Jump to content
Dogomania

Kielce-tajne psy z dymińskiego obozu przetrwania.ADOPTUJ=URATUJ!


Recommended Posts

Posted

Dziś wydobyłam staruszka ŁAPĘ z kieleckiego schronu-po zaledwie 1 mięcznym pobycie pies nie do poznania-skóra i kości,słaniał się na nogach,bez przerwy by pił wodę i jadł wszystko bez umiaru.W domu zasnął jakby czymś straszliwie zmęczony-to pierwszy wieczór...rokowanie wyjdzie z tego-jest tylko psem wykończonym przez schronisko:diabloti:
Hołd dla LINSSI -za transport psiaka do domu


w tym schronie podobno nie wolno robić zdjęć-a każdy z aparatem jest
traktowany jak szpieg:cool1:

oto pozostałe psy(nieliczne)które udało mi się cyknąć
ICH ADOPCJA na WAGĘ ICH ŻYCIA ,więc nie pozostawiaj tych zdjęć obojętnie...
obiecuję że wydobędę ze schronu więcej informacji o każdym psie,który ma szansę być stamtąd zabranym/adoptowanym

DAJCIE IM SZANSĘ NA PRZEŻYCIE...!
(fotki bez jakichkolwiek informacji,już samo robienie zdjęć jest niemile widziane a cóż dopiero wypytywanie o psy:p)

1.pies na łańcuchu przy budzie,przy budynku biura.Bardzo przyjazny,machał z daleka ogonem i rwał sie do człowieka.Wysokość ponad kolana.Biedak wesoła psina na łańcuchu bez kontaktu z człowiekiem:shake:
2.obok niego (na prawo)jest piękny(na oko do 5lat)ONEK na łańcuchu-z zachowania szczekająco-stróżujący(fotek brak)




Posted

2.konecki kilkuletni pies,łagodny względem ludzi,zsocjalizowany,do adopcji od ręki(na koneckiej ulicu od kilku lat-pilnie szukamy mu domu,choćby DT-stan zdrowia "jako taki")






3.suka(prawdopodobnie)z boksu Miśka(info brak-na oko młoda,w dobrej formie)

Posted

wrzucam fotki "po kolei" bo wczoraj zasnełam z laptopem(tak mi wchodzą zdjęcia...)

pies-staruszek ,którego wczoraj zabrałam ma temperaturę,biegunkę,ledwo chodzi,rzuca się na jedzenie i pije litry wody,sika również litrami...śpi non stop ,jest wykończony...
nie trzeba być weterynarzem(badania krwi w poniedziałek by wykluczyć poważne choroby)żeby stwierdzić że,by doprowadzić w m-c psa do takiego stanu(odwodnienia?)trzeba się postarać...:angryy:

fotki które tu wrzucam to zaledwie kilka psów i to zdecydowanie zdrowsze jednostki(powiedzmy 1 na 5 w boksie)które wyściubiły nos na zewnątrz...lub miały na to jeszcze siłę jak i na to by pomachać ogonem

reszta-totalna apatia

odp:żeby coś tu zmienić musiałoby być pospolite ruszenie na schron
ja jako jednostka będą ich nękać w pojedynkę dopóki to pomoże choć jednemu psu...coż taki mój los:diabloti:

Posted

4.jak na zdjęciu-mała,kanapowa psina...urocza(aż jej oczy wychodzą na widok człowieka:-()




5.pies w typie asta(?)przyjazny do ludzi(do zwierząt nie wiem,był sam w boksie)




6.zrezygnowany spory pies ze zbiorówki(brak info-2 forki)



7.kolejny mały niepozorny pies(stan dobry więc-nowy:p)

Posted

basia0607 napisał(a):
Czy jest w Kielcach jakas organizacja prowierzęca, ktora mogłaby wziąść w obronę psy z tego schroniska ?

jest toz i oddział vivy(o innych nie wiem)
doskonale zdaję sobie sprawę,że tragedię wszystkich zwierząt tam trafiających może zakończyć tylko zdecydowana zmiana funkcjonowania schroniska-ja osobiście "ich wolno nie wolno" mam w d...i będę tam jeździć w sprawie adopcji psów,jak tylko będę miała chętnego...

tylko prawda jest taka ,że warunki tam panujęce wykańczają zwierzęta i prawie każdy stamtąd kwalifikuje się do leczenia zaraz po adopcji...
...a wystarczyłoby aby psy miały dostęp do wody(!!!)i jedzenia(więcej niż 3 łapki na dobę)oraz były po kwarantannie szczepione-wirusowe....

Posted

Kobix!
Dzięki Twojemu wątkowi wraca sprawa schronu w Kielcach!
Wklejam wątek,który umarł śmiercią naturalną- a szkoda,bo nie było nikogo,kto ciągąłby tą sprawę.
Ciotki z dogo też jakoś nie rzuciły się na pomoc-ale może teraz przyszedł dobry czas,aby zacząć działać?
http://www.dogomania.pl/forum/f28/schron-kielce-mini-goldenka-gafa-odeszla-za-tm-czy-inne-tez-odejda-31124/
Kobix!
Potrzebne są osoby,które tak jak "Pro Animals"-w przypadku Olkusza-będą pilotować sprawę do końca!;)

Posted

[quote name='epe']Kobix!
Dzięki Twojemu wątkowi wraca sprawa schronu w Kielcach!
Wklejam wątek,który umarł śmiercią naturalną- a szkoda,bo nie było nikogo,kto ciągąłby tą sprawę.
Ciotki z dogo też jakoś nie rzuciły się na pomoc-ale może teraz przyszedł dobry czas,aby zacząć działać?
http://www.dogomania.pl/forum/f28/schron-kielce-mini-goldenka-gafa-odeszla-za-tm-czy-inne-tez-odejda-31124/
Kobix!
Potrzebne są osoby,które tak jak "Pro Animals"-w przypadku Olkusza-będą pilotować sprawę do końca!;)
epe nie zdołałam prześledzić całego wątku(mam na dodatek problemy z dgm)ale porównując warunki sprzed 3lat(2006) i podejście pracowników schroniska nic się nie zmieniło(te same warunki,ten sam brak wody,te same chore,wychudzne psy).I personel nie mogący wyjść z podziwu że ktoś się fatyguje po psa...jakby było oczywiste że mają tu siedzieć aż do śmierci:diabloti:

moja osobista uwaga:mają na stanie zadziwiająco mało psów,w porównaniu ze statystykami...odp "mają bardzo dużo adopcji":evil_lol:
między bajki można włożyć że tam psy czekają...na adopcję:diabloti:

Posted

prześledziłam cały kielecki wątek schronu-i choć lżej mi nie jest-jestem pełna podziwu dla heroicznej walki jaką prowadziła o każdego psa Andzia69-efektem było życie wielu psów...
wnioski z obserwacji psów i warunków tam panujących mam identyczne :diabloti:
zadziwiająca niezgodność stanu faktycznego psów(dobrze utrzymanych-tzn.nowych)oraz brak psów starych(ze starego wątku)dają do myślenia:cool3:
psow jest za mało jak na liczbę przyjmowanych (z mojego miasta jest to ok.40 rocznie)

Posted

nie zakładałabym nowego wątku wiedząć że istnieje stary:cool3:
będę jeździć do schronu w sprawie koneckiego miśka,więc prawdopodobnie będą nowe zdjęcia...

Posted

Nie chcę aby ktos pomyslal , że sie wychwalam ale mam coś do powiedzenia. W Elblagu bylo tak samo. Urząd miasta Toz, inspekcja wet, uwazała , ze schronisko prowadzone jest bez zarzutu. Ja jednak wiedziałam, że jest inaczej. Pomalutku, cierpliwie pukalam od drzwi do drzwi. twierdzono , że sie czepiam , że psuję dobry wizetunek schroniska.
Zrozumialam, że nie tędy droga. Zmnienilam taktykę. Udało sie . Teraz ci co mnie krytukowali poklepują. Sukces ma wielu ojców ale to nic. najważniejsze jest, że schronisko przyjeli animalsi/ zainteresowalam ich problemem/ . Powiem jedno. Można dużo zmienić. Nie trzeba pospolitego ruszenia ale madrej taktyki i cierpliwości. Dodam , że jestem prez. Stowarz. mającego w statucie Obronę Praw Zwierząt

Posted

Basiu!
Widocznie potrafisz pozytywnie na ludzi wpływać:loveu:
Nie wiem jak jest w Kielcach,ale o ile pamiętam wpisy ze starych wątków kieleckich,to szefowa TOZ w Kielcach,jest jakoś zależna i boi się wychylać,czy coś takiego:-(
Dziewczyny powinny jeszcze raz przypomnieć,jak to u nich jest,że nikt na serio i do końca nie drąży sprawy!
A co one mogą? Psy wyciągać pojedynczo /jak w Olkuszu/ i cichcem fotki robić:-(

Posted

basia0607 napisał(a):
Czy jest w Kielcach jakas organizacja prowierzęca, ktora mogłaby wziąść w obronę psy z tego schroniska ?


organizacja prozwierzęca na E. się wzięła i nic nie wskurała!:angryy:

dajcie spokój - to nie prywatne schronisko, nie należące do żadnej organizacji pro czy nie - zwierzęcej! ani marszałka, ani wojewody, ani Gosiewskiego ani innych urzędasów nic nie obchodzi co sie dzieje z tymi psami!!!

urzędasy powiedzieli, że jak sobie założymy schronisko to wtedy mozemy przystąpic do przetargu na przyjmowanie psów - koniec dyskusji i już!!!

te psy są skazane na śmierć albo na łańcuch - większego wyboru nie mają:shake:

to schronisko pod patronatem urzędu miasta a oni mają w dupie to co tam się dzieje...nawet nie chce mi się już o tym pisać, bo szkoda mi nerwów - wszystko już było na moim wątku i powtarzać nie będę bo to nie ma sensu:-(

jak powiecie jak mamy wyadoptować te psy, które już czekaja na dom poza schronem i czekają po parę miesięcy albo dłużej, jak zachęcić innych do pomocy ( a nie walczyc z całym światem w parę osób na 200000 miasto), jak zmienic chorą świętokrzyską mentalność...to wtedy możemy myśleć co z psami ze schronu...

na dzień dzisiejszy ani Kobix, ani my w Kielcach, ani w okolicznych miastach wiele nie pomożemy bo...jesteśmy zapchani po uszy albo wyzej psami do adopcji, które jakos do adopcji isć nie chcą...

pisałam juz gdzieś - na odbiór po wyroku czeka 4-5 chartów - nie mamy żadnych info o nich oprócz tego, ze te psy są i czekają u kłusowników na to, zeby je odebrać - pytam - gdzie? za co?...nikt nie zaoferował w tym temacie pomocy...to co dopiero mówić o schorowanych, z podejrzeniem nerwowej postaci nosówki psach z naszego schronu...gdzie je dawać? za co leczyć?


ja wysiadam z tego pociagu...niestety:-(

Posted

Schronisko Elblaskie należy do Urzędu Miasta. Pracowników zatrudnia MPO.
Mnie wszyscy mowili, zebym dała sobie spokój bo kierowniczka ma ogromne plecy i nic nie zrobie. Ja przy pierwszym spotkaniu z prezydentem miasta spytalam o jakich plecach mi mówiono.
Urzędowo co cztery lata na prosbę organizacji prozwierzęcych urząd musi oglosic konkurs lub przetarg. Sęk w tym aby znależć organizacje , ktora podejmnie sie tego zadania. Organizacja musi być prężna , posiadać swoje fundusze . Ale to na końcu. Najpierw dowody zaniedbań.

Posted

basia0607 napisał(a):
Schronisko Elblaskie należy do Urzędu Miasta. Pracowników zatrudnia MPO.
Mnie wszyscy mowili, zebym dała sobie spokój bo kierowniczka ma ogromne plecy i nic nie zrobie. Ja przy pierwszym spotkaniu z prezydentem miasta spytalam o jakich plecach mi mówiono.
Urzędowo co cztery lata na prosbę organizacji prozwierzęcych urząd musi oglosic konkurs lub przetarg. Sęk w tym aby znależć organizacje , ktora podejmnie sie tego zadania. Organizacja musi być prężna , posiadać swoje fundusze . Ale to na końcu. Najpierw dowody zaniedbań.


"tego zadania",tzn.masz na myśli wygranie przetargu na prowadzenie schroniska przez organizację prozwierzęcą,czy dobrze rozumiem.Oraz wcześniejsze podważenie wiarygodności konkurencji?

na to jest problem-bo chyba żadna org.nie ma w planach odbcia/przejęcia/prowadzenia kieleckiego schronu:shake:

Posted

Szkoda Kobix!
W Krakowie xchron jet prowadzony przez TOZ- a kielecki TOZ nie podjąłby się tego?
Tylko bezsilnie rozkłada ręce? Brak tam ludzi operatywnych?

Posted

żeby przystąpić do przetargu trzeba mieć...schronisko!!! teren pod schroniskiem jest własnością PUK i na pewno nikomu tego nie odda w dzierżawę!

więc nie ma żadnej szansy na przejęcie prowadzenia schronu - zapomnijcie...no chyba, że wybudujemy kolejny schron...wtedy możemy przystąpić do przetargu oferując niższe stawki itd.

  • 2 weeks later...
Posted

jutro miał być zabierany -do domu.na lepsze życie z człowiekiem,bez ulicy-dziś dowiedziałam się że nie żyje...

po raz kolejny zawiodłam,nie zdążyłam,nie pomogłam,nie zapomnę
mam dość

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...