RobinCzWa Posted February 28, 2005 Posted February 28, 2005 Ja odbierałem mojego szczeniaczka w niedziele i jego tatuaż jest praktycznie nieczytelny - no moze poza 1 cyferka. Tatuaz znajduje sie na brzuszku i jest koloru zielonego. Piesek jest z pewnej hodowli. Co teraz robic, czy wogole zawracac sobie tym glowe? Czy tatuaz zupelnie nie zniknie? Quote
Flaire Posted March 1, 2005 Posted March 1, 2005 RobinCzWa napisał(a):Co teraz robic, czy wogole zawracac sobie tym glowe? Czy tatuaz zupelnie nie zniknie?Ja bym się nie przejmowała. Nawet jak zniknie, to nikt tego nie sprawdza. Moja Misia jest z USA, więc nie ma tatuaża w ogóle. Jej szczeniaki miały, ale te tatuaże są niemal niewidoczne. Jeśli chcesz jeździć z psem za granicę, to wszczep jej czipa. Nawet jeśli nie chcesz z nią podróżować, to warto się nad czipem zastanowić, bo to na pewno "przyszłościowy" sposób identyfikacji. Moim zdaniem, im prędzej się poozbędą tych tatuaży, tym lepiej. Ale kiedy to będzie, to nie potrafię Ci powiedzieć, bo wiąże się to z utratą dochodu z tatuowania miotów - no i inwestucja w sprzęt stracona. Quote
tomcioh Posted March 6, 2005 Posted March 6, 2005 czesto zanikanie tatuażu spowodowane jest nieumiejetnym wcieraniem tuszu przez osobe która to wykonuje. ale wiem ze mozna poprawiać takie tatuaże w związku Quote
Pysia Posted March 12, 2005 Posted March 12, 2005 Przeczytałam wszystkie posty i teraz jestem pewna że ten co wykonuje psom tatuaże w pachwinie powinien się nad sobą głęboko zastanowić....Mojej suczce jak ją kupowałam można było od biedy odczytać tatuaż w pachwinie. Teraz ma 2,5 roku i tylko zostały rozmazane kropkibladego koloru. Nikt nie potrafiłby odczytać tego. A jest to nowofundland więc dość urósł:) W ZK pytałam o powtórny tatuaż i nie mieli nic przeciwko. Zrezygnowałam sama i teraz przy okazji badań mam zamiar wszczepić jej czip. To lepsze rozwiązanie. Dodam że suczka pochodzi z Łodzkiego ZK... A o tatuowaniu w pachwinie niufów w tamtejszym oddziale to już słyszałam sporo kawałów :wink: Quote
Alicja Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Mój ast tez ma tatuaż w pachwinie .Jak byl mały to mogłam go przeczytac teraz ma 8 msc i pozostały jedynie nieregularnie rozrzucone kropki , mozna sobie dobierac ich uklad ,przesuwac skórkę i i tak nic sie nie da przeczytać,poza tym zmienil mu sie pigment skóry na brzuchu i pachwinie wiec tlo sie wtapia we wzor.Po rodowod idę za 2 msc ale nie kazali przyprowadzać psa. Quote
cockermanka Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Moja jedna sunia też ma tatoo robiony przez p.Supronowicz w pachwinie - to jest najlepszy tatoo jaki widziałam.Duży,wyraźny,sunka ma prawie trzy lata i jest ok.Natomiast te u innych moich psów (w uszach) są po prostu do ....hmmmm.... :evilbat: A już szczególnie do niczego jest ten robiny w moim oddziale...NIC nie widać poza jakimś zielonkawym "cieniem" na uchu-próbowałśmy różnych sposobów z pania wet,aby go odczytać...bez szans....Ale na pewno nie będę małej męczyć ponownym tatuowaniem takim zwykłym - szkoda jej bólu i stresu. Pozostaje czip,albo tatoo pisakiem. A jak dla mnie tatuowanie w pachwinie kropkowanego tatoo jest totalną porażką... Quote
Guest Kamcia_14 Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 cóż , tatuaż w pachwinie po prostu trzeba umieć zrobić i ani nie boli ani nie znika, tatuowanie psów to sztuka do każdej rasy trzeba podchodzić indywidualnie.Są psy które nie zareagują na zadawany ból, są też takie,które panicznie wrzeszczą ale właśnie dlatego,że im się ogranicza ruch tzn. mocno trzyma.Jakość tatuażu zależy też od tuszu użytego no i od sposobu w jaki się go wciera.Np.zrobiony przez jednorazowe rękawiczki będzie do bani. Tusz wciera się najlepiej normalnie palcem. Quote
Guest Kamcia_14 Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Żeby odczytać niewidoczny tatuaż trzeba ogolić ucho w miejscu tatuażu na zero i przetrzeć spirytusem.Ogolić najlepiej jednorazówką golarką. Quote
Pysia Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 A jak odczytac nieczytelny ( nic a nic) tatuaz w pachwinie ??!! Quote
Guest Kamcia_14 Posted April 23, 2005 Posted April 23, 2005 spirytus jest nie po to żeby odkazić miejsce golone , tylko właśnie po to ,żeby tatuaż stał się choć troszke widoczny.Ale jeżeli tusz był do niczego to i "świety Boże nie pomoże" :D Quote
Guest Kamcia_14 Posted May 7, 2005 Posted May 7, 2005 Wiesz czemu tak wyszło? Osoba tatuująca nie naciągnęła skóry w pachwinie w momencie tatuażu. Trzeba mocno naciągnąć tak,żeby skóra stała się napięta i cienka, wtedy tatuaż się zachowa, a jak zrobi bez tego to pies rosnąc po prostu zatraci kształt i nici z cyferek, właśnie tak zostaną resztki. Naciskając tatuownicę w nienaciągniętą skórę po prostu robi to z różną siłą i Tam gdzie mocniej się wcisło to tat. jest widoczny, a tam gdzie słabiej to go wcale nie ma. Quote
Baha Posted May 15, 2005 Posted May 15, 2005 Moja suka ma ponad 6 lat , tatuaż w pachwinie - od 2 roku zycie juz nie widoczny... robiony w Zakopanem...byl zielonym tuszem robiony...jak bralam sunie to był czytelny i wyraźny...potem zanikał, aż stał sie zupełnie nieczytelny... Quote
Marta Chmielewska Posted May 20, 2005 Posted May 20, 2005 Moja sunie ma tatuaż wykonany wlaśnie markerem i w tej chwili (a nia ma jeszcze 2 lat) prawie go nie widać. Ja go przeczytam, bo wiem co tam jest ale ktokolwiek inny już nie. I wcale nie musiałam jechać z psem do zk złożyc wniosek o rodowód i nikt jej nigdy nie identyfikował. :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.