak wygląda sprawa z allegro cegiełkowym? czy pies musi być pod opieką jakiejś fundacji? Quote
wanda szostek Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 [quote name='fizia']A jak wygląda sprawa z allegro cegiełkowym? czy pies musi być pod opieką jakiejś fundacji? Ja Ci nie odpowiem, bo tym się tak nie interesowałam, ale wejdź w link http://www.dogomania.pl/forum/f28/zycie-tego-psa-1000-zl-termin-na-juz-dogomanio-pomoz-133491-new Tutaj można dopytać Lary ona takie robi. Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Dziękuję za wiadsomośc, już napisałam do Lary Quote
wanda szostek Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Trzeba ją ratować. Szkoda maleństwa. Pobyt jej pewnie wskazany w Warszawie, aby był dostęp do dobrej lecznicy. Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja finansowa. Ale oczywiście, to jest pewne - musimy Ją ratować! Quote
Equus Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Więc tak - Fibi póki co ma zapłacony hotel do piątku (tzn. pieniądze dotrą w poniedziałek:oops:), karmę ma też zapewnioną. Za wizytę u weta wpłaciła pieniądze GPooLCLD. Na razie najpoważniejsza sprawa to tak naprawdę zakażenie ucha. Według weta Pati nasza Fibi ma klasyczne objawy zakażenia pałeczką ropy błękitnej:smhair2: Skopiowane z Wikipedii: Pseudomonas aeruginosa - jest jednym z najważniejszych i najgroźniejszych drobnoustrojów powodujących zakażenia wewnątrzszpitalne(...)Leczenie zakażenia Pseudomonas aeruginosa jest trudne ze względu na dużą oporność tej bakterii na antybiotyki (...) Możliwe infekcje dotyczą głównie osób z upośledzoną na skutek różnych przyczyn odpornością. * infekcje w obrębie ucha środkowego i zewnętrznego (ucho pływaka) u dzieci (mogą wystąpić u osób z prawidłową odpornością) * u osób z osłabioną odpornością możliwe jest rozwinięcie bakteriemii z następową sepsą * zakażenia ran, zwłaszcza oparzeniowych * zakażenia układu oddechowego (zwłaszcza u pacjentów z mukowiscydozą i przewlekle mechanicznie wentylowanych) * zakażenie wewnątrzbrzuszne u pacjentów po zabiegach chirurgicznych * zapalenie wsierdzia prawostronne u narkomanów * zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i ropień mózgu * zakażenia układu moczowego * zakażenia kości i stawów * zakażenia gałki ocznej u pacjentów z soczewkami kontaktowymi. Pseudomonas aeruginosa jest jednym z najczęstszych patogenów wywołujących bakteryjne zapalenie rogówki.Także tym mogą się zarazić nie tylko zwierzęta ale i ludzie z obniżoną odpornością. Tym bardziej czuję się fatalnie, że sprowadzeniem Fibi naraziłam pati i jej rodzinę (także ludzką). :-( Także szukając jej DT trzeba brać pod uwagę, że szukamy takiego gdzie nie ma małych dzieci, ani osób starszych i chorych (to samo tyczy się zwierzat). Czyli najlepiej jakby to była młoda i zdrowa osoba. Niestety to wyklucza pobyt malutkiej u mojej Mamy, bo ona ma problemy zdrowotne i właśnie obniżoną odporność. U mojej Mamy mieszka też 17 letnia kocica, która ze względu na zaawansowany wiek nie jest niestety najzdrowsza. Aha - z powodu tego zakażenia można na razie zapomnieć o sterylizacji. A szczepienie jej w tym stanie też niestety nie było najlepszym pomysłem... Czuję się kompletnie rozbita ze wzgledu na wyrzuty sumienia w stosunku do pati ale z drugiej strony wiem, że dla Fibi, to że trafiła do pati to najlepsze co mogło jej się przydażyć... Rozumiem jednak w 100% obawy pati i nie zdziwi mnie, jeśli nie zgodzi się jej dłużej trzymać (nie tylko z powodów finansowych). Quote
fizia Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 Kurcze, ja się na tym zupełnie nie znam. Ale Equus jesteś pewna, że to się przenosi z psów na ludzi? Może lekarz ostrzegłby Pati przed tym, a nic na ten temat nie pisała. Czyli sytuacja jest taka: - Sunia jest u Pati, ale po pierwsze nie wiemy czy Pati zdecyduje się Ją zostawić u siebie, a po drugie, nawet jeśli się zdecyduje - potrzebujemy pieniążków na opłacenie hoteliku - czyli 10 zł za dobę tak? Mamy opłacony ewentualny podbyt do piatku - czyli następnych 5 dni Jeśli nie znajdą sie sponsorzy, nie mamy skąd wziąc więcej. W skarbonce jest 100 zł, ale pewnie większość albo całośc pójdzie na weterynarza - W Warszawie nie mamy żadnego domu tymczasowego. - Jeśli Truskawa się zgodzi przyjąć morelkę, trzeba znaleźc Jej transport i nadal szukać sponsorów na leczenie. Jednym słowem PROSIMY Z CAŁEGO SERCA O POMOC!!! POTRZEBNE PIENIĄŻKI I/LUB DOM TYMCZASOWY Quote
truskawa144 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 fizia napisał(a): - Jeśli Truskawa się zgodzi przyjąć morelkę, trzeba znaleźc Jej transport i nadal szukać sponsorów na leczenie. Jeśli Pati nie będzie mogła jej zatrzymać to nie widzę innego wyjścia. Fakt,ze w Warszawie pewnie więksi specjaliści są - szczególnie jeśli wziąć pod uwagę ew. operacje oka. Ze względu na brak czasu nie jest mi to tak do końca na rękę ale rozumiem,że Pati może się obawiać o swoje zwierzaki i nie mieć ochoty na chorego psa w domu. A innego wyjścia nie widzę. Pati decyzja należy do Ciebie,jeśli możesz ją u siebie zatrzymać my postaramy się zorganizować pieniądze na jej pobyt i leczenie. Quote
Equus Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 fizia napisał(a):Ale Equus jesteś pewna, że to się przenosi z psów na ludzi? Lekarzem nie jestem więc pewności nie mam a moja wiedza wywodzi się z netu ale z tego co wyczytałam to te bakterie atakują i ludzi i zwierzęta (a nawet rośliny) zwłaszcza osoby z obniżoną odpornością (dlatego te zakażenia szpitalne). Są różne szczepy tych bakterii ale nie chodzi tu o podział na ludzi i zwierzęta tylko raczej o oporność na antybiotyki. Zdrowi, młodzi ludzie i zwierzęta, a więc i z normalną odpornością, raczej nie muszą się obawiać zakażenia. Pati boi się najbardziej o swojego psa jest po niedawnej operacji więc jest w grupie ryzyka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.