Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W poznańskim schronisku czeka starszy smutny pan - ofiara świątecznych porządków :angryy: . Znaleziony na ulicy , błąkający się i smutny . Jest coraz bardziej smutny . Niestety , to że jest miły , stęskniony za ludźmi , uwielbia pieszczoty nic nie znaczy ponieważ to cane corso - a to przecież straszna rasa . Już nawet miał mieć domek i kochającą panią ale pan dowiedział się od "znawcy rasy" , że cc to odblokowany kałasznikow , którym bawi się dwulatek:stop: no i domek odpłynął ....... Nikt z nim nie chodzi na spacerki , nie bawi się z innymi psami - bo to pies morderca i nikt nie będzie ryzykował .........
Zbieramy pieniądze na hotelik - już jest umówiony , przyjmie "potwora" - tam wyjdzie z kojca , pobiega - ale nadal będzie samotnym starszym panem .
Hotelik na skraju Puszczy Noteckiej 40 km od Poznania wspaniałe tereny do spacerów - może ktoś odwiedzi go , zobaczy , pokocha , bo widać , że w schronisku usycha . Jest najedzony , ma czystą budę i pełną michę - tak po wielkopolsku ale brakuje tego czego CC potrzebują najbardziej - swojego człowieka .CC to wielkie przytulasy bezgranicznie zapatrzone w swojego pana , swoją rodzinę nawet "swoje" koty są dla nich kochane .
Ponieważ nie umiem wkleić zdjęć (jestem starszą panią - prawie babcią ) wklejam link do zdjęć - nie wklejam - konkurencja nie wchodzi

Posted

Czy nikt nie chce starszemu panu dać domu . To naprawdę wspaniałe psy
- ma zapewniony pobyt w hoteliku , brakuje kasy na dziesięć dni pobytu i można by zapewnić mu miesiąc pobytu . Wtedy informacje o psie będą dokładniejsze . Piesio dzisiaj jest kastrowany , więc problem pewnej możliwej nadpobudliwości odpada .
PODNOSZĘ - niech tu Ktoś zagląda

Posted

Z tymi miłośnikami jest tak sobie ..... Zbieramy pieniądze na hotelik , kasy nie ma , schron w Poznaniu miał go wykastrować i w poniedziałek do fajnego hoteliku ale KASA ,KASA,KASA - mamy zapewniony pobyt przez 10 dni - co dalej ? Pies w Poznaniu siedział sam w boksie , schron nic na jego temat nie może powiedzieć . Właśnie dla tego zbieramy na hotelik .... Sorki za chaos w wypowiedzi ale to błędne koło bezradności .
Ja mimo , że mam łysonia i małe puchate to na innym forum siedzę w CC i tam jest cisza ...

Posted

Podnoszę sama siebie z oślim z uporem :cool1: . O tego glutka będę walczyć bo nie powinien spędzić następnych lat w schronie . Czy mamy czekać aż stanie się psychopatycznym szkieletem .
Ten pies może być wspaniałym przyjacielem przez następne kilka lat , nie czekajmy aż trzeba będzie mu szukać domu do spokojnej śmierci .

Posted

Bazarek na spłatę długu za Szelmę w hoteliku, no i na szanse dla większej ilości psich istnień:

http://www.dogomania.pl/forum/f99/sweterek-srebrny-pierscionek-na-splate-dlugu-szanse-dla-kolejnych-cc-do-16-02-a-131321/#post11771831

Posted

Najnowsze wiesci:loveu:


No to jestem i nie wiem od czego zacząć . Zacznę tak - jest cuuuudowny.
Spacer w mieście , ruchliwa ulica - ok
Mijane psy - bez problemu ok
Mijani ludzie ,rowery , samochody - ok
Pięknie chodzi na smyczy , równo i przy nodze ,do samochodu wszedł bez problemów i jechał tak jak by całe życie tak podróżował.
Pojechaliśmy zaraz do weta i stwierdził że : pozostałości po jajkach ok , ładnie się goi , oczy to problem podwiniętej powieki i prawdopodobnie dobrze byłoby wykonać zabieg . PIES POZWALAŁ ZAGLĄDAĆ SOBIE W USZY , ZĘBY , OCZY I ....... obraził się na weta , udawał głuchego !!! Nie reagował na nic , cmokanie , kulane po podłodze kulki karmy , grzechotanie kubka z karmą . Diagnoza - nie słyszy - taaak usłyszał moją córkę i delikatny szelest opakowania od psich ciastek . Na to wet wziął jedno ciacho schował w zaciśniętej pięści i dał do powąchania . Ramziu bezbłędnie podszedł do piąchy z ciastkiem , szturchnął nosem i ciastka nie dostał więc się obraził , uniósł honorem , odwrócił tyłkiem do weta i tak już został do końca rozmowy - obrażony i honorowy .
Karina z hoteliku przypadła mu do gustu , trochę był zdziwiony , że zostaje ale oporu nie stawiał.
W obcowaniu z człowiekiem (nawet moim TZ - jacy oni do siebie byli podobni ) zero agresji - zupełna klucha .
Jutro zapoznanie z koleżanką eurazjerką o dopasowanie do grupy spacerowej a jeżeli okaże się bezproblemowy prawie stały wybieg .
Z innych wiadomości - kolejna osoba z alegro zgłosiła się do mnie , tym razem z Poznania .
Teraz słowo o schronie . Miło , sprawnie , bezproblemowo . Na odejście oprócz szczepień i to dość rozbudowanych został odrobaczony i zakonserwowany przeciwko pchłom i innym lokatorom . Szacun.
Oczywiście kaganiec i kantarek nie były do niczego potrzebne

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...