wellington Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 [quote name='shin'] Schroniska naprawde nie byloby stac na jeden czytnik, w momencie, kiedy WSZYSTKIE psy beda musialy byc zaczipowane? Masz racje. Schronisko gminne jest finansowane przez gmine - ja powinno byc stac na czytnik. Schronisko prywatne - ktore jest z zalozenia profit oriented, tymbardziej. Cytat: W wielu przypadkach nie bedzie z czego sciagac....... Powinnismy wiec calkiem odpuscic? To w ogole odpuscmy w ogole karanie biednych i bezdomnych. Swoja droga - tacy ludzie po prostu nie powinni miec zwierzat.Masz racje, nie powinno sie odpuszczac ! Ale bezrobotny z zona i trojka dzieci..... Albo samotna matka z dzieckiem ledwo wiazaca koniec z koncem... Jest wiele wiele rodzin , ktorych sytuacja finansowa nie poprawi sie znaczaco w ciagu nastepnych paru lat az tak zeby mozna bylo sciagnac z nich mandat. Na dodatek z procentami za zaleganie placenia. Nie zapominaj tez ze nie mozna liczyc na sady ! Sady sa juz teraz niemrawe, bylyby zasypane tysiacami mandatow . Trudno tym ludziom wszystkim prawnie odmawiac prawo do posiadania psa. Choc ja bym chciala zeby tak bylo, ale to, co Ty i ja bysmy chcieli.....to nie przejdzie :-( Cytat: Dla wielu osob nie bedzie to wielka strata, natomiast pies wyladuje czy tak czy siak w schronisku. Tak, ale jak systematycznie bedzie tracic kazdego zwierza, to wreszcie przestanie sie oplacac kupno nastepnych, nie? Ci ludzie przewaznie nie kupuja, tylko dostaja od sasiada, ktoremu suka sie oszczenila. Jesliby psa trzebaby bylo kupic, nawet najzwyklejszego kundelka, - o to zupelnie cos innego ! Wreszcie moze przedstawialby jakas wartosc i byl szanowany , a nie poniewierany. Quote
shin Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 wellington napisał(a):Ci ludzie przewaznie nie kupuja, tylko dostaja od sasiada, ktoremu suka sie oszczenila. Jesliby psa trzebaby bylo kupic, nawet najzwyklejszego kundelka, - o to zupelnie cos innego ! Wreszcie moze przedstawialby jakas wartosc i byl szanowany , a nie poniewierany.Jesli kazdy pies bedzie zaczipowany, plus podatek od rozmnazania, to dosc szybko sie pseudo i innym 'sasiadom' odechce rozmnazac. Tylko trzeba po prostu to ZROBIC i tego pilnowac. Quote
Mysia_ Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a): Jesliby psa trzebaby bylo kupic, nawet najzwyklejszego kundelka, - o to zupelnie cos innego ! Wreszcie moze przedstawialby jakas wartosc i byl szanowany , a nie poniewierany. a to też nie tak do końca :roll::shake: Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 a to też nie tak do końca :roll::shake: no moze nie do konca, ale kawaleczek ;) Quote
z_pastorowej_sfory Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Nie wiem, czy widzieliście wczorajsze Wiadomości. Do studia zostali zaproszeni -przedstawicielka PO, Pani Mucha oraz przedstawiciel PiS Poseł Suski... Poruszano temat bezdomności czworonogów w Polsce, oraz dyskutowano jak zapobiegać niechcianym szczeniętom oraz kociętom. P.Mucha odrazu wdrożyła w życie temat sterylizacji... pokazano wypowiedzi pracowników schroniska propagujące te zabiegi. Z tym, że..dyskusje za wszelką cenę starał się uciąć Pan poseł. -To jest okaleczenie!-grzmiał. - -najlepiej pilnować!.. ja sam pilnuję.Co prawda raz nie dopilnowałem.. -i co? - zapytała prowadząca program -No nic.. był szczeniaczek.. Tylko, że Pan Poseł chyba nie zdaje sobie sprawy, że corocznie tysiące ludzi "nie dopilnowuje" swoich suk, powiększając systematycznie skalę bezdomności w Polsce.Nie rozumie chyba też, że zwierzęta kierują się instynktem i niemoc jego zrealizowania jest dla nich męczarnią. Zaproszono go do studia, aby rozważać min. problem bezpanskich psow, który trzeba rozwiązać, a Pan Poseł zamiast tego w pewien sposób propaguje jakze powszechne stwierdzenie - "w razie czego odda sie szczeniaczki w dobre rece..".. a potem szczeniaczki z tych "dobrych rak" trafiaja do schronisk.. i kolo sie zamyka. i jest dramat. cierpienie. eutanazje. gdzie tu logika? publicznie zniechceca sie Polakow do sterylizacji i liczy na to, ze liczba walesajacych sie po ulicach i umierajacych w schroniskach czworonogow sie zmniejszy? dla mnie to parodia. Co Wy myslicie? Jestem zbulwersowany glupota pana posla :angryy: Popieram sterylizacje i kastracje wszystkich psow niehodowlanych (moje suki niehodowlane sa wysterylizowane), uwazam, ze schroniska powinny sterylizowac wszystkie psy i pieniadze MUSZA w Polsce sie na to znalezc.... W Stanach jesli pies jest wystawiany i hodowlany to wlasciciel musi miec zaswiadczenie o tym przy sobie, zeby wejsc z nim np. do parku, gdzie wchodzic moga tylko wysterylizowane i wykastrowane zwierzeta. Kurcze przeciez sterylizacja zwierzęcia to nie aborcja czlowieka :angryy: p.s. tez uwazam, ze pies powinien stac sie "towarem drogim i luksusowym" -wtedy nie ladowalby na ulicach, ale kazdy medal ma dwie strony -pseudohodowle by sie wtedy rznozyly jak grzyby po deszczu... ...co robic? uczulac i uczyc, informowac i uswiadamiac... Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 -pseudohodowle by sie wtedy rznozyly jak grzyby po deszczu... Pseudohodowli juz jest pod dostatkiem :angryy: p.s. tez uwazam, ze pies powinien stac sie "towarem drogim i luksusowym" Ale nie kazdego byloby na niego stac albo nie kazdy chcialby wylozyc wieksza sume na psa ;) Jedno wyjscie byloby opodatkowanie kazdego psa, owszem, i w ogole kazdego wlasciciela psa obciazyc jakiemis dodatkowymi obowiazkami, jak w.w. chipowanie. Coz z takich poboznych marzen jesli n.p. UM Krakowa od roku 2008 zlikwidowal podatek za psa bo nie sposob bylo go od wszystkich wlascicieli wyegzekwowac. UM Krakowa sie po prostu poddal administracji, biurokracji, sadom, wiedzac i widzac ze starania i koszty wyegzekwowania podatku przewyzszaja kilkakrotnie same dochody z podatku. Quote
Mokka Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 A ja niedawno poznałam kolejna osobę, która wykastrowała swojego kilkuletniego psa ze względu na nadpobudliwośc seksualną. I patrząc na zmiany, jakie w nim zaszły, powtarza jedno - czemu ja tyle lat czekałam, tyle lat zmarnowałam :wallbash: . Wet jej kastrację odradzał twierdząc, że to okaleczanie i te sprawy. Teraz pies jest jak nowy, wyluzowany, nastawiony na pracę z przewodnikiem, zmieniły mu się priorytety i nastawienie do świata. Patiszon - pomysł na imprezkę agilitową znakomity. :lol: Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Wet jej kastrację odradzał twierdząc, że to okaleczanie i te sprawy.Kolejny konowal. Wiesz moze ktory to wet ? Gdzies na innym watku sugerowalam nowy watek z czarna lista dla wlasnie takich wetow. Konkretnie o wetow, ktorzy odradzaja kastracji/sterylki , bo niby "okaleczenie". Tacy weci powinni stracic uprawnienia lekarskie. Co za kretynski argument. Quote
Guciek Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):Ale bezrobotny z zona i trojka dzieci..... Albo samotna matka z dzieckiem ledwo wiazaca koniec z koncem... Jest wiele wiele rodzin , ktorych sytuacja finansowa nie poprawi sie znaczaco w ciagu nastepnych paru lat az tak zeby mozna bylo sciagnac z nich mandat. wellington napisał(a): Ale nie kazdego byloby na niego stac albo nie kazdy chcialby wylozyc wieksza sume na psa ;) Ale czy w Polsce jest obowiązek posiadania psa?:shake: Jeśli kogoś nie stać na utrzymanie zwierzęcia, zapewnienie mu podstawowych potrzeb - to po co go bierze? Nie ma na dziecie, a jeszcze psa bierze? O to właśnie chodzi, żeby pies nie był "towarem" dostępnym dla każdego. Nie stać Cię na utrzymanie = nie masz psa:diabloti: Quote
CHI Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 A przy OBOWIĄZKOWYM COROCZNYM szczepieniu na wściekliznę sprawdza się chipa i opłatę za psa... Dla płacących zniżka :razz:, niepłacący regulują na miejscu u weta, a wet ma podpisane z UM/UG, że nie szczepi psów nieopłaconych za za zebranie opłat ma procent...:razz: To taka moja radosna twórczość... A inna bajka, że znam ludzi, którzy by zapłacili te parę groszy, tylko jak mają się urwać z pracy (no bo kasy UM/UG to przeważnie 10-14) i jeszcze nie bardzo wiadomo gdzie to się płaci to olewają.... a u weta przynajmniej raz w roku to się bywa... Quote
shin Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 UM w Krakowie nie zniosl podatku, tylko oplate. Taka mala dygresja, bo denerwuje mnie, ze sie tego nie rozroznia. A zniosl, bo to problem calej Polski - niesciagalnosc. Majac jedna baze danych z prawdziwego zdarzenia, i majac zaczipowane wszystkie psy, sciagalnosc podatku poleci w Himalaje, bo zwyczajnie jest do kogo sie przyczepic. W chwili obecnej wyglada to tak: SM/Policja ma latac po parkach/skwerkach/osiedlach i polowac na kazdego upatrzonego psiarza, zeby sprawdzic, czy moze laskawie poszedl zaplacic. Po akcji zaczipowania kazdego burka: SM/Policja ma baze danych z wykazem kto zaplacil i grzecznie sle monity/puka do drzwi nieplacacych :evil_lol: Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Ale czy w Polsce jest obowiązek posiadania psa?:shake: Jeśli kogoś nie stać na utrzymanie zwierzęcia, zapewnienie mu podstawowych potrzeb - to po co go bierze? Nie ma na dziecie, a jeszcze psa bierze? O to właśnie chodzi, żeby pies nie był "towarem" dostępnym dla każdego. Nie stać Cię na utrzymanie = nie masz psa:diabloti: Tak myslisz Ty i tak mysle ja i pewnie wiekszosc tu na forum. Ale nie wszyscy :-( Nie zapominaj tez ze nie zawsze pies jest "brany" tylko czesto prezentem :angryy: UM w Krakowie nie zniosl podatku, tylko oplate. Taka mala dygresja, bo denerwuje mnie, ze sie tego nie rozroznia. Nie denerwuj sie :lol:. Moze to jest poludniowy dialekt ? Przeczytaj jak bylo : Podatek od posiadania psów - Biuletyn Informacji Publicznej Miasta Krakowa - BIP MK Podatek od posiadania psów W mieście Krakowie ustala się podatek od posiadania psów w wysokości 22,00 zł rocznie od każdego psa. Emeryci i renciści posiadający psa płacą podatek w wysokości 10,00 zł rocznie od każdego psa. Quote
shin Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):Nie denerwuj sie :lol:.Rany, zle sie wyrazilem, no :eviltong: Moze nie tyle mnie to denerwuje, co denerwuja mnie pozniej dlugie dyskusje pt. 'bo ja wiem lepiej, ze to jest podatek, a ty sie nie znasz' :roll: Moze to jest poludniowy dialekt ?Niech sobie bedzie i ruski akcent, ale o ile wiem, to podatek nawet na poludniu PL nie jest tym samym, co oplata. Jesli urzednicy nie stosuja sie do obowiazujacego prawa i ustalaja sobie wysokosc nieistniejacego podatku, to juz nie moja wina. Chociaz rownie dobrze mogliby ustalic, ze jest zakaz wyprowadzania luzem rozowych sloni w ciapki. Przeczytaj jak bylo : Podatek od posiadania psów - Biuletyn Informacji Publicznej Miasta Krakowa - BIP MK Podatek od posiadania psów W mieście Krakowie ustala się podatek od posiadania psów w wysokości 22,00 zł rocznie od każdego psa. Nie wiem z ktorego to jest roku, bo nie podaja [tylko, ze uchwala z 2000], wiec sie nie wypowiem, ale od 2008 w calej Polsce nie ma podatku od psa. Jest oplata. Ok, przegrzebalem ta strone i znalazlem [strone 'wyzej', ze tak powiem] ze od 1.01.2008 nie pobiera sie podatku ani oplaty za posiadanie psa. No, to przepraszam za pisanie o sloniach :eviltong: W kazdym razie, na innym watku juz pisalem - podatek zastapiono oplata, zeby gminy mogly wlasnie oplaty zniesc, jesli chca. Bo sciagalnosc jest smieszna, a gra nie jest warta swieczki, w wypadku, gdy nie ma bazy ile tych psow jest, i kto je ma. Quote
z_pastorowej_sfory Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):Kolejny konowal. Wiesz moze ktory to wet ? Gdzies na innym watku sugerowalam nowy watek z czarna lista dla wlasnie takich wetow. Konkretnie o wetow, ktorzy odradzaja kastracji/sterylki , bo niby "okaleczenie". Tacy weci powinni stracic uprawnienia lekarskie. Co za kretynski argument. A do tego takich wetow, ktorzy mowia: -dopuscic ja... beda pieski! Uwierzycie, ze polecany na moich terenach wet powiedizal mi o mojej adoptowanej bigielce z ropomaciczem, zeby dac ja pokryc w cieczce, i potem najwytzej sie bedzie leczyc... bo moze ropomacicze samo minie :angryy: Gdzie ta lista?? Wpisze tam dziada... Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 z_pastorowej_sfory napisał(a):A do tego takich wetow, ktorzy mowia: -dopuscic ja... beda pieski! Uwierzycie, ze polecany na moich terenach wet powiedizal mi o mojej adoptowanej bigielce z ropomaciczem, zeby dac ja pokryc w cieczce, i potem najwytzej sie bedzie leczyc... bo moze ropomacicze samo minie :angryy: Gdzie ta lista?? Wpisze tam dziada... Jeszcze jej nie ma :angryy: Quote
z_pastorowej_sfory Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Ok, przegrzebalem ta strone i znalazlem [strone 'wyzej', ze tak powiem] ze od 1.01.2008 nie pobiera sie podatku ani oplaty za posiadanie psa. No, to przepraszam za pisanie o sloniach :eviltong: W kazdym razie, na innym watku juz pisalem - podatek zastapiono oplata, zeby gminy mogly wlasnie oplaty zniesc, jesli chca. Bo sciagalnosc jest smieszna, a gra nie jest warta swieczki, w wypadku, gdy nie ma bazy ile tych psow jest, i kto je ma. U nas podatek jest, ale chip za to darmowy, a potem jest pismo ponaglajac i przyhcodzi goniec starzysta zebrac kase i juz :) ale to nie rozwiazuje problemu bezpanskich psow... Quote
Guest Mrzewinska Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 W Wejherowie na koszt miasta zachipowano psy. Straz miejska dostala czytniki. Sciagalnosc podatku wzrosla czterokrotnie, oplacilo sie. Program komputerowy do rejestracji psow i wlascicieli nie jest czyms kosmicznie trudnym. Jakos Zwiazek kynologiczny nie dostaje dotacji, a psy sa na koszt hodowcy tatuowane i jest dokumentacja kto ile wyhodowal. I starczy z oplat na urzednikow prowadzacych te zapisy. Jesli ktos wyhodowal poza przepisami, nie zglosil - psy są bezpapierowe. No to wystarczy rozporzadzenie, aby dokumentem wymaganym przy rejestracji i chipowaniu kazdego psa byla pisemna umowa kupna-sprzedazy. Z danymi sprzedajacego i kupujacego. Wystarczy, aby wiedziec, ile ktos pieseczkow wyprodukowal i uiscil oplaty od tzw stada hodowlanego. Czy kundelkow, czy rodowodowych. Dla tych, ktorych nie stac na kupno - jeszcze przez wiele lat wystarczyloby azylowych, wysterylizowanych i zachipowanych psow. Zofia Quote
shin Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):Jeszcze jej nie ma :angryy:To zrobcie :evil_lol: z_pastorowej_sfory napisał(a):U nas podatek jest, ale chip za to darmowy, a potem jest pismo ponaglajac i przyhcodzi goniec starzysta zebrac kase i juz :) ale to nie rozwiazuje problemu bezpanskich psow...Dobra, jeszcze raz: nie ma u was, u mnie, ani w ogole nigdzie w Polsce podatku od psa. Jezeli tak zostalo to okreslone przez urzednika, to jest to ewidentny blad, bo z dniem 1.01.2008 nie ma w Polsce podatku od posiadania psa, czyli urzednik od ciebie 'probowal wyludzic' kase powolujac sie na cos, co nie istnieje. Jest cos takiego jak oplata. Roznice, czemu oplata i skad to sie wzielo opisywalem w odpowiednim watku w dziale prawnym. Quote
Martens Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 z_pastorowej_sfory napisał(a): W Stanach jesli pies jest wystawiany i hodowlany to wlasciciel musi miec zaswiadczenie o tym przy sobie, zeby wejsc z nim np. do parku, gdzie wchodzic moga tylko wysterylizowane i wykastrowane zwierzeta. Mogę prosić o konkretny przepis i źródło wiedzy? Bo co ja już się nie naczytałam na dogo jak to prawie wszystkie państwa cywilizowane sterylizują obowiązkowo niehodowlane zwierzęta, a jak zaczęłam szukac konkretnych przepisów to nagle wyszło szydło z worka, że te państwa na palcach 1 ręki się dadzą wyliczyć i jeszcze palców zostanie :eviltong: I jak już jest bębnione od x stron - jak jakikolwiek podatek ma być ściągalny, skoro psy nie są oznakowane i zarejestrowane?? To jest podstawa do jakichkolwiek działań. Quote
z_pastorowej_sfory Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 martens zapytam dziewczyny, ktora mieszkala kilka lat w Stanach i musiala wykastrowac swojego beagla (rodowodowy ale nie wystawiany i niehodowlany przez to) z powodu przepisow, o konkrety zapis. ;) Quote
Guest Mrzewinska Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 W Kanadzie kupujac rasowego psa od razu informuje sie hodowce czy bedzie sie hodowac czy nie, jesli tak, to hodowca podejmuje decyzje o wystawianiu, kryciu - nabywca moze decydowac dopiero o swoich szczeniakach. Jesli kupuje sie nie w celach hodowlanych - w umowie obowiazek sterylizacji. Ale to sa przepisy organizacji kynologicznych, a nie ogolnokrajowe prawo. Zofia Quote
Guciek Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):Tak myslisz Ty i tak mysle ja i pewnie wiekszosc tu na forum. Ale nie wszyscy :-( Nie zapominaj tez ze nie zawsze pies jest "brany" tylko czesto prezentem :angryy: No właśnie - gdyby KAŻDY płacił za rozmnażane zwierzęta, musiał je oznaczać - po prostu wydać na nie więcej kasy niż to teraz jest - wtedy cena psów poszłaby w górę, dodatkowo nie byłyby dostępne tak jak bułeczki w klepie spożywczym - prezenty stałyby się nieco droższe, może bardziej przemyślane? [SIZE="1"]Albo to mój wieczny optymizm po prostu, a tak naprawdę nic się nie zmieni... Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 denerwuja mnie pozniej dlugie dyskusje pt. 'bo ja wiem lepiej, ze to jest podatek, a ty sie nie znasz' :roll:ale o ile wiem, to podatek nawet na poludniu PL nie jest tym samym, co oplata. U nas podatek jest, ale chip za to darmowyDobra, jeszcze raz: nie ma u was, u mnie, ani w ogole nigdzie w Polsce podatku od psa. Jezeli tak zostalo to okreslone przez urzednika, to jest to ewidentny blad, bo z dniem 1.01.2008 nie ma w Polsce podatku od posiadania psa, czyli urzednik od ciebie 'probowal wyludzic' kase powolujac sie na cos, co nie istnieje. Jest cos takiego jak oplata. Roznice, czemu oplata i skad to sie wzielo opisywalem w odpowiednim watku w dziale prawnym.No i kto tu nie chcial wywolac dlugiej dyskusji :cooldevi: ? Przejdzmy moze na obolus - kazdy wie o co chodzi :lol:. Do czarnej listy wetow konowalow sie zabiore dopiero - narazie mam ciut pilniejsze sprawy na glowie. Chetnie przyjme natomiast na pw juz pierwsze zgloszenia nazwisk wetow , ktorzy zasluguja na proskrypcje. Quote
shin Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 wellington napisał(a):No i kto tu nie chcial wywolac dlugiej dyskusji :cooldevi: ?Ale cytuj tak, zeby widac bylo, ze raz tlumaczylem, a zaraz mi ktos wyskoczyl, ze u nich jest PODATEK :diabloti: Bede sie czepial tego podatku, ktory nie istnieje, a tylu dogomaniakow go placi, tak samo, jak kastracji, ktora ma same plusy :diabloti: Do czarnej listy wetow konowalow sie zabiore dopiero - narazie mam ciut pilniejsze sprawy na glowie. Chetnie przyjme natomiast na pw juz pierwsze zgloszenia nazwisk wetow , ktorzy zasluguja na proskrypcje.Ja bym tylko uwazal, i najlepiej, zeby osoby twierdzace, ze vet to konowal, podawaly swoje nazwisko [i tak na dogo jest taki wymog] i opis, co sie stalo. Bo rzucac blotem to latwo, a pozniej to bloto zmyc z niewinnego - ni da rady. Quote
wellington Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Ja bym tylko uwazal, i najlepiej, zeby osoby twierdzace, ze vet to konowal, podawaly swoje nazwisko [i tak na dogo jest taki wymog] i opis, co sie stalo. Bo rzucac blotem to latwo, a pozniej to bloto zmyc z niewinnego - ni da rady Dlatego tez nie chce tego robic pochopnie. Mozna tez, tak jak na czarnych kwiatkach, podac tylko poczatek numeru tel., i dodac miejscowosc plus inicjaly konowala , oraz opis + ew. date zdarzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.