Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja też się tym nie przejmuję i odpowiadam takim Panom: "no mężczyżni zawsze myślą o swoich jajkach"

u mnie nie ma z tym problemu, bo wszystkim się podoba, że "koty są opanowane" i nie ma ani jednego kociaka

ale opinie czasem takie też słyszę, a nawet żarty, kogo z pracowników mogłąbym przy okazji wykastrować, na co zawsze odpowiadam, że niektórym to by się to przydało :)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

joma - dobre, musze to sobie zapamietac :megagrin:

kaja - mam to samo - juz mi dwoch proponowali wiec powiedzialam: a ile to roboty - dawac ich! kupa smiechu byla;
a dzis rano jedna dziewczyna podeszla do mnie na korytarzu i powiedzial, ze sie mnie boja faceci z jej pokoju, ale wszystko w zartach, naprawde - oni pierwsi przyszli z kasa jak zbieralam na sterylke;

Posted

no i najlepiej to w żart obracać i się nie przejmować

na prawdę, coraz więcej ludzi nawet "starej daty" i starych przekonań zaczyna doceniać sterylizację bezdomnych kotów

Posted

Przepraszam za spam - ale sprawa jest drastyczna!
Uwaga na użytkowniczkę o nicku IKA6 z Rudy Śląskiej. Imię Krystyna. Przedstawia się jako koci DT od 25 lat ze specjalnością w odchowie kociąt. W rzeczywistości trzyma w niewielkim, jednopokojowym mieszkaniu wielką liczbę kotów, nie zapewnia im właściwej opieki medycznej. Przyjęła kotkę na DS, a następnie oddała ją do schronu. Podłożyła wycieńczonej kotce karmiącej kolejny miot - część kociąt nie przeżyła. Długo by wyliczać - poczytajcie sami:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=110981&hilit=IKA6

Podobno teraz szuka kotów do swojej "kolekcji" przez PW na dogomanii :(
I taki news - jeszcze ciepły :( http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=113145&start=59

  • 2 weeks later...
Posted

Buziaki dziewczyny po długim nie zaglądaniu :cool3: Na dwa fora czasu juz mi nie starcza ...

Ostrzezenie jak najbardziej podtrzymuję. Włosy mi stoją dęba kiedy czytam o tej kobiecie :mad: :shake:

Joma, doskonałe argumenty, pozwolę sobie zapożyczyć :diabloti:

Kakadu - gratuluję i tak trzymać :loveu:

Rózianka łapę do piątki wystawia. Odbijać kochane :cool3:
Po antybiotykoterapii i potrójnym juz badaniu moczu Rózinia się uporała z zapaleniem pęcherza. Wyniki ni esa idealne ale juz obywamy się bez farmakologii. Za to po sugestii WET jedziemy na karmie suchej urinary. Z amiesiąc znó badamy siooo :razz:.

  • 2 weeks later...
Posted

a to najnowsze zdjęcia Zdzicha, robione komórką, więc kiepskie
Zdzichu nie wiedział, że jestem zaraz za deską i sobie wcinał jedzonko bezstresowo, jak wyszedł to się bardzo zdziwił i chciał uciekać

widzicie, jaki to się grubas robi, kiedyś miał jakiś wypadek, chyba go auto potrąciło, bo kilka dni chodził taki połamany, teraz mi się wydaje, że czasem szczękę krzywo składa jak je, ale jakos w niczym mu to wszystko nie przeszkadza:







Posted

JOMA napisał(a):
Zdzichu kawał chłopa :loveu: - ale taka wypasiona jadłodajnia :p


he he, a co, że niby ma być gorsza niż ta na Zwierzyńcu? :)
niech ma chłopak w czym wybierać, chyba to jest dla niego nowe doświadczenie, wcześniej bezmyślnie rzucał się na bułki z masłem

Posted

psiama - ale rozia tylna lapke do przybicia wystawila - czy to sie godzi? ;)

kajka, to takie wielkie metalowe pod czym siedzi zdzichu to co to jest? czy to sie na niego nie przewroci? :-o

Posted

te metalowe to są nasze "produkty" i nic sie nie ma prawa przewrócić na Zdzicha, bo wszystko ma specjalne metalowe nóżki, żeby było stabilne

to idzie daleko w świat, musi być zabezpieczone w portach i na statku, więc się nie ma prawa huśtać

Posted

kakadu napisał(a):
to w kopalni sie takie wielkie metalowe "produkty" wykopuje spod ziemi??? ;)



ee, no jako firma mieścimy się tylko na kopalni, która już jakiś czas jest nieczynna

a teren tu ogromny, jest tu kilka firm

Posted

ja tej swojej czarnej wysterylizowanej tez nie... :(
az sie boje pomyslec, ze cos jej sie stalo;
po zabiegu byla 5 dni w szpitalu wiec raczej nie powinno byc komplikacji, ale cholera wie...

Posted

kakadu napisał(a):
ja tej swojej czarnej wysterylizowanej tez nie... :(
az sie boje pomyslec, ze cos jej sie stalo;
po zabiegu byla 5 dni w szpitalu wiec raczej nie powinno byc komplikacji, ale cholera wie...


a była dzikawa? bo moje dzikie koty to standardowo mnie unikały przez 2 miesiące po sterylizacji - ze strachu :)
potem jak zapomniały to się pokazywały

a ja przez lato to widuje jednego, 2 koty a wiem, że karmię 6 sztuk, bo przez noc znika jedzenie. Mam nadzieję, że Kaśka jest w tej wieczornej 6 -ce.

Posted

raczej byla dzikawa; nie bylo latwo jej zlapac; ale i nie za trudno bo calkiem dzika nie byla; potem sie w tej klinice osmielila i sie zrobila calkiem miziasta, nie uciakla w poplochu jak otworzylam kontener tylko pomiauczala, potem walnela w leb macka - kocura ktory poszedl jako pierwszy na pierwszy odjajczanie, no i potem gdzies zniknela... od jakiegos czasu nikt jej nie widzial tu ode mnie z jednostki; moze sie przeniosla na stale do policji...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...