Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 11.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapłacz,
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to jeszcze za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz,
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz,
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i - przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się w koło,
ale nie w górę;
patrz nisko
i - może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
on wróci...
Choć może w innym futerku

Somka


  • Posted

    Daria trzymaj się, wiem jak Ci ciężko, bo ja niestety przerabiałam to już 2 razy... Teraz też łza mi się w oku zakręciła, bo pomimo, że osobiście Somy nie znałam, to darzyłam wielką sympatią tą olbrzymkę w yorkowym świecie. A jak to kiedyś jeden bardzo mądry wet powiedział "nieludzkie jest przedłużanie zwierzęciu życia na siłę". Podjęłaś słuszną decyzję, Soma miała u Ciebie dobre życie, wypłacz się bo to nieuniknione i na swój sposób pomaga i miej świadomość, że to nie był wyrok tylko przysługa.

    Posted

    i miej świadomość, że to nie był wyrok tylko przysługa

    no właśnie wyrok to był w wypadku Tiny
  • poza tym że była stara nic jej nie było:-(
    Podjęłaś dobrą decyzje Teraz Soma już nie cierpi i czeka tam na ciebie
    Trzymaj się:calus:

  • Posted

    Daruś, nie płacz.
    Pamiętaj, że zrobiłaś to dla niej, że Somka już się nie męczy, tylko śpi w spokoju.
    Ona zawsze będzie w twoim sercu i to jest najważniejsze.
    Zrobiłaś to, co dla niej było najlepsze.

    Posted

    Niedziela pierwszy snieg za oknem..tak go nie chcialam czyzby czulam ze z pierwszym sniegiem cos sie stanie..nie wiem..
    od wieczora soboty widzialam ze Ty zle sie czujesz przyszlas z spaceru, spacer za duzo nawet powiedziane bylas tylko na jednym siku..
    jak weszlas tak zostalas w tym jednym miejscu lezec..na tym chodniku miedzy kuchnią a pokojem chcialas byc blisko nas..balam sie o Ciebie czy przezyjesz te noc..:-(
    rano pomerdalas ogonkiem..wstalas jak pokazalam kolczatke..wiedzialas ze wybieramy sie na dwor.Zejscie jak i wejscie po schodach bylo dla Ciebie ogromnym wysilkiem..
    wiedzialam juz ze przegralismy z chorobą Twoj oddech byl przyspieszony, spojowki blade,jezyk blady..krew znow Cie zalewala..polozylas sie i tak lezalas do poludnia..
    Dzis (poniedzialek) mial nastapic ten dzien.. ale stalo sie inaczej..po 14:00 wstalas nagle i widzialam w Twych oczach strach..stalas a ja nie wiedzialam co chcesz podalam Ci miske z woda
    nie chcialas..objelam Cie i trzymalam... lapki przednie zaczely Ci sie rozjezdzac..z moja pomoca usiadlas i nagle widze ze sie napinasz... mruczysz..wiem ze Cie boli..Twoje oczy..balas sie a ja razem z Toba ze to juz w tym momencie.. ze za chwile.. podjelam decyzje nie bede patrzec jak cierpisz..zadzwonilam po nasza wetke..miala byc za 20 minut..mielismy dla siebie ostatnie 20 minut..:placz::placz:
    tulilam Cie mowilam ze kocham, kochamy, bedziemy pamietac..za chwile nie bedziesz cierpiec..teraz wiem ze zapomnialam Cie przeprosic za chwile kiedy Ci ublizylam w slowie czy nawet w czynie..dziewczyny male sie z Toba zegnaly..ja rowniez..wylam nad Toba a Ty bylas juz spokojna tylko czasem Twoj oddech byl inny..mialam chwile zwatpienia odwolac ten telefon..co ja robie ale po chwili znow spojrzenie na Ciebie i mowie, nie, nie zasluzylas na to by umrzec w cierpieniach..przyszla wetka..Ty pomachalas ogonkiem do niej spojrzalas na nią..Twoj pan mowi ze w ten sposob wiedzialas ze przyszla Ci pomoc..Livka warczala na pania wet, Pipi sie schowala za mną..ostatnie chwile..trzymalam Cie za lapke..Ty glowe mialas polozoną na lapkach..odwrocilas sie jedynie jak dostalas 2 zastrzyk w pupke, zabolalo..a pozniej wetka wygolila Ci lapke nawet nie wiem chyba zalozyla cos w rodzaju wenflonu..powiedziala : papa piesku spij dobrze, ja wzielam Twoją glowe w moja strone, polozylas mi ją na rece drugą glaskalam Ci glowe i mowie spij dobrze malenka juz nic nie bedzie Cie bolec..i zasnelas....jest mi ciezko..ze musialam podjac te decyzje ale z drugiej strony wiem juz nie cierpisz..Twoja choroba wygrala z nami niestety..nigdy nie chcialam bys mialą taką smierc..zyczylam Ci lekkiej w snie..ale to bylo niemozliwe..twoje male dziewczynki patrzyly zdziwione jak rozpaczam..nigdy mnie takiej nie widzialy..Sloneczko moje zostalas z nami myslami..i nie tylko..jestes tam w miejscu ktore pokochalismy..bedzie Ci tam dobrze..czekaj na nas..i pilnuj..bylas psem wiernym, grzecznym ulozonym wbrew temu co mowia o rotkach..twoje male dziewczynki kochalas, mogly Ci wybierac z miski, ja moglam nawet z Twojego pyszczka, nigdy nie pokazalas zebow..
    i za to chce Ci tutaj podziekowac ..bedziemy tesknic za Tobą..spij malenka i snij o nas...
    dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie piekne wiersze..slowa otuchy np od Klaudii czy Uli..madre slowa ktore w takich chwilach sa potrzebne..:placz::placz::placz:

    Posted

    sama płakałam czytając to, nie wyobrażam sobie nawet co będzie za jakiś czas kiedy D odejdzie skoro płacze nawet czytając o śmierci pieska którego nie znałam:shake:
    Nie obwiniaj się o to że jej nie przeprosiłaś za ostre słowa ona wie że zawsze ją kochałaś i będziesz kochać

    Posted

    Wszystko co chcę powiedzieć wydaje mi się takie marne...
    Tak mi przykro...

    Pomogłaś jej, a ona za to ci na pewno dziękuje...

    Myślę że jest tam gdzieś koło ciebie, bo przecież niebo dla psa to być blisko swojego pana...

    Posted

    Tego co napisałaś nie da sie przeczytać jednym tchem, łzy zalewaja oczy, ze nic nie widać na monitorze.
    Nic tu nie mozna więcej dodać.
    Trzymaj się Daria wiedząc, że ona tam jest teraz szczęśliwa i wolna od bólu i cierpienia.

    Posted

    Somka
    [*]miała takie życie i tyle miłości jakie każdy pies powinien mieć...ogromną miłością jest pozwolić psu odejść i przerwać cierpienie,Daria bardzo współczuje i myślami jestem z Wami...

    Posted

    Daria Skarbie ONA już nie cierpi nic ją nie boli,biega tam radośnie szczekając za tym co nam jeszcze nieznane,to co zrobiłaś podejmując tak trudną decyzją okazałaś jak bardzo ją kochasz,skróciłaś jej męki!!!Utrzymując ją przy życiu w takich mękach było by egoistyczne..była to decyzja pełna miłości i szacunku.
    Czas zaleczy rany,póżniej spojrzysz na to inaczej..spokojniej.Będzie dobrze!!!My tu jesteśmy,będziemy Cię wspierać..pamiętaj Daruś Somka już nie cierpi....

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...