kiniaaa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Daria, jesteśmy z Tobą! Trzymaj się! :( Somka [*] Quote
dysia-u Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 my ci nie pozwolimy smucić sie w samotności tylko nie znikaj z dogo pozwoliłaś jej odejść to dopiero miłość Quote
Marzena* Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku Somka Quote
*kleo* Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Daria trzymaj się, wiem jak Ci ciężko, bo ja niestety przerabiałam to już 2 razy... Teraz też łza mi się w oku zakręciła, bo pomimo, że osobiście Somy nie znałam, to darzyłam wielką sympatią tą olbrzymkę w yorkowym świecie. A jak to kiedyś jeden bardzo mądry wet powiedział "nieludzkie jest przedłużanie zwierzęciu życia na siłę". Podjęłaś słuszną decyzję, Soma miała u Ciebie dobre życie, wypłacz się bo to nieuniknione i na swój sposób pomaga i miej świadomość, że to nie był wyrok tylko przysługa. Quote
Princess_York Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Nawet mi łzy same lecą :( . Soma Quote
Yorkomanka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 i miej świadomość, że to nie był wyrok tylko przysługa no właśnie wyrok to był w wypadku Tiny poza tym że była stara nic jej nie było:-( Podjęłaś dobrą decyzje Teraz Soma już nie cierpi i czeka tam na ciebie Trzymaj się:calus: Quote
Nati28 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Bardzo mi przykro [*] [*] Trzymaj sie! Quote
*Agnieszka* Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Daria przykro mi:( [*],trzymaj sie kochana!podjelas sluszna decycje Quote
chrupcia Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Zrobiłaś co mogłaś Daria .... Somka [*] Quote
Yoko2009 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 [*]Soma [*] śpi teraz spokojnie Daria trzymaj się, zrobiłaś co mogłaś dla niej najlepszego Quote
XdamianX Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Biedna Somcia.. Tak bardzo, bardzo współczuję.. Niech sie pani trzyma. Dobranoc. Quote
dagos1 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Daruś, nie płacz. Pamiętaj, że zrobiłaś to dla niej, że Somka już się nie męczy, tylko śpi w spokoju. Ona zawsze będzie w twoim sercu i to jest najważniejsze. Zrobiłaś to, co dla niej było najlepsze. Quote
karkakarka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Hej. Jak będziesz miała czas i ochotę to zajrzyj tu nas, choć na chwilę... [*] Soma Quote
megi82 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Jak się czujesz?Kochana jakby co,to pisz do nas-jesteśmy z Tobą Quote
Pegaza Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Niedziela pierwszy snieg za oknem..tak go nie chcialam czyzby czulam ze z pierwszym sniegiem cos sie stanie..nie wiem.. od wieczora soboty widzialam ze Ty zle sie czujesz przyszlas z spaceru, spacer za duzo nawet powiedziane bylas tylko na jednym siku.. jak weszlas tak zostalas w tym jednym miejscu lezec..na tym chodniku miedzy kuchnią a pokojem chcialas byc blisko nas..balam sie o Ciebie czy przezyjesz te noc..:-( rano pomerdalas ogonkiem..wstalas jak pokazalam kolczatke..wiedzialas ze wybieramy sie na dwor.Zejscie jak i wejscie po schodach bylo dla Ciebie ogromnym wysilkiem.. wiedzialam juz ze przegralismy z chorobą Twoj oddech byl przyspieszony, spojowki blade,jezyk blady..krew znow Cie zalewala..polozylas sie i tak lezalas do poludnia.. Dzis (poniedzialek) mial nastapic ten dzien.. ale stalo sie inaczej..po 14:00 wstalas nagle i widzialam w Twych oczach strach..stalas a ja nie wiedzialam co chcesz podalam Ci miske z woda nie chcialas..objelam Cie i trzymalam... lapki przednie zaczely Ci sie rozjezdzac..z moja pomoca usiadlas i nagle widze ze sie napinasz... mruczysz..wiem ze Cie boli..Twoje oczy..balas sie a ja razem z Toba ze to juz w tym momencie.. ze za chwile.. podjelam decyzje nie bede patrzec jak cierpisz..zadzwonilam po nasza wetke..miala byc za 20 minut..mielismy dla siebie ostatnie 20 minut..:placz::placz: tulilam Cie mowilam ze kocham, kochamy, bedziemy pamietac..za chwile nie bedziesz cierpiec..teraz wiem ze zapomnialam Cie przeprosic za chwile kiedy Ci ublizylam w slowie czy nawet w czynie..dziewczyny male sie z Toba zegnaly..ja rowniez..wylam nad Toba a Ty bylas juz spokojna tylko czasem Twoj oddech byl inny..mialam chwile zwatpienia odwolac ten telefon..co ja robie ale po chwili znow spojrzenie na Ciebie i mowie, nie, nie zasluzylas na to by umrzec w cierpieniach..przyszla wetka..Ty pomachalas ogonkiem do niej spojrzalas na nią..Twoj pan mowi ze w ten sposob wiedzialas ze przyszla Ci pomoc..Livka warczala na pania wet, Pipi sie schowala za mną..ostatnie chwile..trzymalam Cie za lapke..Ty glowe mialas polozoną na lapkach..odwrocilas sie jedynie jak dostalas 2 zastrzyk w pupke, zabolalo..a pozniej wetka wygolila Ci lapke nawet nie wiem chyba zalozyla cos w rodzaju wenflonu..powiedziala : papa piesku spij dobrze, ja wzielam Twoją glowe w moja strone, polozylas mi ją na rece drugą glaskalam Ci glowe i mowie spij dobrze malenka juz nic nie bedzie Cie bolec..i zasnelas....jest mi ciezko..ze musialam podjac te decyzje ale z drugiej strony wiem juz nie cierpisz..Twoja choroba wygrala z nami niestety..nigdy nie chcialam bys mialą taką smierc..zyczylam Ci lekkiej w snie..ale to bylo niemozliwe..twoje male dziewczynki patrzyly zdziwione jak rozpaczam..nigdy mnie takiej nie widzialy..Sloneczko moje zostalas z nami myslami..i nie tylko..jestes tam w miejscu ktore pokochalismy..bedzie Ci tam dobrze..czekaj na nas..i pilnuj..bylas psem wiernym, grzecznym ulozonym wbrew temu co mowia o rotkach..twoje male dziewczynki kochalas, mogly Ci wybierac z miski, ja moglam nawet z Twojego pyszczka, nigdy nie pokazalas zebow.. i za to chce Ci tutaj podziekowac ..bedziemy tesknic za Tobą..spij malenka i snij o nas... dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie piekne wiersze..slowa otuchy np od Klaudii czy Uli..madre slowa ktore w takich chwilach sa potrzebne..:placz::placz::placz: Quote
dysia-u Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Daria tym co napisałaś zrobiłaś dziure w sercu, tyle łez się wylało płaczemy razem z toba Quote
megi82 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 trzymaj się kochana dobrze,że byliście przy niej...to dla jej dobra jesteśmy z Tobą Quote
Yorkomanka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 sama płakałam czytając to, nie wyobrażam sobie nawet co będzie za jakiś czas kiedy D odejdzie skoro płacze nawet czytając o śmierci pieska którego nie znałam:shake: Nie obwiniaj się o to że jej nie przeprosiłaś za ostre słowa ona wie że zawsze ją kochałaś i będziesz kochać Quote
karkakarka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Wszystko co chcę powiedzieć wydaje mi się takie marne... Tak mi przykro... Pomogłaś jej, a ona za to ci na pewno dziękuje... Myślę że jest tam gdzieś koło ciebie, bo przecież niebo dla psa to być blisko swojego pana... Quote
Yoko2009 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Tego co napisałaś nie da sie przeczytać jednym tchem, łzy zalewaja oczy, ze nic nie widać na monitorze. Nic tu nie mozna więcej dodać. Trzymaj się Daria wiedząc, że ona tam jest teraz szczęśliwa i wolna od bólu i cierpienia. Quote
Paulinka10 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Somka [*]miała takie życie i tyle miłości jakie każdy pies powinien mieć...ogromną miłością jest pozwolić psu odejść i przerwać cierpienie,Daria bardzo współczuje i myślami jestem z Wami... Quote
*Agnieszka* Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Daria Skarbie ONA już nie cierpi nic ją nie boli,biega tam radośnie szczekając za tym co nam jeszcze nieznane,to co zrobiłaś podejmując tak trudną decyzją okazałaś jak bardzo ją kochasz,skróciłaś jej męki!!!Utrzymując ją przy życiu w takich mękach było by egoistyczne..była to decyzja pełna miłości i szacunku. Czas zaleczy rany,póżniej spojrzysz na to inaczej..spokojniej.Będzie dobrze!!!My tu jesteśmy,będziemy Cię wspierać..pamiętaj Daruś Somka już nie cierpi.... Quote
Karolina. Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 No i się popłakałam... Nic więcej nie jestem w stanie napisać, przepraszam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.